O wedzarni i nie tylko.

22.02.11, 11:07
Patrze na szynkowary chyba od miesiaca, bo smaka narobil mi ktos kto tu sie chwali, ze se szynke zrobil i pyszna jest. Doszlam gdzies po waszych watkach i sygnaturkach, do miejsc, gdzie na zdjeciach sa prawie kursy obrazkowe, ale moim docelowym marzeniem, no powiedzmy marzeniem jest wlasna wedzarnia, miejsca i checi mam duzo. Wolalabym wykopana niz stawiana, murowana.
Co potrzeba, i jak sie do tego zabrac?
Czy tkos z Was robil to juz i moglby sie podzielic doswiadczeniem z frontu?

Mam jeszcze pytanie o wedline z szynkowaru, czy smakuje jak szynkowa ze 20 lat temu? Tego wlasnie smaku chcialabym uniknac, a na zdjeciach gdzie wszystko wyglada smacznie,trudno poznac smak.
    • wadera3 Re: O wedzarni i nie tylko. 22.02.11, 11:48
      Nie jest to trudne, wystarczy mieć trochę wyobraźni i własnej przestrzeni.
      Na poniższych zdjęciach masz schemat, według którego wędziliśmy sobie z bratem, na wsi w ogródku, mięso i słoninkę, ot tak dla zabawy, a właściwe celem sprawdzenia jak to zrobić.
      Pamiętaliśmy jedynie z wczesnego dzieciństwa, jak wujek wędził wyroby.
      I nam mieszczuchom się udało. Z pamięcismile


      https://img706.imageshack.us/img706/4502/beczkapoczatek.jpg

      https://img543.imageshack.us/img543/8035/beczkaschemat.jpg

      https://img191.imageshack.us/img191/8687/beczkaschemat2.jpg



      A tu masz jeszcze link
      www.abcgospodyni.pl/wedzarnia.html
      • jacek1f wedzarni schemat masz podany, 22.02.11, 12:41
        prosta sprawa zaprawde, a wedliny z szynkowarka sa takie jakie zrobisz - zaleza od miesa i od przypraw, wiec spokojnie unikniesz "szynkowej".

        • wadera3 Re: wedzarni schemat masz podany, 22.02.11, 12:56
          Eee, no szynkowa nie jest taka zławink
          • shachar Re: wedzarni schemat masz podany, 22.02.11, 13:52
            trzeba tylko wiedzieć jakie drewno do palenia użyć i jak dużo
      • zwiatrem Re: O wedzarni i nie tylko. 22.02.11, 15:37
        Gdynscy rybacy maja wedzarnie pod plaza.
        Taka wlasnie mi sie marzy, ale nie doszlam jeszcze jak taka wykonac.
        Do wedzenia ryb mieli sliwke, wisnie, ale czytam, ze lepsza olszyna, grusza i jablon o i tak to sie konczy jak za duzo sprzecznych informacji.

        Szynkowa to moja zmora z dziecinstwa.

        Serio macie taka beczke jako wedzarnie na stale?
    • berkanan Re: O wedzarni i nie tylko. 22.02.11, 15:18
      mamy taką z blaszanki na działce...na razie wędziliśmy ryby...ale wyszły pyszniaste...nie miałam rury na przewód, więc wykopałam rynienkę w ziemi i nakryłam płytami chodnikowymi...jakies półtora metra długości, większy dołek na początku i tu coś na kształt paleniska: dwie płyty na bokach, jako podpórki pod trzecią, wszystko przysypane ziemią , coby było szczelniej...na końcu, leciutko wyżej, beczka opalona wcześniej w ognisku (z ogniskiem w środku, żeby się pozbyć farby... potem kije na wierzch, na to kawał szmaty...(stare prześcieradło z grubszego płótna). Na kije porobiliśmy haczyki z grubego drutu...na nich potem, podwieszone były ryby...pstrągi za pyszczki...co było błędem, bo wędziliśmy na goraco...nie miałam cierpliwości i czasu na 40 stopni przez dwa dni...;p jak ryba się podpiekła sporo z nich nam się pourywało, trzeba przez oko wciskać haki...ale nam nawet lepiej smakował karp podzielony na dzwonka , mniej suchy i jakoś tak bardziej aromatyczny wyszedł... (ważne, żeby na ziemi coś położyć, jakąś siatkę drucianą na podstawce z kamieni , albo coś takiego, bo jak coś spadnie to amba...w piasku wszystko było...musiałam płukać i jeszcze raz obsuszać...a przepisy stąd: www.wędlinydomowe.pl/
      Paliłam wiórkami wystruganymi z gałęzi drzew owocowych (bez kory) pozostałymi po wiosennej przecince (czereśnie, wiśnie, jabłoń i trochę akacji)...
      marzy mi się murowany "kombinat": piec chlebowy, grill i wędzarnia, wymurowany jako przedłużenie murku oporowego w naszej sztucznej skarpie...mam już hałdę uzbieranych kamieni polnych ...może z nich, bo na szlachetniejsze materiały kaski brak
      • astrum-on-line Re: O wedzarni i nie tylko. 22.02.11, 23:43
        Moi rodzice mają na działce murowaną wędzarnię. Mięsko peklują według przepisów ze starczych książek kucharskich, dokładnie nie podam, bo się tym nie zajmowałam. W każdym razie rezultat smakowo jest nieziemski.
Pełna wersja