Też się pochwalę sukcesem, a co!

14.05.11, 11:29
Wyszły mi florentynki wreszcie. Choć specjalistycznej blachy jeszcze sie nie dorobiłam. Trzeba było dodać 50% wiecej mąki niż w przepisie (no, fakt, ja daję kukurydzianą a nie pszenną, to może być inaczej) i trochę dłużej pogotować karmel.

No i najważniejsze: mniejsze i rzadziej rozmieszczone na blasze muszą być. Zamiast na jedną rozkładam tę samą ilość ciasteczek na dwie blachy i jest ok.

Super, mam kolejny przysmak na urodziny córki - to już w przyszły weekend! trochę mam tremę.
    • very.martini Re: Też się pochwalę sukcesem, a co! 14.05.11, 14:54
      Gratuluję! Mnie by się nie chciało, chociaż uwielbiamwink

      16%VOL
      22%VAT
Pełna wersja