Dodaj do ulubionych

Dziwne incydenty lotnicze ..czasem strach latać ..

25.11.07, 23:21
Odwołano lot, bo ktoś doniósł, że załoga jest pijana

asz2007-11-24, ostatnia aktualizacja 2007-11-24 19:51

Lot linii British Airways z Manchesteru do Nowego Jorku został
odwołany, po tym jak pojawiły się doniesienia, że załoga jest
pijana. Piloci mieli pić alkohol w hotelu na kilka godzin przed
planowanym odlotem - pisze portal bbc.co.uk.

Informację, że załoga samolotu szampańsko bawi się w hotelu w
Manchesterze, policja dostała wczoraj, o godz. 04.00 nad ranem.
Samolot miał odlecieć o 10.00 rano.

Linie British Airways zdecydowały się na odwołanie lotu. Pasażerom
zapewniono transport samolotami startującymi z Londynu. - Na razie
badamy anonimowe doniesienia. Całą sytuację traktujemy bardzo
poważnie, ale nie chcemy jej komentować, dopóki nasze śledztwo nie
zostanie zakończone - powiedział BBC rzecznik BA.

Członkom załogi feralnego lotu nakazano pozostanie w hotelu. - Nie
popełniono żadnego przestępstwa, więc udział policji na tym etapie
nie jest konieczny - stwierdził rzecznik policji z Manchesteru.
Obserwuj wątek
    • gerda11 Re: Od Boeinga odpadł silnik. Pilot szczęśliwie wy 25.11.07, 23:24
      Od Boeinga odpadł silnik. Pilot szczęśliwie wylądował

      Boeing 737 z ponad stoma osobami na pokładzie wylądował awaryjnie na
      lotnisku w Cape Town. Tuż po starcie od maszyny odpadł silnik. Pilot
      musiał zawrócić.

      - "Prawy silnik odseparował się od skrzydła, kiedy samolot wznosił
      się po starcie" - poinformowały w oficjalnym komunikacie
      południowoafrykańskie linie lotnicze Nationwide.

      Maszyna leciała z Cape Town do Johannesburga. - Miałam miejsce
      bezpośrednio nad prawym skrzydłem. Pasażer obok mnie siedział przy
      oknie i obserwował start samolotu. Nagle usłyszałam straszny huk, a
      mój sąsiad powiedział: "To nasz silnik. Właśnie odpadł". Powtórzył
      to kilka razy, zanim mu uwierzyłam - opowiadała pasażerka pechowego
      Boeinga, Ronel Derman.

      Samolot zawrócił i wylądował awaryjnie na lotnisku w Cape Town.
      Nikomu nic się nie stało

      08.11.2007
    • gerda11 Re: Piloci zasnęli w lecącym samolocie 25.11.07, 23:26
      Piloci zasnęli w lecącym samolocie

      To był długi, nocny, męczący lot... Prawdopodobnie dlatego dwaj
      piloci, którzy siedzieli za sterami maszyny, zasnęli snem kamiennym.
      Śpiochów obudziły dramatyczne wezwania kontrolera lotów. Na 20 minut
      przed planowanym lądowaniem...

      Do incydentu doszło w amerykańskiej przestrzeni powietrznej w 2004
      r. Straszną prawdę o śpiących pilotach ujawniono jednak dopiero na
      wczorajszym posiedzeniu komisji ds. bezpieczeństwa ruchu
      powietrznego w Kongresie - informuje ABC News.

      Piloci, którzy zasnęli, siedzieli za sterami Airbusa A319 ze 100
      pasażerami na pokładzie. Maszyna miała wylądować w Denver. Śpiochów
      zbudziły krzyki kontrolera, który zauważył, że samolot leci dwa razy
      za szybko i o wiele za wysoko, prawdopodobnie na autopilocie.

      Kapitan przyznał się do wszystkiego. - Zdrzemnąłem się na ostatnie
      45 minut. Zbudziła mnie wieża i zobaczyłem, że pierwszy oficer też
      śpi. Obniżyliśmy lot i wylądowaliśmy beż żadnych incydentów -
      zeznał. Nie podano, do jakich linii lotniczych należał samolot,
      można jednak przypuszczać, że były to Frontier Airlines, jedyny
      przewoźnik, który ma nocne loty na trasie Baltimore - Denver.
    • gerda11 Re: Pasażerowie zbuntowali się, bo samolot nie mia 25.11.07, 23:30
      Pasażerowie zbuntowali się, bo samolot nie miał skrzydła


      Odłamała się część skrzydła, mimo to odlatujemy - poinformowała
      załoga samolotu Airbus A340 linii SriLankan. To nie spodobało się
      pasażerom, którzy wzniecili bunt na pokładzie.

      Airbus stracił fragment skrzydła po kolizji z Boeingiem 747
      należącym do British Airways. Do zderzenia samolotów doszło dwa
      tygodnie temu na pasie startowym londyńskiego lotniska Heathrow.

      Drobna kolizja opóźniła wylot samolotu do Kolombo o 24 godziny. -
      Przewoźnik zapewnił wszystkim nocleg w hotelu. Powiedziano nam, że
      następnego dnia polecimy inną maszyną - mówił jeden z pasażerów, Ian
      McKie. - Byliśmy bardzo zdziwieni, kiedy weszliśmy na pokład i
      okazało się, że to ten samolot - dodał. Podróżni bez trudu
      rozpoznali Airbusa, bo maszyna miała znak charakterystyczny: w
      kolizji straciła dwa metry skrzydła.

      - Już na pokładzie załoga przyznała, że to ten sam samolot i że nie
      ma skrzydła. Mogli tego nie mówić, wszyscy doskonale widzieliśmy
      ubytek przez okna - opowiadał McKie, który wybierał się do Kolombo
      na dwutygodniowy urlop. - Stewardessy zapewniały, że brak skrzydła
      niczym nie grozi, ale część pasażerów i tak zrezygnowała z lotu -
      dodał.

      Cała historia miała miejsce dwa tygodnie temu, pan McKie opowiedział
      o niej po powrocie z wakacji.
      - Lot bez części skrzydła nie jest niebezpieczny, końce skrzydeł
      służą wyłącznie aerodynamice i zmniejszaniu zużycia paliwa. Nie ma
      to żadnego znaczenia dla bezpieczeństwa pasażerów. Bezpieczeństwo to
      nasz priorytet - zapewniły władze SriLankan Airlines. Lot bez części
      skrzydła nie jest niebezpieczny? Hm....
    • bogatka1 Re: Dziwne incydenty lotnicze ..czasem strach lat 26.11.07, 17:28
      www.polskatimes.pl/8,8973.htm „Nagły błysk i snop iskier.
      Małym, prywatnym samolotem zatrzęsło, kiedy w jedno ze skrzydeł
      uderza piorun. Pasażerowie bledną. Adam Clayton, The Edge i Larry
      Mullen kurczowo chwytają się foteli. Jedynie Bono zachowuje
      spokój. " To tylko Bóg robi nam zdjęcie", mówi z ironicznym
      uśmiechem.(...)”

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka