Dodaj do ulubionych

czy doktorat z nauk technicznych nie przyda się ?

26.12.08, 15:22
w życiu zawodowym pozaakademickim?
Tak mi powiedział prezes jednej z firm. Twierdzi, że dr nie daje
praktycznej wiedzy, ktora moznaby wykorzystac w przemyśle.
Co o tym myślicie?
Mowil mi tez ze na uczelni pracuja sami ludzie, ktorzy do niczego
się nie nadają (ofiary) i żyją tylko na koszt panstwa, zarabiajac o
wiele za duzo w stosunku do ich przydatnosci, wiedzy i umiejętności
i ze w zadnej firmie w tym kraju nie zarobiliby najnizszej krajowej
za takie nicrobienie.
Obserwuj wątek
    • marionaud_1 Re: czy doktorat z nauk technicznych nie przyda s 27.12.08, 12:31
      Myślę, że to raczej szanowny pan prezes ma problem z odpowiednio
      wysoką samooceną. I generalnie ze zrozumieniem tego, czym zajmuje
      się środowisko badawcze. A wystarczy przejrzeć zasoby prac
      badawczych z chemii, w tym doktorskich bronionych na niezłych
      uczelniach, aby zobaczyć jak wiele z nich jest związanych z
      konkretnymi zagadnieniami ze świata przemysłu (obok innych,
      oczywiście). Jeśli jesteś "chemikpolibuda" to popatrz na wydziały
      chemii na dobrych polibudach i wyrób sobie własne zdanie - po co ci
      zdanie prezesa!
      • chemzer Re: czy doktorat z nauk technicznych nie przyda s 09.02.09, 21:15
        Problem z samooceną?
        Nie znając osoby raczej nie da się tego z pewnością stwierdzić.
        Ale odnosząc się do tematu.

        Doktorat jako dwie literki przed nazwiskiem mogą dać pewną przewagę w niektórych
        sytuacjach. Ale naprawdę o sukcesie decydują predyspozycje osobowe. Człowiek
        który nie jest komunikatywny, kreatywny, pracowity, obojętnie jaki nie miał by
        tytuł nie osiągnie sukcesu, szacunku w realnej pracy (poza uczelnią). I te kilka
        dodatkowych lat spędzonych na uczelni nie da w praktyce zbyt wiele. Jeżeli
        spędzi się te lata wyłącznie na tzw. "pracy naukowej" to można zapomnieć o
        łatwym wdrożeniu się w realia gospodarki.
        Mówię tu głównie o kierunkach technicznych, ścisłych, gdzie tzw. praktyka
        decyduje o sprawności w pracy, a wiedza jest zawężona do ściśle określonego
        profilu firmy.
        Z mojego doświadczenia wynika że w realnej pracy 95% czasu zajmują kwestie
        właściwej organizacji pracy, zarządzania ludźmi,własnym czasem, umiejętności
        komunikacji, zarządzania projektem itd. Wiedza nabyta to co najwyżej 2%,
        pozostałą wiedzę i tak należy zdobywać na bieżąco !

        Jeżeli założy się że doktorat daje legitymację do bycia dyrektorem to popełnia
        się błąd kardynalny. W każdej sensownie poukładanej firmie, aby wspiąć się w
        heirarchi należy przejść kolejne szczeble, zaczynając od najniższego,
        najdobitniej widać to w firmach farmaceutycznych, nie ma tam mowy aby nowo
        zatrudniony pracownik, obojętnie z jakim nie był by tytułem nie zostanie
        dopuszczony do zarządzania.

        Z perspektywy czasu, wydaje mi się że doktorat jest jedynie przydatny na styku
        oddziaływań interpersonalnych, daje Ci pewną przewagę, tyle i nic więcej ;)
    • mirusz Re: czy doktorat z nauk technicznych nie przyda s 15.01.09, 17:27
      chemikpolibuda napisał:
      > w życiu zawodowym pozaakademickim?

      Najczęściej niestety w Polsce chyba tak jest. Przeciętna firma patrzy na
      umiejętności, na to co jej konkretnego dasz i za ile, nie na tytuły.
      Jeśli doktorat ci pomógł zdobyć takie umiejętności to jest ok, jeśli to było coś
      innego to niestety... W Polsce raczej małe są związki nauki z przemysłem, mało
      firmy zlecają badań, bo chyba nie postrzegają nauki jako czegoś co im jest
      potrzebne, podobnie jak i naukowców. Ale doktorzy chemii raczej dadzą sobie radę
      z tego co wiem. Zwłaszcza, że teraz to co kiedyś robili technicy chem. robią
      magistrowie, więc ktoś musi robić to co mgr robili dawniej;)
      Problemem jest to, że w Polsce nie za bardzo rozwija się sektor B+R, jeśli już
      to firmy lokują tu produkcję czasem konstrukcję, ale nie kreację, dlatego też
      nie ma takiego boomu na ludzi ze smykałką do wielkiej nauki.

      > Tak mi powiedział prezes jednej z firm. Twierdzi, że dr nie daje
      > praktycznej wiedzy, ktora moznaby wykorzystac w przemyśle.

      Czasem daje, czasem nie. Dużo zależy czym się zajmujesz i jak to robisz. Są
      firmy, gdzie się doktora da wykorzystać, ale w większości nie ma to raczej
      znaczenia, tak mi się wydaje.

      > Co o tym myślicie?
      > Mowil mi tez ze na uczelni pracuja sami ludzie, ktorzy do niczego
      > się nie nadają (ofiary) i żyją tylko na koszt panstwa, zarabiajac

      Chcesz kogoś sprowokować? Wiesz ile warte są takie zdania w któych występują
      słowa "wszyscy", "sami" i inne generalizacje. Częściowo miał rację, częściowo
      się mylił;)
    • schl0 przyda się i to bardzo... 11.11.10, 09:45
      chemikpolibuda napisał:

      > Tak mi powiedział prezes jednej z firm. Twierdzi, że dr nie daje
      > praktycznej wiedzy, ktora moznaby wykorzystac w przemyśle.
      > Co o tym myślicie?

      Typowe polskie gadanie prezesów po to by umniejszyć twoją wiedzę i zbić cenę. Tak samo mówią ludziom z mgr... a tym bez mgr czy inż mówią że mają za niskie wykształcenie. Niestety w prymitywnej Polsce szacunek zdobywa się wyłącznie grubością portfela a nie dorobkiem i tytułami naukowymi.

      > Mowil mi tez ze na uczelni pracuja sami ludzie, ktorzy do niczego
      > się nie nadają (ofiary) i żyją tylko na koszt panstwa, zarabiajac o
      > wiele za duzo w stosunku do ich przydatnosci, wiedzy i umiejętności
      > i ze w zadnej firmie w tym kraju nie zarobiliby najnizszej krajowej
      > za takie nicrobienie.

      Jeżeli tak skomentował twój dorobek naukowy i karierę zawodową wielki P R E Z E S to masz przedsmak jak traktuje tzw "swoich" pracowników... lepiej takie firmy omijac z daleka.
    • pfg Re: czy doktorat z nauk technicznych nie przyda s 15.11.10, 17:25
      Doktorat z nauk technicznych rzadko (co nie znaczy "nigdy", ale znaczy "rzadko") przydaje się w pozaakademickim życiu zawodowym. Tu pan prezes ma rację. Jak zawsze, polecam <a href="http://pfg.blox.pl/2010/05/Po-co-doktorat.html">.

      Natomiast generalna ocena pracowników naukowych, z jaką wystąpił pan prezes, dowodzi - przez swoją blankietowość i generalność, bo oczywiście takie osoby, o jakich mówi prezes, też są, i to w nadmiarze - że to pan prezes ma jakieś kompleksy.
                • giov-anni Re: czy doktorat z nauk technicznych 22.11.10, 11:39
                  dominatress napisała:

                  > Nie sadze. Jako lemolog mam prace(100% research) na zachodnioeuropejskim uniwer
                  > sytecie. A polski dr inz. ma bardzo male szanse na prace, i w Polsce, a szczegolnie poza nia (chyba, ze jako operator mopa albo zmywaka)...


                  lesiu,nie pracujesz jako lemolog(napisles kiedys cos na jego temat i jakims cudem dano ci dr),pozatym ten twoj uni to tylko jest na zachodzie ale nie miesci sie w pierwszej 500 na zadnej liscie(chyba ze obecnosci:).
                  jeszcze raz ci mowie:kazdy dr.inz jesli tylko zechce ma ofert pracy do oporu, nie musi siedziec gdzies w Portugalii.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka