Zupa jarzynowa

05.02.11, 09:58
Pytam z ciekawosci:
Jak u Was przedstawiaja sie proporcje :
jarzyny w zupie (dag, kg, ilosc) - woda (litry) - ilosc osob i dni / talerzy

Pomijam jarzynowe zupy jednodaniowe.
Moja babcia np jak robila pomidorowa - to byla wylacznie z pomidorow, koperkowa - z koperku, pieczarkowa - zpieczarek, ogorkowa - z ogorkow itd
Moja tesciowa do kazdej ww zupy dodawala mnostwo jarzyn tzw podstawowych, w efekcie jej kazda zupa byla zupa jarzynowa w proporcji 12 glownego skladnika np pomidorow - 1/2 pozostalych jarzyn; wszystkie zupy byly zabielane smietana badz jogurtem.
Ja generalnie tak lawiruje miedzy jednym a drugim sposobem, ale niedawno uslyszalam, ze moje zupy sa zdecydowanie za geste, ze za duzo jarzyn, ze taka np kalafiorowa z grysikiem, to na w efekcie 2 litry zupy powinnam zuzyc gora 1/2 porcji mrozonego kalafiora, te 2 z hakiem wywaru i lekko zagescic grysikiem, ze zupa to ma bc zupa z czyms, a nie cos w "wodnym sosie".

Jak to jest u Was?
Wraca moje dziecko, trza zaczac przygotowywac przemyslane, rozsadne obiadki wink) i moze powinnam przez weekend zweryfikowac moj poglad na zupy? Moze faktycznie przesadzam?
Moze jak ma byc kalafiorowa to z samych kalafiorow, a jarzynowa - to z jarzyn?
    • momas Re: Zupa jarzynowa 05.02.11, 10:56
      jarzynowa - tę zupę gotuję rzadko... bo nie lubimy sad
      lubię zupy z wiodącym smakiem - ogorkowa, grzybowa, pomidorowa, grochówka, kapusniak, kalaforowa....
      wtedy gotuje wywar z warzyw w calosci, warzywa usuwam (zwykle oddaje mamie, ktora salatke jarzynową moze jesc codziennie smile ), no i robie głowny smak. czasami do zupy oprocz głownego skladnika daję jeszcze ziemniaki (w zależnosci od zupy).Marchweki w zupie nie lubimy , wiec jej nie ma....

      same warzywa - nie te z zupy robie osobno, zeby nie bylo, ze nie jemy warzyw smile
      z reguly musze mocno kombinowac, jak je ukryc, bo mam w domu osobnika, ktory warzyw to nie za bardzo....(w przeciwieństwie do mnie)
    • qubraq Re: Zupa jarzynowa 05.02.11, 11:00
      Każdą zupę jarzynową czy inaczej - warzywną - gotuję na gotowanym ok. póltorej godziny bulionie z wloszczyzny z kapustą papryką i cebulą; czasem daję kawalek - 3-4 żeberka zwykłej
      "klawiatury wędzonej"; wygotowane warzywa idą precz, mieso dla kotow ogrodowych a do odcedzonego bulionu idą swieze warzywa czyli znow wloszczyzna fasolka szparagowa grzyby troche fasolki troche groszku zielonego, kawaleczki kalafiora, troche brukselki itp, kminek czosnek rozmaryn sól czubryca tymianek i zioła prowansalskie + skrojony w kostke jeden duzy kartofel i cukinię i gotuje krótko - 15-20 minut; na talerz makaron i łyzka śmietany plus zielsko natkowe i koperek i już ... smile
      trudno mi to wyrazic w gramach i centylitrach ale zupa jest gesta! Gotuje tylko dla siebie na dwa- trzy dni; jem ją jako lunch czyli dejeuner a 2. danie okolo piatej i kolacji juz nie jem;
      • czekolada72 Re: Zupa jarzynowa 05.02.11, 11:18
        Łoj, moze zbyt zawile i rozwlekle pisalam smile
        Chodzi generalnie mi o to, 1. czy Wasze zupy jarzynowe wielo czy jedno warzywne, gdy nie maja byc daniem jednodaniowym (patrz watek na luty) sa rzadkie czyli na np talerzu plywaja w wywarze 4 male rozzyczki kalafiora albo 5 polowek pieczarek, czy sa geste i de facto to jarzyny "zalane" wywarem.
        2. Cy jezeli robicie zupe z jednego konkretnego warzywka, to (pomijam z czego wywar) to jest zupa w prawie 100 % z np pomidorow/p[ieczarek/koperku czy pol na pol - 1/2 pomidorow np - 1/2 jarzyn rozmaitych.

        Za wszelkie wypowiedzi bede wdzieczna!
        A widze, ze jeszcze inne opcje sa smile)
        • qubraq Re: Zupa jarzynowa 05.02.11, 16:33
          Pomidorową robię na bulionie ale czystą, ogórkowa to warzywna ze sporym dodatkiem przecieru ogorkowego plus zakwas selerowy, kalafiorowej nie robie, kapusniak lubie z warzywami ale zakwaszam zakwasem selerowym, barszcz kubrakowy jest w warzywami a bulion gotowany z dużą ilością buraków i zakwaszany zakwasem buraczanym, grzybowa jest czysta na bulionie ze skrojonymi w paski grzybami, do tego dochodza różne zupy-kremy... smile
          • czekolada72 Zakwas selerowy?? 05.02.11, 17:25
            Co to jest? Bardzo prosze - zdradz smile
            • qubraq Zakwas selerowy... svp :-) 06.02.11, 12:04
              forum.gazeta.pl/forum/w,77,101416726,,sok_z_kiszonego_selera.html?v=2&wv.x=1
              smile
        • roseanne Re: Zupa jarzynowa 06.02.11, 21:18
          wychowalam sie na gestych tresciwych zupach, jedyna wodnista to rosol smile
          pierwsze lata mieszkania rodzinnego uczylam sie te moja zupy rozrzedzac, no jakos tak doszlam do obecnego stanu - lyzka na bacznosc nie stoii ale zdecydowanie wiecej niz jeden kawalek czegos na lyzce
          raczej pol na pol
          • very.martini Re: Zupa jarzynowa 10.02.11, 21:31
            Ja podobnie.
            Wostatnio nauczylam sie jeszcze w zimie zageszczac roznymi kaszami, wiec juz w ogole ciemnogrodwink
            jarzynowa to dla mnie zupa, w ktorej plywa duzo jarzyn, a poza tym istnieja takie zupy jak kalafiorowa, porowa, cebulowa, selerowa itd - smak wiodacy.

            16%VOL
            22%VAT
    • wadera3 Re: Zupa jarzynowa 05.02.11, 11:29
      Normalnie, wywar z mięsa i włoszczyzny lub samych warzyw, i zależnie od tego jaka ma to być zupa(też nie przepadam za ogólniejarzynową) dodaję w odpowiednim czasie, wiodący składnik(kalafior, ogórek itd itp.itd.)
      Wyjątkiem są czyste zupy, pomidorowa, rosół, barszcz czerwony czy żurek, wtedy włoszczyzna w małej ilości, i częściowo wyjmuję nadmiar jej z zupy, choć bardzo lubię, i smakowo i wizualnie, rosół i pomidorową z kawałkami marchewki.
      Z pozostałych zup nic nie wyrzucam, tylko rozdrabniam widelcem, nie lubię również zup szaroburych, więc zawsze w ogórkowej, czy krupniku(np) jest marchewka i coś zielonego.
      Nie lubię wyrzucania jedzenia, więc nigdy warzyw "wygotowanych" nie wyrzucam, zresztą ja nie lubię nic al dente, jedzenie smakuje mi najchętniej rozgotowanesmile
      No, taką małą fobię mam, nie lubię twardawych i chrupiących rzeczy, oprócz tych, które powinny chrupać z natury rzeczy(faworki np.)
      • czarna9610 Re: Zupa jarzynowa 05.02.11, 12:46
        Jeżeli to ma być zupa pomidorowa, kalafiorowa czy pieczarkowa no o smaku zdecydowanym, to do wywaru dodaję niewielkie ilości tak zwanej włoszczyzny. Przeważnie mała marchewka albo i pół resztę zjadam bo lubię surową, kawałek selera i pietruszki
    • zwiatrem Re: Zupa jarzynowa 11.02.11, 11:49
      Czeko, rosol jest klarownym zlocistym plynem.
      - Jarzynowa jest jarzynowa bez wzgledu na dodatki typu makaron i zabielanie, bywa ze na miesnym wywarze (na kosciach nie gotuje).
      Plyn w niej luznawy, ale warzyw sporo.
      - Pomidorowa wzbogacam papryka czerwona, suszonymi pomidorami ale lyzka w niej nie stanie, powiedzmy po jednej marchwi i pietruszce na duzy garnek wywaru do zupy.
      - Kalafiorowa tu baza jest wywar z warzyw + rzecz jasna kalafior i ewentualne dodatki.
      Ma byc gesta , bogata w warzywa, nie ma byc luzna polewka, chociaz jej plyn nie jest zageszczany zasmazkami, na stojaco..
      - Krupnik, kasza to baza zupy, lekko duszona na masle + warzywa w ilosci nieco wiekszej od kaszy. Kasza ma nadac lepkosc krupnikowi, a warzywa dodac smaku ponad mulisty kleik.
      - Ziemniaczana na ten przyklad, to glownie ziemniaki w plynie nie wodnistym ale i nie gestym, (jak na przyklad w fasoli po bretonsku), przyprawy, bez nadmiernej ilosci warzyw, powiedzmy ze 20% cos tam jest.
      Typowo geste to grochowa, fasola po bretonsku, chili co carne itp., krupnik.
      Nieco rzadsze to strogonow, gulaszowa, fasolowa, oczywiscie mowie tutaj o gestosci plynu, bo ilosc skladnikow (mies, warzyw itp) tych zup okreslony jest recepturami i nie sa one ubogie w napotkane po drodze krojone skladniki.
      Bardziej wodniste i czyste bez wiekszych dodatkow warzyw (powiedzmy do 10%) to chrzanowa, ogorkowa, koperkowa, cebulowa.
      Zupy gotuje zawsze na jakims bulionie, wywarze wiec w sumie nawet jesli plyn jest bardziej wodnisty to i tak jest wyciagiem warzyw badz miesa i przypraw.

      Generalnie wychodze z zalozenia, ze na wywarze warzywnym (gdzie czesto plywaja one pokrojone) jest tematyczna zupa.
      No nie wiem jak by tu dalej wyjasnic.

      A w ogole to wiesz co? Jakby komus cos nie odpowiadalo, to gesta zupe mozna zmiksowac, nagle jest taka plynna jak maslanka i nie bedzie gderania.

      boli mnie glowa, masz cos na leb?
      • czekolada72 Re: Zupa jarzynowa 11.02.11, 13:31
        Ketonal chcesz?

        Dzieki wszystkim za wypowiedzi smile
        Co do miksowania zupy "na krem" to u mnie przejdzie wylacznie opcja zmiksowania polowy, co by troche warzyw nadal plywalo, a mixowana czesc robi za zageszczacz.
        Od czasu, gdy dziecko zaczelo miec wlasne zdanie nt wyzywienia, czyli od jakis dobrych 5 minumum lat - to zupa-krem moze byc wylacznie dla mnie, gdyz tak M jak idziecko patrza na toto cos z grzaneczkami jakby tak byl zywy arszenik zmieszany z cyjankiem i sypia sie w najszerszym zakresie pomysly na przyczyny z powodu ktorych mamusia chce rodzine wytruc, po kilku lyzkach juz wiem, ze kudłate beda miec super wyzere.... no tak to banalnie wyglada pod wzgledem excluzywnych zup-kremow - siermiezny narod sie u mnie stołuje wink
        • qubraq Re: Zupa jarzynowa 11.02.11, 16:46
          A wiesz że ktoregos dnia zmiksowalem część zupy wielowarzywnej i po prostu wypilem pól litra tego dość rzadkiego kremu z kubka tak jak sie pije maślankę np. czy kwasne mleko! bez grzanek groszku ptysiowego czy makaronu ale z łyzką smietany - nie bylo złe smile Musze to powtórzyć ktoregoś dnia smile
          • very.martini Re: Zupa jarzynowa 12.02.11, 17:00
            Tez tak robiewink nie jem kremow z dodatkami, tylko popijam z kubka, korzystajac z tego,nze nic sie nie zaczepia o zeby.

            16%VOL
            22%VAT
Pełna wersja