pani.serwusowa 08.07.10, 10:32 ... i zastanawialysmy sie, co zrobic na obiad. Samochod byl fajny, ale troche przykurzony w srodku. Nie pamietam marki, ale byl ciemnoszary i pamietam, ze Fetti prowadzila. A potem sie obudzilam. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
fettinia Re: Dzis jezdzilam z Fetti sportowa fura... 08.07.10, 10:45 DD No ja mialam kiedys ciemnoszara Lancie Ciekawe czego przykurzony byl-ja sprzatam swoje auta alez masz sny hehe Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzis jezdzilam z Fetti sportowa fura... 08.07.10, 11:14 Mie się też Fetti śniła ale mało pamiętam... Odpowiedz Link
pani.serwusowa Re: Dzis jezdzilam z Fetti sportowa fura... 08.07.10, 11:20 To bylo takie dziwne uczucie, Fetti. Nie, ze ten kurz widzialam, jak sie klebil na desce rozdzielczej, czy cos, ale taka atmosfera byla, nie wiem jak to okreslic. To sie bardziej czuje, niz widzi.. Slonce wpadalo do tego samochodu i w jego promieniach takie drobinki byly, jakby kurz, ale nie kurz. Wszystko bylo takie spowolnione, cieplo bylo, wrecz dusznawo... Odpowiedz Link
krysia2000 Re: Dzis jezdzilam z Fetti sportowa fura... 08.07.10, 12:30 Na pewno zasnęłaś przy czytaniu "Mdłości". Tam jest dokładnie taki sam opis zakurzonego powietrza rozświetlonego snopami słońca wpadającymi przez szybę. Tylko to nie w samochodzie było, a w mieszkaniu Antoine Roquentina. I nie Fetti, a Anny. Coś Ci się pokićkało, kuma. ;o) Odpowiedz Link
pani.serwusowa Re: Dzis jezdzilam z Fetti sportowa fura... 08.07.10, 12:52 Zasnelam przy "Archimum Mitrochina", nie dlatego, ze nudne, a dlatego, ze ostatnio latwo padam na pysk. Jak sie to ma do Fetti, sportowej fury i wspolnego gotowania obiadu? Odpowiedz Link
bene_gesserit Re: Dzis jezdzilam z Fetti sportowa fura... 08.07.10, 15:03 Hu hu. Sen bogaty w znaczenia Odpowiedz Link
pani.serwusowa Re: Dzis jezdzilam z Fetti sportowa fura... 08.07.10, 15:11 Bene, jak sie znasz, to dawaj mi tu analize. Prosze. Odpowiedz Link
bene_gesserit Re: Dzis jezdzilam z Fetti sportowa fura... 08.07.10, 16:18 Ja sie znam doskonale, ale ciebie nie znam. Chociaz np jazda samochodem dla mnie samej jest w snach zawsze znacząca - zwykle kiedy zycie wymyka mi sie spod kontroli, sni mi sie ze prowadze (nie umiem) jadący samochod, w ktorym nie ma tych wszystkich urzadzen, czasem nawet kierownicy. A kiedys kolega z pracy blagal mnie, zebym nikomu nie mowila, ze byl na rozmowie wstepnej w innej firmie - domyslilam sie, kiedy powiedzial, ze snilo mu sie, ze zmienia rozklekotanego trabanta na lsniaca wyscigowe, ktora mu podarowuja uprzejmi ludzie w garniturach )) Pomysl wiec, czego metaforą moze byc jazda samochodem, prowadzonym przez kogos innego? Dlaczego prowadzi go Fetti? Z kim/czym ci sie kojarzy akurat Fettucha? I czy jest fajnie, ze ona prowadzi i w ogole jak sie z tym czulas? Dusznawo i kurz wirujacy w swietle mi sie kojarzy z dziecinstwem - zazwyczaj takie rzeczy obserwujemy jako maluchy (potem nie zachwyca i nie ma czasu - i moze sie to dziac np po ukryciu sie w szafie albo pod stolem. Ale rownie dobrze moze to byc odwolanie do czegos innego. I ten obiad- o co chodzilo i jaka byla atmosfera tego snu tak ogolnie. Tak pi razy oko, na ile ciebie i Fettuche znam, to mi sie kojarzy jakos macierzynsko (Fetti-Matka), rodzinnie (razem myslicie nad obiadem). Cos jak 'fajnie jest byc dorosla, ale w sumie nie jest zle, kiedy Mama prowadzi'. Ale rownie dobrze moze byc cos zupelnie innego - odwrotnego zgola. Kluczyk masz ty. Odpowiedz Link
pani.serwusowa Re: Dzis jezdzilam z Fetti sportowa fura... 08.07.10, 16:21 Dziekuje, Bene. Naprawde mnie tym wzruszylas. (nie wiem, czy to ten cholerny PMS, czy co, ale sie dzis latwo wzruszam ) Odpowiedz Link
fettinia Re: Dzis jezdzilam z Fetti sportowa fura... 08.07.10, 16:37 Na tyle na ile sie znam na snach to potwierdzam to co napisalas Odpowiedz Link
fettinia Re: Dzis jezdzilam z Fetti sportowa fura... 08.07.10, 16:39 i ps-auto sportowe-czyli szybkie-trzeba nieco zwolnic tempo bo sie rzeczywistosc zamazuje/kurz/.. Odpowiedz Link
pani.serwusowa Re: Dzis jezdzilam z Fetti sportowa fura... 08.07.10, 16:50 Tylko co na ten obiad, Fetti? Odpowiedz Link
fettinia Re: Dzis jezdzilam z Fetti sportowa fura... 08.07.10, 17:00 Taa..chyba cos z dziecinstwa-taki obiad od mamusi ulubiony Co chcesz? Odpowiedz Link
pani.serwusowa Re: Dzis jezdzilam z Fetti sportowa fura... 08.07.10, 17:26 Skoro proponujesz, to poprosze pierogi (belejakie). Mnie chodzilo raczej o rade na dzis, bo mam weta, zakupy i pewnie wrocimy pozno, wiec na gotowanie nie ma czasu. Nie chcialam sie wpraszac. Odpowiedz Link
fettinia Re: Dzis jezdzilam z Fetti sportowa fura... 08.07.10, 17:30 Hehe-pierogi rozniste mam w zamrazalniku A jak mam bardzo malo czasu to przewaznie sa wariacje makaronowe-makaron z pesto i parmezanem lub makaron z sosem z tunczykiem/podsmazyc cebule,kilka plasterkow czosnku-dorzucic tunczyka z puszki i ze dwa pomidory bez skory.Poddusic-wymieszac z makaronem i posypac bazylia.To przepis stary z GP wielokrotnie wyprobowany Odpowiedz Link
pani.serwusowa Re: Dzis jezdzilam z Fetti sportowa fura... 08.07.10, 17:52 U mnie tez dzis chyba tunczyk porzadzi, zreszta niedawno zaczelam kupowac takiego, ktory mi smakuje. Wiec jest w szafce in case of emergency. Chyba beda Jacki Ziemniaki z tunczykiem i dymka wymieszanymi z jogurtem greckim, chili i majonezem. Podgotuje je w mikroweli, a skorke zarumienie w piekarniku. Odpowiedz Link