Dodaj do ulubionych

Czy w mieście można się zdrowo odzywiać

08.11.07, 14:03
Piszecie tu sporo o robieniu samemu niektórych rzeczy - serów, czekolady itd -
to pochłania masę czasu. Przy założeniu ze człowiek pracuje 8h, + 1h na
dojazdy zakupy, + 2h na obowiązki domowe (pranie, sprzątanie, pies) + 7h snu,
zostaje niewiele czasu na własnoręczne pieczenie chleba i te sprawy. Stąd moje
pierwsze pytanie jak pogodzić czasochłonnosć robienia wszystkiego samemu z
pracą na codzień?

i drugie - mleko od krowy, naturalne masełko, jajka od kury łażącej po polu -
skąd takie rzeczy bierzecie mieszkając w mieście? Czy mieszkając w bloku bez
ogródka można się odżywiać w miarę zdrowo?
--
Portal dla kobiet, zdrowy styl życia :)
Twój przewodnik po zabiegach SPA
Obserwuj wątek
    • drzejms-buond Re: Czy w mieście można się zdrowo odzywiać 08.11.07, 15:01
      można! lista sklepów gdzieś tu jest na stronie.
      a chleba nie udało mi sie upiec
      :-/
      robienie zakwasu dla mnie to juz mordęga
      a na drożdżach nie chce,to w byle sklepie mają...
      czas?
      kwestia zgrania wszystkiego. większosć pracuje po 8 godz. dziennie.
      kwestia priorytetów?

      gdzieś widziałem sklep internetowy z tzw "niszowymi produktami"
      przywożą do domu za rozsądną cenę, gdy zamawia sie więcej
      co to był za adres..hmmm
      muszę pogooglać
    • bezsensu70 Re: Czy w mieście można się zdrowo odzywiać 08.11.07, 15:41
      mój przykład dowodzi, że można. Mieszkam 12km od dużego miasta. Jeden raz w
      tygodniu jeżdżę po zakupy do sklepów ekologicznych, nawet chleb kupuję na cały
      tydzień w ekologicznym. Nie piekę sama, bo to za dużo czasu zabiera i jest
      nieekonomiczne. Robię tylko sama te produkty, które nie wymagają czasu i
      wychodzi taniej-więc np.jogurt, śmietana, twaróg, czasami ser żółty, czekolada,
      przetwory na zimę. Masła też nie robię(tylko 2 razy zrobiłam), bo mi się nie
      chce(za dużo czasu), tylko kupuję w ekologicznym. Dodam, że pracuję, mam dom do
      sprzątania, ogródek, dziecko, chłopa, dużo zainteresowań, lubię leniuchować, a
      jednak udaje mi się żywić rodzinę zdrowo. Gotuję szybkie i proste, jednodaniowe
      posiłki. Mam zamrażarkę pełną warzyw z mojego ogródka. Jak się nie ma zamrażarki
      i ogródka to też nie problem według mnie. Tym bardziej jak się mieszka w
      mieście, w którym są sklepy ekologiczne. W moim sklepie są zawsze świeże warzywa
      i owoce, poza tym odkryłam, że na bazarach ma stoisko rolnik z certyfikatem
      ekologicznym. Różnica między warzywami i owocami eko i nie eko nie jest duża.
      Największa różnica jest na mięsie i wyrobach. Ostatnio pojechałam 48km do
      gospodarstwa eko i kupiłam 15 kurczaków ekologicznych do zamrażarki. Pycha. Aha,
      a jajka też są w ekologicznym. Pozdrawiam. Asia.
    • aserath Re: Czy w mieście można się zdrowo odzywiać 09.11.07, 13:29
      dzięki dziewczyny za odpowiedzi - dajecie mi nadzieję :)

      Zamrażalka to kapitalna rzecz, zaluję ze mam taką malutką. Najczęsciej mrozę
      chleb, bo jak juz pojadę do dobrej piekarni to kupuję na zapas. Musze też
      popatrzyć na te sklepy internetowe. Najbardziej martwi mnie kwestia wędlin...
      --
      Portal dla kobiet, zdrowy styl życia :)
      Twój przewodnik po zabiegach SPA
    • archi_joa Re: Czy w mieście można się zdrowo odzywiać 13.11.07, 16:04
      My staramy się odżywiać w miarę zdrowo a przy tym rozsądnie cenowo:
      - Sami robimy przetwory w dużych ilościach (głównie w czasie wrześniowych
      weekendów). Owoce przeważnie pochodzą z własnego zbioru z tzw. okolicy.
      Przygotowanie zajmuje około 3-4 godziny (jeśli kilka osób połączy siły to
      oczywiście krócej) na 1 "partię" - czyli tyle ile na raz wejdzie masy do garnka
      (około 15 małych słoików).
      W tym roku jemy m.in. sos do makaronu, morele marynowane, dżemy gruszkowy,
      jabłkowy, róża z jabłkiem, dynia, winogrona z jabłkiem, dżem z morwy, morelowy,
      jagody, żurawiny, kompot wiśniowy, winogronowy itd...; nowość: dżem rabarbarowy
      - robimy własny ser biały - jest 100 razy smaczniejszy od kupnego, tamten nawet
      nie zasługuje na taką zaszczytną nazwę :)
      - Pijemy zielono herbatkę, jemy chleb razowy
      - Czasem robimy własne jogurty i kefiry
      - Jemy dużo owoców i warzyw
      - W lecie i na jesieni codziennie doprawiamy potrawy ziołami z własnego ogródka,
      zimą i na wiosnę suszonymi, choć z tym roku mam zamiar zasadzić kilka ziółek w
      doniczce
      - Unikamy typowo "śmieciowego" jedzenia - chipsów, napojów gazowanych,
      wszystkiego, co ma aspartam, fast-foodów, i jedzenia typu instant lub tylko do
      pogrzania.

      Czyli jak widać da się w miarę zdrowo odżywiać w mieście

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka