Przyjeciowo

10.09.10, 12:48
Siedze sobie w firmie i dumalam nad obiadkami i przegladalam F i oczywiscie uzmysłowiłam sobie, ze absolutnie powinno zakazac tegoz przegladania, bo z trudem koncze prace i z trudem docieram do chałupy, bo dostaje slinotoku z głodu!

Ale do meritum, - jak wyglada u was kwestia podawania, kolejnosci dań na przyjeciu? Nie wielkim , ale takiej przecietnej posiadowie?

W moim domu, i w moim domu rodzinnym jest tak - cos na goraco, potem na zimno, potem słodkie. Jezeli dluzej to moze jeszcze dowedrowac cos na goraco lub na zimno, lub jedno i drugie.
Najpierw rybki, potem miesko.

Wczoraj bylam na wiejskiej poziadowie i uswiadomilam sobie 2 rzeczy - po pierwsze, ze tam zawsze wedruje najpierw tona ciiasta, a jak juz czlowiek sie zapcha wchodzi caly stol talerzy z zimnymi przekakami , i chwile pozniej cos na goracego, po zjedzeniu ktorego, z koszmarna trudnoscia, bo jednakczłek nazarł sie juz slodkosci - doklada sie tych szyneczek, kielbasek, salatek wszelakich.
Po drugie, że to jest zwyczaj/styl/opcja - nie tylko wiejscki! ze w duzych miastach tez podawano mi najpierw ciasto - potem reszte.
I po trzecie - dotarła do mnie sugestia M na ostatnim naszym przyjeciu, na ktorym goscilismy rodzinke serwujaca ww opcje, gdy ja na spokojnie najpierw serwowalam gorace steki z dodatkami, po chwili oddechu - wedlinki , mnostwo salatek, takze tym razem sledziki, i tak sie milo siedzialo, gadalo, dziubalo, ze zapomnialam wrecz o ciastach, ktore jako deser słodki miały wjechac na koncu, a jak juz podałam, to wlasnie goscie zachowali sie jakby caly czas im TEGO wlasnie brakowalo do szczescia smile)
(co bardzo mnie ucieszylo, bo zawsze mialam wrazenia ze od pozerania ciast jestem wylacznie ja!)
I na koniec po czwarte - olsniło mnie, ze jako chyba jedyna z kilku rodzinnych gospodyń serwujacych kolacje wigilijna starm sie podawac najpierw sledzie, potem zimne ryby, potem zupy i po nich gorace rybki dopieroz. Kapusty stoja caly czas na stole i nie wnikam czy ktos je razem ze sledziem czy z ryba smazona, nie zaluje wink a na samym koncu dopiero kutia. Pierogi to w sumie bezposrednio po zupach jeszcze, no i kompocik z winem stoja caly czas co by mikomu nic nie brakło.
A jak u Was jest z kolejnoscia?
A, i nie mam na mysli przyjecia weselnego wink
    • fettinia Re: Przyjeciowo 10.09.10, 13:03
      Ja jestem ze Slaska,wiec ta kolejnosc mnie nie dziwismileNajpierw "ku kawie" kolo 16-17 podaje sie ciasta,torty,kawe.Pozniej kolo 18 wjezdza na stol albo cieple danie albo "zimna plyta"smile
      Co do wigilijnej kolejnosci to tak-najpierw oplatek potem zupy/u nas grzybowa i barszcz/ a pozniej wszystko inne stoi na stole-cieple ryby,kapusta,pierogi,zimne przekaski/sledzie,wedzone ryby/ itd.Kazdy naklada sobie tak jak mu pasujesmile
      Po odsapnieciu makowki i kutia-czyli tym razem odwrotnie-slodkie na koncusmile
      • czekolada72 Re: Przyjeciowo 10.09.10, 13:14
        Jezeli jest to faktycznie przerwa godzinna - to ok ale jezeli jest to jednym ciagiem, jedno za drugim? To tez?
      • alinka_li Re: Przyjeciowo 21.09.10, 14:53
        Ja jestem z Warmii, ale u nas tak samosmile
    • keepersmaid Re: Przyjeciowo 10.09.10, 13:12
      Przyjecie obiado-kolacyjne domowe:
      1. Aperitif
      2. Zimne przystawki / salatki (typu losos z czyms, szynka parmenska z melonem) ewentualnie zupa (moze byc nadal pod aperitif, albo wino)
      3. Cieple czyli drugie (moze byc w dwoch fazach rybnej i miesnej) - danie glowne z jarzyna (wino)
      4. Jak dla mnie sery i owoce (wino)
      5. Slodkie + hawa, herbata (nalewki, likiery, koniaki, wiskacze)

      A szampana wie to kiep... i czysta-ojczysta tez - kwestia gustu.
      Dla kierowcw i mlodziezy - napitki alternatywne.
      • daxter Re: Przyjeciowo 10.09.10, 13:30
        Ja też ze śląska to u mnie kolejność jak u Fetti smile
    • pani.serwusowa Re: Przyjeciowo 10.09.10, 14:32
      Ja tez ze Slaska, wiec mnie ta kolejnosc nie dziwi. Jako dziecko zawsze nie moglam sie doczekac kolacji, tych wszystkich zimnych wedlin, grzybkow marynowanych, salatek, ewentualnie czegos cieplego. Wiec u mnie w domu krotka, bo krotka, ale moja tradycja wink, aby podac najpierw male zakaski raz-w-mordeczki na zimno lub cieplo (ale to nie zawsze), potem przystawke (zimna lub ciepla, nie ma znaczenia - np. salatki z grilowanym serem, zupy, melona w szynce, tartaletki itp), potem glowne na cieplo, a dopiero potem deser (na slodko lub/i wytrawnie deska serow).

      Sa od tego wyjatki np. na kolacji indyjskiej - wtedy wszystko laduje na stol w jednym czasie, ale to specyfika tej kuchni. (no, jak lody na deser, to oczywiscie po zjedzonej kolacji). I powiem, ze takie kolacje mnie najbardziej relaksuja, bo jak juz wszystko jest na stole, to nie musze juz o niczym pamietac. A wino potrafi pamiec odebrac... wink

      Szampana (od swieta) podaje pierwszego do przekasek. Wina mamy tylko wytrawne w domu, wiec jak ktos sobie zyczy deserowe wina, to musi ze soba przyniesc. wink Ale mam z reguly Baileys, jakby ktos na deser chcial. smile Kawa czy herbata po obiedzie, a nie przed. A juz w ogole mnie dreszcze przechodza jak pomysle o herbacie do obiadu. uncertain

      Ciezko mi sobie teraz wyobrazic impreze, ktora zaczynalabym od slodkiego - wole jednak konkrety. wink
    • roseanne Re: Przyjeciowo 11.09.10, 00:13
      zacznijmy od kolacji wigilijnej
      na stol wlezdzaja zakaski slone, salatki, sledzie, tyba w galarecie, chleb
      potem barszcz z uszkami, w tym czasie reszta cieplych sie podgrzewa
      potem ryby na cieplo, kapusta, pierogi itd itp


      na koniec slodkie

      od kilku dobrych lat jest to imprezka skladkowa, przygotowywana troche z wyprzedzeniem, wiadomo praca, szkola, malo wolnego



      przyjecia - chlodna przystawka, salaty,
      potem na cieplo miesnie i bezmiesnie - sporo wegetarian w najblizszym gronie
      na koniec sery, owoce, slodkosci

      choc bywa tez, ze zaproszenie jest na kawe i slodkie, ale przeciagnie sie w czasie wtedy po slodkim, w odleglosci 2-3 godzin normalna slona kolacja
      • czekolada72 Re: Przyjeciowo 11.09.10, 10:33
        roseanne napisała:


        > choc bywa tez, ze zaproszenie jest na kawe i slodkie, ale przeciagnie sie w cza
        > sie wtedy po slodkim, w odleglosci 2-3 godzin normalna slona kolacja

        No, ale to sa niejako 2 oddzielne "imprezy" i to dla mnie jasne smile
        • olusinska Re: Przyjeciowo 11.09.10, 14:21
          U nas to zależy od imprezy.
          Jeśli obiad to kolejność taka :
          - zupa
          - ciepłe danie
          - potem na stół wjeżdżają zazwyczaj ciasta a potem po jakichś dwóch godzinach jakiś zimne jedzenie :
          - wędliny, sałatki, galarety itp.
          Jeśli poobiednie spotkanie to w pierwszej kolejności :
          - ciasta, dopiero potem
          - tak zwana kolacja, czyli zazwyczaj potrawy na zimno, czasem coś na ciepło.
          Jeśli chodzi o Wigilię to trochę inna historia smile Na początek idą prawie wszystkie potrawy ciepłe i zimne, a dopiero potem ciasta, jak już zjemy ciepłe i zimne. Nie wiem czemu tak, ale tak się u nas przyjęło i w swoim domu będę kontynuować pewnie tak samo smile
          Ciekawe jak te nasze zwyczaje czasem się różnią.
          • maniaczytania Re: Przyjeciowo 11.09.10, 18:15
            Jesli chodzi o wigilijna kolacje, to u mnie ( w sensie, ze ja tworze ta tradycje smile ) i cieple i zimne sa od razu - po oplatku oczywiscie. Kazdy bierze to, na co ma ochote, a jako ze slodkosci tez nie ma za duzo, to czesto tez od razu na stole smile

            A nasiadowek typowych, pamietanych z domu rodzicow, to ja nie robie. U mnie najczesciej jest tak, ze ktos przyjezdza w porze popoludniowej, to wtedy cos slodkiego, potem jakas kolacja, a nierzadko i na sniadanie goscie zostaja smile
    • czekolada72 Re: Przyjeciowo 21.09.10, 13:56
      No i proszę :
      forum.gazeta.pl/forum/w,25788,116668195,,czy_Poznaniacy_jedza_deser_przed_obiadem_.html?v=2
      A naprawde nikt z moich znajomych czy rodziny korzeni wielkopolskich nie ma!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja