Dodaj do ulubionych

OWOCE A SHOH TZU?

05.09.09, 15:33
Witam!
Mój mały 3 miesięczny piesek uwielbia owoce (maliny, truskawki) jak
i warzywa a szczególnie pomidora. Czy są jakieś przeciwwskazania co
do podawania w nagorde czy w malutkiej ilości ich? Bo wiem że
winogorn stanowczo nie można dawać, może czegoś jeszcze?
Obserwuj wątek
          • tenshii Re: OWOCE A SHOH TZU? 09.09.09, 00:58
            CEBULA

            Niszczy czerwone krwinki powodując anemie.Już 2 plasterki cebuli tygodniowo powodują zatrucie takiej ilości hemoglobiny,że organizm nie otrzymuje tyle tlenu ile potrzebuje.Zabronione jest podawanie cebuli w każdej postaci i błędne jest myślenie,że cebula gotowana psu nie szkodzi.
            Jeśli już pies zjadł cebule obserwujmy czy nie pojawią sie następujące objawy;
            -nadmierne dyszenie
            -przyspieszone bicie serca
            -osłabienie
            -bladosć błon śluzowych dziąseł.
                  • tenshii Re: OWOCE A SHOH TZU? 09.09.09, 22:55
                    Wiesz, ja nie napisałam, że cebula powoduje śmierć.
                    Mój poprzedni pies przez kilka dni chodził z PĘKNIĘTĄ wątrobą i ja po 13 latach z nim nie byłam w stanie zauważyć, że aż tak cierpi, bo po prostu tego nie okazywał.
                    Dlatego ośmielam się twierdzić, że nie jesteś w stanie zaobserwować u swojego psa anemii lub nieprawidłowego działania organów wewnętrznych tylko na podstawie jego zachowania, wyglądu czy kondycji.
                    Więc lepiej zadbaj o sprawę i zrób psu wyniki krwi...
                    A hodowca - nawet najlepszy - weterynarzem nie jest (no chyba, że ukończył studia na danym kierunku).
                    • swientoszek Re: OWOCE A SHOH TZU? 10.09.09, 11:52
                      Przykro mi, ale mój pies regularnie chodzi do weterynarza :) i jedyne co mu dolega to problemy ze stawami. Więc mam pewność, że wszystko jest oki. Ma regularne badania, dokladnie nie wiem jakie, ponieważ tata z nim chodzi. Ja jestem spokojna, tylko mnie dziwi. A czosnek? Przecież działa pozytywnie na układ odpornościowy.
                      • tenshii Re: OWOCE A SHOH TZU? 10.09.09, 12:04
                        Na ludzki układ odpornościowy, nie psi.
                        Sama napisałaś, że badań krwi nie miał.
                        Trochę się gubisz w zeznaniach ;) No ale cóż.... Trzeba jakoś obronić swój upór ;)
                    • danikkay Re: OWOCE A SHOH TZU? 10.09.09, 21:12
                      tenshii napisała:

                      > Wiesz, ja nie napisałam, że cebula powoduje śmierć.
                      A i owszem- powoduje. Podanie psu dużej ilości cebuli powoduje poważną
                      niedokrwistość, a co za tym idzie śmierć przez uduszenie.
                      Świentoszku, z całym szacunkiem, ale wybacz- ja w bajki nie wierzę. Owszem, pies
                      karmiony systematycznie cebulą przyzwyczaja się do mniejszej ilości krwinek
                      czerwonych, a jego organizm po prostu wzmaga erytropoezę. To i ludzi na pewną
                      dawkę arszeniku można uodpornić ;) Jednak cudów nie ma- dobrze się to skończyć
                      nie może.
          • semi-dolce Re: OWOCE A SHOH TZU? 10.09.09, 14:45
            Bezpieczna ilość zależy od wagi psa. Ja też podaje, zwłaszcza zimą, niewielkie
            ilości czosnku. Niemniej wiem, że jesli podam zbyt dużo, może się to skonczyc
            źle. A żeby sprawdzić, czy pies nie ma anemii - a nawet lekka anemia utrzymujaca
            się przez długi czas, mimo braku poczatkowych objawów zewnetrznych, może w końcu
            zaowocowac ciężkimi chorobami - należy wykonać badanie krwi. Zresztą badania
            krwi należy wykonywać kontrolnie co około pół roku, bez względu na kondycję psa.
            To, że po psie nic nie widać tak naprawdę niewiele znaczy.
            • swientoszek Re: OWOCE A SHOH TZU? 10.09.09, 17:04
              Raz też piszesz do mnie jak do faceta a raz jak do kobiety :D Peknieta wątroba? A żółć sie nie wylała i nie wyszło zakarzenie.
              Dowiedziałam sie od rodziców, że mial gdy zaczęły sie problemy ze stawami.
                  • tenshii Re: OWOCE A SHOH TZU? 10.09.09, 20:57
                    Żył. Kilka dni.
                    Miał raka. Po operacji żył pół roku, po czym dostał przerzuty do organów wewnętrznych, co okazało się właśnie w ten dzień, w którym zaniemógł całkiem. Wezwany do domu weterynarz zbadał psa, pies zwymiotował krwią, został uśpiony.
                    Diagnoza weterynaryjna: pęknięta wskutek przerzutów wątroba.
                    Widzisz, nie potrafię w Tobie jednego zrozumieć.
                    Uważasz, że dużo wiesz o psach, tymczasem nie znasz podstawowych zasad żywienia, a także pozytywnych metod szkolenia psa, i jest dla Ciebie normalnym to, że psa trzeba szkolić sprawiając mu ból bo inaczej nie da rady.
                    I tak strasznie się przy tym wszystkim upierasz, że pewnie nawet nie pomyślałaś, że być może warto to sprawdzić i zrobić psy wyniki z krwi.
                    Pobieranie krwi nie jest specjalnie inwazyjne, rzekłabym że nie jest wogóle inwazyjne, a samo jej badanie niewiele kosztuje.
                    Na Twoim miejscu trochę bym się zmartwiła i chociaż próbowała sprawdzić czy aby faktycznie mojemu psu nic nie jest, albo przynajmniej przestałabym podważać pewnie udowodnione fakty.
                    Ale Ty oczwywiście wolisz twierdzić, że pies leczony na stawy ma zdrową wątrobę czy inne narządy wewnętrzne.
                    Zastanawiam się nawet, czy na te stawy pies nie dostaje czasami sterydów, które również ten stan mogą pogorszyć...
                    Cóż...

                    Zresztą nie ja to sobie wymyśliłam:
                    www.healthypet.com/library_view.aspx?id=133
                    www.peteducation.com/article.cfm?c=0+1306+1448&aid=1350
                    itd itp
                    • swientoszek Re: OWOCE A SHOH TZU? 10.09.09, 21:45
                      Przykro mi z powodu Twojego psa. Mój pies ma chore stawy i traci czucie w tylnich łapach, nie ma czucia w ogonie. Nie twierdze, że nie masz racji. Twierdze, że to nie zdarza się w 100% przypadkach. Szkoda, że myslisz, że mój pies był wychowywany poprzez zadawanie bólu. zmartwie się nikt nigdy nie podniósł na niego ręki, nikt nigdy nie zrobił mu krzywdę, umie sporo bo długo z nim pracowalismy i ze smakołykami, nauczył sie chodzic na smyczy z obrożą, bo czesto z nim chodziliśmy, ani nie karalismy ani nie nagradzaliśmy. Ja nie mogę zrozumieć czemu twierdzisz, że mój pies nie ma prawa być zdrowy, jest zdrowy, je, pije nie ma żadnych problemów. Trudno, kończe tą dyskusje ponieważ chyba zeszla z toru. Przepraszam, jeżeli w jakikolwiek sposób uraziłam, chciałam pokazac, że Twoja teoria nie sprawdza się 100%.
                      • tenshii Re: OWOCE A SHOH TZU? 10.09.09, 21:53
                        Ale Ty nadal nie chcesz zrozumieć, że nie możesz twierdzić, że to nie szkodzi Twojemu psu dopóki nie zrobisz mu aktualnych badań krwi.
                        Zresztą nie tylko ja Ci to mówię.
                        Nie możesz wnioskować o jego zdrowiu na podstawie jego obecnej kondycji.
                        Anemię poznaje się po wynikach krwi.
                        Dlatego powinniście zaprzestać podawania psu cebuli i czosnku, i zrobić mu badania krwi.
                        Nigdzie też nie napisałam, że bijecie psa. Mówię tylko o tym o czym napisałaś w wątku o nauce chodzenia.
                        • kaya252 Re: OWOCE A SHOH TZU? 11.09.09, 09:23
                          wtrace sie..zgadzam sie z tenshii.ona wie bardzo duzo waznych rzeczy o psach i
                          osobiscie cokolwiek niepokojacego mnie przeczytam, szukam potwierdzenia u weta a
                          nie udaje ze jest ok.bo pies nie powie,nie okaze ze go cos boli.to tak jak
                          rozwijajacy sie rak u ludzi.zazwyczaj nie ma dolegliwosci na poczatku,a jak sie
                          go wykryje to juz jest za pozno.wiec bezsensowne takie upieranie sie.skoro
                          cebula szkodzi tzn ze ktos tego z palca nie wyssal...
                          • swientoszek Re: OWOCE A SHOH TZU? 11.09.09, 09:44
                            Ja rozumiem co chcecie mi powiedzieć :) Tylko mówie, nie każda teoria jest prawdziwa w 100% przypadkach, jeżeli po 9 latach jedzenia cebuli i czosnku nic nie jest to czemu jeszcze dwa mają zaszkodzić. Może to strasznie zabrzmi, ale moj pies już ledwo wstaje w lato, a co w zime? To jest aktualny najwazniejszy problem, by przezył zime, by mógł chodzic.
                            • tenshii Re: OWOCE A SHOH TZU? 11.09.09, 12:06
                              A ta dalej swoje.
                              Ale my Ci nie doradzamy poddania psa testom sprawności fizycznej podczas których mógłby sobie jeszcze bardziej uszkodzić stawy, tylko zwykłemu badaniu krwi. Przecież nie stanie mu się krzywda jak podczas jednej z tych częstych kontroli weterynaryjnych lekarz pobierze mu trochę krwi i sprawdzi, czy pies nie ma anemii.
                              Być może za jego obecny stan odpowiedzialna jest właśnie również anemia.
                              Może jest słaby nie tylko z powodu chorych stawów ale również niesprawności organów wewnętrznych. Powinnas sobie zdawać sprawę jakie następstwa ma anemia prawda?
                              Mówisz o niesprawdzonej teorii a sama nie chcesz jej sprawdzić. Nie masz potwierdzenia tego, że Twój pies jest zdrowy bo aniemii NIE DA SIĘ rozpoznać BEZ takiego badania. Swoim uporem robisz krzywdę własnemu psu, nie nam.
                              Zresztą co za problem odstawić cebulę i czosnek z jego diety? Czy tylko tym się żywi? Nie. Nie zrobi mu różnicy brak cebuli. A jeśli ją lubi to trudno - mój pies jest alergikiem i nie może jeść NIC prócz swojej karmy i owoców. A zapewniam Cię, że lubi mnóstwo różnych rzeczy i z chęcią by się nimi posilała.
                              Dla jej zdrowia jednak ich nie dostaje.
                              Smutne ale konieczne.
                              • swientoszek Re: OWOCE A SHOH TZU? 11.09.09, 16:06
                                Mojemu psu specjalna karme gotujemy, nigdy nie dostawał suchej karmy, a raz na miesiac dostaje puszke, jak np. zabraknie karmy. Kiedy zaczęły się problemy ze stawami miał wszystkie badania jak ci juz mówiłam, gdyby powtórzenie ich było potrzebne weterynarz by je zalecił nie sądzisz? A tymczasem wysyłają go na lasery . Ufam mojemu weterynarzowi.
                                • tenshii Re: OWOCE A SHOH TZU? 11.09.09, 16:28
                                  A weterynarz wie, że pies je cebulę i czosnek? Stawy nijak się mają do organów wewnętrznych.
                                  Wiesz, znam taki przypadek, że na ostry dyżur przywieziono psa w bardzo ciężkim stanie. Zrobiono mu badania krwi i lekarz zadał głupie pytanie, tak po prostu "co pan nakarmił tego psa wątróbką z cebulą?". I to głupie pytanie okazało się najprawdziwiej prawdziwe, bo faktycznie oboje na kolację zjedli taki specjał właśnie.
                                  Bez weterynarza pies nie doczekałby rana.
                                  Więc porozmawiaj z weterynarzem na temat cebuli i jej wpływu.
                                      • marika1413 Re: OWOCE A SHOH TZU? 15.09.09, 21:23
                                        mam wrażenie jak by tenshii biła głową w mur . Niestety są ludzie którzy nie
                                        uznają nigdy twoich racji bo są najmądrzejsi na świecie . Dobry przykład podałaś
                                        z arszenikiem powszechnie wiadomo ,że to jedna z najsilniejszych trucizn .
                                        Jednak osoba faszerowana nie wielkimi dawkami od dziecka mogła by się spierać z
                                        nami ,że arszenik nie truje przecież jemu nic nie jest .Tak samo jest z psem
                                        świętoszka uodpornił się na truciznę którą jest faszerowany. Czy psu nic nie
                                        jest? czy nie ma skutków długotrwałego podawania trucizny? Odpowiedź wszyscy
                                        znamy,.Dla niektórych posiadanie racji jest ważniejsze od zdrowia psa . Każdy
                                        prawdziwy miłośnik , który miał by za priorytet zdrowie swojego pupila a nie
                                        swoje ambicje ,już dawno na wiadomość, że przez tyle lat porcjował psu truciznę
                                        przeprowadziłby na wszelki wypadek morfologie koszt 7-8zł niż się głupio upierał
                                        , choć by nawet dla udowodnienia ,że nie mamy racji by je nam pokazał .Ale ona
                                        tego nie zrobi bo wie w głębi duszy ,że nie ma racji ale się do tego nie przyzna
                                        . Ja u mojej wesołej ,żywiołowej suni zauważyłam trzy tygodnie po porodzie
                                        wyciek z pochwy gdybym go nie zauważyła do głowy by mi nie przyszło ,że coś może
                                        jej dolegać.Suka miała prawo jeszcze się oczyszczać .Dla pewności zrobiliśmy USG
                                        macica czysta ale by mieć pewność że wszystko jest w porządku, zrobiliśmy
                                        morfologie zapłaciłam głupie 7zł wynik miałam w przeciągu 5 minut i okazało się
                                        że sunia ma silny stan zapalny . Gdybym poprzestała na USG pewne bym o tym nie
                                        wiedziała, dostała antybiotyki,zrobiliśmy jej posiew na wszelki wypadek ,co
                                        tydzień kontrowaliśmy morfologie czy antybiotyki działają , wczoraj mieliśmy
                                        ostatnią morfologie kontrolną Maja jest zdrowa a ja mam czyste sumienie ,że nic
                                        nie zaniedbałam .A PRZECIEŻ MOGŁAM SIĘ UPRZEĆ ŻE SUKA JEST ZDROWA A WYCIEK 3 TYG
                                        PO PORODZIE JEST NORMALNY czasem warto zadać sobie pytanie : czy na pewno mam racje?
                                        nikt z nas nie jest nieomylny bo wszyscy jesteśmy ludźmi
                                        a JEŚLI KOMUŚ LEŻY NA SERCU DOBRO PSIAKA TO MU ZROBI BADANIA A AMBICJE
                                        POSIADANIA ZAWSZE RACJI SCHOWA DO KIESZENI
                                        • swientoszek Re: OWOCE A SHOH TZU? 15.09.09, 21:34
                                          Hm... tenshii nie jest dla mnie autorytetem. A marika chyba niezbyt uwaznie czytasz ponieważ po pierwsze jestem kobietą :) a ;po drugie pies mial badania krwi, które wyszły dobrze, jest pod stała kontrolą weterynarza ze wzgledu na leczenie stawów i lekarz wie o jego diecie. Sądzę, że gdyby podzielałbym zdanie tenshii kazałby zaprzestać podawania psu cebuli i czosnku. Nie lece na łeb na szyje do weterynarza, ponieważ pies idzie tam w sobote i porozmawiam z weterynarzem czy kolejne badania krwi mimo dobrego wyniku ostatniego są wskazane by je powtórzyć. Nie chce ujawnic? Nie trzymam badań psa sprzed dwóch lat, nawet swoich tak długo nie mam :) Zamiast linczowac mnie wysłuchajcie moich argumentów. Przypominam, że pies był u dwoch róznych wterynarzy i obydwoje nie wskazali zmiany diety. Pozdrawiam :)
                                          • tenshii Re: OWOCE A SHOH TZU? 15.09.09, 21:49
                                            Cóż.
                                            Ponownie gratuluję weterynarza.
                                            I śmiem wątpić że był u dwóch.
                                            Nie masz żadnych argumentów oprócz swojego uporu.
                                            A badanie dwa lata temu przeszło już do takiej historii jak dinozaury.
                                            EOT
                                              • swientoszek Re: OWOCE A SHOH TZU? 15.09.09, 21:59
                                                Czemu wątpisz? Bo tylko mozesz mieć racje? Heh śmieszne. Dziękuję za życzenia :) mój pies jeszcze dużo pożyje i przykro mi, że Ci pojechałam po ambicji :) Powodzenia z własnym ego :)
                                                • marika1413 Re: OWOCE A SHOH TZU? 16.09.09, 03:07
                                                  dziewczyno ty nikomu nie jedziesz po ambicji,jedynie sama sobie wiesz jest
                                                  takie stare przysłowie jak dwóch ci mówi jesteś pijany to nie dyskutuj tylko
                                                  kładź się do łózka a ty sie właśnie upierasz że jesteś trzeźwa. Może zmień weta
                                                  jeśli jest nieprofesjonalny może właśnie stopniowe trucie psa mogło wprowadzić
                                                  zmiany w stawach ,porażenie mięśniowe itp.Powinno cie to zastanowić Mówisz ,że
                                                  psiak jest pod stałą kontrolą a potem twierdzisz że ostatnią morfologie robiłaś
                                                  mu 2 lata temu co to za kontrola?.Pies bierze leki warto sprawdzić jak się
                                                  odbijają . Ciężko przy wizycie pobrać krew i poczekać 5 minut na wynik, wet ci
                                                  nie proponował to sama powinnaś dopilnować by to zrobił ? Wiesz jak bym myślała
                                                  twoimi kategoriami to pewnie wylewała bym teraz łzy po mojej suni .Ja
                                                  natychmiast po przeczytaniu tego postu wzięłabym psa na gruntowne badania a nie
                                                  czkała do wizyty ale to twój pies szczerze współczuje mu odpowiedzialnej
                                                  właścicielki. Ciekawe czy swoje dzieci też tak byś traktowała jeszcze nie
                                                  umierasz to do soboty poczekasz -parodia
                                                  • tenshii Re: OWOCE A SHOH TZU? 16.09.09, 07:39
                                                    Nie mówiąc o tym, że dla mnie żadnych argumentem nie jest "bo piesek lubi ten smak i inaczej nie zje".
                                                    Jakby mój pies jadł to co lubi to już dawno byłby łysy i wszędzie miałby porozdrapywane krwawe rany.
                                                    Ale co tam! Ważne że je co lubi.
                                                    Moja ambicja nie została naruszona - wręcz przeciwnie - widzę, że w porównaniu z niektórymi ludźmi ambitnie podchodzę do posiadania psa i się nim odpowiednio zajmuję. To miłe. Dzięki pani S...
                                                  • swientoszek Re: OWOCE A SHOH TZU? 16.09.09, 12:46
                                                    Hm.. widze, że nie może dla Was byc wyjątków od reguły? Pies chodzi na lasery. Problemy ze stawami ma ponieważ, to genetyczne u owczarków niemickich. Póki obudwaj weterynarze twierdza, że wszystko jest ok czemu mam nie wierzyć? Czemu mam wierzyc ludziom, których w życiu nie widzialam i nie wiem kim są. Jakbym wierzyła we wszystko co jest na forach to moj pies już od 11 lat by nie zył według Was, a mimo to zyje więc wybaczcie, póki jest pod opieka weterynaryjną nie posłucham Was.
                                                  • swientoszek Re: OWOCE A SHOH TZU? 16.09.09, 12:53
                                                    I jeszcze jedno, ubliżaniem mi jaką złą właścicielką jestem nie pomożecie, a tylko zniechecicie do rozmowy. Nie można tak tłumaczyć, nie sluchacie moich argumentów. Nie zalezy Wam na psie tylko na waszej racji. Jeżeli twierdzicie, że wterynarz jest niepowazny i nieprofesjonalny to przykro mi, ale on leczy psy rasowe z wystaw i jest bardzo polecany. Raz mówicie, że hodowca to nie weterynarz i nie wie co mowi, ale jak potem weterynarz mówi to samo mówicie, że jest do kitu. Szukacie byle jakiego powodu. skoro tenshii sie tak zegna i nie może to ja się pożegnam :) zegnam i życze by Wam kiedyś ludzie umieli lepiej wyjasnić swoje poglądy bez obrazania i mówienia, że jest sie katem dla własnego psa.
                                                  • tenshii Re: OWOCE A SHOH TZU? 16.09.09, 13:12
                                                    Wiedza o chorobach stawów nie jest równoznaczna z wiedzą dietetyczną.
                                                    Dlatego stawy Twój lekarz może leczyć nawet i psom z zagranicy, bo w tym jest dobry, ale może nie potrafi wyleczyć zwykłej niestrawności - żołądek to nie staw.
                                                    Dlatego stworzono specjalności.
                                                    Może porozmawiaj z psim dietetykiem?
                                                  • tenshii Re: OWOCE A SHOH TZU? 16.09.09, 13:05
                                                    Wiesz dlaczego?
                                                    Dlatego, że nikt nie zaleca Ci podawaniu psu preparatów medycznych niewiadomego pochodenia. Nikt nie zaleca otwierania psu brzucha i wycinania organów wewnętrznych. Nikt nie zaleca ogolenia psa na łyso. Nikt nie zaleca wysłania psa za ocean celem badań.
                                                    Nikt nawet nie zaleca Ci odstawienia psu mięsa, które jest podstawowym składnikiem pokarmowym psa.
                                                    Wiele osób, w tym osoby z wykształceniem weterynaryjnym (tutaj), zaleca Ci odstawienie durnej cebuli, bez której psia dieta potrafi doskonale się obyć (i nijak do tego się mają argumenty o tym, że psu smakuje - psom smakuje wiele rzeczy, których jeść nie powinny).
                                                    Ba! Wiele osób zaleca Ci zrobienie najzwyklejszego, bezpiecznego i taniego badania krwi, którego pies nie miał już od dwóch lat.
                                                    Wszyscy mówią tutaj, że cebula pogarsza jego stan - nie zabija, dlatego żyje aż 11 lat.
                                                    Mało tego, podałam Ci linki do zagranicznych stron weterynaryjnych.
                                                    To nie jest nasz wymysł. Cały świat weterynaryjny trąbi o tym wokoło, ale tylko Twój weterynarz ma rację. I opierasz to tylko i wyłącznie na podstawie argumentu, że to my się mylimy.
                                                    A Twój weterynarz to również tylko człowiek i może sam powinien się dokształcić.
                                                    Mam obecnie wspaniałego weterynarza, ale NIGDY nie pozostawiam mu wolnej ręki i zawsze chcę żeby wyjaśnił mi jak najwięcej. Na szczęscie on każe podejmować decyzję mi, nie podejmuje jej sam.
                                                    Gdybym tak jak Ty zdawała się 100% na zdanie jednego weterynarza, moja suka dawno byłaby po szczeniakach i obecnie przyjmowała niebezpieczne zastrzyki hormonalne. Dzięki Bogu mam swój rozum i codziennie się dokształcam, biorąc pod uwagę różne zdania. Staram się empirycznie sprawdzić co może być lepsze, a co gorsze. Czytam, szukam, pytam i słucham. Mój pies łysiał - typowy objaw atopowego zapalenia skóry. Nie było to dla mnie jednak przeszkodą na przeprowadzenie testów na niedoczynność tarczycy.
                                                    Jesteś okropnie uparta, ale najgorsze w tym wszystkim jest to, że na zlość mamie odmrażasz sobie uszy. Na złość psu, kosztem jego zdrowia, próbujesz udowodnić swoje racje bez medycznych podstaw, które my posiadamy.
                                                    Poświęć jeden dzień i poczytaj inormacje na temat działania cebuli na psi organizm, na stronach całego świata. I nie mów, że to jedynie nasze przypuszczenia.
                                                  • marika1413 Re: OWOCE A SHOH TZU? 16.09.09, 17:36
                                                    > dwaj weterynarze twierdza, że wszystko jest ok czemu mam nie wierzyć?
                                                    ja bym tu zadała pytanie dlaczego mam im wierzyć że wszystko jest ok jeśli nie
                                                    zrobili gruntownych badań? Mają cudowny wzrok który prześwietla zwierze? Mój
                                                    wet jak mowie mu przy szczepieniu ,że pies jest całkiem zdrowy to on żartuje ,że
                                                    nie był by tego pewny ,na takiego to może wygląda .Po prostu nikt nie jest
                                                    wstanie stwierdzić że wszystko jest ok nie przeprowadzając kontrolnych badan. A
                                                    tego nie zrobiłaś dawno .Zostawmy temat stawy, jeśli trafiłaś do dobrych
                                                    specjalistów to niech się nimi zajmą. Wytłumaczę ci to najprościej jak można
                                                    niech ortopeda zajmie się stawami a stan zdrowia sprawdź u internisty.Powiedz mi
                                                    tak szczerze gdyby gdybyś się czuła osłabiona a ortopeda światowej sławy
                                                    powiedział ci że wszystko z twoim zdrowiem ok ,to byś mu uwierzyła ? czy
                                                    poprosiła internistę by skierował cie na wyniki czy nie masz np anemii , czy
                                                    niedoboru magnezu .
                                                    > Hm.. widze, że nie może dla Was byc wyjątków od reguły?
                                                    są już ci daliśmy przykład z arszenikiem nie których nie truje i co zjadła byś go?
                                                    Czemu mam
                                                    > wieżyc ludziom, których w życiu nie widziałam i nie wiem kim są.
                                                    Czy my każemy ci wierzyć na słowo? Podparliśmy się medycznymi argumentami a po
                                                    za tym nie mówimy ci mamy racje i koniec ! Mówimy zrób badania za 7zł i sprawdź
                                                    ,że mamy słuszność.No i co za problem powiedzieć :ok nie wiedziałam że cebula
                                                    szkodzi to zrobię te badania i zobaczymy czy faktycznie macie racje a przy tym
                                                    się upewnię czy nie szkodzę mojemu psu . Przy najmniej ja bym tak zareagowała
                                                    jeśli ktoś wytknął by mi, że nie mam racji .
                                                    Mówisz ,że nie umiemy ci wytłumaczyć, jak mamy to zrobić jak do ciebie nic nie
                                                    dociera ?Nie zastanawiasz się nad słusznością naszych wypowiedzi tylko z góry
                                                    zakładasz że cie okłamujemy.
                                                    A przecież cały czas apelujemy -sprawdź
                                                    Skoro jesteś pewna ,że masz racje to właśnie nam udowodnij !Wydaj 7zł zrób
                                                    morfologie skopiuj nam wynik i pozamykaj nam gęby.
                                                    WTEDY UDOWODNISZ SWOJĄ TEZĘ, ŻE CEBULA I CZOSNEK NIE SZKODZI.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • swientoszek Re: OWOCE A SHOH TZU? 26.09.09, 10:36
                                                    Wiem, że rzekomo temat jest zakonczony. Ale nie chce by ludzie mi przypieli metke osoby, która nie dba o psa. Byłam u różnych wterynarzy i nikt nic cnegatywnego o mnie nie powiedział. Pokaże Wam strone internetową i jej zcytat co każdy wtereynarz mi mówi i nie podejmuje żadnego leczenia. Oto ten cytat:

                                                    "Jeżeli zwierzę systematycznie jest karmione cebulą w małych ilościach, możliwy jest przebieg bezobjawowy, z laboratoryjnie widoczną niezbyt nasiloną anemią. W tych przypadkach pies/kot nadrabia ubytek krwi zwiększoną produkcją krwinek czerwonych w szpiku kostnym."

                                                    Zwierze samo sobie radzi z tą niewielka anemią, nie jest potrzebna ingerencja człowieka lub leki.
                                                    Cytat pochodzi ze strony internetowej:
                                                    www.ziz.psy24.pl/art.php?art=314
                                                    Mam nadzieje, że już nikt nie będzie myślał, że źle zajmuje się psem lub przechodze obojętnie tego, że może mu się coś stać.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka