A u Was ?

27.03.11, 17:17
"Jarosław Kaczyński poszedł na zakupy, aby przekonać się czy w Polsce jest drożyzna. Prezes kupił kilka podstawowych produktów spożywczych: 10 jaj, 1 kg jabłek, siatkę ziemniaków (2,5 kg), 2 kg cukru, 1 kg mąki, 1 kg kurczaka, bochenek chleba. Zapłacił rachunek w wysokości 55,60 zł. Postanowiliśmy z przyjacielem porównać ceny polskie z cenami u naszych czeskich sąsiadów. W tym celu pojechaliśmy do Nachodu i udaliśmy się do takiego samego jak prezes osiedlowego sklepu. Kupiliśmy dokładnie to samo co Kaczyński: 10 jaj za 29 Kc, 1 kg jabłek za 25 Kc, 2,5 kg ziemniaków za 35 Kc, 2 kg cukru za 52 Kc, 1 kg mąki za 16,50 Kc, 1 kg kurczaka za 64 Kc i bochenek chleba za 23 Kc. Razem na rachunku 244,50 Kc, w przeliczeniu na złotówki zapłaciliśmy 42 zł czyli o 13,60 zł mniej niż prezes. Wychodzi na to, że w Czechach te same zakupy zrobimy o 25 proc. taniej niż w Polsce. To chyba różnica."

sprawdzilem i tu w Ontario wyszlo mi ok 100 zlotych za to samo.
    • a74-7 Re: A u Was ? 27.03.11, 18:51
      Reklama -dzwignia handlu,kupowac nalezy tylko w Biedronce smile!
      ;-D
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/ue/ka/ax5j/sasq583kMoYS3Vj4RX.jpg
      • ewa9717 Re: A u Was ? 27.03.11, 20:08
        Bez wyjeżdżania do Czech czy Ontario w moim pipidówku kupię te rzeczy o jakie 20 złotych taniej niż sfilcowany wodzuś PiS-u.
        • momas Re: A u Was ? 27.03.11, 21:46
          mam dwa sklepy w tej samej odleglosci. w jednym zaplacilabym wiecej, w drugim - no troche mniej... ale nie jakos duzo mniej. Np cukier w tym tanszym - 1kg 5,8 zl...
          Wczoraj rzucila mi sie w oczy roznica w ptasim mleczku - w jednym promocja 8,89 (zwykle jakies 12-13 zl) w drugim - takie samo - 16, 40...
          No fakt, ten drozszy to delikatesy, drugi wss spolem. Ale oba drogie.....
          aha sa jeszcze dwa male spozywczaki, ale tez nie tanie.... A w dzielnicy duzo emerytow, ktorzy zasuwaja z wozeczkami do Simple i Leclerca....
          Z drugiej strony kupa luda z kasa, co sie nie przejmuje i zakupy tygodniowe robi wlasnie w tych delikatesach.
          Rozwarstwienie spoleczne w mojej dzielnicy okrutnie rzuca sie w oczy... Na marginesie - pisze o starym Zoliborzu...
Pełna wersja