czekolada72
05.02.11, 09:58
Pytam z ciekawosci:
Jak u Was przedstawiaja sie proporcje :
jarzyny w zupie (dag, kg, ilosc) - woda (litry) - ilosc osob i dni / talerzy
Pomijam jarzynowe zupy jednodaniowe.
Moja babcia np jak robila pomidorowa - to byla wylacznie z pomidorow, koperkowa - z koperku, pieczarkowa - zpieczarek, ogorkowa - z ogorkow itd
Moja tesciowa do kazdej ww zupy dodawala mnostwo jarzyn tzw podstawowych, w efekcie jej kazda zupa byla zupa jarzynowa w proporcji 12 glownego skladnika np pomidorow - 1/2 pozostalych jarzyn; wszystkie zupy byly zabielane smietana badz jogurtem.
Ja generalnie tak lawiruje miedzy jednym a drugim sposobem, ale niedawno uslyszalam, ze moje zupy sa zdecydowanie za geste, ze za duzo jarzyn, ze taka np kalafiorowa z grysikiem, to na w efekcie 2 litry zupy powinnam zuzyc gora 1/2 porcji mrozonego kalafiora, te 2 z hakiem wywaru i lekko zagescic grysikiem, ze zupa to ma bc zupa z czyms, a nie cos w "wodnym sosie".
Jak to jest u Was?
Wraca moje dziecko, trza zaczac przygotowywac przemyslane, rozsadne obiadki

) i moze powinnam przez weekend zweryfikowac moj poglad na zupy? Moze faktycznie przesadzam?
Moze jak ma byc kalafiorowa to z samych kalafiorow, a jarzynowa - to z jarzyn?