Dodaj do ulubionych

po co jeść eko żywność?

08.11.07, 20:54
Witam wszystkich,
Bardzo mnie zainteresował temat "bio eko jedzenia", bo właśnie piszę o tym
licencjat na Wydziale Biologii UW.
Tak z ciekawości chciałam się Was zapytać dlaczego uważacie, że ekologicze
jedzonko jest lepsze? Jakie są powody, dla których płacicie więcej za
niepryskane jabłka i piersi ze szczęśliwych, pasących się na zielonej trawie
kur? :)
Obserwuj wątek
    • bezsensu70 Re: po co jeść eko żywność? 08.11.07, 21:53
      skoro studiujesz na wydziale biologii to wyobrażam sobie jaką wodę z mózgu Ci
      zrobili na temat rzekomej konieczności nadużywania dodatków chemicznych do
      żywności. Masz ochotę jeść kurczaki z masowej hodowli pędzonych antybiotykami,
      hormonami, sterydami, GMO to smacznego. Na Twoje pytania dlaczego? po co?
      odpowiadam-przeczytaj wszystkie posty na tym forum, bo nie chce mi się kopiować.
      Pozdrawiam. Asia.
      • beziel Re: po co jeść eko żywność? 08.11.07, 22:59
        hmm
        woda z mózgu? nie, na wydziale biologii nie uczą nas o skutkach dodawania
        antybiotyków do pasz dla zwierząt, które idą na ubój...

        moja praca opiera sie na ekologicznych roślinnych produktach, o których nie ma
        za wiele badań NAUKOWYCH dotyczących wpływu zdrowotnego ekologicznej żywności.
        jest wiele badan konsumenckich dotyczących smaku, zapachu, ilości błonnika itd.
        ale praktycznie brak badan mówiących o mierzalnych wskaźnikach poprawy zdrowia
        za sprawą ekologicznej żywności.
        stąd moje pytanie.
        • bezsensu70 Re: po co jeść eko żywność? 08.11.07, 23:40
          chodzi mi o to, że wiedza akademicka zawsze jest ukierunkowana, to tak samo,
          jakby lekarza medycyny konwencjonalnej przekonywać do medycyny naturalnej.
          Zwolennicy genetyki przemysłowej, chemizacji żywności przekonują nas o
          nieszkodliwości sztucznych dodatków potwierdzając to badaniami. Ha ha, śmiechu
          warte, pewnie, że pojedynczy konserwant nam nie zaszkodzi, ale ile tego
          dziadostwa kumuluje sie w organizmie przeciętnego zjadacza? Pewnie, że badania
          na szeroką skalę by się przydały jeśli chodzi o wpływ eko jedzenia na zdrowie,
          bo przekonałoby to niedowiarków, ale mnie osobiście nie jest to potrzebne. Ten
          wpływ jest dla mnie oczywisty. Jeśli ktoś uważa, że zdrowo jest jeść gotowe
          produkty z marketów to ma nierówno pod sufitem.

    • setia Re: po co jeść eko żywność? 09.11.07, 10:45
      ja wyznaję zasadę, ze człowiek jest tym co je;). wszelkie choroby cywilizacyjne
      (głównie nowotwory) wynikają z zanieczyszczenia organizmu toksynami uwalnianymi
      ze zjadanych chemikaliów, leków i innych syfów.
      polecam książki Józefa Słoneckiego "zdrowie na własne życzenie" i Michała
      Tombaka "jak zyc długo i zdrowo" - na pewno pomogą Ci zgłębic temat:)
      • bezsensu70 Re: po co jeść eko żywność? 09.11.07, 18:45
        mnie osobiście książki są znane, bo wybitnie interesuję się wpływem jedzenia na
        powstawanie chorób oraz leczeniem dietą. Jestem wyjątkowo naturalnie nastawiona
        do życia ogólnie(medycyna naturalna, ekologia ), a więc mamy podobne
        zainteresowania.
            • beziel Re: po co jeść eko żywność? 11.11.07, 15:43
              ok. dzieki za wypowiedzi. oczywiście wiem, że wszystkie konserwanty i środki
              chemiczne stosowane w hodowli roślin i zwierząt są szkodliwe, pytanie tylko w
              jakim stopniu? w warszawie (i nie tylko rzecz jasna) stężenie metali cięzkich i
              tlenków róznych jest ogromne, a ludzie dożywają 80 lat.
              idea zdrowego odżywiania i życia w zgodzie z naturą jest bardzo fajna i jako
              biolog chętnie bym ja wprowadziła w swoje życie.
              jednak jako studentka biologii pozostanę przy konwencjonalnym sposobie życia ze
              wzglęgu na koszty.
              bio eko jedzonko jest za drogie jak na moja studencką kieszeń. niesttey.
    • camel_3d aczkolwiek.... 12.11.07, 10:49
      tez mnie to zastanawia..
      przy tak duzym zanieczyszczeniu powietrza i wody raczej ciezko mowic o 100%
      biologocznie czystych owocach, warzywach i miesku:)

      aczkolwiek swieze, pachnace pomidory od babki straganiarki, smakuja duuuuuuuuzo
      lepiej niz te supermarketowe ze szklarni..




      > Witam wszystkich,
      > Bardzo mnie zainteresował temat "bio eko jedzenia", bo właśnie piszę o tym
      > licencjat na Wydziale Biologii UW.
      > Tak z ciekawości chciałam się Was zapytać dlaczego uważacie, że ekologicze
      > jedzonko jest lepsze? Jakie są powody, dla których płacicie więcej za
      > niepryskane jabłka i piersi ze szczęśliwych, pasących się na zielonej trawie
      > kur? :)
      • krwawymsciciel Re: aczkolwiek.... 28.11.07, 00:09
        camel_3d napisał:
        > aczkolwiek swieze, pachnace pomidory od babki straganiarki, smakuja duuuuuuuuzo
        > lepiej niz te supermarketowe ze szklarni..
        >

        ehh wychowywalem sie na wiejskich przedmiesciach warszawy, gdzie przez dlugi
        czas chodzilem po mleko do babki, ktora miala jedna wolnopasaca sie krowe.
        latem, gdy krowa zarla trawe, wracajac wypijalem zawsze troche tego mleka,
        czasem wiecej ;) mleko najzwyczajniej w swiecie smakowalo zupelnie inaczej niz
        teraz uht z kartonu, ot co. smakowalo ta trawa, ktora zarla krowa.
      • kaja148 Re: 28.11.07, 16:25
        hej, jestem tu nowa, mam 19 lat i dopiero zaczynam wdrazac sie w te wszystkie
        sprawy zwiazane z ekologicznym stylem zyciem, eko jedziniem, bio kosmetykami.
        Eko żywnośc nie zawiera przeciez chemicznych skladnikow i nawet jesli nie jest
        w100% "czysta i wolna od chemii"(co wynika z tego ze mamy zanieczyszczone
        srodowisko ogoleni) to jest i tak nieporownywalnie zdrowsza i lepsza od tej z
        supermarketów, gdzie wszystko jest postawione na ilosc a nie na jakosc. Prawde
        mowiac taki sposob odzywiania sprawia przyjemnosc, bo ma sie swiadomosc ze robi
        sie dla swojego organizmu cos dobrego, ale tani nie jest. Jestem studentka 1
        roku i jescze nie pracuję (mam zamiar cos robic na drugi rok) wiec kase mam od
        rodzicow, jednak wole wydac kase na eko jedzonko niz na kolejna bluzke i miec
        swiadomosc ze dbam o swoje zdrowie. Zachecam wszystkich do eko życia :) mimo ze
        ludzi czesto to dziwi i patrza na mnie jak na wariatke...
        • kasinekg Re: 03.12.07, 21:54
          widziałam niedawno w jakimś porannym programie typu Kawa czy herbata
          spotkanie z panią profesor z SGGW (niestety nie pamiętam ani
          nazwiska ani nazwy wydziału) i ona przytaczała badania, które
          pokazywały różnice w papryce bio i nawożonej sztucznie, nie dość, że
          ta druga miała wysoki poziom pestycydów to jeszcze miała o (chyba)
          ponad połowę mniejszą zawartość witaminy C. Ja zamawiam co tydzień
          jedzenie w ekosferze i prawie przestałam odwiedzać supermarkety i
          wiecie co? wcale nie wydaję więcej miesięcznie niż kiedyś, bo omijam
          wszelkie hipermarketowe pokusy. Inna sprawa, że częściej niż kiedyś
          jeżdżę do rodziców, od których przywożę niektóre warzywa, jajka,
          czasem mięso. Myślę, że warto znaleźć gdzieś (może nawet niedaleko
          Warszawy) jakiegoś gospodarza, który nawet, tak jak mój ojciec, nie
          ma gospodarstwa eko, ale wiadomo, że hoduje dla siebie i nie używa
          tych wszystkich świństw. A moi znajomi przestają patrzeć na mnie jak
          na wariatkę i sami też zaczynają od czasu do czasu kupować eko
          (namawiam ich zwłaszcza na suszone owoce, które mają zupełnie inny
          smak niż te siarkowane).
          • camel_3d Re: 10.12.07, 12:50
            no coz..latem kupuje owoce i wyrzywa na straganach..glwonei w polsce:) bo jezdze
            co tydzien nad morze.
            zima..hmm..raczej mam male szanse, wiec zaopatruje sie w supermarkecie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka