turzyca
01.04.11, 16:20
Musze zorganizowac co najmniej 3 wieczory na 4 osoby. Oczywiscie wszystkie zapraszane osoby pytaja sie z blyskiem w oku "a zrobisz cos polskiego?" No wiec nie mam wyboru, musze zrobic cos polskiego. Ale oczywiscie nie bardzo chce mi sie urobic, nie mam ochoty lepic dwoch kop pierogow. Szczegolnie ze nie do wszystkich gosci zywie cieple uczucia, czesc musze przyjac, bo tak wypada.
Przy okazji nie moze byc nazbyt eksperymentalne smakowo, bo jednak dla wielu osob taka kasza gryczana na ten przyklad jest niejadalna, moze byc czescia posilku, ale musi miec altenatywy. Z zurem tez nie chce ryzykowac, z zup moze byc barszczyk. Ale nie moze byc zbyt podobne do kuchni niemieckiej, co wyklucza sporo dan.
No i last but not least: to musi byc wege. Czyli bezrybna kuchnia postna.
Zakladam, ze kto jak kto, ale Wy macie duza wprawe w ugaszczaniu obcokrajowcow.
PS Bigos odpada na wstepie.