Że się tak pożalę :/

28.03.08, 22:23
Witam dziewczyny. Może Wy mnie jakoś podniesiecie na duchu, bo mam doła -
szukam "roboty" od września 2008 (w szkole lub w przedszkolu - mam uprawnienia
i kolejne mieć będę), rozniosłam już chyba z setkę podań i jeszcze więcej
mailem wysłałam i nic. Tzn. owszem i tak, ale np. z Warszawy propozycje, a ja
ze Śląska (Zagłębie dokładnie) jestem i wolałabym zostać tu (mam powody
poważne). Zdołowałam się, to się pożaliłam. Ech...Nie chcę pracować w innym
zawodzie, dzieciaki to mój żywioł. No ale, póki co pozdrawiam was serdecznie i
miłego weekendu życzę.
Patka.
    • przedszkolanka_anka Re: Że się tak pożalę :/ 29.03.08, 16:55

      Patka,nie opowiem Ci w tym miejscu co ja przeszlam zeby zostać juz
      na stale tu gdzie jestem i zeby w ogole dostac prace,bo zajeloby to
      duzooo ,oj duzo.Napisze w skrocie.Podejmij inne dzialania niz
      roznoszenie podan.Jak u mnie to nic nie dalo zglosilam sie do
      wolontariatu,czytalam dzieciom bajki na oddziale
      onkologicznym,pomagalam w domu dziecka i uczestniczylam w
      dzialaniach duzej fundacji prowadzonej przez znaną w miescie osobe
      duchowną,popytalam w kilku przedszkolach czy nie potrzebuja za darmo
      kogos do pogrania na gitarze czy perkusji (moi kuzyni ale zrobili by
      to dla mnie).Poswiecilam mnostwo swego wolnego czasu ale zyskalam
      nowe mozliwosci i znajomosci.W takich dzialaniach przewija sie
      mnostwo ludzi,a to od jednej pielegniarki uslyszalam,gdzie jest
      wolne miejsce a nawet zadzwonila do tej placowki z poleceniem mnie,a
      to inna osoba podpowiedziala mi,ze tu a tu ktos idzie na emeryture,a
      to roznosilam jako przedstawicielka fundacji zaswiadczenia po
      przedszkolach z podziekowaniami za zbiorke darow no i tak dalej i
      tak podobnie.I w koncu dostalam az trzy propozycje pracy,wprawdzie
      na zastepstwo na miesiac,potem w innej placowce na dwa miesiace,w
      innej na pol roku i tak sobie wedrowalam jakis czas ale dalam sie
      poznac od jak najlepszej strony i jak tylko tworzyl sie nowy oddzial
      i staly etat zatrudniono mnie,gdzie juz "siedzę" i okrzeplam ladnych
      kilka lat..Wiec uszy do gory i tak jak juz na poczatku
      wspomnialam,zastanow sie nad innymi mozliwosciami a moze cos sie
      ruszy.
      Pozdrawiam
      anka
    • mariwu Re: Że się tak pożalę :/ 29.03.08, 17:43
      > Zdołowałam się, to się pożaliłam. Ech...Nie chcę pracować w innym
      > zawodzie, dzieciaki to mój żywioł.
      Przedszkolanka Anka ma rację. Spróbuj wolontariatu. Może jakaś
      świetlica socjo-terapeutyczna?
      Może pocieszy Cię fakt, że "ruch służbowy" zaczyna się w oświacie
      publicznej w okolicach kwietnia. Wtedy dyrektorzy będą sięgać do CV,
      które dostali. Może dobrze byłoby zajrzeć/przypomnieć się w tych
      placówkach, na których Ci najbardziej zależy? A może już szukają np.
      pomocy pedagogicznej (to też na początek może być dobra szkoła
      zawodu)?
      Powodzenia smile
    • patuchaklucha Re: Że się tak pożalę :/ 29.03.08, 21:26
      Dzięki dziewczyny za rady, ale tak: wolontariuszką byłam (MOPS), jestem w
      jednym przedszkolu, ale tu nikt na emeryturę się nie szykuję. Roznosząc i
      wysyłając podania podkreślam, że mogę być pomocą, mogę przyjść na zastępstwo,
      ale na razie jakoś nigdzie się miejsce nie chce zwolnić, albo mają już kogoś
      "swojego" na wolne miejsce. W rezultacie martwię się, że na kiego grzyba mi są 3
      kierunki (nauczycielskie) studiów wybrane z pasji, a nie w imię "bo na
      pedagogice to się nic nie robi" i co drugi student teraz to student pedagogiki.
      No, ale szukam dalej...(albo od września praca "ulotkowca" wita sad ). Pozdrawiam.
Pełna wersja