Szukanie pracy...

16.12.10, 17:23
Jak zapewne wiecie poszukuję pracy i sobie co i raz przeglądam jakieś ogłoszenia.
Ale to na co dziś trafiłam załamało mnie :
warszawa.gumtree.pl/c-Praca-biuro-administracja-Poszukuje-recepcjonistki-do-kancelarii-adwokackiej-W0QQAdIdZ248767939
Szczyt, po prostu szczyt. Mam nadzieję, że to po prostu głupi żart.
    • pani.serwusowa Re: Szukanie pracy... 16.12.10, 17:55
      Moze glupi zart, moze nie. Ja akurat jestem zwolennikiem wolnosci w tym sensie, ze jak ktos jest wlasicielem prywatnej firmy i chce zatrudniac np. tylko blondynki, to mi nic do tego. Dla mnie to jedynie sygnal, ze nie kieruje sie waznymi z mojego punktu widzenia wymogami (jak doswiadczenie, wyksztalcenie czy umiejstnosci), czyli nie jest to osoba, z ktora/dla ktorej chcialabym pracowac. Co innego sektor publiczny, tu rzecz jasna takiej wolnosci byc nie moze. I wiem to boli - tu bedzie bolalo panie z krotkimi nogami, moj aMame boli, jak przez telefon pytaja o wiek i dziekuja od razu - mimo to uwazam, ze wlasiciel prywatnej firmy sam powinien decydowac o tym kogo chce zatrudniac, a kogo nie. Ostatecznie to jego problem, jak np. piekna blondi z dlugimi nogami cos spieprzy w jego firmie, nie? wink

      No i powodzenia w szukaniu pracy! smile Oby Nowy Rok Ci ja przyniosl.
      • olusinska Re: Szukanie pracy... 16.12.10, 18:04
        Zgadzam się z Tobą. Ale jednak to "szczególne uwzględnienie nóg" ...
        Mnie po prostu zawsze zastanawia czy takie ogłoszenia są prawdziwe czy nie smile
        • pani.serwusowa Re: Szukanie pracy... 16.12.10, 18:08
          No, ciekawe. smile
        • ilekobietamalat Re: Szukanie pracy... 16.12.10, 19:09
          och uwielbiam takie kwiatki, a gumtree jest wybitnie plodne w takie;D

          co jakis czas przegladam oferty pracy, z ciekawosci i normalnie.. lojezubig_grin
          • olusinska Re: Szukanie pracy... 07.03.11, 21:10
            Ech, niedługo popadnę w totalną depresję chyba. Nigdy nic nie znajdę. Bez sensu wszystko.
            • ilekobietamalat Re: Szukanie pracy... 07.03.11, 22:03
              olusinska napisała:

              > Ech, niedługo popadnę w totalną depresję chyba. Nigdy nic nie znajdę. Bez sensu
              > wszystko.

              oj takie myslenie nie jest dobre.
              ale z szukaniem pracy tez latwo nie jest niestety. co jakis czas mam faze mocnego szukania pracy niekoniecznie w pelnym wymiarze godzin. mam wlasna dzialalnosc, robie "kilka" rzeczy na raz, ale to jednak nie jest pewna i stala kasa co miesiac. a przydalaby mi sie czasem taka stabilizacja. szukam fazami mniej wiecej od pol roku(moze nawet dluzejwink). jak dotad odezwaly sie do mnie moze 3 czy 4 firmy, ktorych wymagania w stosunku do oferowanych warunkow byly po prostu smieszne.
              • olusinska Re: Szukanie pracy... 08.03.11, 12:19
                Wiem, staram się nie myśleć w ten sposób, ale mam czasem chwile załamania.
                No bo skąd po skończeniu studiów dziennych mam wziąć 10-20 lat doświadczenia? I żebym przy tym nadal miała 20 lat smile
                Jeśli ktoś z Was też szuka, to życzę żeby pewnego dnia uśmiechnęło się do Was szczęście i żebyście tak z nienacka znaleźli dobrą, ciekawą pracę.
                • daxter Re: Szukanie pracy... 08.03.11, 14:27
                  Ja mam doswiadczenie ale ma 50 lat a wymagaja ode mnie dwudziestu lat życia i byc tu człowieku mądry tez szukam i tez mnie .... zalewa nie powiem co .
            • julsza Re: Szukanie pracy... 08.03.11, 22:14
              olusinska napisała:

              > Ech, niedługo popadnę w totalną depresję chyba. Nigdy nic nie znajdę. Bez sensu
              > wszystko.

              szukalam caly rok - dobrze Cie rozumiem.
              odbylam mnostwo spotkan i rozmow - mniej lub bardziej dziwnych, krotszych lub dluzszych, ktore wygladaly mniej lub bardziej profesjonalnie. co tydzien spedzalam pol dnia na przeczesywaniu internetu i wysylaniu cv. przepracowalam ponad 14 lat w jednej firmie, gdzie wiele osiagnelam i to bylo jak przeklestwo. zaczelam sie zastanawiac co moge wywalic z zyciorysu. kazdemu, komu tylko moglam, mowilam, ze szukam. wykorzystywalam wszystkie, wszystkie mozliwosci.
              to byl koszmarny rok - kazde zaproszenie rozpalalo nadzieje, a kazde "nie" zrzucalo mnie w dol...
              po roku znalazla sie firma, ktorej potrzebne jest moje dlugoletnie doswiadczenie w tej branzy i w tym zawodzie. byli sklonni nawet czekac na mnie 3 miesiace (udalo mi sie wynegocjowac 1-miesieczny okres wypowiedzenia). od tygodnia jestem w nowej firmie. jest inaczej - nie wiem czy lepiej, po prostu inaczej smile
              pisze to wszystko, zeby Ci powiedziec, zebys nie tracila nadziei i nie poddawala sie. trzymam kciuki
              • olusinska Re: Szukanie pracy... 09.03.11, 10:02
                Dzięki Julsza, staram się, ale sama wiesz, że czasem to niełatwe.
                A perspektywa rocznego, dwuletniego szukania mnie przeraża.
                Najgorsze, że przez to wszystko jestem skazana cały czas nadużywać gościnności rodziców i czuję się strasznym pasożytem sad
                • ilekobietamalat Re: Szukanie pracy... 09.03.11, 11:38
                  nie wiem w jakiej dziedzinie szukasz pracy,ale ja jak bardzo potrzebowalam pracy, to calkiem przypadkiem ja znalazlam.. na forum smile

                  napisz moze gdzie i w jakiej branzy, moze ktoras z nas o czyms slyszalasmile
                  • olusinska Re: Szukanie pracy... 09.03.11, 12:33
                    No cóż, trudno powiedzieć. Jestem tzw. otwartą książką.
                    Skończyłam filologię romańską i od jakichś 4 lat pracuję na recepcji, jako asystentka itp.
                    Ale nie chcę do końca życia pracować na recepcji, chciałabym się nauczyć czegoś bardziej konkretnego.
                    Szukam pracy w Warszawie.
                    Jakby ktoś, coś słyszał, albo sam miał zapotrzebowanie na pracowników, to ja bardzo chętnie smile
                    • krysia2000 Re: Szukanie pracy... 09.03.11, 23:02
                      Ej tam, nie pitol, stara! Praca wcale nie jest taka fajna, to Ci powiem. Nawet taka konkretna, gdzie im bardziej się do niej na poważnie bierzesz, tym bardziej sobie z ciebie jaja wszyscy robią.

                      Co za to jest fajne, to zrobić sobie dobrze. Jest mi taaaaak pysznie po śwince w jabłkach i cyderku, że już nikt nigdy mi nie dogodzi tak, jak ja sobie... Sama.

                      A teraz idę spać, z letkim wyrzutem sumienia z tyłu głowy, że zostawiłam chłopaków na dworze, w wietrze i słocie.

                      I nie martw się! Ja też skończyłam chujowy kierunek, też się męczyłam prawie 3 lata na recepcji, po nocach w dodatku, aż w końcu trafiłam na przedwczesną emeryturę, doszkoliłam się, schudłam, zmężniałam nieco i w końcu zostałam królową i królem śmieci na międzynarodowym lotnisku. Jest zajefajnie: są wiecznie niezadowoleni poddani, wiecznie nienasyceni feudałowie, niekończąca się klęska urodzaju i niekończące się audiencje u cysorzy i papierzy wypełnione tym nieznośnym dworskim bełkotem, z którego nie wynika nic... dobrego.

                      Dobre jest tylko jedzenie... I picie...

                      Piszę to lekko zamroczona cydrowym sosem, więc proszę wybaczyć jeśli mój ton jest nie na miejscu, a rozum gdzieś też się schował.
                      • olusinska Re: Szukanie pracy... 15.03.11, 10:06
                        Zobaczcie jakie ogłoszenie znalazłam smile
                        Nie mogłam się oprzeć : Znajomość języka angielskiego w mowie i piśmie w stopniu zapładniającym swobodna komunikację
                        • wadera3 Re: Szukanie pracy... 15.03.11, 10:38
                          No super, to jakaś podróba in vitra? wink
                        • ilekobietamalat Re: Szukanie pracy... 15.03.11, 18:09
                          no rozne poziomy angielskkiego przeszlam, ale ten zapladniajacy to musi byc jakis wyzszy stopien wtajemniczeniabig_grin
                          • daxter Re: Szukanie pracy... 16.03.11, 11:06
                            Sformułowanie daje do myslenia , ale osoba pisząca to ogłoszenie worda chyba nie przerabiała spacji nie robi kropek też ale wymaga nie wiadomo czegosmile
                            • qubraq Re: Szukanie pracy... 18.03.11, 13:02
                              Pamietam takie czasy kiedy pod dziekanatem podczas egzaminu dyplomowego na Wydziale Lotniczym Politechniki Warszawskiej siedzialo razem z nami studentami-kibicami pieciu do siedmiu panów z przemyslu i jak tylo wychodził dyplomant to zaczynała się batalia miedzy nimi o pracownika! pamietam ze rok przede mna kumpel dostał prace w WSK w Rzeszowie za 2 600 zł miesięcznie i mieszkanie w ciągu dwóch lat! i to była ta znienawidzona komunistyczna Polska... Rok później mnie siłą zaciągnięto do biura projektów za 3100 miesięcznie!
                              I jeszcze zdążyłem z Sojuza przywieźć do Świdnika licencję na śmiglowiec Mi-2 z Kazania smile
Pełna wersja