pasqoodnikowo
10.05.11, 14:38
Ech, sto lat mnie tu jawnie nie było, ale "przyszła kryska..."
Gołąbki robiłam w niedzielę. I kapusty pół główki mi zostało - w sensie, że nie przekrojona na pół, tylko po obieraniu z liści na gołąbki tak mniej więcej połowa mi została. Koło kilograma. We wrzątku moczona była, bo przecież liście do zawijania z niej obierałam, no i teraz mam problem. Wrzucić szkoda, ale CO Z NIEJ zrobić? Na surówkę taka "wymoczona" się nadaje? Jaką? A może dokupić kiszonej i pół na pół farsz do pierogów / krokietów wyprodukować? Bigos odpada - nie lubię, nie robię, nie jadam