Co sądzicie o Restauracjach z Tychów??

09.03.09, 00:38
Co jesteście w stanie napisać o restauracjach z Tychów SPACE w hotelu Tychy,
Wiedeńska, Wenecja, Nad jeziorem, Polonez, U Przewoźnika?? Proszę o pomoc,
muszę się na jakąś zdecydować?? Jak tam jest na weselach, jak obsługa, jak
jedzenie, jakie podejście do dzieci, klimatyzowane?? Jak pomoc szefostwa??
Wszelkie uwagi proszę, możecie na majla :) za wszelką pomoc dziękuję, chyba że
jesteście w stanie inne polecić!!
    • rafaela100 Re: Co sądzicie o Restauracjach z Tychów?? 11.03.09, 09:16
      dla porównania polecam jeszcze nowy dom przyjęć w Tychach Mirabelle,
      piszę o nim bo jestem pod wielkim wrażeniem,
      • misiagesia Re: Co sądzicie o Restauracjach z Tychów?? 11.03.09, 10:08
        rafaela100 napisała:

        > dla porównania polecam jeszcze nowy dom przyjęć w Tychach Mirabelle,
        > piszę o nim bo jestem pod wielkim wrażeniem,

        Chciałam sprawdzić strone internetową, ale niestety jakaś nieudana, nic tam się
        nie otwiera, a pod numerem telefonu nikt nie odpowiada :( co wywarło na Tobie
        duże wrażenie, jaka to jest okolica, szukam czegoś z ogrodem, żeby dzieci mogły
        mieć swobode :) Z góry dzięki za wszelki sugestie w tej sprawie!!
    • monis139 Re: Co sądzicie o Restauracjach z Tychów?? 18.11.13, 10:30
      Niedawno robiłam przyjęcie weselne w restauracji Wenecja w Tychach i powiem szczerze, że nie polecam tego lokalu. Obsługa była bardzo miła - pomocne i uśmiechnięte dziewczyny, ale niestety szefowa lokalu dała nam się we znaki... O godzinie drugiej w nocy zostaliśmy poinformowani o konieczności zakończenia przyjęcia i nasz grajek został wyproszony choć wszyscy goście się jeszcze świetnie bawili, nie było żadnych sporów ani problemów. O godzinie trzeciej w nocy mimo, że duża cześć gości czekała jeszcze na transport kazano nam opuścić teren lokalu bo szanowna właścicielka jest zmęczona i chce już iść spać. Pomijam już fakt, że umówieni byliśmy z nią, że bawimy dłużej tylko mieliśmy zapłacić za każdą godzinę 100 zł ekstra. Nie dano nam jednak takiej możliwości bo szefowa stwierdziła, że jej się to już nie opłaca.... Wielkim błędem z naszej strony było uregulowanie wszystkich płatności jeszcze przed zakończeniem imprezy;/ Dodam jeszcze tylko, iż jak to zazwyczaj bywa wydano nam później resztki jedzenia, i słowo resztki jest tu jak najbardziej adekwatne, ponieważ dziwnym zbiegiem okoliczności nie zostały żadne mięsa ani napoje - choć zakupionych było w nadmiarze, otrzymaliśmy tylko resztki sałatek, które na drugi dzień było niezjadliwe i ciasta, które dostarczaliśmy sami.
Pełna wersja