fettinia
14.01.11, 09:51
Wiadomo,ze malo kto rodzi sie spadkobierca fortuny i nie kazdy moze sobie pozwolic na zakupy w wykwintnych,ekskluzywnych sklepach

Przewaznie kupuje sie z tzw sredniej polki.A jak przycisnie przed doplywem gotowki to i z tej najnizszej

No wlasnie-wcale nie jest powiedziane,ze artykuly najtansze musza byc napompowane chemia i niejadalne.
Np-makaron mozna kupic za 0,39 centow-w skladzie jest tylko woda i semolina

Tostowy chleb z ziarenkami za 0,45 centow ma dodany tylko regulator kwasowosci.Jogurty za 0,29 centow skladaja sie tylko z jogurtu i tak dalej i tak dalej.
Jesli jest dodatek chemiczny-musi byc wyraznie napisane.I zdarza sie to rowniez i przy drozszych produktach.
Bardzo czesto zdarza sie,ze np kosmetyki calkiem tanie dostaja najwyzsze noty testowe "sehr gut".
Oczywiscie pisze tu o produktach z DE-nie wiem jak w tej chwili sytuacja wyglada w PL czy gdzies indziej