Dodaj do ulubionych

jestem nowa, prosze o poradę :-)

06.11.07, 19:10
Witam, wlasnie Was odkrylam, oczywiscie przylaczam sie ochoczo do
dyskusji.
Od roku intensywnie interesuje sie eko zywieniem oraz eko domem ale
malo jeszcze wiem na ten temat.
Najbardziej swiruje na punkcie jedzenia, wogole nie chodze do
supermarkeow tylko w takich malych eko sklepach kupuje, warzywa i
owoce tez raczej od rolnika a teraz na jakims sprawdzonym straganie.

I teraz moje pytania:
- czy kupujecie serki wiejskie granulowane jezeli tak to ktory jest
najlepszy
- uzywam masla oselka ze znakiem firmy GOBIK - co o nim sadzicie?
- czy kupujecie czekolade, jezeli tak to jaka, inne slodycze
odpadaja ale czekolada to moja slabosc :-)
- czy znacie taka firme Krakowski Krdens - co myslicie o ich
wedlinach?
- czy sery kozie są lepsze ?
- czy kupujecie ser Korycinski?

- czy kupujecie soki Ogrody natury - np w duzych butelkach malinowy,
jakie ine soki bez konserwantow, tloczone?

- mam jeszcze problem z mlekiem, dziecko 3 lata lubi pic rano i
wieczorem, narazie kupuje mleko Zimne - ROBICO w butelkach, czy jest
inna lepsza alternatywa?

Przepraszam za tyle pytan ale dopiero czuje ze sie rozkrecam, bede
wdzieczna za dobre rady :-)
Obserwuj wątek
    • bezsensu70 Re: jestem nowa, prosze o poradę :-) 07.11.07, 10:21
      jestem tu chyba najbardziej ześwirowana, więc się wypowiem o swoich
      doświadczeniach.
      -szczerze powiem, że kupuję serki granulowane choć wiem, że nie są zdrowe
      (przetworzone, pasteryzowane, bóg wie z jakimi dodatkami), ale w bardzo
      ograniczonych ilościach, moje dziecko(11lat) je pół kubeczka (czasem cały) na
      tydzień. Kupuję serek z Piątnicy, bo kiedyś czytałam ranking federacji
      konsumenckiej, że jest najbardziej naturalny i bez dodatków. Daję dziecku ten
      serek w wyjątkowych sytuacjach, gdy np. się spieszymy lub gdy jest sam w domu a
      ja nie zdążyłam przygotować nic innego do jedzenia. Tak więc gotowy serek
      granulowany jest w naszym domu traktowany jako rezerwa a na co dzień sama robię
      twaróg z mleka od krowy i dopiero wtedy mam pewność, że jest bez dodatków.

      -podanego przez Ciebie masła nie znam. Ja kupuję z Filipowa w sklepie
      ekologicznym lub to-
      www.ekofood.pl/catalog/product_info.php?cPath=21_28&products_id=268,
      ewentualnie, jak zabraknie, to czasami kupuje president.

      -,,normalnej,, czekolady nie jemy w ogóle, bardzo rzadko kupię ekologiczną ale
      od wielkiego święta, bo jest za droga. Sama robię czekoladę w domu-
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,55143202,55143202.html Jest o niebo
      pyszniejsza od kupnej. Przepis zmodyfikowałam w/g swojego uznania- daję mniej
      cukru-1-1,5 szklanki brązowego trzcinowego, zamiast wody daję mleko prosto od
      krowy, dodaję więcej kakao, bo lubię i jako dodatki dodaję tylko zmielone
      orzechy. Po prostu bajka, polecam.

      -z innych słodyczy jemy miód, własne dżemy, ciasteczka owsiane własnego
      wykonania, szarlotka z mąki razowej, czasami jakieś bardziej normalne ciasto.
      Aha, używam tylko ekologicznych dodatków do ciast firmy ARHE- proszek do
      pieczenia, cukier waniliowy, budynie, agar-agar.

      -nie znam podanej firmy wędlin. Ja kupuję ekologicznej firmy Rol-mięs, ale
      ograniczamy spożycie, bo drogo, jak diabli. Folgujemy sobie, gdy kupimy zapas
      swojskich wyrobów w gospodarstwie ekologicznym lub u babci na wsi. Dziecku
      kupuję raz na tydzień parówki z rolmięsa (ok. 8-9zł), wystarcza mu na
      2-3posiłki- www.rolmies.pl/oferta.html

      -sery kozie są chyba mniej alergizujące ale nie zawsze. Często dzieci, które są
      uczulone na mleko krowie są też uczulone na mleka innych zwierząt.

      -nie znam sera Korycińskiego. Są bardzo dobre sery bio (nawet w tesko)bez
      żadnych dodatków, ale drogie i mnie nie stać. Kupuję jakikolwiek, tylko patrzę
      na skład, bo niektóre mają konserwanty. Ale moje dziecko nie jada serów żółtych
      bo nie lubi kupnych. Za to uwielbia mój ser domowy-
      www.apetycik.pl/teksty.php?tekst=450&kat=

      -soki owocowe zrobiłam sama na zimę, a wcześniej kupowałam tylko ekologiczne z
      krótkim terminem.

      - jeśli chodzi o mleko to tu wojna jest na norze między zwolennikami i
      przeciwnikami.
      www.superfakty.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1547&Itemid=37
      Mogę Ci opowiedzieć o swoich obserwacjach i doświadczeniach. Moje dziecko było
      uczulone na mleko krowie do 2 roku życia (atopowe zapalenie skóry). Był na
      piersi a potem pił sojowe. Wtedy byłam jeszcze głupia i nieuświadomiona w
      temacie i słuchałam z wiarą i ufnością jeszcze bardziej nieuświadomionych
      lekarzy. Więc pomału wprowadzałam przetwory mleka i samo mleko, bo dziecko
      lubiło a mamusia się cieszyła. A jak coś na skórze wyskoczyło to smarowała
      maścią i po problemie. W testach już wtedy nie wychodziło uczulenie na mleko
      tylko na trawy. Więc dawałam mleko a unikałam trawy. Nie miałam wtedy tej wiedzy
      i świadomości co teraz, że alergia ma charakter kroczący, czyli dziecko uczula
      się na coraz to nowe alergeny, ale nie oznacza to, że na ten pierwszy alergen
      (czyli mleko) się odczuliło. Gdzieś tam w układzie immunologicznym jest to
      zapisane do końca życia. Przeczytaj artykuł-

      Naturalnie bez kataru

      – Medycyna naturalna proponuje w przypadku alergii leczenie holistyczne – mówi
      dr Andrzej Pełka, homeopata i bioenergoterapeuta. – Polega ono na odciążaniu
      organizmu i stymulowanie jego odporności. Farmakologię zaleca przede wszystkim w
      stanach ostrych, zagrażających życiu. Według dr Andrzeja Pełki, najbardziej
      efektywne w medycynie naturalnej jest połączenie leczenia homeopatycznego z
      akupunkturą i bioenergoterapią. Homeopatia zwiększa odporność organizmu, a
      akupunktura doprowadza do równowagi układ, przeciążony walką z alergenami. – W
      przypadku alergii lekarz homeopata powinien indywidualnie dobrać pacjentowi lek
      konstytucjonalny oraz leki, które będą pomagały zwalczać uciążliwe na co dzień
      objawy uczulenia, takie jak zapalenie spojówek czy alergiczny katar – mówi dr
      Andrzej Pełka. Medycyna naturalna jednej z głównych przyczyn alergii upatruje w
      pożywieniu, a zwłaszcza w produktach, stymulujących w organizmie wytwarzanie
      śluzu, do których zalicza białą mąkę, cukier i mleko. Zazwyczaj na początku
      leczenia naturopaci proponują pacjentom przede wszystkim zmianę sposobu
      odżywiania, dostosowaną do indywidualnych potrzeb chorego. Przejście na pokarmy
      zbliżone do naturalnych, takie jak warzywa, owoce, ryby i rośliny strączkowe,
      oznacza również wyeliminowanie z pożywienia związków chemicznych, konserwantów i
      słodyczy. Lekarze medycyny naturalnej zwykle radzą rodzicom, aby zastąpili
      tradycyjne słodycze wypiekami z ciemnej mąki, a cukier – słodem ryżowym i
      kukurydzianym czy syropem klonowym. – Ważne jest, aby podczas leczenia dziecko
      miało psychiczne oparcie rodziny – tłumaczy dr Andrzej Pełka. – Nie należy
      zabraniać choremu umiarkowanego wysiłku fizycznego ani kontaktu z innymi dziećmi
      czy rozrywek, typowych dla jego wieku, gdyż podobna nadopiekuńczość jedynie
      pogłębia objawy choroby.

      oraz to- www.zdrowie.klips.org/

      Przez lata moje dziecko męczyło się z alergią sezonową (katar, oczy) oraz częste
      rzekome grypy jelitowe. Od prawie roku, dzięki diecie, jest innym dzieckiem. Ani
      raz nie miał biegunki, bardzo sporadyczne pobolewania brzucha (dawniej częste),
      1raz bolała go głowa (dawniej często, ból głowy to objaw alergii), objawy
      pyłkowicy w czasie pylenia uległy w minionym sezonie znacznemu zmniejszeniu.
      Stan dziecka poprawił się radykalnie po wyeliminowaniu mleka krowiego. To był
      ból, bo bardzo lubił zupy mleczne, więc na początku kupowałam mu inne
      zamienniki, np.sojowe, ryżowe(za słodkie), owsiane w sklepach ekologicznych
      (8-10zł), ale teraz on już chyba wyrósł z mleka i sam zrezygnował.

      Dużo by jeszcze pisać, więc może już skończę, bo nudzę, a jak będziesz miała
      jakieś pytania to chętnie odpowiem.Asia.
    • bellami72 Re: jestem nowa, prosze o poradę :-) 07.11.07, 18:04
      dziekuje za bardzo obszerna lekture, widze, ze jeszcze duzo
      przedemna, douczyc sie czlowiek musi ale warto bo to wlasnie z
      jedzenia biora sie choroby, ja jestem maksymalnie odporna na reklamy
      ale mam kilka swoich ulubionych potraw z ktorych nie potrafie
      zrezygnowac.
      Ja jestem kompletna noga w kuchni wiec robienie samej potraw to
      wielki wysilek ale moze sie przelamie w koncu.
      Narazie jestem tuz po urodzeniu drugiej corki i mam rece pelne
      roboty a zakupy robi maz wiec musze z nim walczyc coby kupiwal to co
      dobre bo on przeciez wczesniej tylko jadl i mowil ze dobre a nie
      wiedzial, ze trzeba tylko w wybranych miejscach kupowac.

      Czekam moze jeszcze ktos cos doda :-)
      • bezsensu70 Re: jestem nowa, prosze o poradę :-) 08.11.07, 07:31
        nie załamuj się, pewnie nie uwierzysz, jak Ci powiem, że jeszcze kilka lat temu
        kupowałam gotowe pierogi w sklepie, pyzy mrożone i wszystko jak leci. Co prawda
        zawsze miałam świra na punkcie jedzenia, ale była zapora w postaci mojego męża.
        Dziecko musztrowałam od małego, ale starego byka trudno przekonać. Bo
        najważniejsze, że smaczne. Jakiś przypadek sprawił, że wpadł mu w ręce artykuł o
        chemicznych dodatkach do żywności i się chłop załamał. No i teraz razem
        świrujemy. Może i Ty daj swojemu mężowi kilka artykułów-
        www.mst.sggw.pl/artykuly/falserzejedzenia.htm
        halat.pl/dodwar.html
        wiadomosci.wp.pl/kat,8173,wid,7634248,prasaWiadomosc.html?ticaid=14c88
        www.zdrowie.med.pl/nowosc.phtml?&start=40&nr=1
    • aserath Re: jestem nowa, prosze o poradę :-) 08.11.07, 14:22
      bezsensu70 - niemal wszystkie podane przez ciebie linki zawierają dane z 2005
      roku, więc nie wiem na ile są aktualnie. Robią wrażenie, aczkolwiek ten artykuł
      z aspartamem chyba przesadzony - nadal to sprzedają w sklepach (osobiście jestem
      przeciwniczką).
      • bezsensu70 Re: jestem nowa, prosze o poradę :-) 08.11.07, 16:02
        sądzisz, że przez ten czas coś się zmieniło? Owszem, ale na gorsze, ponieważ po
        przystąpieniu do unii przejęliśmy ich przepisy, które dopuszczają znacznie
        więcej dodatków do żywności niż polskie przepisy pozwalały przed unią.
        • aserath Re: jestem nowa, prosze o poradę :-) 09.11.07, 13:30
          no wlasnie nie wiem czy się zmieniło, czasem się okazuje ze jedne badania mówią
          tak, drugie inaczej... Metody badawcze się zmieniają, a to odkrywają coś nowego
          - z ciekawości pytalam czy masz jakieś linki, bo ze ogólnie w sklepach jest sam
          szajs, to ja wiem...
    • setia Re: jestem nowa, prosze o poradę :-) 09.11.07, 11:04
      nie jem nabiału i nie pijam sków owocowych, więc na większość pytań nie
      odpowiem, ale mój mąż jada ser Koryciński (śmietankowy z ziołami prowansalskimi)
      i uważa, ze jest najlepszy :)
      sporadycznie zdarza mi się zjeść czekoladę; kupuję którąś z gorzkich Lindta lub
      wawel dark 70% ew. nussbeisser gorzką z orzechami laskowymi.
      • datura333 a co do smarowania? 21.11.07, 16:28
        a ja mam jeszcze takie pytanie. do tej pory uzywalismy dobrego masla bo
        naturalne i w ogole, ale ostatnio u meza wyszly malo zadowalajace wyniki badan
        cholesterolu i lekarz orzekl, ze w tym wypadku duzo zdrowsza bedzie miekka
        margaryna - taka bez szkodliwych transow, a za to ze sterolami.
        co myslicie o tego typu produktach????

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka