363636r
30.11.10, 14:28
Zupełnie niekuchennie, ale chciałem się podzielić. Młodzież moja kupiła sobie książkę, powieść SF której autorem jest niejaki Dmitry Glukhovsky. Sprawdziłem kto zacz i okazuje się, że to Rosjanin rodowity i nazywa się, po przełożeniu z cyrylicy, Dmitrij Aleksiejewicz Głuchowski. Szerzy się ostatnio moda na anglosaski zapis rosyjskich imion i nazwisk - autorów książek, aktorów i tym podobnych. W recenzjach filmów w telewizyjnym dodatku do GW też się niedawno z takim obyczajem spotkałem.
Gdyby wcześniej ciut ktoś wpadł na taki genialny pomysł mielibyśmy dziś Kiryla Bulytschova, Mihaila Bulhakova, że o Lev'ie Tolstoy'u nie wspomnę.
Trochę głupie, nie?