dziecko z autyzmem.proszę o radę!

13.08.08, 22:38
Witam! Mam na imię Maja i pracuję w "0". od wrzesnia w grupie będzie
chłopiec który ma orzeczenie poradni o zachowaniach autystycznych i
ADHD, mowa i myslenie na poziomie 3latka, orzeczenie o kształceniu
specjalnym lub w grupie integracyjnej. mimo tego moja dyr. wogóle
nie czytając opinii przyjeła dziecko. Jestem sama, nie mam
nauczyciela wspomagającego. 2 razy w tyg. będzie z dzieckiem na 2-
3godz. terapeuta. Mój problem polega na tym że nie wiem jak siedo
tego zabrać. czy powinien iśc jakimś specjalnym programem? czy ma
robić wszystkie zadania tak jak inni(bynajmniej próbowac)?czy ma
mieć obniżone wymagania? proszę o pomoc bo jestem przerażona a na
moją dyr nie mam co liczyc. pozdrawiam.
    • graz.ka Re: dziecko z autyzmem.proszę o radę! 14.08.08, 00:03
      Poczytaj i popytaj tu:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10034
    • gagata7 Re: dziecko z autyzmem.proszę o radę! 18.08.08, 00:02
      nie wiesz w jakim stopniu dziecko jest uspołecznione????Czy jest agresywne???
      Program powinien napisac terapeuta.Z jakiej okazji on bedzie przychodzić do
      przedszkola 2x w tyg?????

      Skoro p.dyr. przyjęla dziecko autystyczne to powinna sie postarać o pedagoga
      wspomagającego NAWET DLA TEGO JEDNEGO DZIECKA!!!!!! Na autystów jest taka kasa z
      subwencji oswiatowej ,że starczy na jego zatrudnienie.
      Jeśli nie masz specjalistycznego wykszt. np. pedagogiki specj.-oligo to nawet
      nie masz uprawnień do pracy z takim dzieckiem!!!!!
      Możesz mu jedynie opieke zagwarantować....

      Rodzice i dyr. powinni iść do burmistrza(jeśli to jest przedszkole samorządowe)
      i ROZMAWIAC O PED> WSPOMAGAJACYM!!!!!!

      Jeśli coś chcesz wiedzieć PISZ!!!!
    • mariwu Re: dziecko z autyzmem.proszę o radę! 18.08.08, 11:36
      Gagata7 ma rację.
      Od pewnego czasu bardzo zróżnicowano stawki dotacji dotyczące
      dzieci. Jej wysokość rzeczywiście uzalezniona jest od stanu zdrowia
      dziecka. I rzeczywiście podwyższoną dotację może otrzymywać
      placówka, która nie ma statusu specjalnej/integracyjnej, ale chodzi
      do niej dziecko z orzeczeniem o niepełnosprawności. I jeszcze
      jedno "rzeczywiście": stawka miesięcznej dotacji dla dziecka z
      orzeczeniem o autyzmie (lub z niepełnosprawnościami sprzężonymi)
      jest tak wysoka, że zapewnia pensję dla dodatkowego
      nauczyciela/terapeuty na pełnym etacie.

      >jestem przerażona a na moją dyr nie mam co liczyc
      Twoja pani dyrektor powinna być bardzo zaiteresowana udzieleniem Ci
      pomocy/rozwiązaniem tej sprawy, bo za chwilę będzie miała pod
      gabinetem kolejkę rodziców żądających zapewnienia ich dzieciom
      możliwości spokojnej nauki i pewnie telefony z Kuratorium w sprawie
      skarg rodziców. Nie wiem, jakie napotkasz problemy, ale praktyka
      wskazuje, że przy grupie kilkunaściorga (lub większej) dzieci, w
      której jest jedno z bardzo powaznym problemem, będzie Ci trudno
      zapewnić im wszystkim choćby pełne bezpieczeństwo, a proces
      nauczania będzie przebiegał ze szkodą zarówno dla dziecka z
      problemem, jak i pozostałych. Druga osoba jest poprostu konieczna.
      Nie wiem jakie są procedury zatrudniania nauczyciela wspomagającego
      w szkołach/przedszkolach publicznych (w niepublicznych placówka
      zatrudnia się potrzebną osobę poprostu z dnia na dzień), ale wiem,
      że o podwyższoną dotację (dla dziecka z orzeczeniem o
      niepełnosprawności) trzeba się ubiegać do końca września. A i tak
      przyznana ona będzie prawdopodobnie dopiero od stycznia następnego
      roku kalendarzowego (chyba, że placówka już teraz dostaje taką
      podwyższoną dotację, a dziecko, które ją otrzymywało właśnie
      zakończyło przed wakacjami naukę w tej placówce. Zamieszanie polega
      na tym, że placówki oświatowe "pracują" latami szkolnymi, a budżety
      gmin są uchwalane latami kalendarzowymi).

      Więc: powinnaś jednak porozmawiać z panią dyrektor. Powiedz Jej, że
      po zapoznaniu się z orzeczeniem przewidujesz poważne problemy z
      organizacją prawidłowego przebiegu procesu dydaktyczno-
      wychowawczego, z zapewnieniem klasie/grupie bezpieczeństwa. Zapytaj
      o możliwość zatrudnienia nauczyciela wspomagającego, który byłby
      stale obecny w klasie/grupie. Może spróbuj się skontaktować z
      osobą/poradnią, która wystawiała orzeczenie. Może oni przekonają
      panią dyrektor o konieczności pomocy. A może rodzice tego dziecka
      będą Cię wspierać w działaniach na rzecz zatrudnienia nauczyciela
      wspomagającego? Przecież ono ma zyskać w kontakcie z grupą/zerówką,
      a nie być dla wszystkich "problemem".

      A jeśli się nie uda...
      No cóż: może rozwój wypadków Cię uspokoi albo przekona panią
      dyrektor, że trzeba jakoś to jednak zorganizować. Byle zorientowała
      się w tym do końca września.

      Trzymam kciuki.



Pełna wersja