Wieeeelki problem z trzylatkiem :( Prosze o rade

13.09.07, 19:13
Kochane
Mam w mojej grupie ( trzylatków ) dziewczynkę ,która nie moze sie
zaadaptowac w przedszkolu. Od okolo 8 do 15 jest ciagly placz i
ciagle "ja chce do mamy , mama juz jedzie? , kiedy przyjedzie? .Nie
pomaga doslownie nic ! Nic ja nie interesuje, nie chce rozmawiac ,
bawic się .Moze to zabrzmi okrutnie ale doslownie przeszkadza innym
dzieciom ,skarza sie na nia i na ciagly halas. Zakloca kazda zabawe,
posilek ,lezakowanie. Nie pozwala mi prowadzic zajęć , przekszykuje
( w sposob ewidentnie zlosliwy) mój glos dzieci .Moczy sie sad((
Bardzo prosze poradzcie co zrobic ,mama zupełnie nie przejmuje sie
ta sytuacja uncertain a mi juz konczy sie cierpliwosc .
    • nowalacka Re: Wieeeelki problem z trzylatkiem :( Prosze o r 13.09.07, 19:16
      Dodam tylko zeby bylo jasne ,że nie wymagam od dzieciaczkow tego aby
      nie tesknily za rodzicami. To oczywiste ,ze tesknia , ale chodzi mi
      tez o inne dzieci .Ta sytuacja nas po prostu wykancza. Dzis o 15 jak
      mala wychodzila , chlopczyk powiedzial "no nareszzcie sobie
      idzie ,bedzie spokoj "sad((
      • mika01 Re: Wieeeelki problem z trzylatkiem :( Prosze o r 13.09.07, 19:48
        No cóż-chyba to ten 1 na ileś tam beznadziejny przypadek,czyli
        dziecko ewidentnie niedojrzałe do przedszkola.Chyba trzeba to mamie
        wprost powiedzieć i zasugerować badanie psychologiczne.
      • housewife1 Re: Wieeeelki problem z trzylatkiem :( Prosze o r 13.09.07, 19:51
        czy was jest 2 nauczycielki w ciągu dnia? może dla dobra grupy jedna niech
        zajmuje się ta dziewczynka, a druga pozostałymi dziećmi prowadzi zabawę, przy
        czym dzieczynce wytłumaczyć, że nie może uczestniczyć w zabawie dopóki nie
        będzie grzeczna

        bratowa mi podpowiedziała fajny pomysł z jej przedszkola, wychowawczynie robią
        dzieciom zdjęcia- jak są 1 dzien w przedszkolu i płaczą jest uwiecznione np na 1
        zdjęciu, a potem takie fotki, gdzie dziecko się uśmiecha, śmieje i jak dziecko
        później ma kryzys, to pani przynosi jego 2 fotki, na jednym płacz, a na drugim
        śmiech, pani mówi "popatrz a tu już nie płakałeś, tylko świetnie sie z nami
        bawiłeś, pamietasz?" i ponoc działa rewelacyjnie... dziecko widzi, że potrafi
        opanować emocje
Pełna wersja