chlodnik emigrancki na botwince bez botwinki

05.06.11, 15:31
moze sie komus moj, bardzo udany btw, eksperyment kulinarny przyda smile
zachcialo mi sie chlodniku.
normalnie robie na surowo: rzodkiewki, ogorki kiszone, ogorek swiezy, dymka, koperek, maslanka, jogurt, sok z burakow itp
z tym, ze momentalnie jakby nie bardzo, bo szpitale w moim miescie sa zapchane ofiarami ehec z ogniska choroby niecale 50 km ode mnie
no wiec zachcialo mi sie takiego na botwince. a tu tylek blady, botwinki nigdzie nie ma. ale zaczelam kombinowac.
w wyniku kombinacji nabylam w bio samie
- 2 srednie buraki (tylko tam sa o tej porze roku i to nawet na wage)
- 1 mangold vel biete jako namiastke buraczanych lisci
- peczek warzyw na zupe (2 marchewki, maly por, kawalek selera + kilka galazek pietruszki)
- malutki kawalek cieleciny z koscia na wywar (wiekszosc pewnie woli wywar bezmiesny)
- 1 litr tlustego jogurtu - wystarczyloby pewnie i pol
- mrozony koperek
- bio cytryne i bio czosnek, ktory ma jedna zalete - na pewno nie jest z chin

warzywa i 1 i 1/2 buraka pokroilam w kosteczke. biete w paski.
cielecine, posiekany zabek czosnku, warzywa i posiekane lodygi biety poddusilam na masle, zalalam wrzatkiem, dodalam bio bulion, lisc laurowy i ziele. popieprzylam.
gotowalam do miekkosci. trwalo to dosc dlugo. pod koniec, na jakies 30 min dolozylam liscie i przekrojona na pol resztke buraka, zeby uintensywnic kolor.
ostudzilam, wyjelam buraka, lisc i ziele. doprawilam sokiem z cytryny, orobina czosnku, cukru i pieprzu. dodalam pol litra jogurtu i duuzo koperku.
wsadzilam do lodowki.
wlasnie pozarlismy z mlodymi ziemniaczkami na stronie i jajkiem na twardo w zupie.
bardzo dobre wyszlo!
aha, mialam jeszcze jeden wielgachny ogorek malosolny z wiaderka z polskiego sklepu. wkroilam go dzisiaj do zupy czyniac nia jeszcze bardziej orzezwiajaca.
a, i jogurt troche ja przez noc za bardzo zagescil, wiec rozcienczylam odrobina zimnej wody mineralnej.
    • marijohanna Re: chlodnik emigrancki na botwince bez botwinki 05.06.11, 19:28
      fajny pomysl. na pewno skorzystam i dzieki za przypomnienie mangolduwink
    • asiak30 Re: chlodnik emigrancki na botwince bez botwinki 06.06.11, 23:21
      Moja mama robi chłodnik ze szczawiu a nie botwinki.
      Gotuje na wodzie umyty pokrojony szczaw,studzi i dodaje pokrojoną i utartą z solą cebulkę ze szczypiorkiem i koperkiem, pokrojony lub potarkowany zielony ogórek, jajko na twardo,dużo kwaśnego mleka lub jogurtu lub kefiru lub śmietany ewentualnie dowolną mieszankę wymienionych-wtedy jest zielony, a dodając potarkowane ugotowane buraczki wychodzi czerwony, przyprawia solą, cukrem i pieprzem.
      Serwuje zwykle z młodymi ziemniakami i jajkiem sadzonym.
      • ania_m66 Re: chlodnik emigrancki na botwince bez botwinki 06.06.11, 23:32
        tez fajny przepis, ale w tej chwili w niemczech nie do wyprobowania sad
Pełna wersja