Szerzenie wiedzy pedagogicznej

27.05.07, 16:08
TWOJE DZIECKO INNE W DOMU,INNE W PRZEDSZKOLU

Bywa, że w czasie rozmów indywidualnych nauczycielki z rodzicami wychodzi na
jaw, że dziecko zupełnie inaczej zachowuje się w domu a inaczej w grupie
przedszkolnej. Rodzice i nauczycielka mogą odnieść wtedy wrażenie, że
rozmawiają o dwóch zupełnie innych osobach; okazuje się bowiem, że dziecko
ciche i spokojne w domu – w przedszkolu za żadne skarby nie chce
podporządkować się grupowym zasadom. Bez przerwy protestuje albo zaczepia
inne dzieci. Można sobie wyobrazić zdziwienie mamy, gdy słyszy od
nauczycielki, że to właśnie jej grzeczne w domu dziecko – „rozkłada pracę w
grupie”. Bywa też odwrotnie; mama nie może się nadziwić, że jej dziecko
słucha pani, grzecznie się bawi, chętnie pomaga pani i innym dzieciom,
sprząta po sobie zabawki! W domu natomiast „ nie ma na niego sposobu”,
zazwyczaj ma odmienne zdanie niż rodzice, rzadko ma ochotę na wykonywanie
prac porządkowych ze swoimi zabawkami.Teoretycy wychowania wzywają tu do
ujednolicenia wymagań wobec dziecka adekwatnie do jego wieku, przez
wszystkich, którzy się nim zajmują. W wielu kwestiach zasadę tę trudno
podważyć. Z pewnością widok babci, która mimo bólu w krzyżu schyla się do
stóp wnusia, choć on już od kilku lat radzi sobie z wiązaniem butów (gdy
musi), nie jest widokiem budującym. Ale cóż - już takie wyjątkowe i kochane
są te nasze babcie, którym ciągle się wydaje, że wnusio jest nadal rocznym
maleństwem.
Nasz zdrowy rozsądek potrafi jednak wyjaśnić tę sytuację. Przecież mama, czy
babcia pełnią inną rolę w życiu dziecka niż pani z przedszkola. Także i
sytuacja w domu jest inna niż w przedszkolu. Tylko pozornie słuszne wydaje
się, by oczekiwać od dziecka tego samego w obu sytuacjach. Nawet człowiek
dorosły wymaga od siebie sprostania pewnym regułom w pracy, a zwalnia się z
nich w domu. Każdemu z nas potrzeba sytuacji, w której możemy się sprawdzić,
ale pod warunkiem, że w innych warunkach będziemy mogli mniej się starać i
trochę rozluźnić, a nawet popełnić jakiś błąd. Nawet dwulatek potrafi się
nauczyć, że co innego wolno przy mamie, co innego przy babci.

Podporządkowanie się poleceniom wychowawczyni, normom grupy czy
powstrzymywanie się od kapryszenia wymaga od dziecka już pewnej dojrzałości.

Niektóre z hałaśliwych, przekornych przedszkolaków to dzieci, które walczą w
ten sposób o swoją indywidualność. Pragną one za wszelką cenę, nawet cenę
kary, odróżnić się od pozostałych dzieci. Czują się zaniepokojone tym, że
wszystkie zabawki w sali są wspólne. Jest to dla nich ogromny chaos, jeśli
świata nie da się uporządkować na rzeczy „moje” i „nie moje”. Ich dramat
polega na tym, że wolą być nie lubiane i karane niż traktowane jak wszystkie
inne dzieci w grupie. Przeżywają bowiem wtedy niepokój, że są niezauważane,
nieważne, niemal nie istnieją. Wydaje im się, że w grupie zatraca się ich
indywidualność, odrębność. Takiemu dziecku można pomóc, pozwalając możliwie
najczęściej decydować po swojemu. Na przykład pozwólmy mu samodzielnie wybrać
ubranko do przedszkola, sok na półce w sklepie, książkę, której chciałoby
posłuchać na dobranoc. Dużą rolę może tu odegrać włącznie dzieci do „prac
kulinarnych” lub plastycznych. Jest to okazja, aby dziecko wykazało swój
temperament, pomysłowość. Nabiera też pewności, że nie wszystko zależy od
dorosłych. Po jakimś czasie dziecko poczuje się pewniej i zacznie szukać
naturalnej przyjemności w przynależeniu do grupy innych dzieci. Chłopiec
będzie chciał z innymi kolegami budować z klocków, a dziewczynka wspólnie z
innymi będzie bawiła się w dom.

Bywa też odwrotnie, że dziecko w domu wobec rodzeństwa agresywnie walczy o
swoją indywidualność, natomiast w przedszkolu jest spokojne, wyciszone,
opanowane – wręcz grzeczne.

Część dzieci, zupełnie jak dorośli w pracy, znajduje w przedszkolu jakąś
odskocznię od domowych napięć. Dziecko przecież przeżywa dużo bardziej, np.
napięcie między rodzicami lub chorobę kogoś najbliższego. To tylko nam
dorosłym wydaje się, że dziecko jest małe i „ono tego nie rozumie”, tymczasem
dziecko jest doskonałym obserwatorem i rozumie więcej niż myślimy. A że
czasem dziecko nie umie wytłumaczyć co dookoła jest „nie tak”, jego lęk
wzrasta, odczuwa ono jakieś zagrożenie.

Jest więc dużo powodów, dla których zachowanie dziecka w domu może być zgoła
różne niż w przedszkolu. Jeżeli różnica w zachowaniu jest rażąca może być to
sygnał czegoś niepokojącego. Dziecko wysyła nam informację, że w którymś z
tych miejsc jest mu zbyt trudno. Takim trudnym miejscem może też być dom.

Pamiętajmy jednak o tym, aby dać dziecku możliwość odreagowania, odpoczynku.
W domu niech odpocznie od przedszkola i odwrotnie. Oczywiście jeśli dziecko
takiego odreagowania wymaga. Przecież my dorośli też wymagamy odpoczynku po
pracy w zaciszu domowym, a praca pozwala nam zapomnieć o domowych kłopotach.
Podobnie jest z dziećmi.Jeśli nie popadamy w skrajność, mając w domu nieco
inne wymagania niż w przedszkolu, uczymy dziecko elastyczności i adekwatnego
odróżniania wymogów sytuacji.

(Na podstawie literatury pedagogicznej i doswiadczenia n-la )


    • nauczycielka_przedszkola Re: Telewizja a wychowanie dziecka 27.05.07, 16:09
      www.sp5.gostyn.pl/publikacje/tv/tv.htm (dr.Izdebska jest znanym
      specjalistą w moim regionie od tej problematyki,uczestniczylam z "moimi"
      rodzicami przedszkolakow w jej badaniach na ten temat)
      • nauczycielka_przedszkola Re: pomysły dla rodzicow na świętowanie DD 02.06.07, 12:38
        www.edziecko.pl/czas_wolny/1,79585,2738484.html
        • nauczycielka_przedszkola Re: Poradnik dla przerażonych rodziców 16.06.07, 18:05
          www.przedszkole1kg.republika.pl/rodzice2.html#Rada1
          • nauczycielka_przedszkola Re: Moje dziecko bedzie przedszkolakiem 09.07.07, 16:52
            NAUCZYCIEL PODPOWIADA - moje dziecko będzie przedszkolakiem

            Przygotowanie dziecka do rozstania z rodzicami, do pobytu w przedszkolu to
            zadanie bardzo ważne i jednocześnie trudne. Wymaga wielu przemyślanych działań
            ze strony personelu przedszkola oraz dużego zainteresowania ze strony rodziców.
            Trudno, bowiem twierdzić, że dziecko zrozumie konieczność pobytu w przedszkolu,
            bo mama musi pracować, a długa rozłąka jest wyłącznie dla jego dobra. Ono
            pozostawione w obcym miejscu, pośród obcych ludzi zaczyna odczuwać strach
            separacyjny, strach przed utratą ukochanej osoby, najczęściej matki. Emocja, ze
            wszech miar naturalna i tym silniejsza, im mocniejszy jest związek z mamą.
            Negatywne przejawy stresu są problemem dla wszystkich stron procesu
            adaptacyjnego:
            dla dzieci, bo niezaspokojona elementarna potrzeba bezpieczeństwa wywołuje
            negatywne odczucie strachu;
            dla rodziców, bo ich dziecku dzieje się krzywda, a nie mogą mu pomóc;
            dla personelu przedszkola, bo mając utrudniony kontakt z dziećmi, nie może
            prowadzić zajęć, odczuwa brak zaufania ze strony rodziców.
            Jednak bez wątpienia największe koszty ponosi dziecko i ono jest w
            najtrudniejszej sytuacji. Nie potrafi pojąć zjawiska upływu czasu i nie zna
            przyczyn i skutków zdarzeń zewnętrznych ani praw rządzących światem.
            To my dorośli, rodzice i nauczyciele musimy mu w tym pomóc.
            Jeżeli jako Rodzic chcesz by Twoje dziecko gotowe wkroczyło w przedszkolny
            świat, przyjrzyj mu się dokładnie i zastanów się czy:
            mówi tak, że obcy człowiek będzie mógł go zrozumieć, a może wyręczasz dziecko w
            mówieniu, zgadując jego potrzeby i oczekujesz tylko kiwnięcia głową lub
            uwielbiasz jego neologizmy, które za wyjątkiem ciebie i niego nikt więcej nie
            rozumie?
            Umie zapytać lub poprosić o coś, a może zamiast werbalnie zgłaszać swoje
            wątpliwości i prośby manifestuje je swoim specyficznym zachowaniem (np.
            obrażaniem się, płaczem, rzucaniem zabawkami)?
            Umie samo umyć ręce i buzię, a może wyręczasz go w tych prostych czynnościach
            higienicznych?
            Potrafi się rozebrać i ubrać (zakładanie kapci, bluzki bez guzików, spodni), a
            może wyręczasz swoje "malutkie" dziecko i ubierasz je "od stóp do głów" nie
            dając mu żadnej szansy?
            Samodzielnie je, umie pić z kubeczka czy tylko z butelki, czy potrafi gryźć a
            może wszystko mu rozdrabniasz, czy twoje dziecko potrafi jeść bez oglądania
            telewizji?
            Samodzielnie korzysta z toalety, a może do tej pory nie pozbyliście się
            pieluch, a dziecko nie potrafi sygnalizować swoich potrzeb?
            Potrafi się bawić w towarzystwie drugiego dziecka, nie atakuje go, nie zabiera
            mu zabawek, nie odpycha?
            Ma kredki i kartki, a może uważasz, że jest jeszcze za małe?
            Czy rozumie proste polecenia i potrafi je wykonać?
            Ma wystarczająco rozwiniętą koordynację ruchową - potrafi chodzić po schodach,
            nie spada z huśtawki, potrafi wspiąć się na drabinkę?
            Czy twoje dziecko zostawało już kiedyś, z kim innym, choć na kilka godzin i czy
            wie, że mama zawsze wraca?
            Czy spało kiedyś u kogoś innego, czy wie, że spanie nie w swoim domu nie musi
            oznaczać rozstania na całe życie?
            Czy wiesz, ze Twoje dziecko w trakcie zabawy ma prawo się pobrudzić, daj mu do
            przedszkola ubranie takie, żebyś nie musiała robić później "awantury" ani
            dziecku, ani nauczycielce.
            A może próbujesz straszyć własne dziecko np. "Nie chcesz, dobrze, powiem pani w
            przedszkolu" itp.
            Pragnąc maksymalnie zmniejszyć dramat przystosowania dziecka do przedszkola, bo
            uniknąć się go nie da, warto dostatecznie wcześnie przygotować dziecko do nowej
            sytuacji i stopniowo przyzwyczajać je do przebywania w nowym miejscu pod opieką
            osób trzecich. Do trudnych sytuacji trzeba po prostu dziecko i siebie
            przygotować.

            Na podstawie doswiadczen wlasnych i literatury:
            Elsner D. "Stwórzmy wspaniałe przedszkole" - Chorzów 1997
            Gruszczyk - Kolczyńska E., Zielińska E. "Płaczą i rozpaczają, gdy musza iść do
            przedszkola" Wychowanie w przedszkolu, nr 2/1998r
            Raabe Josef "Edukacja w przedszkolu" Warszawa 2003

            Przygotowała Anna Kubiak






            • nauczycielka_przedszkola Re: Nie zostawiaj mnie!!!! 09.07.07, 16:56

              Pogadanka wygloszona przez psychologa na zebraniu z rodzicami nowych dzieci.


              Często zdarza się, że rodzicom lub opiekunom trudno jest zostawić dziecko,
              które płacze i rozpaczliwie lgnie do nich. Dziecko reaguje tak wtedy, gdy
              odczuwa lęk przed rozłąką.

              Dzieje się tak, ponieważ dzieci nie zawsze wiedzą, kiedy ich bliscy wrócą.
              Sytuacje takie są trudne zarówno dla rodziców, którzy muszą wyjść z domu i
              zostawić dziecko, jak i dla samego dziecka. Oto kilka godnych zapamiętania uwag
              na temat lęku przed rozłąką:

              Lęk przed rozłąką jest normalnym zjawiskiem. Takie zachowanie dziecka można
              interpretować w sposób pozytywny. Oznacza ono, że dziecko jest świadome więzi,
              jakie wytworzyło z bliskimi mu osobami. Bardziej niepokojące są przypadki, w
              których dziecko nigdy nie okazuje lęku, gdy rodzice wychodzą lub, gdy jest mu
              wszystko jedno, kto się nim zajmuje.

              Lęk pojawia się i rozwija według określonego schematu. Lęk przed nieznajomymi
              osobami lub nowymi miejscami może pojawić się u dzieci ośmiomiesięcznych, choć
              zdarza się, że zaczyna się on ujawniać znacznie wcześniej, u dzieci
              pięciomiesięcznych. Lęk przed rozłąką nasila się między 10 i 18 miesiącem
              życia, a słabnie w wieku dwóch lat. Lęk ten może wzmagać się w dowolnym wieku
              lub też powracać u starszych dzieci w sytuacjach, gdy zmienia się ich
              środowisko lub, gdy pojawiają się istotne zmiany w ich życiu takie, jak
              narodziny następnego dziecka w rodzinie.

              Możesz ułatwić dziecku rozstawanie się w następujący sposób:
              Pozostań z dzieckiem tak długo w nowym miejscu lub w towarzystwie nowej osoby,
              aż ono oswoi się z nimi.
              Powiedz dziecku spokojnie, że rozumiesz to, że ono nie chce, żebyś wyszła.
              Zapewnij je, że wrócisz.
              Nawet, gdy dziecko nie potrafi jeszcze określić czasu, zapewnij je, że mama lub
              tata wróci, jak się obudzi z drzemki albo, jak skończy jeść obiad. Zrób
              wszystko, żeby dotrzymać słowa.
              Pozwól dziecku zabrać ze sobą jego ulubiony kocyk lub inny "ukochany"
              przedmiot.
              Niektóre dzieci lubią mieć przy sobie sweter mamy lub inną znajomą rzecz na
              czas jej nieobecności.
              Nie zostawiaj dziecka wtedy, gdy jest ono głodne, zmęczone lub chore.
              Nie wymykaj się w tajemnicy przed dzieckiem.
              Nie przekupuj dziecka, żeby przestało płakać.
              Twój stres może przyczynić się do pojawiania się lęku przed rozłąką u dziecka.

              Twoja obawa o zapewnienie dziecku właściwej opieki na czas twojej nieobecności
              lub poczucie winy związane z zostawianiem dziecka, może zwiększać jego
              niepokój. Zapewnij dziecku właściwą opiekę. Pamiętaj także o tym, że rozłąka na
              krótko może być korzystna dla was obojga.


              Najtrudniejszy pierwszy dzień


              Początek kariery przedszkolnej jest dla większości dzieci i ich rodziców nie
              lada próbą. Łatwo wyobrazić sobie przeżycia naszego małego bohatera, jeżeli
              przypomnimy sobie własne, związane np. z podjęciem pierwszej w życiu pracy, i
              dodamy do tego ból rozłąki z mamą. Nie możemy jednak traktować przedszkola jako
              zła koniecznego.

              Nikogo nie trzeba przecież przekonywać, że pomaga ono w dojrzewaniu
              emocjonalnej samodzielności dzieci i ułatwia powstawanie koniecznych, choć
              mniej intensywnych niż rodzinne, więzi społecznych.

              Często bywa tak, że początkowo pobyt dziecka w przedszkolu przebiega bez
              kłopotów i zakłóceń, a problemy pojawiają się dopiero po jakimś czasie ( 2- 3
              tygodnie). Zauważyć je można tylko podczas pobytu w przedszkolu albo wyłącznie
              w domu. Niektóre zauważyć może tylko wnikliwy obserwator, np. zwiększoną
              gadatliwość, wzrost impulsywności, zmęczenie czy trudności z zasypianiem.
              Mijają one same po pewnym czasie. Wystarczy unikać dodatkowych wrażeń, dbać o
              utrzymanie stałego rytmu dnia, a zwłaszcza pory snu. I jeszcze jedno, na co
              warto się zdobyć podczas przedszkolnego debiutu, to wstawanie na tyle wcześnie,
              by nie dopuszczać do denerwującego dziecko i nas samych rannego pośpiechu i
              niepotrzebnej nerwowości.

              Do często zdarzających się problemów należą kłopoty z jedzeniem, snem,
              wydalaniem i mową, ale tylko u bardzo nielicznej grupy dzieci, określanych jako
              niedojrzałe do podjęcia roli przedszkolaka, objawy te osiągają duże nasilenie.
              Częściej zdarza się to maluchom, które mają słaby kontakt werbalny i
              niedostatecznie opanowane umiejętności samoobsługi.

              Należy pamiętać, że większość problemów minie bez śladu, o ile tylko
              zdobędziemy się na dużą serdeczność, opanowanie i cierpliwość w stosunku do
              dziecka. Złoszcząc się i niecierpliwiąc, tylko pogarszamy trudną sytuację
              naszego dziecka. Dziecko nie dość, że cierpi z powodu samotności, zacznie czuć
              się winne, że doprowadza rodziców do gniewu.

              Nie należy dramatyzować i rezygnować zbyt pochopnie. Należy pamiętać o
              słuszności swojej decyzji i zaufać naturalnym dążeniom rozwojowym i
              umiejętnościom dziecka. Istotna jest konsekwencja w postępowaniu. Warto
              wyznaczyć sobie jakiś czas ( np. miesiąc), w którym jedno z rodziców będzie
              odprowadzało malucha do przedszkola pomimo wszelkich trudności. Pamiętajmy o
              tym, że nic nie utrudnia nam tego zadania bardziej niż nasze wahanie i
              wątpliwości. Dziecko jest doskonałym obserwatorem i nieomylnie wychwyci każdą
              niepewność matki czy ojca, upewniając się w zasadności własnych lęków. Jest
              rzeczą jasną i zrozumiałą, że rodzicom ciężko jest znosić protesty dziecka i
              równocześnie dawać mu oparcie.

              Istotne jest abyśmy umieli przyjąć to, co przyniesie każdy kolejny dzień.
              Starajmy się prowadzić z dzieckiem optymistyczne rozmowy o przedszkolu i
              dbajmy, aby nasze dziecko nie odniosło wrażenia, że do przedszkola musi chodzić
              tylko po to, aby zadowolić rodziców. Pozwólmy dziecku zwierzać się z kłopotów
              tak, aby czuło się ono bezpiecznie. Pomimo nawału pracy i zajęć poświęćmy mu
              więcej czasu, słuchajmy uważnie tego, o czym nam opowiada. Jeżeli jego relacja
              nie będzie zupełnie wierną relacją z faktów, pozwoli nam poznać prawdę o jego
              subiektywnych uczuciach i przeżyciach.
              Emocjonalna postawa rodziców ma ogromne znaczenie, niejednokrotnie większe niż
              konkretne zachowania, ale i o nich należy pamiętać. Jeżeli dziecko trudno
              przystosowuje się do przedszkola, wprowadzajmy je do niego stopniowo.
              Początkowo na dwie, trzy godziny. Współpracujmy z nauczycielką, telefonujmy do
              przedszkola, jeżeli odczuwamy niepokój o dziecko. Jeżeli pozwala nam na to
              czas, spędźmy z dzieckiem trochę czasu w sali przedszkolnej, weźmy udział w
              zajęciach i zabawach. Decydujące znaczenie ma niewątpliwie moment rozstania w
              przedszkolnym korytarzu. Dla obu stron: dziecka i rodziców, jest to chwila
              dużego napięcia. Dłuższe rozmowy odwołujące się do poznawczych umiejętności
              dziecka, na pewno nie koją płaczu. Dziecko komunikuje się wówczas prawie
              wyłącznie na poziomie emocjonalnym. Serdeczne, pogodne, ale stanowcze i krótkie
              pożegnanie, nawet w pełnym płaczu, jest wbrew pozorom mniej obciążające dla
              dziecka. Przecież w gruncie rzeczy dziecko wcale nie chce być pocieszone, ono
              nie chce rozstać się z odchodzącym rodzicem. Rozpacz wzrasta, jeśli dzięki temu
              mama nie odchodzi. Po jej zniknięciu za drzwiami przedszkola, płacz służy już
              tylko odreagowaniu smutku i szybko mija.
              Łatwiej przyzwyczaić się do nowego miejsca, mając ze sobą coś własnego. Dajmy
              dziecku ulubioną domową przytulankę, książeczkę, lalkę. Rozstania będą mniej
              bolesne, jeśli przez pewien czas dziecko będzie odprowadzane przez kogoś, z kim
              jest nieco mniej związane emocjonalnie niż z mamą, np. przez dziadka lub
              ciocię, tym bardziej, że niejednokrotnie niepokój matki bywa większy, niż
              niepokój małego przedszkolaka i dodatkowo wzmaga jego lęki.
              • nauczycielka_przedszkola Re: Rozwoj mowy dziecka 09.07.07, 16:59
                Rozwój mowy dziecka
                Podstawowe wiadomości o normalnym rozwoju mowy są bardzo istotne dla
                rodziców, ponieważ wiedza o tym, co .normalne i w jakim czasie stanowi punkt
                odniesienia do patologii. Trzeba wiedzieć, kiedy pojawiają się w mowie
                przeciętnego dziecka poszczególne głoski. Bez tej wiedzy nie można sensownie
                ingerować w rozwój mowy dziecka, nie można mu pomóc, a przeciwnie - można mu
                zaszkodzić wymagając od dziecka tego, czemu sprostać nie może, czy też
                lekceważąc bądź przeoczając niepokojące sygnały.
                Celem tego opracowania jest przedstawienie rodzicom podstawowych
                informacji na temat rozwoju mowy dziecka i norm rozwojowych mowy w wieku od 0÷7
                lat, omówienie czynników kształtujących ten rozwój i zaleceń dotyczących
                wczesnej profilaktyki, a także zasad współpracy rodziców z logopedą, w
                przypadku, gdy dziecko uczęszcza na terapię logopedyczną.

                Etapy rozwoju mowy
                Rozwój mowy uwarunkowany jest genetycznie, zależy od wrodzonych
                właściwości organizmu człowieka, ale możliwy jest jedynie w kontakcie ze
                środowiskiem społecznym, z innymi ludźmi. Jest to proces, w którym współgrają
                czynniki biologiczne i społeczne. Nie przebiega on u wszystkich dzieci
                jednakowo. U jednych szybciej, u innych wolniej. Niejednakowa jest też
                kolejność przyswajania sobie przez dziecko poszczególnych głosek. Stopień
                rozwoju mowy zależy od wpływu środowiska oraz psychofizycznego rozwoju dziecka.
                W rozwoju mowy wyodrębnia się cztery okresy:
                okres melodii (0-1 rok życia),
                okres wyrazu (1-2 rok życia),
                okres zdania (2-3 rok życia),
                okres swoistej mowy dziecięcej (3-7 rok życia dziecka).
                Normą rozwojową jest, jeśli dziecko w wieku
                0-1 roku - komunikuje się z dorosłymi za pomocą krzyku, głuży, gaworzy, wymawia
                pierwsze wyrazy: mama, tata, baba;
                1-2 lat -używa prawie wszystkich samogłosek z wyjątkiem nosowych (ą, ę) oraz
                wymawia niektóre spółgłoski (p, b, m, t, d, n, k, ś, ź, ć, dź, ch). Pozostałe
                zastępuje innymi. Wypowiada się jednowyrazowo: np. pomidor - midol, kaczka -
                kaka;
                3 lat - porozumiewa się prostymi zdaniami, wymawia wszystkie samogłoski i
                spółgłoski (p, pi, b, bi, m, mi, n, ni, f, fi, w, wi, t, d, n, l, li);
                4 lat - wymawia głoski s, z, c, dz. Mowa ulega dalszemu doskonaleniu;
                5-6 lat - wymawia głoski sz, ż, cz, dż, r;
                7 lat - ma utrwaloną poprawną wymowę wszystkich głosek oraz opanowaną technikę
                mówienia.
                Środowisko kształtowania mowy
                Podstawowym środowiskiem kształtowania myślenia i mowy dziecka jest
                rodzina. Rozwój tych funkcji przebiega tu samorzutnie w związku z różnorakimi
                sytuacjami dnia powszedniego: ubieraniem, rozbieraniem, myciem, jedzeniem,
                zabawą, zajęciami domowników itp. Dziecko ma okazję pytać o wszystko i
                otrzymuje odpowiedzi. Wyzwala się mowa sytuacyjna. Czynniki uczuciowe oraz
                atrakcyjne zdarzenia wzbogacają i dynamizują mowę. Dziecko uczy się mowy od
                otoczenia osób, z którymi najczęściej przebywa. Mowa jego wychowawców jest dla
                niego wzorem, który sobie przyswaja poprzez słuch, a następnie usiłuje
                odtworzyć. Wynika stąd wyjątkowa i niezastąpiona rola rodziny.
                Ale rolę tą nie każda rodzina dobrze pełni. Niekiedy sami rodzice
                przyczyniają się do powstawania opóźnienia w rozwoju mowy dziecka, czy nawet
                zaburzeń mowy. Dzieje się to wtedy, gdy przemawiają do dziecka w sposób
                pieszczotliwy, zniekształcając wyrazy. Mając taki wzór do naśladowania dziecko
                zaczyna wymawiać nieprawidłowo. Nadmierny rygoryzm, przecenianie możliwości
                dziecka, popisywanie się nim, ustawiczne wytykanie i poprawianie błędów, które
                w tym czasie mieszczą się w granicach normy rozwojowej również może być
                przyczyną powstawania wad wymowy.
                Często rodzice nie uświadamiają sobie tego, że ich dziecko ma wadę wymowy
                i nie dostrzegają narastających nieprawidłowości. Ma to miejsce wówczas, gdy
                dziecko zbyt długo pozostaje jedynie w kręgu rodziny, nie nawiązując kontaktów
                z szerszym środowiskiem społecznym.
                Zdarza się także, że rodzice wiedzą, że ich dziecko źle wymawia, ale
                czekają, aż z tego wyrośnie .
                Skutkiem pisanych powyżej zachowań, oddziaływań rodziców może być
                powstawanie zaburzeń mowy, których nawarstwianie i nie rozpoczęta odpowiednio
                wcześnie terapia logopedyczna powodują wady wymowy.
                Nie wszyscy rodzice wiedzą, jak przykre następstwa mają wady wymowy.
                Dzieci z takimi wadami są wyśmiewane przez kolegów, tracą zaufanie do
                otoczenia, zaczynają unikać towarzystwa rówieśników i wzrasta w nich niechęć do
                mówienia. Wady wymowy utrudniają naukę w szkole, są przyczynami trudności w
                nauce czytania, pisania i przysparzają wiele przykrych doświadczeń. Dlatego
                też, jeśli rozwój mowy dziecka nie przebiega normalnie i występują w nim jakieś
                zaburzenia, należy zwrócić się do Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej lub
                logopedy.

                Zalecenia dotyczące wczesnej profilaktyki
                W trosce o prawidłowy przebieg rozwoju mowy dziecka rodzice powinni
                podejmować odpowiednie działania profilaktyczne. Ważniejsze zalecenia dotyczące
                wczesnej profilaktyki to:
                Wypowiedzi osób z najbliższego otoczenia powinny być poprawne. Do dziecka
                należy mówić powoli, wyraźnie. Należy unikać języka dziecinnego (spieszczania)
                w trakcie rozmowy z dzieckiem.
                W okresie kształtowania mowy dziecko nie powinno kontaktować się z osobami,
                które mają wady wymowy, ponieważ wadliwa wymowa otoczenia wywołuje i utrwala
                wadliwą wymowę dziecka.
                Dziecko powinno reagować na aktywność uczuciową i słowną otoczenia. W
                przypadku, gdy brak takiej reakcji, można podejrzewać niedosłuch. Konieczna
                jest wtedy kontrola lekarska.
                Nie należy gasić naturalnej skłonności dziecka do mówienia obojętnością,
                cierpką uwagę, lecz słuchać uważnie wypowiedzi, zadawać dodatkowe pytania, co
                przyczyni się do korzystnego rozwoju mowy.
                Nie wolno poprawiać wymowy dziecka, żądać by kilkakrotnie powtarzało dane
                słowo, zawstydzać, karać za wadliwą wymowę. Hamuje to chęć do mówienia, a co za
                tym idzie w konsekwencji dalszy rozwój mowy.
                Wskazane jest częste opowiadanie dziecku bajek, czytanie, oglądanie wspólne
                filmów i rozmawianie na ich temat.
                Nie należy zaniedbywać chorób uszu, gdyż nie leczone mogą powodować niedosłuch,
                a w następstwie dyslalię lub niemotę.
                Jeśli dziecko ma nieprawidłową budowę narządów mowy (rozszczepy warg,
                podniebienia, wady zgryzu lub uzębienia), konieczne jest zapewnienie opieki
                lekarza specjalisty, gdyż wady te są przyczyną zaburzeń mowy.
                Dziecka leworęcznego nie należy zmuszać do posługiwania się ręką prawą w
                okresie kształtowania się mowy. Naruszanie w tym okresie naturalnego rozwoju
                sprawności ruchowej zaburza funkcjonowanie mechanizmu mowy. Prowadzi to często
                do zaburzeń mowy, a w szczególności do jąkania.
                Nie należy wymagać zbyt wczesnego wymawiania poszczególnych głosek. Dziecko nie
                przygotowane pod względem sprawności na narządów artykulacyjnych,
                niedostatecznie różnicujące słuchowo dźwięki mowy, a zmuszane do artykulacji
                zbyt trudnych dla niego głosek często zaczyna je zniekształcać, wymawiać
                nieprawidłowo. Tworzy się u dziecka w ten sposób błędne nawyki artykulacyjne,
                trudne do zlikwidowania.
                Jeśli dziecko osiągnęło już wiek, w którym powinno daną głoskę wymawiać, a nie
                robi tego, zasięgnijmy porady logopedy. Nie opierajmy się wyłącznie na niezbyt
                fachowych pod tym względem diagnozach lekarskich.

                Wiedza rodziców dotycząca rozwoju mowy dziecka, prowadzenie przez nich
                działań profilaktycznych, zwracanie się w porę do poradni logopedycznej, z
                pewnością przyczyni się mogą do zapobiegania i eliminowania trudności mowy u
                dziecka, które jeśli nie są usunięte w porę, utrwalają się i z czasem stają się
                wadami wymowy.

                Zasady współpracy z rodzicami
                Jeżeli u dziecka stwierdzono wadę wymowy i uczęszcza ono na terapię
                logopedyczną, rodzice powinni pamiętać o tym, że terapia ta ma miejsce nie
                tylko podczas zajęć logopedycznych. Skuteczność te
                • nauczycielka_przedszkola Re: Dlaczego dziecko powinno chodzic do przedszkol 09.07.07, 17:01
                  Pobyt dziecka w przedszkolu ma niewątpliwie bardzo korzystny wpływ na jego
                  rozwój. Dziecko przebywa w naturalnym i profesjonalnie przygotowanym
                  środowisku, co sprzyja poznawaniu i rozumieniu otoczenia i świata, nabywaniu
                  umiejętności przez działanie, rozwojowi emocjonalnemu. Badania potwierdziły, że
                  większość dzieci osiąga odpowiednią dojrzałość, aby uczęszczać do przedszkola
                  już w wieku 3 lat. W domu rodzice, babcie czy opiekunowie chętnie wyręczają
                  dzieci w wykonywaniu codziennych czynności. Robią to z miłości lub nie
                  doceniania możliwości dziecka, a także niecierpliwości, chęci uniknięcia
                  bałaganu. Pójście do przedszkola to pierwszy krok do samodzielności dziecka. W
                  przedszkolu dziecko uczy się wszystkiego i ma motywację, ponieważ inne dzieci
                  już potrafią albo też się uczą, przez co nabiera wiary w siebie i swoje
                  możliwości.
                  Uczy się też współdziałania w grupie, czego zwykle w domu nie można im
                  zapewnić. Przedszkole spełnia także bardzo istotną funkcję osiągnięcia przez
                  dziecko, tzw. dojrzałości szkolnej polegającej minimum na próbach czytania i
                  pisania, koncentracji w czasie prowadzonego zajęcia, poznania i stosowania
                  obowiązujący w przedszkolu granic, odpowiedniego reagowania na polecenia,
                  zakazy i nakazy, poznaje siłę motywacji i nagradzania, zrozumie istotę
                  negatywnych zachowań i konsekwencji. Programy edukacyjne realizowane w
                  przedszkolach stwarzają możliwości zdobywania różnorodnych doświadczeń,
                  uczestniczenia w zróżnicowanych i ciekawych zajęciach. Rozwijają: także
                  sprawność, umiejętności manualne i techniczne, czytanie i liczenie, poznawanie
                  otoczenia, rozwijanie odczuć zmysłowych, kształtowanie systemu wartości. Dzięki
                  doświadczeniom zdobywanym w grupie, szybsza i skuteczniejsza jest edukacja
                  społeczna. Następuje naturalna i samoistna nauka podstaw tolerancji,
                  partnerstwa i współżycia w środowisku rówieśników.
                  Badania i naukowcy dowodzą, że siedmiolatek, który idzie do szkoły, a przedtem
                  od 3 - 4 lat chodził do przedszkola w istotny sposób przewyższa rówieśnika,
                  który do przedszkola nie chodził, nawet o dwa lat pod względem wielu
                  umiejętności. W szkole zaś zniwelowanie tych różnic jest bardzo trudne,
                  ponieważ nauczyciele prowadząc zajęcia z dużą grupą jednocześnie nie mogą lub
                  nie potrafią zauważać i zniwelować różnic na tak wielu płaszczyznach, w jakich
                  zabrakło edukacji przedszkolnej. Zatem jeśli nie wyrówna się różnic
                  edukacyjnych poprzez szczególny wysiłek rodziców i wychowawców te różnice będą
                  się pogłębiać. Przedszkole w przeciwieństwie do szkoły jest miejscem gdzie jest
                  czas i są warunki do wyrównywania poziomu i doświadczeń i umiejętności.
                  Dzieci robią to bezstresowo, ponieważ w przedszkolu nie są za swoje
                  umiejętności oceniane i porównywane, a same nie potrafią jeszcze oceniać swoich
                  możliwości. W szkole wprost przeciwnie ocena jest podstawą klasyfikacji, a
                  dzieci już dostrzegają różnice między swoimi umiejętnościami i możliwościami a
                  rówieśników. To dzieci słabsze bardzo mocno stresuje i zniechęca do
                  podejmowania kolejnych prób. Zaniechanie wysiłków i prób będzie pogłębiało
                  zróżnicowanie poziomów. Zerówkę należy widzieć w identyczny sposób jak
                  przedszkole w zakresie realizowanych celów edukacyjnych dzieci. Jest to
                  minimum, jakie dziecko winno przejść, aby niepozbawione zostało szansy, jaką
                  mają inne dzieci.

                  Przygotowała Anna Kubiak

                • nauczycielka_przedszkola Re: Kompetencje matematyczne dzieci 09.07.07, 17:03
                  Referat wygloszony dla rodzicow.

                  Jak wspomagać dzieci w podnoszeniu kompetencji matematycznych. (dziecięce
                  liczenie)
                  W przedszkolu dzieci przygotowują się, między innymi, do podjęcia obowiązków
                  ucznia.
                  Szkolne nauczanie matematyki wymaga od dziecka umiejętności sprawnego liczenia,
                  operacyjnego rozumowania oraz odporności emocjonalnej na sytuacje zadaniowe.
                  Wszystkie te umiejętności można z powodzeniem kształtować już w przedszkolu.
                  Dziecięce liczenie charakteryzuje się tym, że opiera się na
                  osobistych ,praktycznych i długotrwałych doświadczeniach każdego dziecka.
                  Dzieci nie osiągają umiejętności sprawnego liczenia z dnia na dzień, ale w toku
                  długotrwającego procesu, w którym można wyróżnić następujące po sobie kolejno
                  etapy charakteryzujące się pewnymi prawidłowościami.
                  Najwcześniej dziecko wyodrębnia z otoczenia (gestem, spojrzeniem)
                  przedmioty, którymi się interesuje i chce je lepiej poznać.
                  Wskazuje kolejno przedmioty palcem, dbając o rytm: ten, następny, następny itd.

                  Pokazując przedmioty bardzo wcześnie zaczyna używać liczebników, ale
                  traktuje je nie jako określenie liczebności, ale jako zastępcze nazwy
                  przedmiotów.
                  Nie przeszkadza mu mały ich zasób, wymienia na przemian te, które pamięta
                  (jeden, dwa, jeden, dwa, jeden, dwa..).

                  W miarę ćwiczenia poznaje coraz więcej liczebników i stara się
                  przestrzegać reguły jeden do jednego ( jeden przedmiot, jeden gest wskazywania,
                  jeden liczebnik). Nie zawsze używa jeszcze liczebników w określonej
                  kolejności,a zapytane: "Ile to jest?" nie potrafi odpowiedzieć; zaczyna liczyć
                  od nowa.

                  Jeżeli dziecko często ma okazję do liczenia zaczyna pamiętać kolejność
                  wymienianych liczebników.

                  Musi zdobyć wiele doświadczeń w liczeniu aby zrozumieć, że ostatni
                  wypowiadany liczebnik ma podwójne znaczenie: oznacza ostatni liczony przedmiot
                  i jednocześnie określa liczbę wszystkich policzonych przedmiotów.

                  Najpóźniej zaczyna rozumieć, że wynik liczenia nie zależy od kierunku, w
                  którym się zebrane przedmioty liczy (od początku czy od końca), ale ważne jest
                  aby policzyć je wszystkie.

                  Do wymienionych wyżej prawidłowości liczenia dziecko musi dojść w wyniku
                  samodzielnych doświadczeń. Trzeba zachęcać je do liczenia, pokazywać jak się
                  liczy, liczyć razem z nim, podpowiadać liczebniki. W trakcie takiego treningu
                  dziecko samo zbuduje swój schemat liczenia. Dzieci przedszkolne muszą bardzo
                  często liczyć aby w ich umysłach taki schemat się ukształtował.
                  Zdobyte w ten sposób doświadczenia pozwolą dzieciom odróżniać prawidłowe
                  liczenie od błędnego. Gdy dziecko potrafi dostrzec błędy w liczeniu to
                  jednocześnie pojmuje jakie prawidłowości nim rządzą:

                  Podczas liczenia trzeba wskazywać gestem kolejne obiekty i wypowiadać stosowny
                  liczebnik.
                  Licząc nie wolno pominąć żadnego obiektu, ani żadnego nie wolno liczyć
                  kilkakrotnie.
                  Liczebniki należy wymieniać w stałej kolejności.
                  Ostatni liczebnik określa też liczbę wszystkich liczonych elementów.
                  Wynik liczenia nie zależy od tego z której strony zaczniemy liczyć.
                  Jak pomóc dziecku w zdobywaniu i pogłębianiu w/w umiejętności?
                  Należy dostarczać mu jak największej ilości doświadczeń praktycznych w
                  liczeniu!

                  Rola dorosłego sprowadza się do organizowania sytuacji do liczenia i pomagania
                  dziecku w liczeniu.
                  Tok postępowania może być taki:

                  Należy gestem wskazać obiekty do policzenia ( np. "To są klocki").
                  Następnie trzeba spytać :"Ile ich jest?" i skłonić dziecko do oszacowania
                  ilości. Szacując dzieci wypowiadają liczebniki niezgodne z prawdziwą ilością.
                  Nie trzeba protestować. W miarę treningu szacowanie będzie bardziej precyzyjne.
                  Teraz należy zaproponować: "Policz".
                  Nie wolno dziecku przeszkadzać w liczeniu; przerywać, poprawiać, skłaniać, by
                  zaczęło od początku. Dorosły powinien obdarzać czynności dziecka uwagą;
                  najlepiej jeżeli uważnie śledzi działanie dziecka i podpowiada "zapomniane"
                  liczebniki.
                  Następnie można zademonstrować prawidłowe liczenie: "Popatrz, jak ja liczę,
                  Pomóż mi. Policzymy razem.".
                  Kończąc liczenie dorosły akcentuje ostatni liczebnik mówiąc na
                  przykład: "Dziewięć".
                  Jest dziewięć cukierków".
                  Dziecko może liczyć wszystko dookoła: klocki na podłodze, książki na półce,
                  jabłka na talerzu, drzewa przy drodze, ptaki w powietrzu… Można policzyć
                  wszystko co się znajduje w domu, np: garnki, krzesła, ręczniki…. Warto też
                  ćwiczyć z dzieckiem zrozumienie specjalnej roli ostatniego liczebnika.
                  Np: liczenie "znikających" obiektów; przelatujących ptaków, przejeżdżających
                  samochodów, usłyszanych dźwięków, wkładanych do szuflady sztućców.
                  Liczone obiekty znikają z pola widzenia dziecka, ale w pamięci pozostaje
                  ostatni wypowiadany liczebnik, który określa ile jest policzonych obiektów.
                  Trzeba pomagać dziecku zrozumieć, że niezależnie z której strony i w jakim
                  położeniu będziemy liczyć liczba liczonych obiektów się nie zmieni. Np. liczymy
                  latarnie, drzewa, domy w drodze do przedszkola i w drodze powrotnej. Liczymy
                  książki na półce ."Jest ich 12. Ciekawe czy jak je przestawimy też będzie 12? A
                  może nie?"

                  Nie trzeba się spodziewać, że dziecko opanuje umiejętność liczenia przedmiotów
                  w krótkim czasie. Trening liczenia będzie skuteczny jeśli będzie liczyło
                  każdego dnia, przy każdej okazji. Jednak dopiero w szóstym i siódmym roku życia
                  większość dzieci sprawnie posługuje się umiejętnością liczenia.
                  To od dorosłych zależy, ile dziecko umie. Nie należy ograniczać ilości
                  liczonych obiektów ze względu na wiek dziecka, z obawy że sobie nie poradzi.
                  Trudno jest się nauczyć liczenia mając do czynienia ze zbyt małą ilością
                  obiektów. Dlatego należy wprawdzie dostosowywać zadania do rzeczywistych
                  możliwości umysłowych dziecka, ale w miarę ich rozwoju poszerzać zakres
                  liczenia.
                  Jeżeli dziecko słabo liczy, świadczy to, że jest na niższym poziomie
                  kompetencji niż wynika to z wieku. Nie trzeba się złościć, ale zwyczajnie
                  zorganizować więcej okazji do liczenia (nawet kilka razy dziennie),chwalić za
                  to, że liczy i podpowiadać liczebniki.

                  W kompetencjach składających się na dziecięce liczenie mieści się umiejętność
                  porównywania liczebności dwóch i więcej zbiorów.
                  Można to robić na dwa sposoby:

                  Bazuje na umiejętności liczenia i polega na tym, że dziecko musi policzyć
                  obiekty jednego zbioru i zapamiętać liczebnik. Potem policzyć obiekty drugiego
                  zbioru, zapamiętać i porównać oba liczebniki.
                  Wymaga już operacyjnego rozumowania na poziomie konkretnym. Dziecko musi
                  ustawić w pary obiekty porównywanych zbiorów (przyporządkować jeden do jednego)
                  i na tej podstawie stwierdzić czy zbiory są równoliczne, czy też nie. Np:
                  guziki i dziurki, buty i nogi, podstawki i filiżanki, talerze i łyżki.
                  W kształtowaniu umiejętności porównywania liczebności zbiorów trzeba te dwie
                  grupy doświadczeń połączyć w umysłach dzieci. Później w szkole, muszą je bowiem
                  stosować równolegle.
                  W pojęciu dziecięce liczenie zawiera się też umiejętność ustalania wyniku
                  dodawania i odejmowania. Najpierw dziecko uczy się liczyć aby ustalić ile jest,
                  a potem uczy się dodawać i odejmować.
                  Osiągnięcie wyższego poziomu umiejętności liczenia będzie dla dziecka
                  łatwiejsze, jeżeli dorosły pokaże jak się liczy na palcach. To liczenie jest
                  niezwykle ważne na drodze dziecka od liczenia na konkretnych obiektach do
                  liczenia w pamięci. Jest w liczeniu początkiem przejścia ze świata konkretów na
                  poziom świata umownego (symbolicznego). Trzeba pokazać dziecku, że liczone
                  przedmioty można zastępować palcami.
                  Przejście na poziom liczenia na palcach to główny cel w kształtowaniu
                  umiejętności dodawania i odejmowania w czwartym i piątym roku życia dziecka.
                  Następny próg, który musi pokonać dziecko to umiejętność doliczania i
                  odliczania.
                  Zamiast liczyć wszystkie przedmioty (palce) dziecko może ująć liczebność
                  globalnie i do niej doliczyć lub od niej odliczyć wskazaną ilość. Np
    • ewita80 Mały urwis czy dziecko z ADHD? 10.07.07, 12:14
      Znalezione w sieci

      Mały urwis czy dziecko z ADHD?

      Psycholog Justyna Kuczmierowska
      „Nie ma złych dzieci, są tylko dzieci, które swoim złym zachowaniem proszą o
      pomoc”
      Gdy dziecko jest żywe jak srebro, nie do opanowania, kręci się i wierci,
      nieustannie podskakuje, ma trudności z przestrzeganiem reguł rodziców, wtedy
      może zacząć brakować sił i pomysłów na to, jak opanować swoją pociechę.
      Takie „niegrzeczne” dziecięce zachowania często prowadzą zmęczonych opiekunów
      do refleksji i poszukiwań. Rodzice zadają sobie pytanie: Jak należy rozumieć te
      trudne do zniesienia zachowania? Czy są one wyrazem jakiegoś zaburzenia,
      choroby, problemów emocjonalnych dziecka czy też wynikiem niedostosowania
      rodzicielskiej reakcji do dziecięcych potrzeb lub też wynikiem błędów
      wychowawczych?
      TAJEMNICZE ADHD
      Od kilku lat często słyszymy o dzieciach chorych na ADHD. Również my sami
      podejrzewamy o to zaburzenie te bardziej niesforne dzieci z naszego otoczenia.
      Termin ADHD stał się trochę terminem-wytrychem używanym, gdy już nie znajdujemy
      w sobie cierpliwości, akceptacji dla dziwnie i niestosownie zachowujących się
      dzieci. Kiedy, jakieś dziecko zostanie określone jako cierpiące na ADHD
      (słusznie lub niesłusznie) umożliwia mu to powrót do społeczeństwa w nowej i
      akceptowanej roli – roli osoby chorej. A dla chorego dziecka dorosły wykrzesa z
      siebie przecież miłość i zrozumienie.
      Kiedyś bardzo krytycznie patrzyłam na nadużywanie etykiety tej choroby.
      Myślałam, że wynika ona ze złej woli osób dorosłych, zajmujących się dziećmi.
      Dziś uważam, że nazwanie dziecka chorym na ADHD pomaga również dorosłym
      odnaleźć się w trudnej dla nich sytuacji. Jest sposobem na zadbanie o siebie i
      często wiąże się z chęcią pomocy takiemu „szalejącemu” maluchowi. Bo kiedy już
      wiadomo, co dolega dziecku i dlaczego tak dziwnie się zachowuje, to z pewnością
      można się łatwo dowiedzieć jak mu pomóc.
      Byłoby cudownie, gdyby nie nadużywać terminu ADHD i mieć umiejętność
      odróżniania go od innych problemów. Wtedy pomoc byłaby jeszcze bardziej
      skuteczna - bo adekwatna do trudności.
      OBJAWY ADHD
      ADHD – Attention Deficit Hyperactivity Disorder, czyli zespół nadpobudliwości
      psychoruchowej z zaburzeniem koncentracji uwagi jest zaburzeniem dotykającym
      ok.3-5% dzieci w wieku szkolnym. Częściej jest on rozpoznawany u chłopców niż
      dziewczynek. Naukowcy podejrzewają, iż jego przyczyna tkwi w wadliwym
      funkcjonowaniu mózgu, w którym przeważają procesy pobudzania nad procesami
      hamowania. Badania etiologiczne wskazują na znaczący wpływ dziedziczności w
      przypadku tej choroby. Jest więc większe prawdopodobieństwo zachorowania, gdy
      rodzice lub ktoś z rodziny miał w dzieciństwie objawy tej choroby. W tym
      zaburzeniu wyróżnia się trzy grupy objawów: ruchowych, poznawczych i
      emocjonalnych:
      1. NADRUCHLIWOŚĆ – dziecko przebywa w ciągłym ruchu, często sprawiającym
      wrażenie bezcelowego. Trudno jest mu pozostać w miejscu – wtedy zaczyna się
      wiercić, bawić rękoma, machać nogami. Jest gadatliwe i nie może powstrzymać się
      od mówienia. Często ma trudność z kontynuowaniem rozpoczętego zadania i porzuca
      je nieskończone w środku
      2. ZABURZENIA KONCENTRACJI UWAGI – przejawiają się w trudności w skupieniu
      uwagi i słuchaniu innych. Dzieci z tym deficytem mają problemy w dbaniu o
      szczegóły. Są roztargnione i z łatwością o czymś zapominają. Trudno im się
      zorganizować. Brakuje im refleksji nad własnym zachowaniem.
      3. IMPULSYWNOŚĆ – podejmowanie działań bez namysłu, często ryzykownych oraz
      nieumiejętność czekania na swoją kolej, niecierpliwość i przeszkadzanie innym.
      U niektórych dzieci występuje wzmożona drażliwość. Dzieci te szybko reagują
      gniewem, złością, a także lękiem. Może to prowadzić do silnych wybuchów emocji.
      DIAGNOZA
      Diagnozę najczęściej stawia psycholog lub psychiatra. Rozpoznania dokonuje się
      na podstawie:
      -Wnikliwego wywiadu z rodzicami, a jeżeli to możliwe również z innych osobami
      znającymi dziecko
      -Badania lekarskiego
      -Badania obserwacji dziecka przez psychologa
      Warto pamiętać, iż wczesne wykrycie tego zaburzenia i jego leczenie zapobiega
      pogłębianiu się trudności adaptacyjnych dziecka w środowisku szkolnym i
      rodzinnym.
      LECZENIE
      Plan pomocy opracowuje się indywidualnie dla każdego dziecka. Przy jego
      przygotowywaniu uwzględnia się wiek i stan zdrowia dziecka oraz głębokość i
      rodzaj występujących objawów, a także podatność dziecka na określone procedury
      terapeutyczne. Dziecko można wspomagać poprzez:
      -Psychoterapię indywidualną dziecka (wspomagającą rozwój dziecka, rozumienie
      siebie);
      -Terapię wpływającą na poprawę koncentracji uwagi dziecka
      (terapia sensomotoryczna, kinezjologia, eurytmia, hipnoterapia, muzykoterapia,
      zajęcia relaksacyjne Jacobsona);
      -Terapię dziecka w grupie rówieśniczej (ćwiczenie umiejętności komunikowania
      się i współpracy w grupie);
      -Zajęcia psychoedukacyjne dla rodziców dzieci z ADHD (możliwość uzyskania
      konkretnych wskazówek);
      -Warsztaty Umiejętności Wychowawczych dla rodziców (wzrastanie w rodzicielstwie
      z innymi rodzicamiwink
      -Terapię rodziny (wspólne spotkania z całą rodziną, na których omawia się
      bieżące problemy);
      -Leczenie farmakologiczne (przy podejmowaniu decyzji o wprowadzeniu leków
      należy być bardzo ostrożnym);

      10 PRÓŚB DZIECKA Z ADHD
      Na co dzień dobrze jest pamiętać o dziesięciu podstawowych prośbach dziecka
      nadpobudliwego. Zrozumienie ich ułatwia akceptację dziecka, zaś postępowanie
      zgodne z nimi pomaga zarówno dziecku, jak i rodzicom lepiej odnaleźć się w
      trudnych sytuacjach.
      1. Pomóż mi skupić się na jednej czynności;
      2. Chcę wiedzieć, co się zdarzy za chwilę;
      3. Poczekaj na mnie, pozwól mi się zastanowić;
      4. Jestem „w kropce”, nie potrafię tego zrobić, pokaż mi wyjście z tej
      sytuacji;
      5. Chciałbym od razu wiedzieć, czy to, co robię, jest zrobione dobrze;
      6. Dawaj mi tylko jedno polecenie naraz;
      7. Przypomnij mi, żebym się zatrzymał i pomyślał;
      8. Dawaj mi małe zadania do wykonania, kiedy cel jest daleko gubię się;
      9. Chwal mnie, choć raz dziennie, doceniaj moje wysiłki, bardzo tego
      potrzebuję;
      10. Wiem, że potrafię być męczący, ale czuję, że się zmieniam, kiedy masz
      dla mnie czas i okazujesz mi jak mnie kochasz.
      POZYTYWNIE O DZIECIACH Z ADHD
      Albert Einstein genialny matematyk i naukowiec naszej ery, Ludwik van
      Beethoven –wybitny muzyk, Leonardo da Vinci – człowiek renesansu - wszystkich
      ich trzech łączy to, iż mieli wyraźne cechy zespołu nadpobudliwości
      psychoruchowej. Także współczesne dzieci z cechami tego zespołu mają wiele
      talentów. Potrzebują one jednak wsparcia, by mogły rozwijać i wykorzystywać
      swoje, często ukryte zdolności.
      Pamiętajmy również, iż wraz z dojrzewaniem struktur mózgowych objawy ADHD mogą
      zniknąć. Jednak nie ma co czekać biernie do tego czasu, a zamiast tego już dziś
      zacząć wspierać i lepiej rozumieć swoje niepowtarzalne dziecko.
      Jeżeli dziecku nie została postawiona diagnoza ADHD, zaś jego zachowanie
      sprawia rodzicom trudności i kłopoty, również warto skorzystać z jakiejś formy
      wsparcia wymienionej w tym artykule.

    • ewita80 Re: PRÓŚB TWOJEGO NADPOBUDLIWEGO DZIECKA 10.07.07, 12:34

      Zrozumieć nadpobudliwe dziecko
      autor porady : Katarzyna Ćwirko - psycholog
      psycholog kliniczny, Akademia Medyczna we Wrocławiu, Wrocław



      10 PRÓŚB TWOJEGO NADPOBUDLIWEGO DZIECKA

      1.Pomóż mi skupić się na jednej czynności.
      2.Potrzebuję wiedzieć co zdarzy się za chwilę.
      Proszę stwórz mi bardzo uporządkowane otoczenie, gdzie wszystko będzie
      podporządkowane stałym zasadom. Daj mi wyraźnie znać gdyby miały nastąpić
      zmiany.
      3.Poczekaj na mnie, ja ciągle jeszcze się zastanawiam.
      Proszę pozwól mi działać w moim własnym tempie. Jeśli zacznę się spieszyć, na
      pewno coś pomylę lub zrobię błąd.
      4.Jestem w kropce, nie potrafię tego zrobić.
      Proszę zaproponuj mi możliwość wyjścia z trudnej dla mnie sytuacji. Potrzebuję
      dowiedzieć się jak można iść dalej, jeśli droga jest zablokowana.
      5.Czy to jest dobrze? Ja potrzebuję to od razu wiedzieć.
      Zaraz po tym jak coś zrobię, szybko i szczegółowo pochwal to, co było dobrego w
      mojej pracy.
      6.Nie zapomniałem, ja tylko za pierwszym razem nie usłyszałem ciebie.
      Proszę dawaj mi tylko jedno, drobne polecenie na raz. Poproś mnie, abym
      powtórzył ci, to co usłyszałem przed chwilą.
      7.Nie pomyślałem, mnie już nie było.
      Proszę przypomnij mi, abym zatrzymał się, pomyślał i dopiero potem działał.
      8.Ja zawsze pracuję tylko w danej chwili.
      Proszę dawaj mi tylko krótkie etapy pracy do wykonania, tak abym sam mógł
      ocenić, kiedy dojdę do końca.
      9.Wiem - znowu WSZYSTKO zrobiłem źle?
      Nagradzaj mnie choć za część dobrze wykonanego zadania, za poprawę,
      doskonalenie się, a nie za bycie doskonałym.
      10.Dlaczego zawsze na mnie krzyczysz?
      Proszę doceń mnie, jeśli zrobię coś dobrze; pochwal jeśli uda się mi
      odpowiednio zachować. Przypomnij mi i sobie o moich dobrych i mocnych stronach,
      kiedy mam zły dzień.

      • nauczycielka_przedszkola Re: Jąkanie u przedszkolaka 12.07.07, 18:50
        JĄKANIE U PRZEDSZKOLAKA
        Rodzice nie zawsze zwracają uwagę na to, jak dziecko mówi. Jednak jąkanie
        należy do tych zaburzeń, które rodzice postrzegają natychmiast i budzi ich
        niepokój.

        Rodzice nie zawsze zwracają uwagę na to, jak dziecko mówi. Jednak jąkanie
        należy do tych zaburzeń, które rodzice postrzegają natychmiast i budzi ich
        niepokój.

        Jąkanie pojawia się najczęściej w wieku przedszkolnym i albo znika, albo
        pozostaje problemem na całe życie. Zdecydowanie częściej występuje u chłopców
        niż u dziewczynek. Warto przyjrzeć się bliżej problemowi jąkania, aby pomóc
        dziecku, które zaczęło się jąkać.

        Mowa jest procesem skomplikowanym. Aby przekazać informację należy wiedzieć co
        i za pomocą jakich słów chce się powiedzieć. Należy posiadać umiejętność
        wytwarzania dźwięków mowy z których powstaną wyrazy. Ważny jest również
        prawidłowy oddech.

        Skoordynowanie tych wszystkich elementów (oddechu, fonacji, artykulacji)
        umożliwia płynną mowę. Większość dzieci uczy się mowy w sposób spontaniczny,
        tylko u niektórych występują trudności w postaci zacinania. Jąkanie spotykane u
        dziecka pomiędzy 3 a 5 rokiem życia nazywamy jąkaniem rozwojowym. Jest to okres
        intensywnego rozwoju procesów myślenia i rozumienia przy jednoczesnej małej
        sprawności narządów mowy i silnej emocjonalnej pobudliwości dziecka.

        Dziecko nie jest w stanie wyrazić tego, co chciałoby. Rozumienie mowy jest
        bowiem umiejętnością wcześniejszą niż umiejętność wysławiania się. Przedszkolak
        chciałby powiedzieć więcej i szybciej, niż potrafi . Te trudności w wyrażaniu
        swych myśli i uczuć powodują napięcia, które mogą być przyczyną niepłynności w
        mowie.

        W wielu przypadkach takie jąkanie znika samorzutnie lecz niekiedy rozwija się,
        utrwala i utrudnia dziecku komunikowanie się słowne. Różne są postacie jąkania.
        Najłagodniejsza jego forma to mimowolne powtarzanie dźwięków lub sylab.

        Zacinanie najczęściej nasila się w sytuacjach silnych napięć emocjonalnych,
        przeżyć, przy gorszym samopoczuciu. Nie musi pojawiać się przy każdej
        wypowiedzi . Czasami znika na pewien okres i znów się pojawia. Dopóki dziecko
        nie uświadamia sobie swych problemów z mówieniem, nie występuje u niego lęk
        przed mówieniem. Po uświadomieniu ich sobie pojawia się niepokój, chęć
        pokonania tych trudności i towarzyszy temu zwiększone napięcie mięśniowe,
        skurcz mięśni, itp. Zauważalny jest większy wysiłek dziecka przy mówieniu.
        Stara się ono początkowo omijać trudne głoski, wyrazy.

        Przyczyny jąkania nie są do końca poznane. Badacze wskazują na dziedziczność,
        słabszy układ nerwowy, silny wyraz emocjonalny. Do tej pory nie ma żadnego
        skutecznego sposobu leczenia tej dotkliwości. Terapia jąkania jest zawsze
        długotrwała, trudna, powinna obejmować zarówno dziecko, jak i jego najbliższe
        otoczenie ( nauczycieli, wychowawców)

        Co rodzice mogą robić, aby jąkanie rozwojowe nie utrwaliło się:
        poświęcać uwagę dziecku, dawać mu pewność, że może spokojnie przekazać nam to,
        co chce
        starać się nie zwracać uwagi dziecka na sposób mówienia
        zachęcać dziecko do śpiewania ( jąkanie nie występuje podczas śpiewania)
        ograniczyć upomnienia, kary, uwagi, sytuacje wywołujące silne emocje, ale nie
        rozpieszczać dziecka
        rozwijać potrzebę komunikowania się
        być cierpliwym, nie przerywać dziecku
        samemu być przykładem poprawnej wymowy, starać się mówić wolno, wyraźnie
        nie nakłaniać dziecka do publicznego mówienia ("Teraz ładnie podziękuj")
        nie wyręczać dziecka, powinno ono mówić zawsze za siebie
        na pytania odpowiadać prosto i wyczerpująco
        dbać o zdrowie dziecka
        obserwować uważnie swoje dziecko, wychwycić okresy, w których mówi bez
        zacinania



        opracowała : mgr ZDZISŁAWA NOWECKA



        Literatura:

        Chęciek M. "Aktualny stan badań nad jąkaniem", "Logopedia" 1993 nr 20.
        Grabias S. "Typologia zaburzeń mowy. Narastanie refleksji
        logopedycznej", "Logopedia" 1996 nr.23.

        • nauczycielka_przedszkola Re: MAŁY HISTERYK 12.07.07, 18:51
          MAŁY HISTERYK
          Jak pomóc dziecku i sobie?
          Dzieci często reagują histerycznym krzykiem na różne zakazy. Pamiętaj, że od
          twoich pierwszych reakcji na taką sytuację będzie zależało, czy wychowasz
          małego tyrana. Nie daj się wciągnąć do dziecięcej gry. Jeśli nie skutkuje
          spokojna przemowa, spróbuj wzrokiem skontaktować się z dzieckiem i w ten sposób
          z nim rozmawiaj. Nie odpowiadaj krzykiem na jego krzyk. Jeśli malec nie
          reaguje, możesz na chwilę przestać zajmować się nim - przejdź do sąsiedniego
          pokoju, odejdź kilka kroków dalej. Najlepsze lekarstwo na taką histerię to
          stanowczość spokój.



          Jak postępować z rozhisteryzowanym malcem?



          Nie podchodź do krzyczącego dziecka, kiedy jesteś zdenerwowana - malec
          natychmiast to wyczuje.
          Nie przekrzykuj wrzeszczącego dziecka. Staraj się nawiązać z nim kontakt
          wzrokowy - spokojnie, ale stanowczo wypowiedz swoje racje.
          Nie wpadaj w panikę razem z dzieckiem, które skaleczyło się czy upadło.
          Spokojnym głosem wyjaśnij mu, co możecie teraz zrobić.
          Nie użalaj się nad chorym dzieckiem. Lepiej odwróć jego uwagę książeczką,
          zabawką czy nawet rozmową.
          Staraj się nieprzyjemne doświadczenia nagradzać przyjemnymi, np. zapowiedz, że
          po niedobrym lekarstwie będzie pyszny soczek.
          Stosując kary pamiętaj, że to ty musisz je wytrzymać - niekonsekwencja jest
          gorsza niż brak kary.
          Postaraj się odczekać, aż minie pierwsza fala histerii i dopiero wówczas
          przemawiaj do dziecka.



          opracowała : mgr EWA KRĘCIOCH, mgr DOROTA SIKORSKA



          Literatura:

          Czasopismo "Mamo, to ja" maj(52)1999


        • nauczycielka_przedszkola Re: PRAWIDŁOWY ROZWÓJ MOWY DZIECI W WIEKU PRZEDSZK 12.07.07, 18:52
          PRAWIDŁOWY ROZWÓJ MOWY DZIECI W WIEKU PRZEDSZKOLNYM

          Autor publikacji: Zdzisława Nowecka - opracowano na podstawie: "Wspomaganie
          rozwoju mowy dziecka w wieku przedszkolnym" D.Emiluta-Rozya CMPPPMEN W-wa 1994

          Dziecko 3-letnie

          Rozumie to, co do niego mówimy. Dziecko spełnia polecenia zawierające znane mu
          wyrazy (wskazuje części ciała, części zabawek, przenosi przedmioty, wykonuje
          codzienne czynności wg. podanych instrukcji słownych, podaje swoje imię).

          Trzylatek komunikuje się z otoczeniem za pomocą zdania kilkuwyrazowego. Mówi
          chętnie i dużo. Jest jeszcze wiele niewłaściwych form gramatycznych. Zadaje
          wiele pytań często niejasno sprecyzowanych.

          Trzyletnie dziecko powinno prawidłowo wymawiać następujące dźwięki: a, o, e, y,
          i, ą,, ę, p, m, f, w, t, d, n, ń, l, ś, ź, ć, dź, k, g , ch, j, ł.

          Grupy spółgłoskowe mogą być upraszczane, a długość wyrazów może powodować
          przestawienie dźwięków mowy.

          Głoski s, z, c, dz zaczynają być wymawiane prawidłowo (mogą być wymawiane jako
          ś, ź, ć, dź ).

          Głoski sz, ż, cz, dż wymawiane są jako s, z, c, dz lub ś, ź, ć, dź. Głoska r
          artykulowana jest w postaci l (wcześniej j).

          Dziecko słyszy i różnicuje wymowę prawidłową, jego słuch mowny jest już w pełni
          rozwinięty.

          Realizacja międzyzębowa głosek s, z, c, dz, ś, ź, ć, dź jest wadą wymowy i
          należy ją skonsultować z logopedą.



          Dziecko 4-letnie

          Rozumie i wykonuje nasze polecenia, także te zawierające wyrażenia przyimkowe :
          na, pod, do, w, przed, ze, obok itp. , rozpoznaje kolory, potrafi odpowiedzieć
          co robi, gdy jest mu zimno, jest głodne, zmęczone itp.

          Wypowiedzi dziecka 4-letniego wybiegają poza aktualnie przeżywaną sytuację i
          potrafi mówić o przeszłości i przyszłości.

          W wypowiedziach dziecka jest jeszcze wiele form gramatycznych. Pojawia się
          zaciekawienie poprawnością językową. Pyta o znaczenie nowych słów, o prawidłową
          postać wymawianiową lub gramatyczną wyrazu. Dziecko zadaje dużo precyzyjnych
          pytań.

          Dziecko wykazuje chęć porozumiewania się, dzielenia się, dzielenia się
          spostrzeżeniami. Często tworzy formy analogiczne do używanych wyrazów
          neologicznych (czytacz, naprawiacz). Nie należy ich utrwalać.

          Dzięki dalszemu usprawnianiu się artykulatorów i pionizacji języka pojawia się
          coraz więcej dźwięków wymawianych poprawnie.

          Głoski: s, z, c, dz powinny brzmieć twardo i powinny być wymawiane
          z "zamkniętymi" zębami. Wymowę międzyzębowa należy korygować, gdyż samoistnie
          nie ustąpi, nie jest cechą wymowy dziecięcej.

          Przyczyny takiej wymowy to:
          wadliwe nawyki ruchowe w obrębie jamy ustnej spowodowane nieprawidłowym
          oddychaniem, żuciem i połykaniem pokarmów;
          wady zgryzu ;
          obniżona sprawność aparatu artykulacyjnego.


          Wypowiedzi dziecka 5-letniego

          Przyjmują formę realizacji wielozadaniowej. Dziecko chętnie opowiada o
          przebiegu jakiegoś wydarzenia, relacjonuje obejrzany film, przewiduje fakty
          mogące zaistnieć.

          W swych wypowiedziach uwzględnia kolejność zdarzeń i zależności przyczynowo-
          skutkowe. Potrafi wyjaśnić znaczenie słów. Opisuje przedmioty podając ich cechy
          charakterystyczne oraz możliwości ich zastosowania. Wymowa dziecka doskonali
          się.

          Głoska r wymawiana jest poprawnie, czasem obserwujemy hiperpoprawność (wymowa l-
          >r, Karol->Karor). Po pewnym czasie wymówienia te ustępują samoistnie. Dziecko
          wymawia także sz, ż. cz, dż.

          Należy zwrócić uwagę na dźwięczność wymawianych głosek. W przypadku wątpliwości
          należy skonsultować się z logopedą, gdyż wczesne wykrycie i korygowanie
          nieprawidłowości wymowy przynosi szybsze i łatwiejsze do uzyskania efekty.

          Prawidłowy rozwój mowy uwarunkowany jest określonymi dyspozycjami w
          funkcjonowaniu narządu słuchu i aparatu mowy. One zapewniają prawidłowe
          rozumienie wypowiedzi słownych i ich tworzenie.

          Na stan mowy wpływa także sprawność intelektualna, przebyte doświadczenia oraz
          wzory mowy dostarczane przez środowisko dziecka.
          • nauczycielka_przedszkola Re: WPŁYW ZABURZEŃ MOWY NA ZACHOWANIE DZIECKA 12.07.07, 18:53

            Wiek przedszkolny jest tym etapem rozwoju dzieci, w którym mowa bogaci się i
            doskonali zarówno pod względem treściowym, jak i formalnym1. Pięciolatki,
            sześciolatki stopniowo wchodzą w kolejny etap rozwoju tj. od mowy sytuacyjnej
            do konkretno- wyobrażeniowej. Ich słownik zawiera od sześciu do siedmiu tysięcy
            wyrazów. Dzieci umieją tworzyć swobodne zdania dzięki znajomości
            kilkudziesięciu schematów składniowych, a także poprawnie artykułować większość
            głosek.

            Według amerykańskiego badacza E.H. Lenneberga2 rozwój językowy jest w
            systematyczny sposób skorelowany z rozwojem ruchowym i dojrzałościowymi rozwoju
            mózgu. Prawidłowy rozwój dziecka ma zatem istotne znaczenie dla funkcjonowania
            dziecka w grupie rówieśniczej, rodzinie, jest także warunkiem koniecznym
            rozpoczęcia skutecznej nauki czytania i pisania.

            Zaburzenia rozwoju mowy i myślenia widoczne są w występujących wadach wymowy w
            interpretacji obrazków, rozumieniu historyjek obrazkowych, rozwiązywaniu
            zagadek i rebusów.

            Mowa opóźniona, niedbała, cicha, krzykliwa lub wady wymowy to sygnały dla
            nauczyciela przedszkola do działań profilaktycznych i ewentualnej,
            pedagogicznej terapii mowy, niezależnie od logotertapii, w przypadku
            istniejących wad i zaburzeń.

            Różnice w rozwoju sprawności językowej dzieci są ściśle powiązane z rozwojem
            sprawności umysłowej. Opanowując mowę, dzieci uczą się rozpoznawać i prawidłowo
            realizować strukturę fonetyczną języka, dokonywać analizy i syntezy wyrazów,
            poszerzając zasób leksykalny i opanowują reguły gramatyczne.

            Przeprowadzone badania3 dotyczące rozwoju stosunków interpersonalnych
            podstawowym narzędziem komunikacji dziecka z otoczeniem społecznym. Mowa pełni
            więc bardzo ważną funkcję w procesie nawiązywania i utrzymywania interakcji
            społecznych. Kontakty, które zachodzą bez udziału mowy stają się mniej
            atrakcyjne i mniej funkcjonalne.

            Wraz ze wzrostem czasu trwania interakcji słownych wzrasta poziom społecznego
            zachowania się dziecka. Tak więc dzieci zawierające dłużej trwające interakcje,
            w których różnym formom działania towarzyszy mowa charakteryzują się wyższym
            poziomem społecznego zachowania, natomiast te, które częściej stosują
            niewerbalne sposoby komunikowania się niższym poziomem rozwoju społecznego.

            Wraz ze wzrostem liczby i czasu trwania interakcji odbywających się przy
            udziale mowy wzrasta pozycja jednostki w grupie rówieśniczej, tak więc
            popularność dziecka w grupie kolegów w dużym stopniu zależy od liczby
            nawiązywanych kontaktów słownych i od czasu trwania tych kontaktów. Dzieci,
            które zawierają z rówieśnikami więcej interakcji słownych i dłużej pozostają w
            tych interakcjach są częściej wybierane przez swoich kolegów jako atrakcyjni
            partnerzy wspólnych działań.

            W okresie przedszkolnym dziecko wchodzi w grupę rówieśniczą, uczy się nawiązać
            i podtrzymywać kontakty społeczne z innymi dziećmi oraz podejmuje pierwsze
            próby współdziałania z innymi, które stopniowo doskonali. W ten sposób
            kształtują się u dzieci i utrwalają określone zachowania społeczne.

            Nie wyrównane w porę niedobory rozwojowe, jakimi między innymi są wady mowy i
            wymowy wpływają niekorzystnie na zachowanie społeczne dziecka, jego pozycję w
            grupie rówieśniczej i popularność. Wady wymowy powodują początkowo wstyd,
            później niepokój, w końcu lęk przed mówieniem4.

            Dzieci 6-cio letnie z wadami wymowy reagują już emocjonalnie na swoje wady, a
            reakcje te leżą u podłoża niemal wszystkich zaburzeń nerwicowych. Dziecko z
            wadą mowy i wymowy ma lęk przed mówieniem (logofobia). Zlikwidowanie przyczyn
            tych zaburzeń wywoła u dziecka poczucie bezpieczeństwa. To działanie ma wielkie
            znaczenie psychoterapeutyczne, realizować je powinni nauczyciele przedszkoli,
            nauczania początkowego oraz logopedzi i rodzice.

            Osobiste niepowodzenia wynikające np. z wady wymowy powodują wykształcenie się
            cechy bierności, która niesłusznie jest traktowana przez niektórych jako
            lenistwo. Dzieci wrażliwe, o mniej odpornym systemie nerwowym, przeżywają stałe
            uczucie niepokoju związane z przewidywanymi trudnościami, co może doprowadzić
            do stanów lękowych. Ciągłe poczucie "Ja tego nie umiem powiedzieć, nie
            potrafię" utrwala stany lękowe. Tu często biorą swój początek niepowodzenia w
            szkole. Okazuje się, że znaczny procent dzieci, które w wieku szkolnym mają
            trudności z nauka czytania i pisania z powodu obniżenia poziomu analizy,
            syntezy słuchowej, wykazuje zaburzenia w rozwoju mowy już we wczesnym
            dzieciństwie. Pierwszym sygnałem jest zwykle opóźniony rozwój mowy. Dzieci, u
            których stwierdzamy w wieku szkolnym zaburzenia w zakresie analizy i syntezy
            słuchowej zaczynały zwykle mówić z opóźnieniem. Opóźnienie to dotyczyło czasu
            pojawienia się pierwszych słów, zdań, jak i polnego tempa ich przyrostu. W
            wieku przedszkolnym większość z tych dzieci wykazuje poważne zaburzenia
            artykulacyjne, spieszcza mowę. Dzieci z nasilonymi objawami niedokształcenia
            mowy wymagają ćwiczeń i korekty już przed pierwszym rokiem życia. Długo
            utrzymujące się zniekształcenia mowy, nieprawidłowości w budowie zdań są często
            przejawem zaburzeń analizy i syntezy słuchowej, co będzie miało skutki przy
            nauce czytania i pisania.

            Jest rzeczą powszechnie znaną, że dzieci wadliwie mówiące źle piszą i
            nieprawidłowo czytają Wynika stąd wniosek o konieczności likwidacji wszelkich
            zaburzeń mowy przed rozpoczęciem nauki szkolnej. W przeciwnym razie dziecko
            będzie tak pisało, jak mówi.



            opracowała : mgr ZDZISŁAWA NOWECKA



            Literatura:

            Jugowar B. "Psychologia rozwojowa dla rodziców - wiek przedszkolny" Warszawa
            1982 s.52
            Ziembardo P. G. Ruch F. L. "Psychologia i życie" Warszawa 1988r.
            Leon Niebrzydowski, Katarzyna Sztajnert "O rozwoju kontaktów społecznych"
            Wychowanie w Przedszkolu nr 5 1988r.
            Antoni Balejko "Jak usuwać wady wymowy" Białystok 1993r.


          • nauczycielka_przedszkola Re:PODZIEL SIĘ ZE MNĄ SWOJĄ ZABAWKĄ 12.07.07, 18:54

            Dzięki umiejętnemu postępowaniu rodziców maluchy uświadamiają sobie, że
            dzielenie się zabawkami uatrakcyjnia zabawę, a kłótnie "to jest moje, nie
            twoje" to zwykła strata czasu.


            Zamiast upominać pociechę: "To nieładnie, że nie chciałeś pozwolić Oli pobawić
            się swoją zabawką", powiedz: "wiem, że trudno ci pożyczyć lalkę, bardzo ją
            przecież lubisz". Zrozumienie pomoże dziecku pokonać niechęć do dzielenia się.
            Możesz też starać się wzbudzić współczucie dla innych: "Jaś będzie smutny,
            jeżeli nie pozwolisz mu ułożyć twej układanki".
            Nie dawaj bez pytania innym dzieciom zabawek twojej pociechy. Zabawki malca
            należą do niego. Dlatego zawsze pytaj go o zgodę, aby nie czuł się
            pokrzywdzony.
            Jeśli przyjdą do niego inne dzieci, ustalcie wcześniej, które zabawki powinny
            być schowane, a które malec jest skłonny zaproponować swoim rówieśnikom.
            Nie zmuszaj dziecka, by dzieliło się swoimi skarbami. Malec czuje wtedy, że
            jego potrzeby są mniej ważne niż innych dzieci.
            Wymyślaj zabawy w dzielenie się: "ty pozwolisz mi pobawić się swoim samochodem,
            a ja ci dam mój kalkulator".
            Wprowadź zwyczaj pożyczania sobie. Wytłumacz, że jeśli coś się od kogoś
            pożycza, to należy mu to oddać z powrotem.


            opracowała : mgr EWA KRĘCIOCH, mgr DOROTA SIKORSKA



            Literatura:

            Czasopismo "Mamo, to ja" maj(52)1999


            • nauczycielka_przedszkola Re:SPECYFIKA WYMOWY DZIECKA SZEŚCIOLETNIEGO 12.07.07, 18:54

              Prawidłowo rozwijające się, zdrowe dziecko opanowuje technikę poprawnego pod
              względem artykulacyjnym mówienia około piątego roku życia i w tym wieku powinno
              w zasadzie wymawiać wszystkie głoski.

              B. Mackiewicz uważa, że dziecko może artykułować wszystkie dźwięki już od
              trzeciego roku życia, gdyż wówczas spełnione są ku temu warunki anatomiczne.
              Duży wpływ na prawidłowy rozwój mowy ma jego najbliższe środowisko.

              T.Bartkowska stwierdza, że "najszybciej uczą się poprawnej wymowy dzieci w
              rodzinach, w których obcują z dorosłymi mówiącymi poprawnie w licznych
              sytuacjach życia codziennego"1. Pod koniec okresu przedszkolnego oczekuje się
              od dziecka poprawnego wymawiania wszystkich dźwięków, swobodnego posługiwania
              się mową ustną. Jednak autorka uważa, że 37% dzieci 5-6 letnich oraz 20 %
              dzieci 6-7 letnich ma jeszcze nie ukształtowaną prawidłową wymowę.

              Różne jest tempo opanowania techniki mówienia u poszczególnych dzieci z
              prawidłowym rozwojem psychofizycznym. Seeman w książce "Zaburzenia mowy dzieci"
              pisze wprost, że do pewnego wieku każde dziecko nie potrafi poprawnie
              artykułować głosek. To zjawisko nazwał "dyslalią fizjologiczną" i stwierdził je
              u 46% badanych dzieci w wieku 6-7 lat.

              To właśnie nie ustaloną wymowę, w większym, lub mniejszym stopniu uznaje Halina
              Mystkowska2 za charakterystyczną cechę mowy 6-7 latków i wyróżnia w tej grupie
              cztery zespoły:

              dzieci z prawidłową i dobitną wymową;
              dzieci, których wymowa jest zgodna z normami systemu językowego, ale
              niedobitna;
              dzieci z nieustalonym sposobem artykułowania dźwięków
              dzieci wymawiające błędnie niektóre głoski.
              Nieustalona wymowa dzieci w wieku 6-7 lat dotyczy realizacji Głosek z szeregu
              szumiącego š, ž, č, głoski r, rzadziej k, g.

              Głoski przedniojęzykowo dziąsłowe š, ž, č, r, nazwane "trudnymi" utrwalane są
              przez dzieci najpóźniej, często bywają wadliwie wymawiane.

              "Sygmatyzm stanowi 60%-70% wszystkich występujących wad wymowy"3

              Wśród dzieci 5-6 letnich największą grupę wad wymowy stanowi seplenienie, do
              którego I. Styczek zalicza:

              zniekształconą wymowę š, ž, č, czyli seplenienie właściwe, które może być
              realizowane:
              MIĘDZYZĘBOWO
              PRZYZĘBOWO
              LATERALNIE
              WARGOWO-ZĘBOWO
              NOSOWO
              KRTANIOWO
              opuszczanie ( elizję)- brak realizacji tych głosek;
              zastępowanie(substytucję) głosek š, ž, č, przez š, ž, č, lub s, z, c, albo
              dźwięczne, przez bezdźwięczne.

              Bardzo często realizowana jest głoska r. Dzieci zastępują ją innymi,
              łatwiejszymi do wyartykułowania np. i, l, d, u, v, (pararotacyzm), lub też w
              ogóle ją opuszczają.

              Do wymówienia zniekształconych, czyli rerania zalicza się r :
              wargowe;
              międzyzębowe;
              języczkowe;
              policzkowe;
              podniebienne;
              gardłowe.
              Głoski š, ž, č, r są głoskami najtrudniejszymi i najpóźniejszymi
              ontogenetycznie.

              Podsumowując wymowa dziecka 6-letniego powinna być poprawna pod względem
              artykulacyjnym, a w wieku 7 lat również prawidłowa pod względem gramatycznym i
              składniowym.



              opracowała : mgr ZDZISŁAWA NOWECKA



              Literatura:

              Bartkowska Teresa "Rozwój wymowy dziecka przedszkolnego jako wynik oddziaływań
              wychowawczych rodziny i przedszkola" Warszawa 1968 PZWS s.22.
              Mystkowska Halina "Właściwości mowy dziecka 6 - 7letniego" Warszawa 1970 PZWS.
              "Logopedia" Warszawa 1979 PWN s.254.


            • nauczycielka_przedszkola Re:Krótko O RYTMICE 12.07.07, 18:58
              Muzyka, a rozwój przedszkolaka

              Dziecko już od najwcześniejszych lat swego życia odczuwa potrzebę ruchu, zabawy
              oraz kontaktu ze sztuką. Muzyka stanowi jeden z wielu, lecz bardzo ważnych
              czynników wpływających na rozwój przedszkolaka.

              Muzyka w przedszkolu realizowana jest na wielu poziomach (słuchanie płyt,
              kaset, kontakty z żywa muzyką tzw. poranki muzyczne, śpiew przy zabawie itp.).

              Podstawą są zajęcia umuzykalniające tzw. "RYTMIKA".


              Główne cele tych zajęć to rozwijanie:
              słuchu akustycznego i muzycznego
              koncentracji uwagi
              pamięci muzycznej i pozamuzycznej
              logicznego myślenia i mowy

              Rytmika ma też wybitne znaczenie zdrowotne i kształcące.

              Śpiewanie piosenek wpływa na rozwój:
              klatki piersiowej
              pogłębia oddech
              oraz wzmacnia narząd głosowy.


              W połączeniu z ruchem wpływa na:
              pracę płuc i serca oraz układ nerwowy.


              Rytmika rozwija wyobraźnię dziecka, wzbogaca jego słownictwo, poprawia wymowę.
              Rozwija też ogólne zainteresowania otaczającym światem, przyrodą, ludźmi i ich
              pracą.

Pełna wersja