Mam dwa kawalki cieleciny

19.10.10, 13:13
i oczekuje propozycji.
Pomylkowo wyciagnelam wczoraj z zamrazalnika, myslac ze to mieso wolowe bo planach mialam na dzis potrawke Serwusowej na czerwonych winie.
Co z tym zrobic zeby sie nie narobic i zeby bylo dobre ?
siedze po uszy w porzadkach u dzieci - juz mi sie w glowie kreci od tych "skarbow" ktore znajduje ukryte po szafach wink
    • groszek-5 Re: Mam dwa kawalki cieleciny 19.10.10, 13:37
      Obsmaz na brazowy kolor. Wrzuc do garczka razem z tym tluszczem z patelni i dolej troszke wody. Wrzuc przyprawy, ktore lubisz. Cebula tez moze byc. Dus na malym ogniu pod przykrywka.
      Gdy bedzie miekie, wyjmij, pokroj w plastry. Sos zapraw w/g uznania. Podawaj mieso ze wszystkim co lubisz. Kartofle, kluchy, kasza, ryz. Pycha danie obiadowe.
      • misia72 Re: Mam dwa kawalki cieleciny 19.10.10, 14:09
        tak myslalam w pierwszym odruchu, ale potem mnie naszlo, ze moj M. to za pieczeniami nie bardzo. Na pewno bedzie krecil nosem ....
        czy z cieleciny da sie zrobic jakis gulasz a co z ragout ?
        • groszek-5 Re: Mam dwa kawalki cieleciny 19.10.10, 14:15
          Gularz tez bedzie wspanialy. Tylo pamietaj, aby przy krojeniu tego mieska nie zapomniec o specjalnym krojeniu. Czyli - wlokna miesne musza byc w przeciwnym kierunku krojenia. Inaczej bedziesz dusic to mieso w podwojnym czasie. A szkoda prady czy gazu.
        • ania_m66 Re: Mam dwa kawalki cieleciny 19.10.10, 14:18
          pewnie, ze mozna.
          jest duzo naprawde godnych polecenia niemieckich stron ze sprawdzonymi przepisami - chefkoch, marions kochbuch....
          www.google.de/#hl=de&expIds=25657,26637,27151&xhr=t&q=kalbsragout&cp=7&pf=p&sclient=psy&safe=active&aq=f&aqi=g4g-o1&aql=&oq=kalbsra&gs_rfai=&pbx=1&fp=a7c677af19e874eb
          nie wiem, co jeszcze masz w domu, co lubicie, a czego nie jecie, wiec moze sobie cos z tych "pewnych" stron wybierzesz?
          • misia72 Re: Mam dwa kawalki cieleciny 19.10.10, 15:10
            Aniu, wlasnie tak robie. przysiadam od czasu do czasu przy komputerze i googluje.
            Myslalam, ze moze Wy macie cos sprawdzonego.
            Jakoze nie chce mi sie kompletnie dzis opuszczac domu, pogrzebie w czelusciach lodowki i zobacze co sie tam znajdzie. Pieczarki i biale wino mam napewno smile
    • pani.serwusowa Re: Mam dwa kawalki cieleciny 19.10.10, 15:51
      Nie wiem, czy nie jest za pozno, ale napisze. wink Szkoda byloby mi cieleciny na gulasz. Pokroilam bym na plastry, rozklupala na ok. 5mm grubosci, kazdy doprawila lekko sola, pieprzem i jakimis swiezymi ziolami - tymiankiem, czy szalwia, na gore plaster jakies suszonej szynki i podwinac pod spod. Nastepnie na patelnie z maslem i olejem, albo klarowanym maslem, strona szynki w dol - 2 minuty, potem minute z drugiej i na podgrzany talerz i pod folie alu. Na patelnie dodac nieco ziol, ktorych uzywalas do przyprawienia, smazyc chwilke, wlac nieco bialego wina, wymieszac, dorzucic ciut masla i zredkowac chwile. Jesc z tym sosem, ziemniakami i jakimis sezonowymi warzywami - czy to grilowanymi, czy na parze. U mnie ta cielecina chyba tak bedzie, bo mi chodzi i chodzi po glowie... Moze w weekend mi sie uda.
      • misia72 Re: Mam dwa kawalki cieleciny 19.10.10, 16:04
        cos a la saltimbocca smile bardzo lubie i gdyby tego miesa nie bylo tak duzo, to pewno tak bym zadzialala. Ja mam jednak spore dwa kawalki i dylemat jeszcze wiekszy, bo nie chce zmarnowac.
    • misia72 Musze sie pochwalic, 19.10.10, 20:26
      ze wyszlo mi calkiem przyjemne danie po interpretacji pewnego przepisu z sieci smile
      cielecine pokroilam w kostke ( Serwusowo, nie dalabym rady przerobic tego na plastry , bo mieso jakos dziwnie poprzerastane bylo ), przesmazylam na ostrym ogniu. Zdjelam z patelni. Potem 2 cebule pokrojone w krazki smazylam tak dlugo, az zaczely nabierac koloru. Jak w przepisie polalam wszystko plynnym miodem zeby mi sie cebulki pieknie skaramelizowaly. Do tego spowrotem mieso i kilka pokrojonych w plasterki pieczarek. Smazylo sie to doslownie kilka minut. Nastepnie wsypalam lyzeczke estragonu, podlalam bialym winem i zalalam odrobina bulionu. Oryginalnie mial byc z cieleciny, ale nie chcialo mi sie biec do sklepu, wiec byl Knorr z pudelka smile Pokrywka i dusilo sie do pieknie w moim ulubionym czerwonym garnku ponad godzinie,do cudownej miekkosci. Na koniec kleks creme fraiche, sol i pieprz do smaku.
      Nie zostalo ani odrobinki. Moge polecic smile
      • kreola Re: Musze sie pochwalic, 19.10.10, 20:51
        mmmm, ale pysznie brzmi! U nas cielecina latwo dostepna, wiec moze zrobie w przyszlym tygodniu. Ta cebulka karmelizowana mnie bardzo zaciekawilasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja