Dodaj do ulubionych

Pochwalmy się, że pracujemy w przedszkolach!:)

15.06.11, 16:53
Dzisiaj ruszyła strona, dzięki której chcemy wszem i wobec głosić, że nasz zawód to powód do dumy, a nie kompleksów!smile Przyłączcie się! Im nas będzie więcej, tym więcej osób dowie się, że rozwijamy, wychowujemy i uczymy - a nie tylko "wycieramy nosy"!smile
Strona jest tutaj: www.facebook.com/pages/Przedszkolanka-to-brzmi-dumnie/219024054785359?sk=info
Obserwuj wątek
        • osscm Re: Pochwalmy się, że pracujemy w przedszkolach!: 15.06.11, 19:22
          I super graz.ka!!

          Wbijanie do głowy innym, żeśmy "magistry" i nauczyciele - tyle lat nic nie dało i czemu ma niby dać... skoro to tylko słowa! (Swoją drogą "mgr" teraz tak popularne, że już "aż tak" nie nobilitujewink no..przynajmniej mnie bardziej nobilitują umiejętności, które zdobyłam, pracując w przedszkolu z dziećmi i współpracując z rodzicami)

          Pokażmy działaniem, żeśmy niezastąpione! I nie tylko w wiązaniu butów i czytaniu bajek - ale we wspieraniu rozwoju, kreatywności, talentów i wszystkiego, co najlepsze!!!smile)
          Niech wiedzą, że mają do czynienia z super babkami!smile

          Ps. Panowie się nie obrażają, tylko więcej pokazują się światu - bo jak tak czytam tu posty, to nie widać ich wcale, więc zostawiam w rodzaju żeńskimwink


          graz.ka napisała:

          > A mnie nie przeszkadza smile
        • przedszkolanka_anka Re: Pochwalmy się, że pracujemy w przedszkolach!: 15.06.11, 19:22
          kasia.julka napisała:

          > Nauczycielka przedszkola, a nie przedszkolanka !!!

          Przedszkolanka jest to nazwa zwyczajowa ,która była ,jest i BĘDZIE używana do konca świata przez rodziców naszych dzieci i nie ma co krzyczec i się oburzać ,tylko usmiechać się bo nazwa ta niesie za soba ogromny ładunek miłości,radości,bajkowego swiata i wspomnień dziecięcych chwil o których nasi absolwenci przypominaja nam po latach
          Anka
      • atyde10 Re: a ja jestem handlowcem..:):):) 22.06.11, 09:07
        ...odnoszę wrażenie, że Panie uczące w przedszkolach są SPECYFICZNE smilesmilesmile - przewrażliwione???
        ...w innym świecie niż ...."szkolnictwo"...wyobraźcie sobie drogie Panie...że są mgr inż. którzy są nazywani handlowcami... lekarze weterynarii nazywani weterynarzami... czy mgr prawa zwany prawnikiem...
        i nikt z tego problemu nie robi...smilesmilesmile - ważne jest co dobrego robimy ...a nie jak nas nazywają .....no trochę dystansu do tego wszystkiego nabierzcie...smilesmile
        • mariwu Re: a ja jestem handlowcem..:):):) 22.06.11, 11:42

          atyde10 napisała:

          > ...odnoszę wrażenie, że Panie uczące w przedszkolach są SPECYFICZNE smilesmilesmile - pr
          > zewrażliwione???
          > no trochę dystansu do tego wszystkiego nabierzcie...smilesmile

          Tak się zastanawiam: do tej pory w tym wątku wypowiedziało się 5 nauczycielek. 1 oburzona nazwaniem jej "przedszkolanką". 4, które, z uśmiechem, napisały, że im to zupełnie nie przeszkadza i uważają, że nazwa "przedszkolanka" nikomu nie uwłacza a raczej niesie za sobą emocjonalny ładunek ciepła. Dopisuję się z zadowoleniem do tych 4 smile Więc 1:5.

          Chyba nie jest u nas tak źle z tym dystansem do własnej osoby? wink
          • masheni Re: a ja jestem handlowcem..:):):) 22.06.11, 14:24
            mariwu napisała:

            > Chyba nie jest u nas tak źle z tym dystansem do własnej osoby? wink

            ja również jestem z tych, które nie widzą nic złego w "przedszkolance" smile na marginesie: pracuję w szkole a i tak jestem niekiedy tak nazywana.
            nie wpadłabym jednak na to, żeby się chwalić, że jestem przedszkolanką. lubię to, co robię, daje mi to satysfakcję, nie wyobrażam sobie innego zawodu, ale żeby się chwalić? po co i dlaczego? dlaczego to właśnie ja- przedszkolanka miałabym się chwalić? dlaczego nie sprzedawca, lekarz czy dzielnicowy?
            podzielam opinię poprzednika- nauczyciele to specyficzna grupa (oczywiście uogólniając) z małym dystansem do siebie. wiem, kalam odrobinę własne gniazdo wink
            • osscm Re: a ja jestem handlowcem..:):):) 22.06.11, 15:07
              masheni napisała:

              > nie wpadłabym jednak na to, żeby się chwalić, że jestem przedszkolanką. lubię t
              > o, co robię, daje mi to satysfakcję, nie wyobrażam sobie innego zawodu, ale żeb
              > y się chwalić? po co i dlaczego? dlaczego to właśnie ja- przedszkolanka miałaby
              > m się chwalić? dlaczego nie sprzedawca, lekarz czy dzielnicowy?

              Ja też nie widziałam powodu, dopóki nie natknęłam się w internecie na miejsce pełne głosów narzekających (tak delikatnie piszącwink, jak to ludzie nie przykładają wagi do "odpowiedniego nazywania" naszego zawodu, że to "dlatego, że nas (i naszego "mgr"wink nie szanują", itp...a do tego opinie typu "przedszkolanka, to przecież dziewczynka uczęszczająca do przedszkola" rozłożyły mnie na łopatkismile)
              Pomyślałam, że taka strona przekona choć część z tych osób, że takie podejście jest z rodzaju:"ręce opadają"smile a przy okazji, zbierzemy grupę "równych babek"!smile (mam nadzieję, że ten zwrot nikogo nie obrazismile
              • graz.ka Re: a ja jestem handlowcem..:):):) 23.06.11, 10:08
                mnie z pewnością nie obrazi smile

                Po wyłączeniu "forum nauczycielek przedszkola" przestrzeń dyskusji znanej wielu osobom z naszej grupy zawodowej się zmnieszyła - tylko ruch na forum tam i tutaj nie jest był i nie jest zbyt wielki. Więc jeszcze jedno miejsce - z entuzjazmem nawet zakładane, nie wiem, czy zacznie nagle tętnić życiem.
                Ja nie mam tyle czasu smile
        • graz.ka nieco OT - morze dystansu 23.06.11, 09:56
          mam do siebie, słowo smile

          ale....

          rozumiem trochę te przewrażliwone koleżanki. Bo różnie to bywa, z traktowaniem wychowania przedszkolnego poważnie.

          Posłuchajcie tu:
          www.edunews.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1544&Itemid=1
          Znany "ekspert" (to z premedytacją to piszę, bo ekspertem od przedszkolaków w mojej opinii jest żadnym) nazywa to, co robimy "chudą zupką wychowania przedszkolnego". I dlatego trzeba dzieci ratować - posyłając je na "tłuste pulpety" pierwszej klasy - treściwej edukacji szkolnej.

          Ręce opadają uncertain
          • magda_krakow Re: nieco OT - morze dystansu 23.06.11, 22:01
            Chryste, widziałam tego "eksperta" w tv!!! Tylko krótki fragment, dyskusja w której uczestniczył jeszcze pan Elbanowski z "Ratujmy Maluchy" i choć ja generalnie nie mam nic przeciwko posłaniu 6-latków do szkół, to "ekspert" zrobił na mnie wręcz odrażające wrażenie! Jakis taki obłudny z fałszywym uśmieszkiem...brrrr....

            Wiem, że off top, ale musiałam...bo też zastanawiałam się, skąd ten chłop się urwał i pomyślałam, że jakby ktoś taki przekonywał mnie jako rodzica do posłania mojego 6-latka do I klasy, to uciekałabym przed nim gdzie pieprz rośnie!
    • magda_krakow Re: Pochwalmy się, że pracujemy w przedszkolach!: 15.06.11, 21:08
      Ja już dołączyłam, zanim jeszcze tutaj o tym przeczytałam wink
      I też mi nie przeszkadza "przedszkolanka" - już dziecięciem będąc zapowiadałam wszystkim, że jak będe dorosła, to zostanę "pszeczkolanką" - i tak też się stało big_grin
      Literki "mgr" ani mnie ziębią, ani grzeją - magistrów teraz "jak mrówków" i dobrze ktoś napisał, że nie zawsze to nobilituje. Gdyby nie trzeba było mieć "mgr" do pracy w przedszkolu, to pewnie bym go nie miała ;p Tak jak moje GURU pedagogiczne - moja opiekunka stażu w pierwszym roku pracy - kobieta bez magistra, a lepszego pedagoga w życiu nie spotkałam smile
      • osscm Re: Pochwalmy się, że pracujemy w przedszkolach!: 15.06.11, 21:25
        magda_krakow napisała:

        > Ja już dołączyłam, zanim jeszcze tutaj o tym przeczytałam wink
        > I też mi nie przeszkadza "przedszkolanka" - już dziecięciem będąc zapowiadałam
        > wszystkim, że jak będe dorosła, to zostanę "pszeczkolanką" - i tak też się stał
        > o big_grin
        > Literki "mgr" ani mnie ziębią, ani grzeją - magistrów teraz "jak mrówków" i dob
        > rze ktoś napisał, że nie zawsze to nobilituje. Gdyby nie trzeba było mieć "mgr"
        > do pracy w przedszkolu, to pewnie bym go nie miała ;p Tak jak moje GURU pedago
        > giczne - moja opiekunka stażu w pierwszym roku pracy - kobieta bez magistra, a
        > lepszego pedagoga w życiu nie spotkałam smile

        Mam Magdo dokładnie te same odczucia! A życie pokazuje, że im ktoś większą wagę przywiązuje do tego, co przed nazwiskiem, tym mniej energii wkłada w to, co robi!

        Mam nadzieję, że nasza grupa się będzie z dnia na dzień powiększać! Zebranie w jednym miejscu fajnych osób, to super potencjał! Już się cieszę (choć pewnie za wcześniewink, że będzie można pogadać z ludźmi, którzy nie dość, że mają podobny punkt widzenia, to jeszcze i "siedzenia"wink)
    • kalanitka Re: Pochwalmy się, że pracujemy w przedszkolach!: 23.06.11, 11:41
      To tylko taka moja refleksja smile nie każdy może sie z tym zgadzać
      Lubię pracę z dziećmi i czy nazywaja mnie "twoja pani", "przeszkolanka" czy nauczyciel przedzkola wszystko mi jedno. Każdy zawód można wykonywać "z podniesioną głową" - np mam na myśli nasze panie woźne. Przecież nieraz słychać głosy "bo ta pani tu tylko sprząta". W moim przedszkolu wkładają serce we wszystko co robią i nie tylko sprzątają (przytulają dzieciaki, pomagają, uczestnicza w życiu grupy). Nie mają z tego tytułu kompleksów.
      W swojej pracy zawodowej spotkałam się nieraz ze stwierdzeniem "wy to się tylko bawicie w tym przedszkolu" - zostawiałam to bez komentarza. Czasem zapraszałam takiego delikwenta na wycieczkę z dziećmi. Szybko zmienił zdanie jak zobaczył ile wysiłku wymaga "ogarnięcie"
      tej "drobnicy" wink Z moich obserwacji nauczyciele szkół są bardziej doceniani (to moje zdanie)
      Każdy zawód jest wart docenienia, w każdym można być "mistrzem". Pani w kasie sklepowej przecież może być miła i uprzejma, niezobowiązująco zagadać - od razu klientowi przyjemniej wink
      Ja nigdy nie oczekiwałam podziękowań, wdzięczności chociaż to miłe, bo przecież to tylko moja praca. Szczere podziękowania od rodziców dzieci to dla mnie ważny sygnał, wiem że to co robię jest ok.
      Tak właściwie jeśli będę porządnym człowiekiem to czy (hahaha być człowiekiem to dopiero brzmi dumnie) będę nauczycielem kucharką, sprzątaczką czy .......... hihi ministrem to nie będzie znaczenia. Ważne aby być "mistrzem" w tym co się robi nie aby ktos to docenił lecz dla siebie.
      A jeśli chodzi o docenianie; byłam ostatnio na miejskiej uroczystości z okazji zakończenia roku szkolnego i oczywiście były podziękowania dla laureatów, finalistów, nauczycieli, dyrektorów szkół, były brawa itp. I na końcu dyr MZO ku zaskoczeniu podziękował i wręczył listy gratulacyjne wszystkim dyrektorom przedszkoli. I powiedział coś ważnego (nieraz to było mówione) "wszystko zaczyna się od przedszkola" - my kładziemy ten fundament, wykonujemy cichą pracę aby potem nauczyciele szkół "szlifowali te diamenty". Miło że p. dyrektor tak to przedstawił smile
      Trzeba robić swoje - miło jak docenią, a jak nie trudno, najważniejsze być wobec siebie ok.
      (ale się rozpisałam) pozdrawiam i życzę udanych wakacji
      A.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka