Nikanik, pedalujesz nadal? :)

19.01.11, 10:30
Od stycznia zmienili kompletnie grafik w centrum fitness i moje zajecia poprzenosili na 6 (jedne w ogole zlikwidowali), wiec nie ma szans, abym zdazyla po pracy. Wiec kombinuje jak kon pod gore, aby znalezc zajecia w innych godzinach. Znalazlam juz dwa, zaczelam wczoraj i jutro tez ide, a ten trzeci, ktory mnie korci to spinning. big_grin Nigdy nie bylam, na rowerze nie jezdze odkad z Polski wyjechalam, wiec z tym wieksza ciekawoscia chce sprobowac. Fajne to? Daje w dupe? wink
    • amused.to.death Re: Nikanik, pedalujesz nadal? :) 19.01.11, 10:35
      ja byłam raz i mi dało.
      więc przestałam chodzić, ale reszta mnie powoli lekko ludzi i zmian potrzebuję więc właśnie myślę o powrocie na spinningsmile
      • pani.serwusowa Re: Nikanik, pedalujesz nadal? :) 19.01.11, 11:02
        Jak widze ludzi wychodzacych z zajec, to paruje z nich i maja lica jak buraki. smile Zajecia trwaja 45 minut, jak sie przylozysz to 400-500kcal spalisz - tak mi instruktorka faszystka wczoraj powiedziala. wink
        • amused.to.death Re: Nikanik, pedalujesz nadal? :) 19.01.11, 11:26
          no....ci wychodzący u mnie też czasami tak wyglądają - inni z kolei wyglądają jakby się właśnie zrelaksowali...

          no tak, ale na orbiterku też w sumie w ciągu pół godziny tracę około 250 kalorii lub więcejsmile
          • olusinska Re: Nikanik, pedalujesz nadal? :) 19.01.11, 11:33
            Może ten wątek mnie zmobilizuje. Może w końcu po sesji się ogarnę. smile
          • pani.serwusowa Re: Nikanik, pedalujesz nadal? :) 19.01.11, 11:41
            No, tylko ja mam rozpisany program na silownie,a w nim takze na orbitreku trening intwerwalowy. Tylko po kilku miesiacach potrzebuje zmiany, wiec zamiast jednego treningu w tygodniu na silowni chce dolozyc trzecie zajecia i tylko raz w tygodniu chodzic na silownie. Za 3 miesiace pewnie znowu bede zmieniac, nie dlatego, ze mi sie znudzi (bo moze mi sie nie znudzi), tylko ten grafik taki niepewny jest. uncertain Jak jakies zajecia w kwartale sa niepopularne, to ja przesuwaja na mniej atrakcyjne godziny, lub likwiduja. A teraz z postanowieniami noworocznymi tlumy - na silowni masakra. uncertain
            • amused.to.death Re: Nikanik, pedalujesz nadal? :) 19.01.11, 11:46
              aha,
              a to weź mi napisz jak wygląda mniej więcej twój trening na siłowni.
              Bo ja też muszę się trochę przerzucić na siłownię - do tej pory były wszelkie urządzenia cardio i różne wersje fitnessu/aerobiku.
              I też zmiany potrzebujęsmile
              • pani.serwusowa Re: Nikanik, pedalujesz nadal? :) 19.01.11, 12:29
                No, napisze, tylko wez pod uwage, ze byl ukladany pode mnie - czyli z uwzglednieniem, gdzie mam tluszczu za duzo, co lubie, a czego nie lubie cwiczyc. wink

                1. Najpierw mam 10 minut na rowerku program interwalowy.

                2. Potem 10 minut orbitrek program interwalowy - 1 & 2 juz wyciska poty, ale glownie o porzadna rozgrzewke chodzi.

                3 + 4. Maszyny na uda - przyciaganie i odciaganie, czyli dwie maszyny, na kazdej po 2 serie, 12 powtorzen, przy 35kg obciazenia.

                4. Potem mam taka maszyne gdzie musze nogami zaprzec sie i caly ciezar ciala odciagac na takiej platformie, przy obciazeniu 40 kg, 3 serie po 12 powtorzen.

                5 + 6. Nastepnie mam na miesnie ramion i plecow 2 maszyny (jedna gdzie przyciagam wajchy z przodu do siebie, a na drugiej wajche z gory do klatki piersiowej, obie w pozycji siedzacej), znowu po 3 serie na kazdej, po 15 kg.

                7. Wiosla 2000m w tempie interwalowym - czyli 250m na maksa, potem 250 m spokojnie i tak na zmiane.

                8+9+10. Cwiczenia na biceps, triceps i ramiona (male wyciagi). Tu na kazdej 3 serie po 10-12 powtorzen, przy obciazeniu 7.5kg na triceps, na i biceps po 10kg.

                Trening z krotkimi przerwami ok. 30 sekund miedzy seriami + plus przerwy na zmiane maszyn, trwa ok. 60-75 minut. Zima odpuscilam basen z powodu bardzo dlugich wlosow (suszenie trwa wieki i tak zawsze sie przeziebie przeskakujac do samochodu uncertain), ale jak sie ociepli to wracam na basen po treningach, 2 razy w tygodniu, ale to juz relaksacyjnie, spokojnym tempem 500-750 metrow i do dom. wink

                Zajecia jakie teraz wybralam to ksztaltowanie sylwetki - cwiczenia na brzuch, ramiona, nogi i tylek, z obciazeniem, drugie to aerobik z elementami boksu, tzw. high impact - obie sesje po 60 minut. Spinnig jak pisalam tylko 45 minut.
                • pani.serwusowa Re: Nikanik, pedalujesz nadal? :) 19.01.11, 12:34
                  Tu na kazdej 3 serie po 10-12 powtorzen, przy obciazeniu 7.5kg na triceps, na i biceps po 10kg.

                  7.5kg na triceps i ramiona, 10kg na biceps mialo byc.
                • amused.to.death Re: Nikanik, pedalujesz nadal? :) 19.01.11, 12:46
                  dziękismile
                  ja oczywiście wiem, że to trzeba mieć 'pod siebie' - i też muszę się umówić na sesję z instruktorem - tylko ciekawa byłam jak to wyglądasmile
                  • pani.serwusowa Re: Nikanik, pedalujesz nadal? :) 19.01.11, 13:01
                    Nie ma za co. Jeszcze Ci tylko powiem, ze maszyny maja eletronike, a kazdy uzytkownik swoj klucz. Wiec trener nie musi stac nade mna podczas treningu, bo widzi u siebie na komputerze ile zrobilam i jak mam problem z samomotywacja, to wtedy on moze wkroczyc do akcji. wink Istny Big Brother, mowie Ci. wink
            • amused.to.death Re: Nikanik, pedalujesz nadal? :) 19.01.11, 11:46
              Cytat A teraz z postanowieniami noworocznymi
              > tlumy - na silowni masakra. uncertain


              no, to fakt!
              • fettinia Re: Nikanik, pedalujesz nadal? :) 19.01.11, 11:50
                a uwierzycie,ze ja nigdy w zyciu jeszcze nie bylam na silowni?big_grin nawet jako widz?big_grin
                i pewnie juz nie pojde hehesmile bylby ubaw-paniusia po 40 z buraczanym licembig_grin
                ps-a serio-musialabym chyba miec specjalne cwiczenia ze wzgledu na moj kregoslup
                • amused.to.death Re: Nikanik, pedalujesz nadal? :) 19.01.11, 11:57
                  > i pewnie juz nie pojde hehesmile bylby ubaw-paniusia po 40 z buraczanym licembig_grin

                  biorąc pod uwagę fakt jak różnorodni są chodzący to wątpię, żeby ktoś zwrócił uwagę.
                  big_grin
                  Mnie tylko czasami denerwuje taka babka - na oko z 10 lat starsza od mnie - często jest obok na bieżni - biega trzy razy dłużej i dwa razy szybciejbig_grin - a ja się staram i nicbig_grin
                • at.at Re: Nikanik, pedalujesz nadal? :) 19.01.11, 12:21
                  W mojej siłowni są zajęcia fitness, które nazywają się "Zdrowy kręgosłup". Bardzo je lubię, to mieszanka strechingu i pilatesu.
                  • fettinia Re: Nikanik, pedalujesz nadal? :) 19.01.11, 12:26
                    U nas pewnie tez sa.Ale przyznam,ze mam do silowni dosc daleko i taka wycieczka zajela by pol dnia..
                  • buka007 Re: Nikanik, pedalujesz nadal? :) 19.01.11, 12:31
                    Fetti, ja mam w rozpisce cwiczen na siłowni właśnie większosc na kręgosłup wink
                    I te o których pisała at.at tez są bardzo fajne, bo próbowałamsmile
                    przy problemach z kręgosłupem powinno się własnie wzmacniac mięsnie, aby go odciążyć.
                    • pani.serwusowa Re: Nikanik, pedalujesz nadal? :) 19.01.11, 12:37
                      Dziewczyny maja racje, dobry instruktor ulozy program, aby nie zrobic Ci krzywdy. Ale rozumiem, ze masz daleko i nie jezdzisz. My poki jestesmy tylko we dwojke to jezdzimy ile sie da (mamy 20km w jedna strone). Bez lubego tez pewnie bym tam tyle czasu nie spedzala. Nie cwiczymy razem, ale same dojazdy sa weselsze. wink Po naszy sesjach spotykamy sie na basenie. wink
                      • fettinia Re: Nikanik, pedalujesz nadal? :) 19.01.11, 12:50
                        No ba-jeszcze basen pozniej byloby fajnie-ale wtedy caly dzien z glowysmile
                        Moze jak sie kiedys zbuntuje to sobie zrobie taki dzien big_grin
        • nikanik Re: Nikanik, pedalujesz nadal? :) 19.01.11, 21:44
          Serwusowowink na 2godzinnych zajeciach spalam 100-1200 kcal.
          potrzeba tylko litr wody na godzine. smile
          i reczniksmile
    • amused.to.death Serwusowa, to wszystko przez ciebie 19.01.11, 20:43
      tzn. przez ten wątek.
      Poszłam dziś na spinning...
      ufff zmęczona jestem..
    • nikanik Re: Nikanik, pedalujesz nadal? :) 19.01.11, 21:43
      Pedalujewink
      Zmienilam tylko klub. Udalo mi sie ze mam karnet Multisport na pare miesiecy to chodze do klbu obok basenu Mlodej i chodze sobie 4 razy w tygodniu na roznezajecia.
      A co do spiningu to mnie bardzo wzielosmile
      Wszystko zalezy od instruktora ofkors.
      Ja lubie jazde przy ostrej muzyce. Musi byc gitara i bebny, musi byc power abym mogla odreagowac cale dnie w pracysmile
      Jesli zamierzasz miec dluzsza przygode ze spiningiem to polecam nabyc pulsometr. Nie mam pojecia jak u Ciebie ksztaltuja sie ceny ale ja kupilam taki z kodowaniem (zeby nie zczytywal tetna goscia ktory jedzie obokbig_grin) kosztowal okolo 100-120PLN.
      Bez tego nie czujesz organizmu i jedzieszna zarzniecie a nie na spalanie - a o to nam przeca chodzi, nie?!
      Instruktor wyliczy Ci jakie masz granice tetne na jaki poziom spalania (zalezne to jest od wieku, tetna spoczynkoweg i tetna max (ja aby zrobic tetno max skakałam z Młodą 15minut wyskoki (takie jak pływacy mają) - myślałam że jużumarłam - ale niesmile.....smile
      Tetna spoczynkowego nie mam albowiem kota mała nie jest wycięta i nie wypuszczamy jej jeszcze na pole. W zwiazku z tym zanim ja sama sie obudze ona juz mnie zdazy wkurzyc robiac raban okolo 4-5 ranosmile

      W kazdym razie jak znajdziesz instruktora ktory dobiera ciekawa muzyke i fajnie dobiera program jazdy (tzn rozgrzewka, biegi, skoki, podjazdy itp) to pewnie Ci sie spodoba.
      Acha - nie zrazj sie, na poczatku doopa strasznie boliwink po kilku treningach jezdzi sie spoko w normalnych gaciachsmile
      Dziewczyny, ktore byly na 4 godzinnym maratonie w Andrzejki bardzo mnie namawiaja na jakis kolejny. Wtedy byli jacys instruktorzy-fachowcy i ponoc super impreza byla.
      Zaczelam jezdzic od wrzesnia. Po okolo 5 tygodniach zaczelam zostawac na 2 godzinne jazdy.
      polecam z calego sercasmile
    • nikanik Halo! Pani Serwusowo! 22.01.11, 22:30
      zajechałaś się czy co?

      widziałam nowego selera , więc jak mniemam się nie zajechałaśwink
      a ja polecam do selera żurawinęwink
      jako, że jesteś szczęśliwą posiadaczką świerzych to pewnie będzie większa pycha
      ja tre na grubych oczkach selera i mieszam z kiulkoma łyżeczkami żurawiny Ikoewej (jest zdecydowanie najmniej słodka z ogólnie dostępnych)
      jak robię takie cudo do obiadu to robię z 2 dużch selerów i prawie całego słoiczka żurawin. z naszej 4 tylko Młody nie zjadawink
      • pani.serwusowa Re: Halo! Pani Serwusowo! 23.01.11, 21:38
        No, jestem. Z tym selerem, to nie tak. Miałam wenę tydzień temu i jednego dnia zaplanowałam 3 wpisy, więc mógł mnie już dawno szlag trafić, a i tak by się ukazywały. wink

        Pierwszą sesję miałam mieć w nadchodzący wtorek, ale luby dostał pewną propozycję i tak, od wtorku co 3 dni wieczorami będzie potrzebował samochód, więc musimy oboje przearanżować zajęcia fitness. Dam oczywiście znać, jak poszło, jak w końcu zacznę. Ale na pewno pójdę, bo mnie zachęciłyście.
        • nikanik Re: Halo! Pani Serwusowo! 23.01.11, 21:52
          jak dasz rade to idz. polecamsmile
    • amused.to.death No i co Serwusowa? 26.01.11, 20:30
      kiedy się wybierasz?
      Bo ja dziś poszłam po raz drugi.
      Też na zajęcia 'L' czyli nauka jazdysmile ale było o CAŁE niebo lepiej niż ostatniosmile
      • pani.serwusowa Re: No i co Serwusowa? 26.01.11, 20:51
        Byłam wczoraj. big_grin Luby jednak miał szkolenie po południu i zdążyłam. Nie wiem, jak z jego grafikiem na następny tydzień, ale się napaliłam strasznie i mam nadzieję, że będę miała samochód.

        Ponieważ ćwiczę regularnie i jednak na stacjonarnym trochę ostatnio jeździłam, poszło mi bardzo dobrze. Instruktorka mnie pochwaliła, że mimo, że byłam pierwszy raz, to dotrzymałam tempa reszcie grupy.

        A ja się czułam po zajęciach REWELACYJNIE. Umęczona jak nie wiem, ale zeszło ze mnie całe napięcie, chyba jeszcze nigdy tak nie ćwiczyłam, żeby mi się pot ciurkiem po cyckach lał. wink Dobrze, że wzięłam ręcznik, w ciągu 45 minut poszło mi 750ml wody. Potem 5 minut rozciągania i czułam się jak nowo narodzona. smile W ogóle atmosfera i tempo ćwiczeń takie, że nawet się nie zorientowałam, kiedy to minęło.

        Dziś mnie trochę dupsko boli (twarde i dość wąskie te siodełka), ale się przyzwyczaję. Jakby zrobili drugą godzinę w tygodniu, to chętnie bym poszła.
        • nikanik Re: No i co Serwusowa? 26.01.11, 21:38
          ha! widziszsmile mówiłamsmile
          mnie też się spodobało po pierwszym razie.
          odeagwuje się tam całe dnie stresów. muyczka, przygaszone światło i atmosfera którą robi instruktorsmile
        • amused.to.death Re: No i co Serwusowa? 26.01.11, 23:20
          super!
          no ja po dzisiejszych zajęciach byłam... zrelaksowanabig_grin
          tzn. spociłam się oczywiście, ale baardzo dobrze mi się jechało - może dlatego, że ciut inaczej ustawiłam siodełko i po dzisiejszym razie tyłek mnie w ogóle nie bolałsmile
          • pani.serwusowa Re: No i co Serwusowa? 26.01.11, 23:36
            Melduję, że właśnie schodziłam na dół i tak mnie uda bolą, że szok. smile Czyli zrobiłam wczoraj więcej niż zwykle. I o to chodziło.
          • nikanik Re: No i co Serwusowa? 27.01.11, 17:15
            Amused - jak już sama dojdziesz jaka pozycja siodełka jest komforowa to sobie ją zapamiętajwink
            Mnie ustawiała instruktorka. I od było ok.
            W tym klubie gdzie jeżdżę teraz są inne modele rowerów i mam zabawę od początkusmile
Pełna wersja