Im zdrowiej się odżywiam...

22.01.11, 16:00
tym bardziej mi smakuje... fast food.

czyż to nie jest zdumiewające?
Kiedyś do KFC szłam sobie tak mniej więcej raz na rok (albo rzadziej) i w połowie twistera stwierdzałam, że 'fuj' i reszta lądowała w koszu a ja miałam na długo dosyć.
Po czym po tym długim czasie znowu szłam, bo mnie zapach kusił.

A potem przeszłam na dietę, schudłam, w zasadzie zmienił mi się sposób odżywiania - na co dzień jem w miarę zdrowo, bez zbędnych przekąsek, gotowców, śmieci, słodyczy - całkiem mi dobrze z tym.
I tylko przypadkiem - będąc w czyimś towarzystwie odkryłam, że w tym KFC to smaczne rzeczy są. I niezbyt często, ale zdarzam mi się mały twister+frytki na obiad.
W McDonaldzie, w którym poza lodami/ciastkiem nie kupiłam nic 'obiadowego' od pewnie 10 lat też byłam (razbig_grin) - i też mi smakowało....

czy to nie dziwne?
No bo przecież nie chodzi chyba o to, że mój organizm tęskni za fast-foodami, bo wcześniej takich typowych nie jadłam...
    • daxter Re: Im zdrowiej się odżywiam... 22.01.11, 16:08
      Wydaje mi się ,że każdy potrzebuje odmiany od czasu do czasu .
      Nawet trucizna w dawkach homeopatycznych leczysmile
      A tak poważnie Twój organizm widocznie potrzebuje trochę tłuszczu i w ten sposób sie go domaga.smile
    • zwiatrem Re: Im zdrowiej się odżywiam... 22.01.11, 21:35
      Cos w tym jest, mialam podobnie kilka lat temu, smakowaly mi nawet zupki z torebki, zurek, i takie tam.
      A swoja droga im czesciej myje zmywarka, tym czesciej przyjemnosc mi sprawia reczne mycie w miedzyczasie wink;
    • bene_gesserit Re: Im zdrowiej się odżywiam... 23.01.11, 02:31
      Czytalam przed swietami artykul o tym, ze ci ktorzy sie zdrowo odzywiaja, wcale nie sa zdrowsi. Costam costam, Amerykanie zmierzyli i zbadali i tak wyszlo. Zakladajac, ze ta przewrotna teza jest prawdziwa, moze po prostu twoj organizm sie broni i twisterkiem przedluzasz sobie przyszlosc? wink

      Poza tym jestem zdania, ze dla zdrowia psychicznego warto sie czasem upodlic parowka z IKEI albo czyms w tym stylu. Zaden fanatyzm nie jest zdrowy, nawet ten dotyczacy zdrowego zywienia tongue_out
      • amused.to.death Re: Im zdrowiej się odżywiam... 23.01.11, 11:42
        myślisz, że to taka reakcja obronna?
        No skoro tak, to będę o tym pamiętała idąc na kolejnego twisterka (zdrobnienie konieczne, bo twisterów dużych nie jem - te małe są w sam razsmile

        A jeśli chodzi o fanatyzm kuchenny - oj, to bardzo mi daleko do tego.
        W życiu nie nazwałabym jedzenia hotdoga w ikea 'upodleniem'big_grinbig_grinbig_grin tylko zaspokojeniem swojej potrzebysmile))) - swoją drogą to mają tam dobre hotdogi.....hmmm... dawno nie byłamwink

        nie o to chodzi, żeby nie jeść, bo różne rzeczy jem/jadłam, tylko nigdy mi to tak nie smakowało jak terazbig_grin
        • kalina_19 Re: Im zdrowiej się odżywiam... 23.01.11, 12:22
          ZAKAZANY OWOC SMAKUJE NAJBARDZIEJsmile
          • lucusia3 Re: Im zdrowiej się odżywiam... 24.01.11, 14:39
            A może chodzi o to, że to zdrowie jedzenie nie wychodzi za smacznie?
            Może go doprawić - zioła, ostre mieszanki przypraw, trochę pierwszorzędnej oliwy z oliwek.
            A może trochę soli. Te dania plastikowe muszą być mocno dosolone, bo nie dało by rady ich zjeść.
            Być może zbyt sobie ograniczyłaś sól i tłuszcze.
            • amused.to.death Re: Im zdrowiej się odżywiam... 24.01.11, 20:23
              Nie, to na pewno nie to.
              Bardzo mi smakuje to co jem w domu i jedzenie jest przyjemnościąwink
              Soli używam w bardzo niewielkiej ilości i jestem do tego przyzwyczajona.
              Ja ogólnie lubię dania łagodne, więc np. taka zgrillowana polędwiczka wieprzowa posypana jedynie odrobiną soli i pieprzu to dla mnie posiłek idealny jeśli chodzi o smak. Mocniej przyprawiane też lubię, ale tylko od czasu do czasu.

              Szczerze mówiąc tą ilość soli, która jest na frytkach w KFC zawsze później odcierpię - bo za każdym razem 'po' czuję się tak jakbym mogła wiadro wody wypić...
              • gola.baba Re: Im zdrowiej się odżywiam... 24.01.11, 23:20
                Gdy mam zachciankę typu frytki, robię coś takiego fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,87537712,117521867.html . Nie lubię soli, frytek bez soli w mojej okolicy nie ma, nie ma więc jak domowe pieczone kartofelki.
    • achulaw Re: Im zdrowiej się odżywiam... 23.01.11, 12:50
      Spójż na mój wątekwink mam podobny" problem"tongue_out Wprawdzie się nie odchudzam, ale nigdy bądż baaaardzo dawno nie jadłam pewnych rzeczy. Teraz mam "pypcia" na Mc Donaldbig_grin
    • marijohanna Re: Im zdrowiej się odżywiam... 23.01.11, 16:38
      podjerzewam, ze jesz za malo tluszczuwink
    • gola.baba Re: Im zdrowiej się odżywiam... 24.01.11, 05:43
      U mnie jest odwrotnie - im zdrowiej się odżywiam tym bardziej fast food mi śmierdzi i nie potrafię przejść obok bez odruchu wymiotnego, nawet w dużej odległości, gdy wiatr smrodek przywieje od strony fast fooda. Ale ja po prostu lubię to, co zdrowe, nie jestem żywieniową terrorystką.

      Kilka moich koleżanek miewało zachcianki fast foodowe w pewnych dniach cyklu, tuż przed okresem, potem przez miesiąc nic, a potem znowu. Podobno w tych dniach organizm domaga się niezdrowego jedzenia, tłuszczu, czekolady, bo więcej spala. Niestety, nie zdołałam naukowo zweryfikować tej tezy.

      Jeżeli Twój organizm rzeczywiście domaga się tłuszczu, daj mu awokado albo oliwki i obserwuj reakcję. Często to właśnie działa.
      • amused.to.death Hmmmm 24.01.11, 20:19
        muszę się zastanowić nad tym tłuszczem.
        Nie wydawało mi się, że go za mało - dodaję do sałatek, makaronu.
        To prawda, że mięso to przeważnie grilluję na patelni bez tłuszczu, ale z drugiej strony kiedyś piekłam więc w sumie różnicy nie powinno być.

        > Kilka moich koleżanek miewało zachcianki fast foodowe w pewnych dniach cyklu, t
        > uż przed okresem, potem przez miesiąc nic, a potem znowu. Podobno w tych dniach
        > organizm domaga się niezdrowego jedzenia, tłuszczu, czekolady, bo więcej spala

        O kurcze, to w tym miesiącu by się zgadzałosmile))
        Muszę poobserwować kiedy będzie kolejny raz.
        Czekoladę też zjadłam! Mimo, że już b. długo nie jadłam....

        Awokado na wszelki wypadek kupiłam - zjem jak trochę zmiękniesmile
        • gola.baba Re: Hmmmm 24.01.11, 23:17
          Awokado owinięte w gazetę dojrzewa szybciej, ale nie zapomnij o nim, sprawdzaj codziennie.
Pełna wersja