Gniocchi, kopytka - maka "na oko"?

17.03.10, 17:37
Szatanski pomysl mam na dzis, bo nie chce mi sie jechac na zakupy. Chlop
wyjechany, wiec nie czuje potrzeby nic kupowac i specjalnie gotowac dla
siebie. Ale urodzil mi sie pomysl na ozenienie klusek z warzywem pewnym, jak
to zrobilam kiedys z brukselka, za rada Fetti. smile Pyszne to bylo.

No i pytanie, na 2 duze ziemniaki ile mniej wiecej pojdzie maki pszennej?
Raczej pol szklanki, czy raczej 2 lyzki? wink
    • pani.serwusowa Re: Gniocchi, kopytka - maka "na oko"? 17.03.10, 17:41
      O, znalazlam te kluski:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,84734384,91450850.html
      Czyli na oko bede dosypywac. wink Mozna pominac make ziemniaczana? Czy z sama
      pszenna sie rozleca?
      • fettinia Re: Gniocchi, kopytka - maka "na oko"? 17.03.10, 17:49
        Mozna pominac ziemniaczana.A ja robie jak przy slaskich-na krzyz-jedna czesc
        wyjac i tyle maki ile wlezie w to miejscesmile
        • pani.serwusowa Re: Gniocchi, kopytka - maka "na oko"? 17.03.10, 17:50
          Tak mi wlasnie babcia powiedziala i tak robie. Tylko nie pamietalam, czy sama
          pszenna czy ziemniaczana tez w malej ilosci dodac.

          Dzieki! kiss
          • fettinia Re: Gniocchi, kopytka - maka "na oko"? 17.03.10, 17:53
            Normalnie do kopytek tylko pszenna.Ale niektorzy lubia dodac dla pewnosci
            ziemniaczanej-nie jest to jednak koniecznesmile
            • wadera3 Re: Gniocchi, kopytka - maka "na oko"? 17.03.10, 22:32
              Ja dodaję ziemniaczanej i do kopytek, bo:
              bo teraz trudno dowiedzieć się od sprzedawcy co sprzedaje.
              A na pytanie, czy ziemniaki są mączyste, czy sypkie, czy na placki, czy na pyzy,
              czy na kluchy, najwyżej odpowie, że nie wie, albo, że nie jadabig_grin
              Nauczona smutnym doświadczeniem, że ciasto może się po prostu rozpłynąć -
              dosypuję trochę ziemniaczanej.
              • pani.serwusowa Re: Gniocchi, kopytka - maka "na oko"? 17.03.10, 23:08
                No, ja tez nie pamietalam, jakie ziemniaki luby ostatnio wrzucil do kosza, wiec
                dodałam lyzke ziemniaczanej, na wszelki wypadek. smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja