dziecko niestabilne emocjonalnie-wybuchy agresji

21.06.10, 20:11
witam, pracuję w przedszkolu od roku, W mojej grupie jest dziecko 4,5
letnie (chłopiec), Jest inteligentny, wrażliwy, jest poprostu dobrym
dzieckiem, jednak ma napady agresji, gniewu , z ktorymi sobie sam nie
potrafi poradzic, a ja takze jestem bezrradna, Np. sytuacja: bawi się
grzecznie z innymi dziecmi, nagle jakies dziecko powie cos , wyrazi
swoje zdanie, a On ma odmienne, np,dziecko : najładniejszy kolor to
czerwony, On: , nie bo żółty!!!!po czym wstaje , zaczyna sie trzasc,
i dusi , gryzie bije kolegę, ja odciagam go, to wtedy obrarywam i ja.
osotnio tak mnie mocno scisnał za gardło, ze nie mogłam oddychac, w
chwili napadku agresji ma starsznei duzo siły, rzuca krzesłami,
przewraca ławke...Krzyczy, płacze, wyzywa, ,. NAjgorsze jest to, ze
denerwuje sie zupełnie bezpowodu, bo to ze ktos lubi inny kolor, to
chyba nie jest to taki znaczący powod.. dzis nie chciała tanczyc z
nim dzieczynka, z tym ze oona ma 2 latka, jest z maluchów i ona
poprostu jest jesszcze mała,,Niestety byl to powdód wybuchu jego
gniewu, warczenia, kiopania, duszenia,,,ja juz sobei nie radze,
jestem bezradna, z rodzicai czesto rozmawiam, jednak nie przynosci to
skutków, chodza z nim do psychologa, jednak i wyizyty z nim nie
porzynosza efektów,..Co mam zroic??czuje sei taka bezradna, dzieci
zaczynaja sie go bac...jednka dziwczynka, ucieka do drugiej grupy w
chwili jego ataku..
    • vienx Re: dziecko niestabilne emocjonalnie-wybuchy agre 21.06.10, 20:38
      Wiem, co czujesz... na szczęście u mnie po wielu miesiącach takich akcji uspokoiło się na tyle, że nie myślę z lękiem o następnym dniu (kiedyś opisywałam na forum swój problem, chłopiec do tej pory jest niezdiagnozowany, nie wiadomo co mu jest, psycholodzy zalecają obserwacje). Dziecko denerwowało się na każdą kategorycznie zwróconą uwagę, jak go odciągałam od innych dzieci, które ściskał, skakał na nie itp- i wtedy obrywałyśmy my, nauczycielki. Gryzienie, kopanie, bicie... Rozmawiałam z rodzicami, generalnie muszę przyznać, że mimo wielu początkowych oporów też dużo robili- chodzili od specjalisty do specjalisty, rozmawiali z nim. W takich krytycznych momentach, jak agresja przytrzymywałam dziecko na siedząco- swoimi nogami jego nogi, jedną ręką wokół ciała i rąk, a drugą trzymałam głowę (rzucał się cały). Wiem, brzmi to strasznie, ale skutkowało, po jakimś czasie chłopiec dawał za wygraną (na szczęście, bo ja fizycznie też wymiękałam), poza tym cały czas tłumaczyłam dzieciom, że nie robię mu krzywdy, że to tylko dla jego bezpieczeństwa. W razie potrzeby wychodziliśmy też do innej sali (pustej), gdzie mógł się wyciszyć. Dobrze działało też, jak po takiej akcji "przejmowała" go koleżanka- szybko wyciszał się i uspokajał.
      Tak naprawdę to jesteś w trudnej sytuacji, bo musisz sama wypróbowywać różne metody i dopóki jakiś psycholog nie da wskazówek, jak sobie radzić, będziesz musiała sama szukać odpowiedzi- poczytaj o różnych dysfunkcjach, obecnie jest tego mnóstwo, popatrz, jakie są rady- nie mówię, że mu koniecznie musi coś być, ale rozwiązania czy sposoby radzenia sobie z dzieckiem dysfunkcyjnym mogą być pomocne i ułatwić Ci pracę. A najlepiej, jakby do przedszkola przyszedł psycholog i obserwował zajęcia, jak to wygląda. A co na to dyrekcja?
      • elzunia25 Re: dziecko niestabilne emocjonalnie-wybuchy agre 21.06.10, 20:50
        dyrekcja tez jest bezradna, dyrektorka nie zostawia mnie jednak w
        takich sytuacjach samej sobie, przychodzi, zabiera go ze sobą do
        gabinetu i rozmawia znim..ja wyprowadzam go do innej sali, wycisza sie
        tam, ale codziennie powtarzaja sie takie napady,,,wiec kazdy dzien
        wyglada tam saMO,,sad
        • vienx Re: dziecko niestabilne emocjonalnie-wybuchy agre 21.06.10, 21:12
          A np. jakby spróbować nagradzać go, np. plusikiem, czy naklejką za każde pół
          godziny bez złego zachowania? Może umówić się z rodzicami, że jeśli będzie tych
          plusów odpowiednio dużo, należy się nagroda (niekoniecznie materialna), chwal go
          za każdy drobiazg, za który normalnie byś nie chwaliła. Przeprowadzaj z dziećmi-
          wszystkimi- rozmowy o tym, że każdy jest inny i skoro ktoś ma proste, a ktoś
          kręcone włosy, białą czy brązową skórę, to równie dobrze ktoś może lubić wodę
          gazowaną, a ktoś niegazowaną, że każdy ma prawo do swojego zdania. Zapytaj tego
          chłopca- co jest Twoją ulubioną np. potrawą- powie np. naleśniki, a Ty na to- a
          moją pierogi. I pyt do wszystkich- Czy to sprawia, że przestajemy ze sobą teraz
          rozmawiać i bawić się? Nie! Potem zadaj inne pytanie innemu dziecku, sama na nie
          odpowiedz- i ponownie pyt do całej grupy. Albo grupowe zajęcia- wykonywanie
          razem pracy, np. rysowanie w grupach 4-5 osobowych. Każde dziecko, po kolei
          dodaje swój element. Przy czym zasadą jest, że nikt nie krytykuje, a wszyscy
          nadmiernie zachwycamy się swoją wspólną pracą, muszą powiedzieć coś miłego na
          temat pracy kolegi/koleżanki.
          Jak widzisz, że rozmowa schodzi na niebezpieczny tor- szybko odwracaj uwagę
          dzieci, nawet stając na głowie.
          Ja robiłam wszystko, żeby unikać takich sytuacji, które mogły być potencjalnie
          groźne dla dzieci lub dla mnie. Obecnie nie nagradzanie niestety działa, ale
          informacja, że jeśli takie zachowanie się powtórzy, to wpiszę uwagę w
          dzienniczku (czego bardzo nie lubi, bo rozmawia potem o tym z rodzicami i
          wstydzi się).
          Postarajcie się o to, żeby odwiedził Was psycholog. Jeśli rodzice chłopca nie
          wyrażą zgody, zawsze można zrobić to pod pretekstem obserwacji całej grupy.
          • katiko Re: dziecko niestabilne emocjonalnie-wybuchy agre 30.06.10, 16:52
            Vienx,

            sadze, ze musisz codziennie poswiecic troche czasu na rozmowe z nim (i z cala
            grupa) na temat: jak wyrazamy emocje, dlaczego nie bijemy, dusimy innych dzieci,
            czy dzieci lubia jak sie je bije - skoro nie to wszyscy wspolnie zaproponujcie
            zasady panujace w sali - sprobuj by to On podal pare zasad. Zauwaz je (bez
            wartosciowania)eg: Marcin mowi, ze nie powinnismy uzywac brzydkich slow bo
            rania. Wszyscy zgadzaja sie z Marcinem? Dobrze - w takim razie zapiszemy te
            zasade na tablicy: "W sali nie uzywamy brzydkich slow". "Bardzo Ci dziekuje
            Marcin - cieszy mnie, ze zauwazyles, ze brzydkie slowa rania innych", itd.

            Codzienne czytanie ksiazek na temat emocji, co w dzieciach powoduja (np. trzesa
            mi sie rece i mam ochote krzyczec) i jak mozemy dac innym znac co czujemy bez
            uzywania rak, nog czy krzyku.
            I to codziennie, szczegolnie gdy jest w dobrym chumorze.

            Nie zapomnij powiedziec mu i innym, ze bycie zdenerwowanym czy zagniewanym jest
            normalne ale sa inne sposoby do okazania komus ze sie z nim nie zgadzamy i to sa
            slowa. A kady ma prawo do swojej wlasnej opini.
            Gadaj, gadaj i gadaj.
            W trakcie napadu badz stanowcza, silna i gadaj. Dziecko(i inne dzieci) musi
            widziec, ze te napady agresji nie przynosza mu zadnych zyskow, ze je ukrucasz
            albo (jesli nie rania innych)ze Ty je ignorujesz. Piszac "byc silna" mam na
            mysli nie okazuj mu swojego strachu czy bolu - chwyc go tak by nie mogl Cie
            dosiegnac ani rekoma ani nogami (jak nie wiesz jak to moze 1 lekcja
            samoobrony)ale bez sprawiania mu bolu - i odizoluj od dzieci. Daj mu czas na
            uspokojenie sie. Jak tylko sie uspokoi powiedz mu jak jest Ci przykro ( i
            skrzywdzonemu dziecku tez) ze sie tak zachowal. Powtorz od nowa, ze uczucie
            zlosci, frustracja jest normalne ale agresja jest nie do zaakceptowania i Ci sie
            nie podoba. Marcin: jak powinienes sie zachowac, gdy Ania sie z Toba nie zgadza?
            Ani podoba sie czerwona kredka a Tobie zielona i to bardzo dobrze bo razem
            mozecie namalowac cos kolorowego. Przestraszyles Anie uderzajac ja, i teraz boli
            ja prawa reka. Chcesz cos powiedziec Ani? (pewnie nie). Myslisz, ze powinienes
            przeprosic Anie ze ja uderzyles? (Ale Ania....), Tak, ale Ania Cie nie uderzyla
            - po prostu sie nie zgadzala z Toba. Ty zas sprawiles ani bol i ja mysle, ze ja
            powinienes przeprosic. Jesli przeprosi to powiedz mu, ze mimo, ze Ci sprawil
            przykrosc bijac/kopiac Anie i Ciebie to jestess z niego dumna ze Was/Anie
            przeprosil.

            A potem wprowadz go do zabawy mowiac, ze Marcin jest juz gotow by bawic sie z
            innymi dziecmi i ze przeprosil za swoje zachowanie.

            Wiem, brzmi ciezko i nie bedzie dzialac za 1 ani za 5 razem, ale powinno po
            2-4miesiacach.

            Jednak nie mozesz go skrzywdzic, ani nie mozesz pozwolic mu krzywdzic Ciebie i
            innych - i tylko Twpja niewzruszona postawa, slowa pelne zrozumienia ale i
            stanowczosc w nieakceptowaniu takich form zachowania moga Ci pomoc.
            No i rozmawiaj z rodzicami: musicie miec wspolna strategie jak reagowac i jak go
            nauczyc, ze takie zachowanie nie przynosi mu korzysci. Bo jesli rodzice w domu
            "dla swietego spokoju" daja mu to co chce albo przyznaja racje - to dzieciak ma
            takie zachowanie zakodowane - wtedy potrzebna jest Wasza wspolpraca.
            • vienx Re: dziecko niestabilne emocjonalnie-wybuchy agre 01.07.10, 12:22
              Dzięki smile u mnie problemu już jako takiego nie ma, natomiast wierz mi, że to wszystko, o czym piszesz stosowałyśmy, rozmowy, tłumaczenia, "gadanie, gadanie, gadanie" i przytrzymywanie w krytycznych sytuacjach, aby nikomu, ani sobie nie zrobił krzywdy, nie robiąc jednak krzywdy jemu. Brak informacji o tym, co chłopcu jest i w związku z tym brak konkretnej pomocy sprawił, że wypróbowałyśmy chyba wszystko. Myślę, że z dobrym skutkiem. mam nadzieję, że elzunia25 nie będzie musiała tak eksperymentować i znajdzie pomoc.
              • elzunia25 Re: dziecko niestabilne emocjonalnie-wybuchy agre 04.09.10, 11:03
                witam, dziewczyny po msiesiacu wrócilam do pracy...znowu to samo..odechciewa mi sie pracy w
                przedszkolu przez to jedno dziecko...jestem bezradna.. wczoraj zaczał rzucac z nowu
                krzeslami...krzyczy, ze pozabija wszytkich , podpali przedszkole/nie mam już siły, nie radze sobie w tymi
                jego wybuchami agresji. Moze jestem za słaba na prace w przedszkolu, rozważam odejscie, bo nie
                wiem czy dam radę tak dalej..
Pełna wersja