Marzanna - inspiracje ;-)

10.03.08, 18:40
Witam. Coroczna bidulka topiona bądź co gorsze maltretowana ogniem.
Ale musowo ją wykonać - na dodatek z ekologicznych materiałów -
zeszłego roku dzieciaki zrobiły z papierowych tutek - stożek, na
szczycie stożka łepetyna, włosy ze skręconych gałęzi wierzby. Cudna
była. Nawet Giertych nie pozwolił jej stracić w tradycyjny sposób.

Nie mam pomysłu - stare bibułowe straszydła plus szmaty odpadają. No
i co by tutaj stworzyć i z czego? Myślałam o włosach z rolek po
papierze toaletowym - niby pukle jak starzy lordowie. No jak będzie
składać się tylko z włosów to jednak trochę mało...
Kobiety - rzucajcie pomysłami wink
    • mariwu Re: Marzanna - inspiracje ;-) 11.03.08, 17:49
      > Witam. Coroczna bidulka topiona bądź co gorsze maltretowana
      ogniem.
      > Ale musowo ją wykonać - na dodatek z ekologicznych materiałów -
      > zeszłego roku dzieciaki zrobiły z papierowych tutek - stożek, na
      > szczycie stożka łepetyna, włosy ze skręconych gałęzi wierzby.
      Cudna
      > była. Nawet Giertych nie pozwolił jej stracić w tradycyjny sposób.
      >
      > Nie mam pomysłu - stare bibułowe straszydła plus szmaty odpadają.
      No
      > i co by tutaj stworzyć i z czego? Myślałam o włosach z rolek po
      > papierze toaletowym - niby pukle jak starzy lordowie. No jak
      będzie
      > składać się tylko z włosów to jednak trochę mało...
      > Kobiety - rzucajcie pomysłami wink

      Grejdi smile
      Moment, moment.
      Jeśli to ma być tradycyjna marzanna, to chyba jednak "stare bibułowe
      straszydła plus szmaty" są jak najbardziej na miejscu smile Jesli
      zrobisz "śliczną-ekologiczną" to w ogóle masz problem, bo dlaczego
      toto niszczyć? Jak dzieciom wytłumaczysz, że materiały ekologiczne
      (dbamy o przyrodę i temu podobne), a potem idziesz "zanieczyszczać"
      rzekę/strumień/kanałek? Zresztą obyczaj topienia marzanny od lat
      jest przyczyną wielu moich rozterek pedagogicznych smile. Z dwóch
      przyczyn: dzieciom każemy cieszyć się z tego, że człekopodobnej
      kukle robimy krzywdę (a cała nasza praca idzie w kierunku wpajania
      szacunku do drugiego człowieka, jego nietykalności) i "utylizujemy"
      tę kukłę w wyjątkowo nieekologiczny sposób (a cały rok uczymy
      sergeracji śmieci, dbałości o przyrodę itp.).
      Więc od kilku lat się zastanawiam, co z tym fantem zrobić. Bardzo
      szanuję polskie tradycje i staram sie je przekazywać dzieciom. Ale
      akurat w sprawie marzanny mam mieszane uczucia. Wygnanie okrutnej
      zimy nie jest już w dzisiejszych czasach tak czytelne dla dzieci
      (szczególnie dzieci z dużych miast). Nie odczuwają głodu na
      przednówku, nie siedzą zimą w domu z braku butów.
      Więc marzannę czasem robimy, czasem nie. To zależy głównie od tego
      jaki przebieg ma zima: jesli sroga i długo trzyma - robimy,
      wystawiamy w hallu, a pierwszego dnia wiosny znika, bo "popłynęła z
      lodem do morza". Jeśli całą zimę jest wiosna smile - nie robimy.

      W tym roku początek wiosny pokrywa się praktycznie z terminem Świąt
      Wielkanocnych, więc jesteśmy całkowicie zajęci robieniem
      prac/dekoracji/stroików z tym związanych i na marzannę nie ma już
      poprostu miejsca smile

      Ale gdybyś robiła tę ślicznotę w lokach z rolek po papierze
      toaletowym, to może reszta z karbowanej tektury albo gniecionego
      papieru pakowego?

      • grejdi Re: Marzanna - inspiracje ;-) 12.03.08, 17:08
        Dzięki za odzew.

        A propos odczuć topienia, duszenia i podpalania - w zupełności się
        zgadzam - no ale - "tradycja rzecz święta" - mamy takowe straszydło -
        konkurs w kalendarzu imprez - i o zgrozo - w powiązaniu z domem
        kultury (i podobno od kilku lat).... Nasza Ekomarzanka -
        zaprezentuje się wśród innych straszydeł, potem stanie w hollu
        dumnie prezentując pierś, po tygodniu elegancko ją rozbierzemy... I
        fruu - na recykling!
        No. Kwestie zasadności tworzenia straszka omijam - ja tu tylko
        sprzątam wink

        Pozdrawiam wiosennie
Pełna wersja