nowalacka
13.09.07, 19:13
Kochane
Mam w mojej grupie ( trzylatków ) dziewczynkę ,która nie moze sie
zaadaptowac w przedszkolu. Od okolo 8 do 15 jest ciagly placz i
ciagle "ja chce do mamy , mama juz jedzie? , kiedy przyjedzie? .Nie
pomaga doslownie nic ! Nic ja nie interesuje, nie chce rozmawiac ,
bawic się .Moze to zabrzmi okrutnie ale doslownie przeszkadza innym
dzieciom ,skarza sie na nia i na ciagly halas. Zakloca kazda zabawe,
posilek ,lezakowanie. Nie pozwala mi prowadzic zajęć , przekszykuje
( w sposob ewidentnie zlosliwy) mój glos dzieci .Moczy sie

((
Bardzo prosze poradzcie co zrobic ,mama zupełnie nie przejmuje sie
ta sytuacja

a mi juz konczy sie cierpliwosc .