alinka_li 24.08.10, 11:59 Twoje wpisy na GP to mówią, mam nadzieję, ze to przejściowy stan/sytuacja. Trzymaj się, kuma! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
fettinia Re: Krysiu, a coś Ty taka markotna ostatnio? 24.08.10, 13:20 Taki czas Alinko.. Pocieszam Krycha-musimy sie trzymac kumo jakos Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Krysiu, a coś Ty taka markotna ostatnio? 24.08.10, 16:55 Pocieszam i Krychę, i Fetti. Trzymajcie się Odpowiedz Link
krysia2000 Ja markotna? 24.08.10, 20:02 No dobra. Tak jakoś mam, że nastroje mam wypisane na twarzy. I nie tylko - w necie jak widać także. Stan jest przejściowy, jak najbardziej. Temporary, jak mówi mój szef, contract. No załapałam się ostatnio na robotę na pełen etat i to poważną, bo superwisiorką zostałam grupy sortującej śmieci na jednej z kluczowych budów w mojej wiosce. No i albo za bardzo się rozmarzyłam i wyłączyłam z codzienności na mojej przedwczesnej emeryturze, albo z moim szefem rozminęliśmy się nieco w rozumieniu rejonów przyjęcia odpowiedzialności przez superwisiora, albo po prostu chrzest bojowy na nowym stanowisku w nowym miejscu pracy każdy przejść musi - w każdym bądź razie przytłoczyło mnie trochę to zadanie. Dość powiedzieć, że w ciągu ostatnich 2 tygodni odebrałam i wykonałam więcej telefonów niż wcześniej przez pół roku. I to większość po zagranicznemu musiałam gadać, z różnymi ludźmi, coming from all walks of life. O niedogadanie się zatem nietrudno, prawda? Jednocześnie przy tym byłam szeregowym członkiem dwuosobowej grupy operacyjnej ds. wydłubywania złomu z gruzu i folii z kartonów, naprowadzaczką kierowców na skipy i przepatrywaczką ścieżek dla efektywnego i bezpiecznego zwożenia binów. Pole do popisu dość spore, bo z trzy Okęcia by się pod budynkiem nowego terminala lądowiska schowały. Ale nic to! Nie ma takiego nawału, spod któego bym się koniec końców nie wydłubała i nie ma takiego dystansu, którego bym nie przebyła. Chociaż przyznaję, szałaputna jestem, i iście artystyczno-autystyczne podejście do pracy mam. Już dziś lepiej lejce trzymałam, więc w ciągu tygodnia najbliższego powinnam mieć wszystko obcykane i dalej jechane na autopilocie - zupełnie jak moje codzienne dojazdy: 70km autostradą w baranim sznureczku razem z innymi spóźnionymi 5 minut nieszczęśnikami. Na razie zatem - dopóki nie zapanuję w pełni nad moją pracą - za mało i czasu i sił mam na publikowanie czegokolwiek na GP i na jakąkolwiek pozytywno-konstruktywną obecność w necie, czy - może lepiej, bo net mi się źle kojarzy z doskonałym złodziejem czasu i osobowości - w zbiorowej świadomości tutejszej społeczności amatorek i amatorów kucharzenia. Jeśli wymsknie mi się jakaś smutna uwaga, lub - co gorsza - złośliwość, to z góry i z dołu przepraszam. Proszę to złożyć na karb mojego chwilowego rozdrażnienia, takiego jak u rozczmuchanego dziecka, co boso wstąpiło na zimną posadzkę w łazience. Okay? Żeby zakończyć na inną nutę to przydługie i niepotrzebne krysiowe narzekanie, to informuję Was, moje Drogie Koleżanki, że zamiar mam w najbliższym czasie zabrać się za uporządkowanie moich dotychczasowych doświadczeń w pichceniu i założenie czegoś w rodzaju bloga, albo netowej szkółki wypieków, na początek. Nie wiem, czy będzie ciekawe to i medialne, ale być może kogoś zainteresuje. Choćby jedną osobę. Proszę tylko nie mieć do mnie pretensji, kiedy okaże się po 3 miesiącach od dołączenia przeze mnie do grona blogowiczek-smakoszek, że "blogs are so over and the whole food-porn industry is a thing of the past". Jak się za coś zabieram, to zazwyczaj znamionuje to tej rzeczy schyłkowy okres świetności. Tak już mam i Forum Erotica Nova mi świadkiem. ;o) Odpowiedz Link
momas Re: Ja markotna? 24.08.10, 22:10 Krycha, trzymaj sie cieplo i nos do gory! Nie takie bryly przed nami byly!! Nie zazdraszczam gadania w jezykach obcych przez telefon. Zawsze slabo mi sie robi wole pisac lub gadac geba w gebe A co do bloga - kokietka z Ciebie Czy zajjrzy choc jedna osoba? Tez mi cos... Tlumy beda walic Odpowiedz Link
salsadura Re: Ja markotna? 24.08.10, 22:19 Jak Ty nie dasz rady,to kto da?!?Nie sciemniaj baboi do przodu! Spora druzyna trzyma za Ciebie kciuki.Powodzenia! Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: Ja markotna? 24.08.10, 22:34 może lepiej, bo net mi się źle kojarzy z doskonałym złodziejem czasu i osobowości - w zbiorowej świadomości tutejszej społeczności amatorek i amatorów kucharzenia A ja ci w kolko powtarzam,Krycha ze nie biny i skipy ale ty KSIAZKE historii kucharstwa pisz wieczorami po polsku i tlumacz na angielski. Czlowieku ty masz talen pisarski i polot. Nie marnuj sie. Kupa ludzi pisze i miernoty powstaja a co drugi trzeci Twoj wpis prawie to perelka. Mowie ci jakem intucyjna kobita. informuję Was, moje Drogie Koleżanki, że zamiar mam w najbliższym czasie zabrać > się za uporządkowanie moich dotychczasowych doświadczeń w pichceniu i założenie > czegoś w rodzaju bloga, albo netowej szkółki wypieków, na początek. Nie wiem,> czy będzie ciekawe to i medialne, ale być może kogoś zainteresuje. Choćby jedną > osobę. Toz ja czekam i czekam! Odpowiedz Link
wadera3 Re: Ja markotna? 24.08.10, 23:15 princesswhitewolf napisała: > Toz ja czekam i czekam! Wszyscy czekamy i czekamy. Odpowiedz Link
daxter Re: Ja markotna? 25.08.10, 13:59 Zawsze najpierw jest pod górę ,potem juz pod górkę a pózniej już się turlasz na luzie z górki,wszystko bedzie oki A na bloga czekam z niecierpliwosciąpozdrawiam i trzymam kciuki Odpowiedz Link
krysia2000 Dzięki za pokrzepę, kumy! 25.08.10, 21:04 Nic lepszego z rana! No może z wyjątkiem zeyebistego ekspreso, takiego macniętego mlekiem. A dziękuję wieczorem, bo rano nie miałam już czasu odpisać. Zresztą jako osoba uzależniona od netu muszę kontrolować ten nałóg, przynajmniej we wczesnych godzinach porannych, bo się notorycznie spóźniam do pracy. Odpowiedz Link
pani.serwusowa Re: Krysiu, a coś Ty taka markotna ostatnio? 26.08.10, 11:37 Krycha, a nie mowilam? Odpowiedz Link