istina777
04.04.08, 08:03
Witajcie,
Mam następujący problem: zerówka ma salę na drugim piętrze, toalety są tylko na parterze (to stary budynek, zaadaptowany na potrzeby szkoły). I jak ja mam rozwiązać problem schodzenia do toalety?

Na początku roku staram się schodzić z całą grupą co jakiś czas. Ale oczywiście zdarza się, że pięć minut po powrocie jakiś delikwent zakomunikuje, że "chce siusiu" i nie mam innego wyjścia, jak go samego puścić. A jeśli coś mu się po drodze stanie, to przecież ja będę odpowiedzialna! W czasie przerwy nie chcę puszczać, bo jest przecież taki "kocioł", że stratują moje maluchy. W praktyce więc, gdy już dzieci oswoją się ze szkołą, jest normą, że schodzą same (no chyba, że chce większość grupy, więc wtedy idę ze wszystkimi). Dyrekcja tylko rozkłada ręce i nie ma pomysłu na rozwiązanie tego problemu...

Może miałyście podobną sytuację? Co z tym można zrobić?
Pozdrawiam,
Istina