Dodaj do ulubionych

po doktoracie ... to wez sie do roboty obiboku!!!

28.05.07, 01:38
Habilitacja zaraz po doktoracie to zart chyba. Najpierw pojezdz do roznych osrodkow naukowych,
zobacz, sproboj nowych rzeczy to bedziesz mial jakies pojecie. Potem stworz cos oryginalnego. A w
Polsce od razu byle odwalic jakies barachlo i habilitacja sie nalezy i pieniadze od nas wszystkich i
status spoleczny.
Obserwuj wątek
    • harry1973 Re: po doktoracie ... to wez sie do roboty obibok 28.05.07, 01:59
      super, chciałbym bardzo. tyle, że w biznesie dostanę jakieś 5-6 razy więcej.
      osobiście nie przeliczam życia na kasę. ale moja żona, mój syn, czy potencjalna
      córka nie musi być dokładnie taka sama, jak ja. pojawia się zatem pytanie - czy
      egoistycznie jechać na "zachód" i ciągnąć rodzinę zarabiając (o ile w ogóle się
      tam dostanę) 2000 euro, czy zapewnić im jakiś w miarę przyzwoity byt tutaj?
      im dłużej żyję, tym bardziej dochodzę do wniosku, że ktoś, kto zajmuje się
      nauką, powinien być sam. bez obciążeń.
      • niewyspany77 Re: po doktoracie ... to wez sie do roboty obibok 28.05.07, 02:32
        > im dłużej żyję, tym bardziej dochodzę do wniosku, że ktoś, kto zajmuje się
        > nauką, powinien być sam. bez obciążeń.

        Abstrahujac - mam wrazenie ze u nas po porstu nie byloby problemem robic duze
        pieniadze na nauce, nawet jesli bylaby to "zafajdana humanistyka" ;) Temat tzw
        "koryta" byl wiele razy walkowany ba doktorantach i na nfa i pewnie w wielu
        miejscach o ktorych nie wiem.

        Inna historia ze mlodzi jak juz zrobia tego doktora i znajda jakas bezpieczna
        posadke to popadaja w marazm, bo wszyscy im mowia ze jak sie wychyla to ich na
        habilitacji koncertowo udupia. W najbardziej pojeb* w tym kraju jest to, ze
        mlodzi daja sie zaszantazowac ("na pana/i miejsce jest wielu chetnych") i sami
        sie nie cenia.
        • krysiulka Re: po doktoracie ... to wez sie do roboty obibok 29.05.07, 08:19
          > habilitacji koncertowo udupia. W najbardziej pojeb* w tym kraju jest to, ze
          > mlodzi daja sie zaszantazowac ("na pana/i miejsce jest wielu chetnych") i sami
          > sie nie cenia.

          Ja myślę, że to obecnie się zmienia, niejeden zakład jest już zmuszony do robienia "łapanki" doktorantów, poza tym mnóstwo ludzi wyemigrowało i raczej marnie widzę szansę ich powrotu. Reasumując - podejrzewam, że sytuacja znormalnieje nieoczekiwanie i bardzo szybko ;)
          A autora wątku wyśmiewam za błędy ortograficzne - na tym forum nie wypada ich robić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka