Dodaj do ulubionych

To jest przedszkole... :)

09.08.07, 22:52
Właśnie przypadkiem trafiłam na stronę jednego z zagranicznych przedszkoli.
Co Wy na to wyposażenie, czy któraś z Was ma szczęście pracować w podobnym ???

www.prekinders.com/classroomtour.htm
www.prekinders.com/photo1.htm
www.prekinders.com/art_center.htm
Obserwuj wątek
    • justi54 Re: głos rodzica 10.08.07, 08:58
      Pozwolisz, że wypowiem się jako matka. Po obejrzeniu kilkt zdjęć
      stwierdzam, że w tym przedszkolu nie ma "życia". Te wszystkie równo
      poukładane sprzęty czy pomoce naukowe. To wygląda mi tak jakby tam
      nie było dzieci. Ja roumiem, że reklama i te zdjęcia maja swoje
      prawa ale mnie to zniechęca. Szukając przedszkola dla syna
      specjalnie zwracałam uwagę czy nie ma "pedantycznego" ustawienia
      rzeczy. zawsze jak cos takiego widzę to mi się wydaje, że to tylko
      ozdoba i dzieci nie maja prawa robic bałaganu. Osobiście uwielbiam
      jak wchodzę do sali syna i widzę, że wszystko jest poukładane ale
      tak jakby to robiły same dzieci i faktycznie tak jest. Jak są
      poukładane samochodziki to nie stoją równo rzędem jak kompania
      reprezentacyjna wojska polskiego ale widać że sprzątały to dzieci. W
      starszej grupie już widać większy porządek i lepszą dbałość o
      szczegóły ale nadal wszystko "żyje" To przedszkole to dla mnie
      muzeum.
      • nauczycielka_przedszkola Re: To jest przedszkole... :) 10.08.07, 09:22
        "justi",doslownie wyjelas mi z ust to co chcialam sama napisac.Nic
        dodac nic ując.
        A jesli chodzi o mebelki,dywany czy inne pomoce dydaktyczne to
        popatrzcie sobie na propozycje firmy "Nowa Szkoła".
        Dostalismy katalog wiosną(wazy kilka kg) i sa takie mebelki i pomoce
        dydaktyczne i zabawki ,ze .....(ehhhh,rozmarzylam sie ale część jest
        do zrealizowania smile).
        www.nowaszkola.com.pl/
        HJa juz widzialam niektore stąd zakupione meble w przedszkolach
        (chodząc na lekcje pokazowe i warsztaty).Ostatnio trafilam na kurs
        do nowego przedszkola Siostr Urszulanek i dech mi zaparło,swietnie
        to wyglądało ale jednoczesnie 'żyło" .Ja sama mam w sali
        jeszcze "komunistyczne" mebelki ale pomalowalam je na niebiesko(moja
        grupa to "Smerfy) i wyglądają w miare ladnie.Natomiast nie wyobrazam
        sobie tak rowniusienko powieszonych prac czy poukladanych rzeczy.Byc
        moze ta fotka byla robiona "pod publiczkę" ale ja osobiscie
        preferuje artystyczny nielad,rysunki zaraz wieszamy wszedzie gdzie
        sie da,na niteczkach wieszamy rozne roznosci itp itd.Jest wesolo i
        kolorow smilei dzieciaki wiedza,ze to ich sala a to chyba
        najwazniejsze.Jedyne do czego będe dążyc,to zakup okrągłych stolikow
        lub stolikow o zaokrąglonych bokach ze wzgledow bezpieczenstwa.
        Hahahaha jeszcze przypomnialo mi sie przedszkole kolezanki,mają tam
        tak "świetną" panią intendentkę,ze jak tylko wywieszą prace na
        tablicy na holu to ona wychodzi ze swego pomieszczenia i przewiesza
        prace rowniusienko jak pod sznurek bo mowi,ze jej to psuje wizerunek
        holu smile))))))
        Pozdrawiam
        Bea

      • kati_p Re: głos rodzica 25.09.09, 11:19
        Justi54, ale przecież tak wygląda przedszkole "po godzinach", gdy już nie ma w
        grupie dzieci. Sale przedszkolne codziennie się sprząta, odkurza, by przywrócić
        im taki właśnie wygląd, jak na tych fotkach.
    • nikorason Re: To jest przedszkole... :) 07.07.09, 11:36
      Nie wiem co takiego pięknego jest w tym przedszkolu, w moim są większe sale i
      dzieci maja więcej miejsca na zabawy ruchowe, a tutaj nie widzę takiego miejsca
      i nie mówię tu o sali gimnastycznej ( bo salę sportową też mamy), ale o miejsce
      na sali przedszkolnej, żeby się pobawić w ciuciubabkę, 123 baba Jaga patrzy itp.
      Tutaj tego nie ma, rozumiem, że nie ma też miejsca na jazdę samochodami (u mnie
      jest) a i wyposażenie nie jest jakieś porażające, komputer tez tylko jeden tongue_out. I
      co mnie irytuje to równe stoliki i krzesła, przecież dzieci nie są spod linijki...
      Jednym słowem mam szczęście pracować w fajniejszym przedszkolu smile.
      • mariwu Re: To jest przedszkole... :) 07.07.09, 12:13
        >mam szczęście pracować w fajniejszym przedszkolu smile.

        Nie to ładne co łane, ale co sie komu podoba wink

        > Nie wiem co takiego pięknego jest w tym przedszkolu, w moim są
        >większe sale i dzieci maja więcej miejsca na zabawy ruchowe, a
        >tutaj nie widzę takiego miejsca

        Bardzo mi się podoba organizacja sali. Tyle w niej różnorodnych
        możliwości spędzania czasu/podejmowania różnorodnej aktywności.
        Sensowne wydzielenie kącików daje wszystkim poczucie intymności. To
        wiele sal w jednej smile Wszystko wskazuje na to, że stałym modelem
        pracy jest równoległa praca/zabawa w różnych grupach zainteresowań.
        Dzieci mogą pracować/bawić się samodzielnie, w każdej chwili licząc
        na pomoc/zainteresowanie nauczyciela.

        > Tutaj tego nie ma, rozumiem, że nie ma też miejsca na jazdę
        >samochodami (u mnie jest)
        A nie wydaje Ci się, że akurat jazda samochodem (rozumiem, że mówisz
        o tych dużych, do których dziecko wsiada) po sali to nie jest
        najszczęśliwszy/konieczny sposób spędzania czasu w SALI
        przedszkolnej? Że może lepszym miejscem byłby ogródek przedszkolny?

        >a i wyposażenie nie jest jakieś porażające
        A jakiego byś oczekiwała?
        Wyposażenie tej sali nie przytłacza/rozprasza dzieci. Jest w niej
        wszystko, co może pobudzić je/jest im potrzebne do
        działania/pracy/zabawy. Wszystko w zasięgu ręki dzieci. To tylko
        tło. Ale tło doskonale, w sposób przemyślany, przygotowane.

        Myślę, że sala przedszkolna może wyglądać różnie. Ale tej niczego
        nie brakuje smile Moim zdaniem oczywiście.

        • nikorason Re: To jest przedszkole... :) 08.07.09, 00:14
          mariwu napisała:
          > Tutaj tego nie ma, rozumiem, że nie ma też miejsca na jazdę
          > >samochodami (u mnie jest)
          > A nie wydaje Ci się, że akurat jazda samochodem (rozumiem, że mówisz
          > o tych dużych, do których dziecko wsiada) po sali to nie jest
          > najszczęśliwszy/konieczny sposób spędzania czasu w SALI
          > przedszkolnej? Że może lepszym miejscem byłby ogródek przedszkolny?

          No pewnie, że ogródek to dobre miejsce do tego, ale niestety u nas jest taki
          klimat, że się nie da cały rok po podwórku jeździć, nie rozumiem, czemu na
          korzyść przedstawianego przedszkola ma przemawiać ciasnota tam panująca. smile


          > Myślę, że sala przedszkolna może wyglądać różnie. Ale tej niczego
          > nie brakuje smile Moim zdaniem oczywiście.

          Oczywiście, że nie brakuje, nie zaprzeczam przecież, odpowiadałam tylko autorce
          wątku, na zadane pytanie big_grin.
          • mariwu Re: To jest przedszkole... :) 08.07.09, 10:04
            >nie rozumiem, czemu na korzyść przedstawianego przedszkola ma
            >przemawiać ciasnota tam panująca. smile

            Nie nazwałabym tego ciasnotą. To raczej inna organizacja sali niż
            ta, do której większość z nas jest przyzwyczajona (meble przy
            ścianach a na środku jak najwięcej miejsca "do biegania" smile. I nie
            jest to raczej sala dla grupy 3-latków. Nie wydaje Ci się, że tak
            właśnie powinny np. wyglądać klasy/sale dla starszych roczników
            przedszkolaków albo np. edukacji wczesnoszkolnej? To byłby, moim
            zdaniem, ideał smile I, licząc krzesełka, to sala dla 12-15 dzieci.

            Nie wiem, czy się z tym zgodzisz, ale ja obserwuję "od zawsze", że
            dzieci same dążą do wydzielenia z przestrzeni sali
            własnych "kącików". Przy jakiejkolwiek zabawie tematycznej zaczynają
            właśnie od wydzielenia/określenia przestrzeni, na której rzecz się
            ma rozgrywać. Czasem wystarczy otoczenie "terytorium" klockami.
            Czasem w ruch idą skrzynie z zabawkami, wózki dla lalek, krzesełka
            obwieszone kocykami. U Montessori wystarczy np. niewielki dywanik,
            który oznacza "to moja bezpieczna przestrzeń. Zapytaj, czy możesz
            dołączyć". Kiedy są zmęczone/przeciążone/potrzebują chwili
            samotności też szukają miejsc wydzielonych choćby symbolicznie.

            Nikorason. Ta sala ma prawo Ci sie nie podobać smile


            • nikorason Re: To jest przedszkole... :) 08.07.09, 11:24
              Mariwu zgadzam się z Tobą w większości, chodziło mi o to, że jedno nie wyklucza
              drugie, znaczy można mieć pięknie wydzielone kąciki i kawałek wolnej podłogi,
              tylko o to. I fakt tam na pewno nie ma więcej niż 15 osób w grupie big_grin (marzenie..)
              • mariwu Re: To jest przedszkole... :) 08.07.09, 12:13
                >chodziło mi o to, że jedno nie wyklucza
                > drugie, znaczy można mieć pięknie wydzielone kąciki i kawałek
                >wolnej podłogi,tylko o to.

                A ja się cieszę, że jesteś ogólnie zadowolonym nauczycielem
                pracującym w przedszkolu niepublicznym. Naprawdę smile

                Ten kawałek to (w tej sali) chyba całkiem spory dywan zachęcający
                np. do gry w klasy czy innych zabaw "po kole" wink

                >I fakt tam na pewno nie ma więcej niż 15 osób w grupie big_grin (marzenie
                > ..)
                Ja tak właśnie pracuję. Stąd może moje nieco inne wyobrażenie o
                powierzchni koniecznej do przyjęcia dziecięcego żywiołu smile

                Pozdrawiam smile




Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka