Czy można uratować suchy pasztet?

06.11.10, 08:44
Zrobiłam wczoraj swój pierwszy pasztet. Ale jest suchy jak wiór, nie da się go zjeść. Czy można go jeszcze uratować? Myslałam, żeby zmielić go jeszcze raz, dodać może więcej tłuszczu i upiec jeszcze raz ale nie wiem czy tak można. Co o tym sądzicie? Poradźcie coś!
    • olusinska Re: Czy można uratować suchy pasztet? 06.11.10, 10:06
      Czy upiec ponownie to nie wiem, a może po prostu uratować dodatkami : ćwikła, soczysty pomidor smile
    • fettinia Re: Czy można uratować suchy pasztet? 06.11.10, 10:52
      Jedyne co mi do glowy przychodzi to pokroic w plastry i nasaczyc bulionem.Powtorne pieczenie jeszcze bardziej go wysuszy..
    • roseanne Re: Czy można uratować suchy pasztet? 06.11.10, 12:25
      ponowne pieczenie raczej nie
      mozna podac z sosem, zalac galareta, lub jak wyzej polecane, podac z "mokrymi" dodatkami
      • bene_gesserit Re: Czy można uratować suchy pasztet? 06.11.10, 20:12
        Otoz to. Jesli zbity - ponakluwac patykiem do szaszlykow i zalac szklanka galaretki na aromatycznym wywarze.
        Albo zmieszac z podduszona kiszona kapusta i nadziac nim nalesniki - ale troche szkoda.
        • czarna9610 Re: Czy można uratować suchy pasztet? 06.11.10, 20:51
          Ewentualnie utrzeć z masłem i odrobiną majonezu czy musztardy i zrobić smarowidło do chleba
    • wadera3 Re: Czy można uratować suchy pasztet? 06.11.10, 14:22
      Ja bym wsadziła w całym kawałku w tłustawy rosół - aż namoknie, gorzej raczej nie będzie.
      • daxter Re: Czy można uratować suchy pasztet? 06.11.10, 15:08
        Ja bym utarła z odrobina smalcu lub oliwy i zjadła w postaci smarowidła na chleb smile
    • ulab35 Re: Czy można uratować suchy pasztet? 07.11.10, 21:00
      W końcu zrobiłam tak: kupiłam słoninę, ugotowałam ją przez 30 min, obkroiłam pasztet ze skórki, zmieliłam razem ze słoniną i upiekłam jeszcze raz. Wyszło super!!!
    • zwiatrem Pasztet pieczony w worku 07.02.11, 12:56
      Weszlam sie podzielic rada, pasztet warto upiec we workach do pieczenia miesa.
      Nabylam worki przypadkiem kiedys i zapomnialam, cudem wczoraj o nich sobie przypomnialam, bo skonczyla sie folia aluminiowa i nie mialam pomyslu czym wyscielic forme.
      Jest gleboko upieczony, zrumieniony, mimo, ze nie dokladalam boczku, czy sloniny.
      Po prostu sie rozsmarowuje.
      (skladniki to sucha kura rosolowa po ugotowaniu rosolu + maly szponder + watrobka indycza+warzywa+sol, pieprz, papryka+pol szklanki rosolu)
Pełna wersja