Fatalne ziemniaki.

07.01.11, 17:55
Kupiłam worek ładnych ziemniaków, ale są bardzo niesmaczne i....wiele z nich czarnieje po ugotowaniu.
Podczas gotowania rozkładają się jak kwiat lotosu i są sypkie. Dosłownie. Jak je utłukę to sypią się jak piasek. Teraz zastanawiam się co z nimi zrobić.
Nie znam się na odmianach, ale napiszcie mi jakie to są ziemniaki mączyste? Czy to takie co kupiłam? Właśnie mączyste polecają do klusek, kopytek itp., a te mączyste to jak zachowuję się po ugotowaniu.?
Lubię ziemniaki które po gotowaniu są jakby tłuste, w jednym kawałku i fajnie kroją się do sałatek. Tych co mam nie pokroję bo rozsypują się na miał.
O rany! co ja z nich zrobię?
    • achulaw Re: Fatalne ziemniaki. 07.01.11, 18:21
      Aile ten worek waży???? Bo jak 50 kg to masz problemcrying możesz spróbować sprzedać w Poznaniutongue_out TAM PODOBNO TAKIE LUBIĄsmile Ja też preferuję " tłuste". Te sypkie, mączyste świetne na kluski i placki ziemniaczane, frytki. Dobrze kleją i pięknie się rumienią- mają dużo skrobi.
      • achulaw Re: Fatalne ziemniaki. 07.01.11, 18:45
        Ta odmiana to prawdopodobnie IRGA
    • pani.serwusowa Re: Fatalne ziemniaki. 07.01.11, 18:35
      Kupuje maczyste (King Edward, czy Desiree), ale nigdy nie sypia mi sie po ugotowaniu, tak jak to opisujesz. One sa idealne do kluch, ale tez do gniecenia po prostu - z maslem, mlekiem i galka. Te na salatki (u mnie to Charlotte albo Maris Piper), to zwa je u mnie woskowymi odmianami i one sa wlasnie takie jak Ty lubisz. Co ciekawe i Maris Piper i King Eward nadaja sie tez do frytek i do pieczenia, wiec je najczesciej kupuje.
      • tamaryszek44 Re: Fatalne ziemniaki. 07.01.11, 18:48
        Poczytaj to co znalazłam, szkoda tylko że nie ma tu odmian o których piszesz...
        >Wszystkie odmiany ziemniaków zawierają zbliżoną ilość składników odżywczych. Niektóre gospodynie wolą kartofle o żółtawym miąższu, inne zupełnie białe. Ale to nie kolor powinien decydować o wyborze gatunku. Pod uwagę trzeba brać przede wszystkim zwięzłość miąższu. Na sałatki i zapiekanki powinniśmy wybierać ziemniaki nierozsypujące się po ugotowaniu. Są to np. lotos, ruta, malwa, kolia, sokół.
        Na placki, pyzy i kluski najlepsze będą ziemniaki mączyste, o miąższu suchym i sypkim po ugotowaniu. Takie właściwości mają beryl, mila, arkadia, irga. Do pieczenia, gotowania i do zup możemy kupić ziemniaki ogólnoużytkowe, czyli nadające się do wszystkiego - dropy, irysy, orliki.<
        • momas Re: Fatalne ziemniaki. 07.01.11, 19:03
          ze dwa (trzy??????) lata temu pdawalam link (na Kuchni) do opisoe opdmian ziemniakow w Polsce. sprobuje go odszukac...(mam go na innym kompie, w tej chwili niedostepnym)...
          • tamaryszek44 Re: Fatalne ziemniaki. 07.01.11, 19:04
            Dzięki chętnie poczytamsmile
          • momas Re: Fatalne ziemniaki. 07.01.11, 19:12

            o! mam! uprzedzam, łatwiej czytac wydruk

            tu link do tabeli: www.ihar.edu.pl/img/80a9a319.pdf


            w objaseniach na dole konsumpcji
            ABsałatkowy jest zwięzły typ BC jest lekko mączysty (np Bryza jest
            takim typem) a C - maczysty..
            A ta zwięzłość zależy od zawartości skrobii. Im jej mniej -tym
            odmiana bardziej zwięzła..
      • szawacki Re: Fatalne ziemniaki. 25.03.11, 00:12
        Witam
        Napisz proszę gdzie w Polsce można kupić Maris Piper, potrzebuje ich do robienia frytek w knajpie.
        Będę bardzo wdzięczny za dokładne namiary.
        • momas Re: Fatalne ziemniaki. 25.03.11, 07:13
          Pani Serwusowa pisze z UK
          • czarna9610 Re: Miałam szczęście. 25.03.11, 08:03
            Pan zadzwonił do drzwi, śpieszyłam się do pracy i odruchowo, w mojej sytuacji nawet to było bezmyślnie kupiłam 10 kilo ziemniaków, za to w ładnej żółtej siateczce. Sama siebie wyzwałam potem od ostatnich idiotek, myślałam że te ziemniaki się zmarnują, ze ich nie damy rady zjeść. Tymczasem po pierwsze okazały się smaczne i dobrze się trzymały. mało tego jakaś dosyć uniwersalna odmiana bo sprawdziły się i w kopytkach i zapiekankach.
    • inaa1 Re: Fatalne ziemniaki. 07.01.11, 19:13
      niestety rzadko się zdarza, żeby sprzedawcy opisywali dokładnie gatunek ziemniaka.
      bardzo rzadko. niezależnie od tego, czy jest to bazar czy supermarket.
      chyba, że mój wzrok jest na tyle słaby, że nie dostrzegam.

      za to częstą praktyką jest mieszanie odmian. wielokrotnie mi się zdarzyło, że ugotowane ziemniaki miały rożną konsystencję i smak.
      • momas Re: Fatalne ziemniaki. 07.01.11, 19:17
        w stolicy pod tym wzgledem ostatnimi laty ciut sie poprawilobig_grin
        chodzi o duze sklepy.Niestety, tzw warzyniaki sa pod tym wzgledem oporne...
        • inaa1 Re: Fatalne ziemniaki. 07.01.11, 19:37
          bo ziemniak zazwyczaj funkcjonował jako ziemniak gotowany, dodatek do drugiego dania, mało kto sobie głowę zawracał czymś takim jak odmiana.

          sama nie zwracam na to zbytniej uwagi, bo ziemniak to rzadki gość na moim stole. powiedziałabym nawet, ze jest ,,od święta" wink

          ale chyba zacznę zwracać większą uwagę jaką odmianę kupuję, jeżeli tylko będzie to możliwe, czyli pojawią się wyraźne etykietki z opisem.
          • momas Re: Fatalne ziemniaki. 07.01.11, 20:41
            Ino, a jakie ziemniaki preferujesz? zolte zwiezle, czy biale sypkie? (pisze jako dodatek do dan, a nie na kluchyetc)?
            Nie wiem skad piszesz - ale w duzych sklepach, ziemniaki pakowane w siatki czesto maja nazwe odmiany... trzyba tylko wczytac sie w etylkietke.
            Albo sa ziemniaki "salatkowe" "do pieczenia" "biale"....
            gorzej na targu czy w malym sklepie...sad
            choc u mnie na placu targowym bryze mozna kupic! (ale ja z frakcji twardych, zółtych smile )
            • czarna9610 Re: Fatalne ziemniaki. 07.01.11, 20:50
              A może te fatalne ziemniaki sprawdzą się w plackach ziemniaczanych ?
              • tamaryszek44 Re: Fatalne ziemniaki. 07.01.11, 21:28
                Chcę zrobić cepeliny i niby do nich potrzeba mączystych ziemniaków, a te moje skoro sie sypią to takie są.....
                • czarna9610 Re: Fatalne ziemniaki. 07.01.11, 22:22
                  Pamiętam, jak nas uczono na geografii że jesteśmy potęgą ziemniaczaną. Może i uprawia się ziemniaków dużo, ale nie wiem czy nie te odmiany, czy gleba nie ta. Tylko jeśli kupuję siatkę ziemniaków no koło 2 kilo i okazuje się, ze połowę z tego wyrzucam bo w obieraniu sie okazuje , że w środku całkiem popsute to coś chyba nie tak. Niewiele gotuję ziemniaków , w sumie to raczej weekendowo. Rzadko jemy obiad o jednej godzinie a ryż czy makaron łatwiej odgrzać no i nie ma takich niespodzianek, że obieram jeden ziemniak cały w środku czarny, drugi dobry . trzeci czarny i przy czwartym się zastanawiam ile jeszcze wyrzucę i czy starczy to kilo na obiad dla 3 osób
            • inaa1 Re: Fatalne ziemniaki. 07.01.11, 21:28
              też żółte, zwięzłe.
              zazwyczaj kupuję na targu, ale przypatrzę się też etykietom w sklepach.
            • amused.to.death Re: Fatalne ziemniaki. 07.01.11, 22:30
              bryza to dla mnie najgorsze co może być.

              Co prawda lubię czasami ziemniaki do sałatek czasami rozsypujące się ale bryzy nie znoszę - na szczęście czasy, kiedy na poznańskich targach było to główny dostępny gatunek już minęły i jest większa różnorodność.
    • zwiatrem Re: Fatalne ziemniaki. 08.01.11, 17:48
      Kupuje warzywa na rynku.
      Poniewaz nie jem od 16 roku zycia ziemniakow, to do tej pory sadzilam ze ziemniak to ziemniak. Ot bulwa. Ale pojawiaja sie jakies takie dziadostwa, ze placki nie wychodza, frytki takze nie, a dzieci mowia, ze przestaly byc smaczne.
      Sprzedawcy maja napisy przerozne, niestety juz przestaly oznaczac, to co znaczyly wczesniej. Przynajmniej tak sadze, bo nagle to co kupowalam do zupy, juz sie do niej nie nadaje, chociaz sprzedawca twierdzi, ze wciaz hoduje tak samo. Bryza, Amerykany biale (czyli z rozowa skorka biale w srodku,. Amerykany zolte, to biala skorka ale zolty srodek, Irga, Celestyna sypkie. Ale Celestyna czernieje (sinieje juz w wodzie). Asterix i Drop juz nawet nie pamietam jakie byly.
      Zeby bylo smieszniej, czasem jade na zakupy do rolnika za miastem. Tam ziemniak takze wciaz tak samo hodowany, pryskany sokiem grapefruitowym, jakas odmiana z Holandii (pozostalosc po hodowlach eksperymentalnych, nazwy nei pamietam) i smakuje od lat tak samo.
      --
      Witryna z pasją.
Pełna wersja