Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliście?

13.05.11, 17:24
Właśnie czytałam Kuchenne Pogaduszki, gdy wtem! okazało się, że nigdy nie jadłam karkówki z grilla. Ani żadnego mięsa, które z niego jest. Rybę i warzywa owszem, ale mięsa nie smile
Nie jadłam też awokado - po ilości na czubek łyżeczki miałam cofkę i już nie mam odwagi spróbować.
    • ewa9717 Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 13.05.11, 19:08
      Śledź, flaczki, nóżki, salceson. Brrrr...
      • truscaveczka Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 13.05.11, 19:09
        A śledź jak leci, czy jakiś szczególny rodzaj?
        • jacek1f wszystkożerny bylem. n/t 13.05.11, 19:43
    • pani.serwusowa Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 13.05.11, 20:16
      Nie jadłam, nie dlatego, że się brzydzę, ale nie miałam po prostu okazji:
      - móżdżku
      - serduszek
      - nerek
      - żołądków
      - płucek

      Czy to są zwykłe rzeczy? Wg mnie chyba tak, w Polsce jednak jest tradycja jedzenia podrobów. Wątróbkę uwielbiam.
      • bartosowa Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 13.05.11, 20:56
        Właśnie to samo co Pani.Serwusowa miałam wymienić. Nie jadłam też wspomnianego avokada, bakłażana, sałat innych niż nasza zwykła polska sałata.
        • truscaveczka Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 13.05.11, 22:23
          Bakłażan jest fajny. Moja mama robiła pyszną pizzę z bakłażanem smile
          • pietnacha40 Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 13.05.11, 22:31
            ptasiego mleczka .Ostatnio z ciekawości spróbowałam i wyplułam .
    • zwiatrem Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 13.05.11, 23:36
      Nie jadlam nigdy skorupiakow, czerniny tej co to o niej mowia "nie jaaadlas?", nerek, chociaz je dla ojca robila mama, mozdzku, golabkow lisciach winogronowych, chociaz je obiecuje kiedys zrobic i na pewno jeszcze wielu innych, oczywistych potraw.

      • momas Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 14.05.11, 06:02
        plackow ziemniaczanych z sola. Nie jestem w stanie ich posolic. Mam jakas blokade smile
        (ale tzw placki po wegiersku/mysliwsku/zbojecku - i owszem, jadamsmile )

        mozdzku jakos nie milam okazji
        tak samo forszmaku w ktorym jest sledz i mieso. Wogole forszmaku prawdziwego nie jadlam.
        • fettinia Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 14.05.11, 10:03
          smiletez nie solesmile
          i nie jadlam mozdzkow i innych wnetrznosci
          i jeszcze wstyd sie przyznac-nigdy nie jadlam...rydzow z patelni! a to ponoc taki przysmak..nie bylo okazji..
          • egipcjanka15 Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 14.05.11, 11:21
            No juz mialam napisac za Jackiem, ze wszystkozerne stworzenie ze mnie, ale faktycznie, Fetti mi uświadomiła, ze niektórych klasyków nie miałam (jeszcze) okazji spróbować.

            Rydze, hmmmmm, smak legendarny. Na liste na tę jesień wchodzą, koniecznie.

            Wnętrzności wszelkie jadłam. Mój dziadek był wielkim ich wielbicielem (i świetnym kucharzem). Nie polubiłam móżdżku i czerniny. Żołądki, cynaderki i ozór uwielbiam.

            Troche trudno w ogole określić co dla kogo jest zwykłe czy oczywiste. Dla mojej córki dość oczywiste sa krewetki za którymi przepada, dla obojga dzieciątek ozór, oliwki albo asal 'swed z tahiną smile są zwykłe i ulubione.

            A dla Chińczyka pewnie dość oczywiste jest jajo stu-dniowe. Osobiście nie miałam okazji, ale moja mama miała i... ją zmarnowała. Mówi, ze nie była w stanie. Pomimo wielkiej ciekawości zapach ją przerósł sad
        • truscaveczka Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 15.05.11, 07:06
          Momas, dopiero gdy odkryłam, że placki można jeść BEZ CUKRU, okazały się jadane i nawet smaczne wink Teraz serwuję je z sosem czosnkowo-jogurtowym albo ze szpinakiem, dodaję do środka pieczarki, cukinię i tak dalej.
          A słodzone wspominam jako przekleństwo dzieciństwa, kilkanaście lat placków przez to nie jadłam smile

          I prawie na temat - nie znoszę zupy pomidorowej, która wydaje się być potrawą "kultową".
          • achulaw Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 17.05.11, 11:34
            Ja nigdy nie jadłam placków ziemniaczanych z cukrem! I.....NIE ZAMIERZAMwink jakoś mnie otrząsatongue_out
            Nigdy nie jadłam czekoladak miętowych, lodów miętowych.
            Golonki ( niedawno w ogóle, ale teraz już tylko ze skórą- nie dam rady)
            Nerek i płucek - choć jestem fanką ozorków i wątróbkismile
            Jajecznicy na boczku,
            Zasmażaych buraczków- brrrr
    • very.martini Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 14.05.11, 15:01
      Czytając niedawno płuckowy wątek na FK uświadomiłam sobie, że nie jadłam nigdy płucek. Mam zamiar nadrobić.
      Wszystko inne raczej jadłam, ale nie wszystko polubiłam - chociaż ciężko mi powiedzieć, co kocham do bólusmile. Może baraninęsmile. No i smak pewnego środka przeciwbólowego na E musującego, ale nie mogę chyba reklamować. Jest niesmaczny, ale ja lubię.

      Nienawidzę z całej mocy (w kolejności chrono, więc zestawienia mogą dziwić)
      a) wątróbki i słodkich tłustych kremów bleee
      b) awokado i kolorowych napojów niskoalkoholowych


      16%VOL
      22%VAT
      • truscaveczka Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 14.05.11, 15:04
        Zaintrygowałaś mnie - co to za niskoalkoholowe napoje kolorowe?

        Słodkich i tłustych kremów też nie cierpię - najwyżej kwaśna bita śmietana, no ewentualnie budyniowy.
        • very.martini Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 14.05.11, 15:37
          > Zaintrygowałaś mnie - co to za niskoalkoholowe napoje kolorowe?

          No takie gotowe drinki w buteleczkach, wpisz sobie w google grafikę bacardi breezer na przykład i sama się domyśl, jakie to musi być pyszne. Do tego niskoprocentowe piwka z gotowym barwnikiem, czyli że z soczkiem. Bleeee.
          Robię wyjątek dla campari & soda w skośnych buteleczkachsmile buteleczki ma ładne, a i zawartość niczego sobie.

          https://j.luxlux.pl/l1330/719abe90002b30ec47b4b237/222719.jpg&imgrefurl=http://www.luxlux.pl/artykul/6205/lampa_campari_light&usg=__W7aqjZk9tJbms16carJFX-FPX3w=&h=390&w=390&sz=14&hl=pl&start=0&sig2=NoF3m3_b6krJCAAD6WRdXQ&zoom=1&tbnid=goUChOE_tfXVyM:&tbnh=149&tbnw=195&ei=-oTOTcvlHoKAswaL2YGrCw&prev=/search%3Fq%3Dcampari%2B%2526%2Bsoda%26hl%3Dpl%26client%3Dsafari%26sa%3DX%26rls%3Den%26biw%3D1622%26bih%3D891%26tbm%3Disch%26prmd%3Divns0%2C1&itbs=1&iact=hc&vpx=871&vpy=513&dur=28&hovh=224&hovw=224&tx=84&ty=167&page=1&ndsp=49&ved=1t:429,r:34,s:0&biw=1622&bih=891

          Haha, Campari Martini sprzyja, to pierwszy obrazek, który mi wszedł!


          16%VOL
          22%VAT
        • achulaw Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 17.05.11, 11:37
          najwyżej kwaśna bita śmietana, no
          > ewentualnie budyniowy.
          Zaintrygowałas mnie!!!! jak smakuje KWAŚNA BITA ŚMIETANA???? O ile mi wiadomo do " bicia" używa się świeżutkiej, słodkiej śmietanki kremówki. Z kwaśnej śmietany po ubiciu jak nic MASŁO WYJDZIE!
          • truscaveczka Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 17.05.11, 18:02
            Słodkiej nie lubię. A moja mama robi z kwaśną. Nigdy się nie interesowałam, jak to robi wink Choć zakładam zaistnienie jakiegoś dyskretnego wspomagacza wink
    • lika13 Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 14.05.11, 15:47
      Również jadam wszystko,lub choć próbowałamsmile
      Nigdy nie odrzucam potrawy za "wygląd".
      Na razie nic mi do głowy nie przychodzi z rzeczy oczywistych.
    • coralin Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 14.05.11, 20:28
      Czytając odpowiedzi nie jestem pewna tak naprawdę czy rozumiem to: oczywiste i zwykłe. Za oczywiste i zwykłe uważam coś łatwo dostępne, popularne w naszej kulturze. Móżdżku nie zaliczyłabym do tego, ale golonkę tak (nie mam żadnych oporów, ale jakoś nie było okazji). W każdym razie ani móżdżku ani golonki nie jadłam. Chyba nigdy nie jadłam placków ziemniaczanych z cukrem, ale mogę się mylić (w domach koleżanek z dzieciństwa jadło się tak, wiec być może próbowałam). Nie jestem też pewna co do kaszy jaglanej, chyba nie jadłam.
      • very.martini Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 14.05.11, 20:31
        Dlaczego uważasz móżdżek za trudno dostępny? Może nie ma go w każdym sklepie na rogu, ale na pewno nie ma tak przechlapane jak z morskimi muszlakami z odległych krajów na przykład, na zamówienie można mieć.



        16%VOL
        22%VAT
        • very.martini Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 14.05.11, 20:32
          No dobra, od razu dopisuję, mieszkam w duużym mieściesmile

          16%VOL
          22%VAT
        • coralin Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 14.05.11, 21:53
          Ale napisałam moim zdaniem. Nie uważam, by z podrobów nerki, móżdzek, płucka były powszechnie dostępne i popularne w Polsce. Żołądki, wątroba owszem. U mnie na osiedlu jest sklep sprzedający koninę i można dostać bez problemu, ale nie uważam to za rzecz oczywistą i zwykłą.
          • coralin Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 14.05.11, 21:55
            coralin napisała:

            > Ale napisałam moim zdaniem

            Przepraszam, napisałam "za oczywiste i zwykłe uważam...". Generalnie chodzi o moje zdanie. Ja uważam.
    • amused.to.death Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 14.05.11, 22:15
      nie jadłam koniny i czerniny - nigdy nie miałam okazji.
      Co do podrobów - to wydaje mi się, że kiedyś różne rodzaje się jadło w domu, ale nie pamiętam co.
      • shachar Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 14.05.11, 22:30
        ciekawe jest to że móżdżka nie sprobowalabym, a nie mam oporow z wyjadaniem rdzenia kręgowego między koścmi!
        nie spróbowalabym królika. u mnie w rodzinie co prawda jedzą króliki i wmawiają mi, że jadłam już zakamuflowanego, ale ja nie pamiętam takiego zdarzenia, a ponadto uważam ze to chamstwo przemycać potrawy niejadalne pod inną nazwą.
        • coralin Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 14.05.11, 22:58
          Ja królika jem bardzo często, nie mam oporów. Za to przed móżdżkiem miałabym chyba, koniny też nie kusi mnie próbować. I mimo, że dla mnie królik do jedzenia jest oczywisty i zwykły to nie uważam, że tak jest w naszej kulturze.
          • kasia_bzdeta_wons Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 14.05.11, 23:30
            moim zdaniem, a czyim? jeśli ktoś pisze o tym co jadł lub nie jadł to niby o kim ma pisać? moje zdanie jest mojsze od twojego. jeszcze trzeba widzę podkreślić ze moje ... wtedy jest jeszcze mojszejsze

            co do tematu smile to mam to samo z cukrem przy plackach ziemniaczanych co powyżej przeczytałem o soli.

            nie jadłem ostryg, nie było niestety okazji uncertain// (na jakiekolwiek pewnie była, ale ja chciałbym od razu dobre spróbować, a to co widuje czasami w pl chyba takiej gwarancji nie daje)
            • coralin Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 14.05.11, 23:51
              Czasem jednak trzeba podkreślać, pogrubiać niektóre wyrazy, bo na forach jest wielu , którzy sądzą, że ich zdanie jest głoszeniem prawdy powszechnej. Ja do takich osób nie należę i nie zostałam zbyt dobrze zrozumiana w pierwszym moim wpisie bez podkreśleńsmile
              Moim zdaniem ostrygi takie zwykle i oczywiste w Polsce nie są.
              • buka007 Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 15.05.11, 07:33
                aha, a sushi sä?

                coralin napisała:
                > Moim zdaniem ostrygi takie zwykle i oczywiste w Polsce nie są.
                • truscaveczka Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 15.05.11, 07:35
                  Dla mnie sushi jest modne, ergo popularne. I bardzo dużo osób je jada - więc tak, można je uznać za znacznie bardziej oczywiste niż ostrygi smile
            • truscaveczka Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 15.05.11, 07:04
              Wonsie, im mojsze jest moje zdanie, tym mniej twoje być musi wink
              MZ zatem królik jest dość powszechny, ja jednak mam opory. Jadłam ("smakuje jak kurczak") - podano mi go podstępnie i powiedziano na koniec, co to. Miałam niesmak - bo wolę mieć prawo decydować, co jem.
              Teraz jem wegańsko i obawiam się jadać to, co szykują inni, bo wiem, że z dobroci serca gdzieś by się mogło wkraść masełko czy jajko. A mnie ich nie wolno tymczasowo.
      • truscaveczka Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 15.05.11, 06:59
        Koninę jadłam, mam wrażenie, że mój wujek przywiózł z Węgier kabanosy końskie. Pamiętam też jeden sklep mięsny w moim mieście, w którym wędliny końskie były dostępne. Teraz ze względów etycznych bym nie jadła, ale kiedyś oporów nie miałam. Tylko z prawdziwego salami wydłubywałam tłuszcz wykałaczką big_grin
    • buka007 Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 15.05.11, 07:36
      czarniny, ozorków, flaczkow i innych wnetrznosci,
      i salcesonu
      • czarna9610 Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 15.05.11, 08:32
        Kebab i suflak - piekielnie zwykłe teraz i oczywiste. czytając ten wątek uświadomiłam sobie ,że jeszcze nie jadłam , nie wiem dlaczego. Rydzów też nie jadłam, ale kiedyś bym chciała spróbować.
        • truscaveczka Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 15.05.11, 08:33
          O, ja też kebaba nie jadłam - tzn robiłam w domu coś tego rodzaju, ale nie jadłam poza tym.
      • truscaveczka Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 15.05.11, 08:36
        Salceson był ulubioną wędliną mojej córki przez dobre pół roku. Chwilę zajęło mi znalezienie takiego, który nadawałby się do jedzenia - dużo mięsa, zero uszu czy skórek.
        Teraz jej się odmieniło i prym wiedzie boczek.
        Skąd u niej zamiłowanie do takich produktów, nie wiem - my jadamy raczej bardziej finezyjnie wink
        • very.martini Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 15.05.11, 09:48
          Ale w sumie co masz do uszu i skórekwink? Ja bym nie kupowała tylko w sytuacji, kiedy ktoś mi wciska powyższe za cenę mięsa. Jak smakuje, to niech je, w Chinach wędzone świńskie uszy to prawdziwy rarytas.

          > Skąd u niej zamiłowanie do takich produktów, nie wiem - my jadamy raczej bardzi
          > ej finezyjnie wink

          Za ciężkiego PRLu moi dziadkowie kupowali szynkę konserwową w Peweksach, ponieważ nie chciało im się stać w kolejkach. Moja mama gardziła tą szynką i chadzała do koleżanki obżerać się salcesonemsmile

          16%VOL
          22%VAT
          • truscaveczka Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 15.05.11, 11:28
            Do skórek głównie smile
            Uszy to mi się kojarzą z taką pyszną wędlinką litewską - ozory owijane w uszy. Smakowo pod salcesuś podchodzą smile
            • smutas13 Re: Czego oczywistego zwykłego nigdy nie jedliśc 18.05.11, 21:25
              Płucek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja