patrychula23 08.10.07, 15:32 Bardzoe proszę o jakąs opowieść ruchową związana np z praca w polu lub w ogrodzie. z góry dziekuję baaaardzo Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
przedszkolanka_anka Re: Opowieśc ruchowa! 08.10.07, 16:58 Nie za bardzo rozumiem jakiej pomocy sie spodziewasz? Opowiesc ruchowa umozliwia pzrezywanie ruchem treści bajek ,opowiadan ,czy aktualnych wydarzen.Nie umiesz wymyslic krotkiego opowiadanka i zilustrowac tego ruchem (np jak dzieci Ania i Michaś zbieraly w sadzie owoce-chodzą,zbierają.....itp} hmmmmmmmm.....???? Kolezanki tutaj są bardzo pomocne,mile i zyczliwe ale chyba Twoja prosba to pojscie po najmniejszej.wrecz minimalnej linii oporu... Pozdrawiam anka Odpowiedz Link
mariwu Re: Opowieśc ruchowa! 08.10.07, 17:42 > Kolezanki tutaj są bardzo pomocne,mile i zyczliwe ale chyba Twoja > prosba to pojscie po najmniejszej.wrecz minimalnej linii oporu... Miałam podobne wrażenie Ale nie przeczytałam Twojej odpowiedzi zanim sama odpowiedziałam naszej przyszłej koleżance Patrychulu. Chętnie pomagamy (jestem pełna podziwu dla Was dziewczyny . Ale opowieść ruchową naprawdę najlepiej przygotowywuje się samodzielnie. Odpowiedz Link
mariwu Re: Opowieśc ruchowa! 08.10.07, 17:35 Patrychulu Po wpisaniu w google "opowieść ruchowa, warzywa" trochę tego znajdziesz. Jeśli wolno Ci podpowiedzieć: jeśli ułożysz raz WŁASNĄ opowieść ruchową, to łatwo ją zapamiętasz (kiedy bedziesz się szykować do prowadzenia zajęcia) i bez trudu ułożysz każdą następną. Łatwo także będziesz umiała ją modyfikować na bieżąco, w zależności od reakcji dzieci. Postaraj się pamiętać o przemienności sposobu poruszania się dzieci (niech po bieganiu robią coś innego niż jeszcze szybsze bieganie :- ). I żeby ćwiczyły różne grupy mięśniowe. Na pole/do ogrodu warzywnego dzieci mogą dojechać traktorem, mogą przejeżdżać powoli po bardzo wąskim mostku, czasem muszą się cofnąć , mogą przekopywać łopatą grządki, grabić, mogą zbierać do kosza marchewki (czy cos innego), ale mogą też wspinać się na rosnącą obok jabłonkę, żeby zerwać ostatnie jabłka. Nad ogrodem zawsze może przelecieć samolot albo może wiać wiatr. Czasem trzeba się schować pod parasol, bo własnie zaczyna padać deszcz. Czasem trzeba chodzić bardzo ostrożnie, tak, żeby ominąć powstałe kałuże. Może sie także okazać, że zepsuł sie traktor i trzeba położyć sie na plecach, żeby wejść pod niego i sprawdzić co trzeba naprawić (a potem naprawić to "uszkodzenie"). Czasem po ogrodzie warzywnym kicają zajączki/króliczki i chrupią marchewki/kapustę. Pomysłów jest naprawdę wiele. Pozdrawiam Odpowiedz Link
patrychula23 Re: Opowieśc ruchowa! 08.10.07, 18:12 Bardzo dziekuję za podsunięcie pomysłow i naprowadzenie mnie. Powiem szczerze, że niewiele o tym mówili na studiach dlatego mam małe prosblemy z tym- ale teraz myślę, że sobie poradze. Wiem już o zmienie pozycji i ćwiczeniach różnych patrii ciała. Dzieki wielkie i proszę, aby nie odbierano mnie tak jakbym chciała, żeby wszystko za mnie zrobiono. Naprawde się staram i jak narazie uczę.Jeszcze raz dziekuję i pozdrawiam Odpowiedz Link
mariwu Re: Opowieśc ruchowa! 09.10.07, 10:20 > Dzieki wielkie i proszę, aby nie odbierano mnie tak jakbym >chciała, żeby wszystko za mnie zrobiono. Naprawde się staram i jak >narazie uczę.Jeszcze raz dziekuję i pozdrawiam ok. Masz darowane Odezwij się jak Ci poszło. Odpowiedz Link
justi54 mnie się patrychula podoba 09.10.07, 10:32 to zdanie rodzica oczywiście. Ona szuka inspiracji u Was doświadczonych koleżanek i otwarcie przyznaje się do tego. Chce wypaść jak najlepiej ku zadowoleniu dzieci i nas rodziców (mam nadzieję). Jak będzie miała wsparcie na forum to sama się wyrobi i będzie radzić innym. Jest jeszcze inna kwestia to forum czytają rwnież rodzice np ja, i sporo korzystam z Waszych pomysłów w codziennej zabawie z synem. Odpowiedz Link
orkan55 Re: mnie się patrychula podoba 09.10.07, 11:04 mi tez jest młoda nie ma doświadczenia to szuka wazne ze chce i nie odwala roboty na opak tak trzymaj.Jak zaczynałam tez nic nie wiedzialam ale wtedy nie było internetu Odpowiedz Link
mariwu Re: mnie się patrychula podoba 09.10.07, 12:33 > mnie się patrychula podoba to zdanie rodzica oczywiście. Ona >szuka inspiracji u Was doświadczonych koleżanek i otwarcie >przyznaje się do tego. Justi BARDZO szanujemy zdanie rodziców. Nikt nie mówi, że mu się patrychula nie podoba. Ale wybacz: jeśli przyszła nauczycielka ma poprowadzić swoje DYPLOMOWE zajęcie i pisze na forum "poproszę o zajęcie, zabawę i opowieść ruchową" to sprawia wrażenie, że nie szuka INSPIRACJI tylko prosi o gotowca. A nauczyciel powinien być osobą TWÓRCZĄ. Na początku kariery zawodowej brak doświadczenia rekompensuje zwykle entuzjazm i PRACOWITOŚĆ w przygotowywaniu zajęć. Jest mnóstwo podpowiedzi jak je prowadzić. Mnóstwo gotowych scenariuszy w przewodnikach metodycznych dla nauczycieli i studentów, specjalistycznych czasopismach. Wystarczy wejść do biblioteki lub księgarni. Albo zajrzeć na półkę w sali przedszkolnej. Tu pytamy głównie o to, czego nie możemy same znaleźć, do czego nie możemy same dotrzeć. Jeśli jednak ktoś sprawia wrażenie, że nawet nie próbował szukać tylko czeka, aż dostanie od innych, to trochę się obruszamy , bo każda z nas włożyła mnóstwo SAMODZIELNEJ pracy, żeby stać się przydatną dzieciom. Rozumiem, że patrychulę poniósł trochę entuzjazm i jak dziewczyny podpowiedziały zajęcie, to zaraz chciała wszystko I wiesz, co? Akurat opowieść ruchowa jest naprawdę wdzięczną i łatwą materią do samodzielnego opracowania. Wystarczy tylko trochę wyobraźni i PRACY, żeby ją ułożyć (na początku. Bo doświadczona nauczycielka opowiada, że tak powiem, na bieżąco Rozumiem, że początki są trudne. Dlatego podpowiadam. Ale ktoś, kto chce pracować z dziećmi naprawdę powinien umieć SAM to zrobić. A dodatkowa trudność w daniu patrychuli gotowej opowieści ruchowej polega, przynajmniej dla mnie, na tym, że ja nie spisuję swoich opowieści ruchowych. To dzieła ulotne , za każdym razem inne. Żeby napisać ją dla patrychuli musiałabym siedzieć pewnie conajmniej półtorej godziny przy komputerze, a niestety nie mam na to czasu. Justi. Przecież sama wiesz to na pewno: jeśli coś zrobi się samodzielnie, to się to naprawdę umie. Prośba o gotową opowieść ruchową, to nie jest prośba o inspirację. Inspirację patrychula dostała (albo sama wymyśliła): praca w polu lub ogrodzie warzywnym. Wydaje mi się, że patrychula uzyskałaby od nas dużo większą pomoc, gdyby napisała tak: "Dziewczyny/Drogie Panie. Przygotowałam opowieść ruchową na swoje dyplomowe zajęcie. Przeczytajcie proszę i podpowiedzcie, co mogę poprawić/zmienić tak, żeby była atrakcyjna dla dzieci i przeprowadzona zgodnie z zasadami". Przypuszczam, że wtedy bardzo wiele nauczycielek przybiegłoby z pomocą. Bo wiedziałybyśmy, że dziewczyna się stara i trzeba ją wesprzeć. Naprawdę życzę patrychuli jak najlepiej Myślę, że nie ja jedna. Odpowiedz Link
patrychula23 Re: mnie się patrychula podoba 09.10.07, 15:12 Dziekuję bardzo za wszystko.Myślę, ze dam rade z tą opowieścia ruchową-mam juz troszke pomysłow.Nie zrzynam wszystkiego prosto z internetu-0siedzę i sama wymyślam, żeby było jak najbardziej dostosowane do potrzeb i możliwości dzieci w mojej grupie- a są bardzo kochane, zdolne, ale troszkę leniwe.Jak będę po lekcji dyplomowej to sie odezwę i napiszę jak mi poszło. Pozdrawiam i wracam do pisania scenariusza :] Odpowiedz Link
mariwu Re: mnie się patrychula podoba 09.10.07, 15:17 > Jak będę po lekcji > dyplomowej to sie odezwę i napiszę jak mi poszło. Trzymamy kciuki. Będzie dobrze. Burę dostałaś już od nas, więc dalej będzie tylko lepiej Pozdrawiam Odpowiedz Link
przedszkolanka_anka Re: luzna refleksja bezosobowa 09.10.07, 15:15 Czasami odnosze wrazenie,ze dzisiejsze uczelnie ksztalca glownie teoretykow a i to nie zawsze.Czesto absolwentki czy prawie absolwentki nie umieją odroznic opowiesci ruchowej od ruchowej zabawy ilustracyjnej.Niektore prosby wrecz zadziwiają czy szokuja wskazując na to,ze dana osoba nie ma pojęcia o czym pisze.I nie wystarczy tu entuzjam ,kreatywnosc itp po prostu mają wykladowcow do bani!!!!!Przynajmniej teorie przyszle nauczycielki powinny miec opanowaną perfekt.Ale co sie dziwic ,u mnie w miescie metodyke wychowania przedskzolnego wyklada osoba ktora pzrepracowala 2 !! (slownie dwa meisiace) w przedszkolu!!! A przeciez jest to przedmiot wiodący! Powinna ona przekazac swoje doswiadczenie wielu lat pracy,wskazowki,triki,na pewne naistotniejsze sprawy zwrocic uwage o ile latwiej wchodziloby sie w zawod mlodym i kreatywnym.Nie wiem ile teraz jest praktyk,Ja konczylam studia kilkanascie lat temu,mialysmy mnostwo praktyk na kazdym roku,praktyki z muzyki,z plastyki,z gimnastyki ,z pojec matematycznych itp itd,praktyki wrzesniowe ,praktyki trzymiesieczne,praktyki dyplomowe,w kazdej grupie wiekowej.To bardzo duzo dalo i pozwala sie sprawdzic w dzialaniu i nabyc minimum niezbednej wiedzy praktycznej.W sumie zal mi terazniejszych absolwentek,rzucają ich na gleboką wode czesto nawet bez wiedzy teoretycznej (nie wspominając o praktyce),bedąc magistrem nie potrafią dopasowac zajęć do wieku,nie znają podstawowych kanonow książek metodycznych,autorow i ich osiagniec,itp itd...i co rowniez wazne czesto nie potrafią odnalezc sie w srodowisku danej placowki (klania sie psychologia kontaktow miedzyludzkich,chyba zdjeta teraz ze studiow).Przykladem posty kolezanek,ktore nie wyrabiają sie z roznymi dodatkowymi obowiazkami,ktore sa im w pewnym sensie narzucane.No ale to taka moja luzna refleksja Pozdrawiam anka Odpowiedz Link
patrychula23 Re: luzna refleksja bezosobowa 10.10.07, 15:11 Noi sama prawda- tez tak uwazam, ze nie jestesmy dokladnie przygotowane do praktyk-ale staram sie jak moge. po prostu duzo pytam.Co jest dla mnie niejasne to pytam i probuje. powiem szczerze, ze na uczelni jest mnostwo przedmiotow kompletnie nieprzydatnych w pracy zawodowej:/no ale coz to juz nie moja paczka.Opowieść ruchową przeprowadziłam dzisiaj i podobała sę zarówno dzieciom jak i nauczycielce przedszkola.Podsuneła mi gotową, ale postanowiłam sprawdzić siebie i wymyśliłam swoją i wyszła calkiem fajnie.Przepraszam za niestosowne pytania, ale wole spytać niż zrobić jakas gafe . Pozdrawiam Odpowiedz Link
mariwu Re: luzna refleksja bezosobowa 11.10.07, 11:26 > Opowieść ruchową > przeprowadziłam dzisiaj i podobała sę zarówno dzieciom jak i > nauczycielce przedszkola.Podsuneła mi gotową, ale postanowiłam > sprawdzić siebie i wymyśliłam swoją i wyszła calkiem > fajnie Gratuluję Odpowiedz Link