pani.serwusowa
19.01.11, 10:30
Od stycznia zmienili kompletnie grafik w centrum fitness i moje zajecia poprzenosili na 6 (jedne w ogole zlikwidowali), wiec nie ma szans, abym zdazyla po pracy. Wiec kombinuje jak kon pod gore, aby znalezc zajecia w innych godzinach. Znalazlam juz dwa, zaczelam wczoraj i jutro tez ide, a ten trzeci, ktory mnie korci to spinning.

Nigdy nie bylam, na rowerze nie jezdze odkad z Polski wyjechalam, wiec z tym wieksza ciekawoscia chce sprobowac. Fajne to? Daje w dupe?