Dodaj do ulubionych

Piernik staropolski- rozczarowanie

18.12.09, 13:54
Wreszcie wczoraj wyciągnęłam to cudo z lodówki. Wyciągnięcie ciasta z miski było już dużo bardziej skomplikowane. Efekt- wygięta łyżka.
Pierwsze rozczarowanie- początkowy aromat przypraw i miodu bardzo osłabł, w zamian pojawiła się taka niepokojąca nutka "starości", starego jedzenia, ale na tyle ulotna, że nie byłam pewna, czy ją rzeczywiście czuję. Niestety- drugie rozczarowanie- podczas pieczenia piernik... śmierdział. Tzn. mąż określił ten zapach jako dziwny, ale na pewno nie smródsmile Nie powiem, czym dla mnie pachniał, nie będę was obrzydzaćuncertain
Mimo wszystko przełożyłam powidłami i marcepanem tak jak radziły Fettinia i Sylwia, obciążyłam i zostawiłam na noc.
Rano niestety nadal czuć TEN zapach! Ale twardo udająć przed samą sobą, że jest wszystko Ok ukroiłam porcję i... jest smaczny! Nawet bardzo. Ale powtarzać już nie będę.
I teraz moje pytanie: czy ktokolwiek miał podobne odczucia do mojego? Osoby częstowane nie mają żadnych zastrzeżeń co do zapachu. A ja TO ciągle czujęsad(
Wiem, że mam trochę nadwrażliwy węch, ale może inni tez to czują, tylko nic nie mówią, no bo wszyscy tak chwalą ten piernik...?
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: Piernik staropolski- rozczarowanie 18.12.09, 15:05
      Pewnie zasugerowałaś się opinią męża, który, jak widać o pieczeni piernika
      żadnego pojęcia nie ma.
      Właśnie wczoraj piekłam piernik leżący na balkonie od hohohoho, co najmniej
      początku listopada.
      Zapach, to mało powiedziane - poezja zapachowo piernikowa.

      Myślę, że mąż należy do tej frakcji ludzi, dla których wczorajsza zupa nie
      nadaje się do jedzenia, bo jest nieświeża.


      No, chyba, że jakimś zrządzeniem losu użyłaś do ciasta czegoś nieświeżego
      • edyta95 Re: Piernik staropolski- rozczarowanie 18.12.09, 19:41
        -ciasto wyjęte z lodówki lub innego chłodnego miejsca z powodu
        temperatury nie będzie pachniało zbyt intensywnie, stąd wrażenie, że
        nie pachnie tak mocno jak wtedy gdy go robiłaś
        -przyprawy co roku ulegają niestety zmianom. W tym roku zauważyłam,
        że mój ulubiony do tej pory Kamis zmienił skład. Zaczęłam używać
        prawie dwa razy tyle co zawsze, ale i tak czuję że za mało cynamonu
        -jeśli chodzi o specyficzny zapach w trakcie pieczenia, to po
        pierwsze miód (a był prawdziwy czy sztuczny), po drugie być może
        miałaś czymś wcześniej zachlapany piekarnik
        -jeśli sprobowałaś na drugi dzień, był smaczny i nie złamałaś na nim
        noża smile to się tylko ciesz, to ciasto po upieczeniu też potrzebuje
        trochę postać (parę dni znaczy)

        Robię zazwyczaj na miodzie naturalnym akacjowym i wychodzi super. W
        tym roku obawiam się tylko, że wlaśnie przez te przyprawy będzie za
        mało aromatyczny. Jutro piekę. Miłego wieczoru wszystkimsmile
        • yasza Re: Piernik staropolski- rozczarowanie 20.12.09, 23:55
          No i masz! przypadkowo trafiłam na to forum a tu nurtujące mnie od
          kilku godzin zagadnienie. Dziś upiekłam pierwszą turę ciasta i ono
          właśnie dośc nieładnie pachnie.
          Mam dokładnie takie same wrażenia jak Alinka. W smaku ciasto jest
          dobre, bardzo słodkie, ale ten zapaszek... Wczoraj robiłam
          pierniczki z takim samym miodem, więc kwestia miodu u mnie odpada,
          biorąc pod uwagę, że pierniczki pachniały przecudnie.
          Ciasto robiłam z podwójnej porcji z myślą o rozdaniu znajomym, teraz
          mam nie lada zagwozdkę, pochwaliłam się zarobionym ciastem, więc
          będzie blamaż na całego.
          • agus7 Re: Piernik staropolski- rozczarowanie 22.12.09, 18:29
            ja swoj upieklam wczoraj, po ok 4 tygodniowym lezakowaniu ciasta, to
            byl moj trzeci raz (jak to zabrzmialo ... wink i zapach jest piekny!
            jeszcze dzis w calym mieszkaniu pachnie piernikiem. no chyba ze to
            kwestia zapachowego gustu wink a moze przypraw?? albo macie bardzo
            wyczulony nos na sode? sama nie wiem...
              • nona10 Re: Piernik staropolski- rozczarowanie 23.12.09, 22:50
                Piernik staropolski jadłam dwukrotnie, u tej samej gospodyni. Za pierwszym
                razem, ładnie pachniał i był smaczny. Za drugim, nie czułam smaku, bo
                przeszkadzał mi......."zapach", który wcale nie przypominał zapachu piernika wink.
                Piernik dojrzewa z w lodówce i sądzę, że "łapie" z niej różne zapachy, lub ich
                "kompozycje". Czasami - niezbyt ciekawe sad. Tak myślę.Może lepiej, żeby
                dojrzewał we własnej szafce na balkonie ?
                • wadera3 Re: Piernik staropolski- rozczarowanie 23.12.09, 23:16
                  nona10 napisała:

                  > Piernik dojrzewa z w lodówce i sądzę, że "łapie" z niej różne zapachy...



                  No, tak, przecież to może być powód, ja swój piernik "dojrzewam" zawsze samotnie
                  na balkonie, więc niczym nieodpowiednim przejść nie może.
                      • wadera3 Re: Piernik staropolski- rozczarowanie 28.12.09, 14:31
                        Dostałam pocztą kawałek "spornego" piernika.
                        Rzeczony nie śmierdział, obwąchany i wzdłuż i w poprzek, pożarłam to cudo, w
                        smaku był też znakomity, ale....
                        "Ale" polega na tym, że zbyt intensywnie pachniał jakąś mało piernikową
                        przyprawą. Tu się nieco spieraliśmy z TŻ, który nie konsumował, za to dokładnie
                        obwąchiwał.
                        Zapytany, czy można określić ten zapach "smrodem" z ociąganiem przytaknął, z
                        czym ja się raczej nie zgodziłam.
                        W moim pojęciu - zapach niezbyt szczęśliwie dobrany, czegoś za dużo, a czegoś za
                        mało, niestety za mała próbkabig_grin by ustalić czego.
                        I jakiś suchawy, no ale to to kwestia zwięzłości ciasta, nie rozkminiłam również
                        czym był przełożony(czy to masa grylażowa?)

                        Tak czy inaczej, na pewno nie śmierdział, pachniał inaczej niż pachną pierniki,
                        ale nie tak znowu bardzo strasznie żeby rwać sobie włosy z głowy.
                        Alinko, jakiej przyprawy używałaś?
                        Ja swój kawałek wyślę Ci jutro, bo moje okoliczne poczty nadal dziś załadowane.
                        Od razu mówię, że przyprawę do piernika robię sama, ilość składników - na nos.
                        Amen
                        • wadera3 Aha, 28.12.09, 14:34
                          mój wrażliwy na zapachy nos(a nawet bardzo za bardzo wrażliwy) kompletnie nie
                          skojarzył zapachu owego piernika ze starym jedzeniem.
                          Na to jestem dodatkowo wyczulona.
                        • alinka_li Re: Piernik staropolski- rozczarowanie 02.01.10, 19:10
                          Hej! Nie zaglądałam tu przez dłuższy czas, a tu proszę- recenzja mojego
                          piernikawink Dzięki Waderosmile
                          Ten nietypowy zapach to jednak dla mnie smrodek, już zdecydowałam, że nie będę
                          piekła go powtórnie. Parę osób określiło to jako zapach sera, fuj! Dla mnie to-
                          no już napiszę to wreszcie- Bobralusie, uwaga!- zapach wymiocin. Co wrażliwszych
                          przepraszam, ale nic na to nie poradzę. Przyprawy nie pamiętam, ale na pewno
                          jakaś ze znanych marek, dokładnie czytałam skład: zależało mi, by były same
                          przyprawy, bez dodatku cukru, mąki czy kakao. Po otwarciu torebek pachniały jak
                          należy. Surowe ciasto przechowywałam w plastikowej misce, takiej grubej i
                          solidnej z zestawu zelmera, całość owinięta szczelnie paroma warstwami folii
                          spożywczej. W lodówce nie czuć było zapachu piernika, więc przypuszczam, że
                          odwrotnie było tak samo.
                          No cóż, z zapachem jedzenia to jak z perfumami, rzecz gustu, okazuje sięsmile

                          Wadero kochana, ja z niecierpliwością czekam na próbkę od Ciebie, oczywiście
                          równie skromnąwink
                          Ps. Masa w środku to były powidła bez cukru i marcepan

                          • bobralus Re: Piernik staropolski- rozczarowanie 02.01.10, 23:14
                            Dziękuję Ci Alinko! Szczerze mowiac umieralam z ciekawoscismile Hm, swoja droga
                            ciekawe, ze co nos to inna opinia.
                            Wiem, ze z innej parafii, ale mi czasem zdarza sie kupic czerwona swieza
                            papryke, ktora pachnie dla mnie tak obrzydliwie słodko-ostro w tonie podobnej
                            wydaliny. Wizualnie i namacalnie jest ok, wszyscy mowia, z epachnie normalnie i
                            ze ma mily paprykowy aromat, ale ja po prostu wiem, ze tak papryka pachniec nie
                            powinna i nie przełkne jej za zadne karby, nawet nie chce przebywac w jej
                            poblizu. Zdarza mi sie taka głownie poza sezonem.
                          • wadera3 Re: Piernik staropolski- rozczarowanie 02.01.10, 23:57
                            Alinko swój piernik wysłałam zgodnie z umową, ale powtórzę, Twój na pewno nie
                            śmierdział, po prostu pachniał zbyt intensywnie i nie piernikowo, w smaku zaś
                            był dobry, choć też mało piernikowysmile
                            Może ten marcepan "popsuł" sprawę?
                            Ja Ci proponuję z ciekawości zrób jeszcze jedno podejście, z połowy, a nawet
                            jednej czwartej porcji - dla ciekawości, i użyj przypraw własnej produkcji, a
                            może i innego miodu?
                            Ja na pewno, w takiej sytuacji, spróbowałabym jeszcze razsmile
                            • alinka_li Re: Piernik staropolski- rozczarowanie 04.01.10, 14:14
                              Ok, "pachniał", niech będziewink A marcepan nic tu nie zawinił, "zapach" czułam
                              już w surowym cieście, chociaż na tyle delikatny, że nie byłam go pewna. Podczas
                              pieczenia nie miałam już wątpliwości...
                              Z powtórnym pieczeniem nie zarzekam się jednak, kto wie? Może przez rok zmienię
                              zdanie?
                              Ale zaintrygowała mnie recenzja smaku- dlaczego mało piernikowy? Robiłam ściśle
                              wg przepisu, no chyba że właśnie przyprawy za mało, a miód był gryczany,
                              rekomendowany jako najlepszy do tego piernika.
                              • momas Re: Piernik staropolski- rozczarowanie 04.01.10, 15:09
                                Alinko - popróbuj. choćby z 1/4 porcji. I z miodem lipowym.
                                Mysle, ze miód ma tu ogromne znaczenie.. Przeciez miód gryczany jest
                                bardzo wyraxisty. I podczas wielotygodniowego lezakowania ciasta
                                zachodziły w nim rózne reakcje. moze akurat gryczany jest
                                nieodpowiedni??? (tzn dla Ciebie, bo akutrat jestes wrazkiwa na
                                zapach przerobionego midu gryczanego.
                                Spróbuj teraz - w zimie - ciasto wystawisz na balkon lub za okno
                                Unikniesz zapachów lodowkowych (ewentualnych)

                                smile
                                    • edyta95 Re: Piernik staropolski- rozczarowanie 04.01.10, 16:52
                                      Koleżanka w pracy zrobiła również śmierdzącysmile Określiła ten zapach
                                      jako zjełczałe masło, po dwóch tygodniach jednak zjadła ze smakiem
                                      bo zapach zniknął.Sama nie wiem co o tym myśleć, bo to ja gniotłam
                                      ten jej piernik również (mam taką maszynę w pracy co w 3 minutki
                                      piernik ukręci). Trzymałyśmy wszystkie, a bylo nas cztery, w takich
                                      samych warunkach. Jedyne co, to my dałyśmy maslo roślinne, a ona
                                      prawdziwe, ale z krótką datą przydatności. Może to o to chodzi?
                                      • alinka_li Re: Piernik staropolski- rozczarowanie 05.01.10, 12:32
                                        Hej, to jest myśl! Masło to chyba najlepszy trop z dotychczasowych,tym bardziej,
                                        że parę osób czuło "zapach" sera, czyli nabiału jak by nie patrzeć. Ja używam w
                                        kuchni wyłącznie masła, i to w dość w dużych ilościach. Na pewno nie było
                                        przeterminowane, bo tego pilnuję, ale możliwe że czas zrobił swojesmile Ciasto
                                        zagniotłam przecież już w październiku.

                                        A teraz recenzja porównawcza próbki piernikowej od Wadery,która dotarła do mnie
                                        wczoraj wieczorem (próbka nie Wadera): nie śmierdzi tak jak mój, to oczywiste,
                                        ale, ALE, po intensywnej inhalacji aurą rzeczonej próbki mój nos wychwycił cień
                                        cienia "mojego" zapachu,jakieś promile zaledwie, ale jednak. Ciasto też
                                        odebrałam jako suchawe, ale przecież takie nie było pierwotnie więc podejrzewam,
                                        że pomimo folii aluminiowej to jednak ciasto wyschło przez te parę dni.
                                        Generalnie nie widzę większych różnic poza zapachem, smak OK, ale bez ekstazy,
                                        wybacz Wadero, wybaczcie fani tego wypieku. Amen
                                        • wadera3 Re: Piernik staropolski- rozczarowanie 05.01.10, 12:48
                                          Hmmm...nie mam czego wybaczaćsmile
                                          W takim układzie, skoro w moim pierniku wyczuwasz zbliżony zapach, to stawiam na
                                          to, że nie pasuje Ci dojrzewające ciasto.
                                          Nic więcej nie wymyślę, bo na pewno nie zgodzę się z opcją zepsutego masła.
                                          Mam również nos jak ogar, nie przymierzając, i z pewnością wychwyciłby gdyby
                                          było coś nie tak, no, a gdyby m.ój zawiódł(wiek) to ów piernik jadł mój syn,
                                          który i młodszy i bardziej wyczulony na zapachy jest.
                                          Poza tym, tak sobie myślę, że dojrzewające ciasto ma przepis obliczony na to, że
                                          "leżakuje" i, że zachodzą w nim jakieś procesy(czy jest na sali chemik, albo
                                          technolog żywienia?)więc niemożliwe jest, że poszczególne składniki "starzeją
                                          się sobie" odrębnie od całości.

                                          Co do wilgotności - był dość wilgotny, prawdopodobnie wysechł mimo folii.
                                          • alinka_li Re: Piernik staropolski- rozczarowanie 05.01.10, 13:25
                                            "W takim układzie, skoro w moim pierniku wyczuwasz zbliżony zapach"
                                            Ale tak mało, że gdyby nie mój śmierdziel to pewnie nawet bym nie zauważyła.
                                            "stawiam n
                                            > a
                                            > to, że nie pasuje Ci dojrzewające ciasto."
                                            Widocznie tak, niestetysad Szkoda, bo magia przygotowań bardzo działała na moja
                                            wyobraźnię.
                                            Dziękuję Wadero za cierpliwość i zaangażowanie w tak błahej sprawie (to opinia
                                            mojego męża, który jeszcze długo będzie mi dokuczał, bo wysyłanie piernika do
                                            powąchania pocztą nie uważa za normalne;D)
                                            Pozdrawiam serdeczniesmile
                                              • edyta95 Re: Piernik staropolski- rozczarowanie 05.01.10, 19:28
                                                Dobra, przyznam się. Ja jestem aromaciarz. Znaczy moja praca polega
                                                na testowaniu różnych dodatków do żywności głównie w słodyczach i
                                                napojach słodkich. Znaczy, coś przygotuję, upiekę, a potem robię
                                                panel i degustujemy wyrób dokładnie opisując jego cechy. Nos to mój
                                                narząd pracy. Pracuje razem z kreatorami aromatów, tzw nosami.
                                                Pierniki robimy zawsze w pracy, pieczemy już w domach, ale po
                                                świętach i tak każdy przynosi. "Śmierdzącego" piernika koleżanki nie
                                                próbowałam, ale jeszcze jedno mi przychodzi do głowy. Do masła używa
                                                się aromatow (wiem bo też takie produkujemy). Jedne firmy wolą
                                                bardziej śmietankowe, inne z nutą lekko zjelaczałą, jeszcze inne np
                                                z nutą toffi. Być moze zabiłam wam świat, ale maslo nie pachnie
                                                maslem od masla, ale od aromatu. Gł skladnikiem aromatu maślanego
                                                jest kwas maslowy, stężony pachnie właśnie wymiocinami. No cóż,
                                                chyba dalej będę myślała, że to może mieć znaczenie
                                                • alinka_li Re: Piernik staropolski- rozczarowanie 06.01.10, 00:07
                                                  Ale supersmile Cieszę się, że prawdziwy Nos bywa na naszym forumsmile
                                                  Co do masła: jako jego stały konsument kupuję akurat to, które jest w promocji i
                                                  mogę tylko potwierdzić różnorodność zapachową. Najgorszy zapach dla mnie to taki
                                                  starawego sera, ale nieczęsto na niego trafiam, na szczęście... (co ciekawe,
                                                  prawie każde masło zaczyna pięknie pachnieć podczas zagniatania kruchego ciasta,
                                                  jakieś czary?)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka