kawalek kielbasy dobrze obsuszonej...

09.06.11, 16:01
nawet bardzo dobrze. Powiem wprost - twardej jak kamien...
Wsadzialm do lodowki sucha kielbase (z zalozenie). I zapomnialam... no i wyschla jeszcze bardziej. Kilebasy mi szkoda, bo pyszna byla i sadzac po zapachu nadal jestsmile
Tyle tylko, ze moje zeby nie wytrzymaja jej gryzienia. Cieniutko jej nie pokroje, bo nie mam na stanie maszyny ani noza elektrycznego..
Moze macie jakies sposoby jak ja wykorzystac?
    • wadera3 Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 09.06.11, 16:14
      Mam podobny dylemat, tyle, że moja kiełbasa, z założenia biała - własnej produkcji zresztą-zoatała wysuszona na wiór podczas "wędzenia".
      Wędzenie wzięłam w cudzysłów, bo to było raczej pieczenie i suszenie, niż wędzenie - brat się uparł, że wie lepiej, i mimo, że nie wędził pierwszy raz, ususzył mi parę kilo kiełbasy.
      Mimo wszystko jest nadal smaczna. Wsadziłam do zamrażalnika i czekam na moment kiedy zachce mi się bigosu, na pewno podczas gotowania trochę zmięknie. Tobie radzę to samo.
      • momas Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 09.06.11, 16:43
        oj oj oj to sobie poczeka smile
      • zwiatrem Wadero 09.06.11, 18:48
        Moja biala, pieklam nad ogniem ogniska. Wiorem nie zostala, ale musialam kroic nozem do sera, zeby w ogole pokroic.
    • ania_m66 Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 09.06.11, 16:19
      eeee, myslalam, ze to bedzie watek o roztargnieniu i wychodzenia do sklepu po jedno_cholernie_potrzebne_cos i wracania obladowanym sprawunkami po czym stwierdzenie, ze nie kupilismy tego, po co poszlismy.
      moj rekord to trzy tury. za trzecia udalo mi sie zawrocic od wyjscia z zaplaconym juz towarem i jednak nabyc te cholerne swieze drozdze wink po czym okazalo sie, ze wyszla maka.
      a na kielbasie kamiennej dobrze wyjdzie jakas kwasna zupa typu ogorkowa, chrzanowa, czy zurek. albo fasolowa, czy grochowka. i w mlodej kapuscie tez sie dobrze poczuje.
      • momas Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 09.06.11, 16:46
        mnie tez kawalek kielbasy dobrze obsuszonej kojarzy sie zawsze z Lisa i Anna...
        smile
        • olusinska Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 09.06.11, 18:04
          Ja bym dodała właśnie do bigosu, albo jakiegoś lecza czy czegoś w tym stylu licząc na to, że zmięknie. Choć to już nie będzie to samo.
          Przyszło mi jeszcze do głowy zetrzeć na tarce i do zapiekanki, albo pasty na kanapki, albo sałatki jakiejś, ale to pewnie głupie smile
          • ewa9717 Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 09.06.11, 18:19
            Poddusić przy okazji jakiegoś mięcha obiadowego, wyjąć, zjeść ze smakiem wink
    • fettinia Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 09.06.11, 18:56
      wrzucic do gara,pogotowac i zrobic np zureksmilealbo chwile pogotowac,wyjac pokroic i z robic fasolke po bretonsku
    • shachar Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 09.06.11, 19:48
      mój boże, ktoś jeszcze pamięta ten rozdział z "dzieci z Bullerbyn" ?,wzruszyłam się!
      • shachar Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 09.06.11, 19:51
        a odnośnie tematu, kiedy widzę kawałek kiełbasy dobrze obsuszonej, nie zważam na zęby. Będę do tej pory żuć, nadgryzać, miendolić, oblizywać, aż zjem nareszcie. To nic ,że to chwilę może potrwać, podwójna frajda smileTak, jestem pies na taką kiełbasę.
        • olusinska Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 09.06.11, 20:30
          Shachar - mam dokładnie to samo. Międlę, międlę aż się da pogryźć i przełknąć smile
          • roseanne Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 10.06.11, 00:51
            to ja trzecia taka smile
            • qubraq Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 10.06.11, 11:47
              Nie czytałem "dzieci z Bullerbyn" - w tym czasie czytałem "Wołokołamskoje szosse" i "Timur i jego drużyna" ... uncertain
              Moni, ja czasem w malakserze Brauna lub maszynce do mięsa robie sobie z podlaskiej
              "palcowki" wędzonej surowej suszonej taka pastę do kanapek - może spróbuj tej metody smile
              • momas Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 10.06.11, 14:05
                o ta pasta brzmi zachecająco....
                czy cos jeszcze dajesz?
                • qubraq Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 11.06.11, 11:04
                  momas napisała:

                  > o ta pasta brzmi zachecająco.... czy cos jeszcze dajesz?

                  Trochę dośc tłustego boczku wędzonego żeby się lepiło i smarowalo a nie "przesypywało".. czasem troche czosnku ale jesli to w malakserze to ząbki czosnku same na początku, inne zioła ale utarte - rozmaryn tymianek kminek, niektórzy dodaja oliwę ale ja nie lubie oliwy; dobrze robi troche sosu włoskiego Winiarów z torebki plastykowej z zakrętką smile
                  Smacznego! smile
              • felinecaline Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 11.06.11, 20:27
                Szosy Wolkolomskiej jakos uniknelam ale Timura...uwielbialam big_grin Co to byla za ksiazka i w dodatku trafilo mi sie jakies wyjatkowo piekne ilustrowane wydanie.
                A kabanosa tez bym zjadla, nie mam nic przeciwko konskiemu (...tylko koni zal...).
                • qubraq Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 12.06.11, 12:57
                  felinecaline napisała:

                  > Szosy Wolokolomskiej jakos uniknelam

                  ale w niej - mimo ze książkę Bek napisał w 1944 roku - ukzano cały dramat obrony Moskwy gdzie całkowita głębokośc obrony na przedpolach Moskwy wynosiła jedną kompanię piechoty i dwa pociski armatnie na lufę dziennie! Za nimi już byli tylko mordercy z jednostek NKWeD...

                  > ale Timura...uwielbialam big_grin Co to byla za ksiazka i w dodatku trafilo mi sie jakies
                  > wyjatkowo piekne ilustrowane wydanie.

                  Po latach mówiło sie że ojciec Timura - lotnik - walczył w latach 39/40 na froncie polskim, besarabskim lub fińskim... uncertain
      • momas Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 09.06.11, 21:10
        no jak to, kto pamieta????
        jak slysze kawalekm kielbasy dobrze obsuszonej - to od rau widze te scene!
        swoja droga, nigdy nie jadlam cukierkow slazowychsad ciekawe, jak to to smakuje. Mam tylko cicha nadzieję, ze nie jest to szwedzki przysmak w typie lukrecji...
        • fettinia Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 09.06.11, 21:21
          hehe mnie tez sie to skojarzylo od razu-toz przeciez powiedzonko naszych czasow-rrrany trosze nam lat przybylobig_grin
          • shachar Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 09.06.11, 21:35
            no patrzcie, nie wiedziałam, że więcej osób znalazło upodobanie w tym arcyfajnym fragmencie książki! a propos cukierków ślazowych to mam tylko nadzieję,że nie smakują jak taki czarny szwedzki wynalazek, na wspomnienie którego do tej pory mnie wzdryga. Koleżanka kiedyś przyniosła do szkoły, czy przedszkola, już nie pamiętam, takie czarne cukierki, strasznie wstrętne.
            • momas Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 09.06.11, 21:49
              to byla prawdopodobnie lukrecja, o ktorej pisalam lub jeszcze jedno - ale nie pamietam nazwy bo skleroza mnie dopadala...
              dla mnie ohyzda, choc znam takich co gustuja w tego typu slodyczach.
            • jolunia01 Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 15.06.11, 13:51
              shachar napisała:

              > ... nie smakują jak taki czarny szwedzki wynalazek, ...

              Jeśli masz na myśli takie glutowate coś o smaku asfaltu z miętą, to zgadzam się, jest O H Y D N E!!! Dostałam jakieś 35 lat temu od kuzyna ze Szwecji i do tej pory wstrząsa mna na wspomnienie.
        • momas Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 09.06.11, 21:21
          jak sie ma majątek w paszczy, to sie o niego dba, niestety sad
          koronki kosztowne sa cokolwiek, buuuuu....

          dlatego suszona wolowina ciagle lezy i czeka. I chyba sie nie doczeka sprobowania sad
          Z ta kielbasa tez wole nie ryzykowac...
      • wadera3 Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 10.06.11, 00:08
        Oczywiście, ze pamięta, ja Dzieci z Bullerbyn czytałam niezliczoną ilość razy, w tym kilka razy jako bardzo dorosła osoba smile
    • emigrantka34 Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 09.06.11, 19:48
      a nie ma to jak dobrze obsuszona kiełbaska smile
      zawsze można zetrzeć na tarce o dużych oczkach, dodać do zapiekanki lub do zupy, ewentualnie do "bigosu" na młodej kapuście. od biedy włożyć pod język taki plasterek starty i ssać, zamiast validolu, na ten przykład.
      • wilowka Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 09.06.11, 20:25
        Oczywiście chciałam CI zaproponować do tej kiełbasy nici białe numer chyba 63 (albo 61?) i cukierki ślazowe smile

        Ale skoro to nie całkiem o tym, to na żurek bym zużyła, albo twardziela starła na tarce, ale jeszcze nie wiem po co smile
        • wilowka Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 09.06.11, 20:26
          No i teraz zauważyłam, że już 2 osoby przede mną zaproponowały tarkę smile Gapa smile
      • momas Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 09.06.11, 21:24
        chyba sprobuje tej tarki....tzn mikserem ja wezmesmile
        • mysiulek08 Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 11.06.11, 15:59
          E tam, zaraz mikserem smile Na malym ogniu, powolutku niczym rosol, ugotuj, tak jakbys gotowala wedzony boczek, z dodatkiem ziela ang, liscia bobkowego, pieprzu coby smaku kielbasa calego wodzie nie oddala. Wystudz, pokroj i zjedz smile A na wywarze ugotuj zupe, zurek na ten przyklad, co sugerowaly szanowne forumki smile

          Osobiscie, podobnie jak Shachar, takiemu obsuszonemu kawalkowi kielbasy w zyciu bym nie odpuscila, nawet za cene moich implantow w paszczy wink

          Hmmm, przypomnialy mnie sie wlasnie kabanosy z koniny, ktore moja mamuska przywozila z wyjazdow sluzbowych w Kotline Klodzka. Rany, jakie to byly mecyje, gdy tak sie wlasnie za piecem wysuszyly, sol oddaly, mrauuuuuuuuuuuuuuu

          p.s
          a cukierki slazowe dobre sa smile tzn, jak to lubi.
          • qubraq Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 11.06.11, 17:07
            Maryniu, gotowanie to zawsze gotowanie a mnie chodziło o to żeby ten "dar wedzarni" zachować... smile choć przyznaję, że najlepszy bulion jest właśnie na wędzonych żeberkach albo na wędzonym boczku prawda? smile
    • krysia2000 Re: kawalek kielbasy dobrze obsuszonej... 09.06.11, 22:18
      Wsadzić dwa kawałki do ust i ćwiczyć dykcję. ;o)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja