przedszkole - kryzys po 2 miesiącach

08.12.09, 11:15
Drogie Panie,

Moja Córka (3,9) po dwóch miesiącach chodzenia do przedszkola w
raczej pozytywnym nastroju zaczeła jęczeć, popłakiwać i marudzić.
Przez ostatnie dwa tygodnie głównie ograniczało się to do jęków,
czasem płaczu, ale w przedszkolu Pani ją zabiearała i potem było ok.
Od wczoraj po tygodniowej nieobecności w przedszkolu znowu był jęk i
popłakiwanie, ale utrzymywało się przez całe przedpołudnie. Po
obiedzie zwymiotowała. Jest po chorobie podczas której głównie był
kaszelek., więc jej wymioty trochę składam na karb wydzieliny, która
podczas płaCZU JEJ SPŁYWAŁA PO GARDLE. Dzisiaj rano też zwymiotowała
po mleku.

Martwi mnie jej negatywne nastawienie do przedszkola. Staram się być
konsekwentna i prowadzam do przedszkola. Ale ten płacz który się
wczoraj utrzymywała do południa mnie już martwi.


Macie jakies doświadczenia w tej materii?
z góry dziękuję
    • maja270 Re: przedszkole - kryzys po 2 miesiącach 10.12.09, 22:59
      Witam Serdecznie, to całkiem normalne, że córka tak reaguje. Proszę się nie
      martwić i uwierzyć, że większość dzieci dokładnie tak samo się zachowuje. Wynika
      to na pewno z tego, że pierwsze dni są dla dziecka w przedszkolu czymś nowym,
      jest dużo zabawek, kolegów, koleżanek, ale zazwyczaj po kilku tygodniach
      przychodzi "znużenie" i dziecko miewa kryzys, że może wolałoby zostać z mamą w
      domu. Myślę, że jeszcze troszkę cierpliwości, wyrozumiałości i tak jak Pani
      piszę konsekwencji i będzie Pani miała dzielnego przedszkolaka, który nie będzie
      chciał wychodzić z przedszkolasmile
      • kasior6 Re: przedszkole - kryzys po 2 miesiącach 11.12.09, 12:45
        Dziękuję za odpowiedź.

        Córka bardzo za mna tęskni. Dzisiaj np bardzo płakała jak
        wychodziłam z domu. Jej tęsknota za mna pojawiła sie po pójściu do
        przedszkola. Wcześniej siedziała z Niania, ale problemów z tym nie
        było. Była sprzedajnym dzieckiem.

        Problem polega na tym, że nie wiem czy to próba sił czy realny
        problem z chodzeniem do przedszkola z jakiegoś powodu. Nie chcę
        jakoś ciągnąc tematu po odebraniu jej z przedszkola. Jak po nia
        przyhcodzę lub przysyłam kogoś wcześniej tzn ok 15.30 to jest
        zadowolona i nie chce wychodzi. Poza tym po południu jest wesoła i
        nie chcę jej podsuwać pomysłów dlaczego nie chce chodzić do
        przedszkola np. jakis kolega albo pani...

        bardzo mi z tym ciężko, że tak sie zachowuje, ale pewnie nie mnie
        jednej.

        pzdrawiam
        ik
        • efka1983 Re: przedszkole - kryzys po 2 miesiącach 12.12.09, 18:17
          Z doświadczenia wiem, że jeżeli dziecko nie chce zostać w
          przedszkolu rano i wyjść po południu, to stara się zwrócić na siebie
          uwagę. W tym roku zauwżyłam jak wcześniejsze odbieranie dziecka (to
          znaczy zaraz po podwieczorku)wpływa na lepsze obciążenie dziecka w
          przedszkolu.
          • beatkami1 Re: przedszkole - kryzys po 2 miesiącach 19.12.09, 19:11
            Moim skromnym zdaniem dziecko jest często po prostu zmęczone ...tylko nam
            dorosłym wydaje się,ze dzieci nic nie robią...zawsze powtarzam wychowankom "Wasi
            rodzice idą do dużej pracy a Wy do małej".To prawda, że inaczej
            funkcjonują,wychodząc z przedszkola wcześniej.Samo "niekończące " się dla
            dziecka oczekiwanie na mamę zwyczajnie męczy.
Pełna wersja