ayelet
29.03.08, 22:12
Mój syn chodzi do przedszkola, gdzie w grupie są dzieci zarówno 3
letnie jak i 5 letnie. Są razem cały czas, zajęcia edukacyjne też
się odbywają razem,ponieważ 3 latki śpią 5 latki również muszą spać.
Teraz po tej całej aferze z wychowawczynią zastanawiam się czy nie
poprosić panią dyrektor o przeniesienie syna do grupy 5 latków
(martwi mnie tylko, że on to przezyje, bo ma tam kolegów). Nie wiem
też czy niechęć pani wychowawczyni do starszaków nie wynika z
tego,że większość grupy to 3 latki wpatrzone w nią jak w obrazek i
denerwuje ją grupka (chyba) piątki 4,5-5 latków, których roznosi
energia, szaleją po sali a ona nad nimi nie panuje. Jakiś czas temu
mówiła mi np. z pretensją, że mój syn biegł tak szybko po sali, że
potrącił 3 latka, który jeszcze następnego dnia przyszedł z gózem na
głowie.
Co byście powiedziały o zmianie grupy, z jednej strony rozstanie z
kolegami, z drugiej z panią, która go nie lubi i robi to co robi.