Wpadlam

10.11.11, 16:22
na chwile zapytac co slychac i pozdrowic i doniesc rowniez, ze w grudniu z Krysina, kuchmistrzynia samozwancza wypijemy Wasze zdrowie. smile Juz zacieram rece, bo kolezanka nasza forumowa wszystkozerna, gotowanie dla takiej to sama przyjemnosc. big_grin
    • daxter Re: Wpadlam 10.11.11, 17:03
      Juz Ci chciałam gratulować dzidziusia na horyzoncie bo mi sie z wpadką skojarzyłosmile)
      Pozdrawiam Ciebie i Krysiunię smile wypijcie i moje zdrowie jak bedziecie klachać smile
      Prosze wpadac czesciej smile
      • jacek1f :-) ja tez chcialem .. gratulowac dzidzi:-) 10.11.11, 18:21
    • misia72 Re: Wpadlam 10.11.11, 18:30
      czy podeslac Wam jakies buteleczki ?
      pelne oczywiscie wink
      • czarna9610 Re: Wpadlam 10.11.11, 18:51
        Qrcze- jak to jest że słowo wpadłam kojarzy się tak jednoznacznie wink Już chciałam gratulować .
        • fettinia Re: Wpadlam 10.11.11, 19:35
          hehe no mnie chyba jedynej sie nie skojarzylobig_grin
          to jeszcze raz-dobrej zabawy z Krychabig_grin
          • wadera3 Re: Wpadlam 10.11.11, 21:05
            Mnie też się skojarzyło z wpadaniem na forumsmile
            Wypijcie i moje zdrówko.
            • pani.serwusowa Re: Wpadlam 11.11.11, 10:11
              He, he! No nie, nie dalabym takiego tytulu ciazowemu watkowi. big_grin Co najwyzej "Zostaniecie ciotkami/wujkami". wink

              Krysine pozdrowie, choc moze sama to przeczyta i zobaczy Wasze pozdrowienia. Przylatuje do nas 16 grudnia i zabieramy ja tego samego dnia na Xmas party - niech sie dziewczyna wybawi i lokalnym angielskim chlopcom pokaze, co to znaczy zdrowa dziewka z Polski. big_grin

              Misiu, ach, cos z Twojej slynnej kolekcji? wink (mam inny romans, ale to napisze wkrotce romantyczny liscik wink )
              • misia72 Re: Wpadlam 11.11.11, 10:53
                jak najbardziej z kolekcji smile
                tylko sie troche obawiam o transport smile
                czekam !!!
              • shachar Re: Wpadlam 11.11.11, 23:54
                a czy Krysia na tym party mogłaby robić za siebie,a nie za zdrową dziewkę z Polski?

                to my na forum wychylimy kielichy razem z wami, tylko o której to ma być, bo jak zacznę o 8.30 to mo może nie starczyć do 10.30. smile
                • shachar Re: Wpadlam 11.11.11, 23:59
                  przemyśliwuję o rozpoczęciu wątku pt"głupia Krycha", bo ten sirota popindalający na skuterze po lotnisku w ogóle ni ma czucia, jaki efekt może spowodować, albo ma, ale na to sra.

                  a tu niektórzy Kryche kochajo i tensknio
                  • misia72 Re: Wpadlam 12.11.11, 19:04
                    shachar napisała:

                    > przemyśliwuję o rozpoczęciu wątku pt"głupia Krycha", bo ten sirota popindalając
                    > y na skuterze po lotnisku w ogóle ni ma czucia, jaki efekt może spowodować, alb
                    > o ma, ale na to sra.

                    smile ja mysle,ze nie sra jeno potrzebuje oddechu, moze odrobiny dystansu
                    pewno tez czas wolny inwestuje w ciut inne sprawy

                    > a tu niektórzy Kryche kochajo i tensknio

                    i czekajo smile
    • nikanik Re: Wpadlam 11.11.11, 23:44
      a poza 16 to proszę dać znać kiedy będziecie wznosić kielychy?
      ja obecnie niewznosząca
      ale do grudnia to chętnie wznsę z Wami wirtualniesmile
    • krysia2000 To ja również wpadłam... 14.11.11, 22:10
      ... w przerwie pomiędzy colcannonem a farlami i potwierdzam, że tak, na chwilę przed Świętami nawiedzę kumę Serwusową w Jej wsi i sobie przy kierbatce z prądem poporównujemy czyj czedar lepszy, jagnięcina soczystsza, krowy mleczniejsze, a banki bardziej zadłużone. Oczywiście pić będziemy zdrowie i Wasze i nasze, coraz bardziej pijane nieudolnie próbując przypisać dany trunek do charakterów poszczególnych tu postaci. A rano smażony bekon stanie się dowodem na istnienie Boga.

      www.youtube.com/watch?v=VyWN5017wD8
      Kurde, Szachar, nie wiem, na którym lotnisku mnie widziałaś, ale zaklinam się na chrupkość mojego kruchego ciasta, że skuterkiem w pracy się nie poruszam. Ani żadnym innym wehikułem. 3 stłuczki-przycierki uświadomiły mi, że mam być tam kierowniczką, a nie kierowczynią.

      Powolutku robotę zrzucam sobie z garba, więc niewykluczone, że niebawem coś zacznę publikować, o ile oczywiście weny przybędzie. I żołądków do wykarmienia, bo tak solo na dłuższą metę, to się nie chce w kuchni wykraczać poza 3 podstawowe składniki - węglowodany, proteiny i tłuszcze - w bylejakiej postaci.

      No i muszę się nauczyć lepsze zdjęcia robić, bo ostatnio przeglądałam archiwa i się za uep złapałam, że jak to na Galerię wpuścili takie bohomazy. O innych, pozakulinarnych fociach nie wspomnę. Niezborność oka wyłazi na wierzch.
      • pani.serwusowa Re: To ja również wpadłam... 17.11.11, 16:57
        Bedzie git. smile A pic nie wiem o ktorej bedziemy, ja raczej dopiero na imprezie w piatek, czyli ok. 19. big_grin Choc Krysine odbieram z lotniska z ranca, wiec caly dzien przed nami. tongue_out Nie wiem, czy ona bidulka sobie nie musi przed lotem strzelic dla kurazu. wink
        • krysia2000 Dla kurażu? 17.11.11, 23:43
          Że niby co? Samolotu w życiu nie widziała, ani się po wsiach obcych nie włóczyła?

          Alkoholizm Krysi jest pod pełną kontrolą, tzn. może pić i może nie pić w ogóle. I tak w piciu najważniejsza jest oprawa. I nie mam tu na myśli ani kształtu ani koloru butelki.

          Ale za to dziś pyszny pasztet z wędzonych przegrzebków jadłam. Przywiezę trochę, bo tam u Was pewnie nie ma. ;o)
          • roseanne Re: Dla kurażu? 18.11.11, 00:31
            oo, wedzone przegrzebki to jest to smile
          • pani.serwusowa Re: Dla kurażu? 18.11.11, 10:32
            O alkoholizmie nic nie wiem, ale za to aerofobie niektorzy maja. Dobrze, ze Krysia nie ma. wink

            Przegrzebkow wedzonych na oczy nie widzialam, a pasztetu z nich tym bardziej. smile Dzis widzialam, ze w menu w the Kitchin sa przegrzebki z Orkadow. Och, mam nadzieje, ze nam zaserwuja w przyszla sobote. Mamy menu niespodzianke...

            A Ty Krycha, nie wiez za duzo jedzenia!
            • krysia2000 Re: Dla kurażu? 18.11.11, 20:11
              Kiedy na krzywy ryj to tak bezsęsu.
              • daxter Re: Dla kurażu? 19.11.11, 13:22
                No na Wasze konto obciagłam juz pól butelki dobrego greckiego winka no i kostka (400) g chedara coraz mniejsza smile nie wiem co na to moje biodra ale pal licho raz sie żyjesmile
                pozdrowionka kumy kochane smile
                • pani.serwusowa Re: Dla kurażu? 21.11.11, 12:33
                  No to ladnie! smile Ja tez sobie wczoraj pofolgowalam, bardziej z jedzeniem niz piciem, ale gosci mialam, to od razu w towarzystwie inaczej sie je. wink
              • pani.serwusowa Re: Dla kurażu? 21.11.11, 12:31
                Juz Ci mowilam, ze Twoje minspaje wystarcza! Ewentualnie kawalek sera z Ire, ktorego nie znam. wink
    • achulaw Re: Wpadlam 21.11.11, 13:36
      Oj dawno mnie nie było, jakoś tak pod górke ostatniosadcrying
      Pozdrawiam Was wszystkich pogaduszkowiczów.smile
      • daxter Wpadłam 10.12.11, 20:28
        No i zadnej relacji ,jak tam wpadanie sie udało ,pasztet z przegrzebków dobry? nic sie kumy nie chwalicie jak sie spotkanie udałosmile
        • pani.serwusowa Re: Wpadłam 10.12.11, 20:55
          Następny weekend. smile Krysinę zgarniam z lotniska w piątek rano.
          • krysia2000 Re: Wpadłam 10.12.11, 21:11
            Dokładnie. Przyłoży mi do nerek atrapę pistoletu z mydła, dyskretnie wyprowadzi z hali przylotów, zapakuje w bagażnik i wywiezie daleko w góry, gdzie będzie ograniczona łączność ze światową pajęczyną. Także relacja dopiero jak mnie grupa SAS oswobodzi. ;o)
            • pietnacha40 Re: Wpadłam 11.12.11, 12:26
              ja bym chciała ,żeby mnie te mięśniaki oswobadzały .Kolejny powód ,żeby się do Serwusowej udać big_grin Bawcie się szalenie .Już pisałam ,że mnie zżera .....
              • daxter Re: Wpadłam 11.12.11, 15:56
                To czekam na relacje nie musi byc z helikoptera smile miłej zabawy smile
    • pani.serwusowa I po wizycie. Krysia już wylądowała w IRE. 18.12.11, 22:30
      Wypiłyśmy sporo, zjadłyśmy jeszcze więcej. wink

      Krysia nas uszczęśliwiła pysznymi serami z Irlandii i jeszcze pyszniejszymi mince pies swojej roboty. Ech, ciężki będzie powrót do rzeczywistości... we wtorek. wink Bo ja jutro jeszcze mam imprezę świąteczną, knajpę i musical do zaliczenia, więc we wtorek twarde lądowanie na dupie. wink

      Byłyśmy w najwyżej położonym pubie w Wielkiej Brytanii www.tanhillinn.com/ , szamałyśmy wielki Yorkshire pudding z wołowiną, która się rozpadała w ustach, popijałyśmy lokalnymi ale i głaskałyśmy owcę, która zachowywała się jak pies. Jedzenie na imprezie przemilczę, ale w wino wchodziło gładko. wink W sobotę po wycieczce do lokalnej fabryki serów, dogodziłyśmy sobie pieczoną jagnięciną i innymi pysznościami. smile Dziś też nie byle jakie śniadanie i wycieczka do York. Jak się ogarnę we wtorek, to postaram się udostępnić parę kulinarnych zdjęć. smile

      Krysię zapraszajcie, bo jest gościem niekłopotliwym i takim co z nim pogadać można, pożartować i jeszcze Wam zrobi zapas ciasta francuskiego domowej roboty. wink Tylko nieśmiała jest dziewuszka, trochę czasu potrzebuje aby się rozkręcić i ja myślę, że jeszcze nie widziałam the best of Krysia. wink
      • krysia2000 Ach, proszę mnie nie zawstydzać... 19.12.11, 16:41
        ... bo się jeszcze stydliwsza zrobię, o!

        Na stare śmieci wróciłam, troszkę mnie telepie dziś, ale to wszystko wina Serwusowego wina.

        Allegrowiczkę Serwusową również polecam, gotuje konkretnie, je takowoż samo, więc się krępować gorsetem dobrych manier przy stole nie ma co, tylko śmiało o dokładkię prosić. ;o)

        To jedzenie na imprezie przemilczane, to nie nasza sprawka, chociaż oddać trzeba kucharzowi, że cyc indyczy przesuszony nie był. Za to uopatka jagnięca... no, czyż nie można się w takiej zakochać?

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rf/qg/vvk5/dHjW15RfdeBbam4K3B.jpg

        Jak to było?

        Serwusowa: Jakie ma śliczne oczy!
        Krysia: A jakie smaczne!
        • pani.serwusowa Re: Ach, proszę mnie nie zawstydzać... 19.12.11, 16:56
          Cudna ta owca byla, gdyby nie byla taka pokryta zmarzlina, to bym poprzytulala. wink

          Tak, piers indyka byla soczysta, przyznaje. Deser tez uszedl. smile No dobra, nie bylo AZ tak zle. Ale jorkszyr pudding z wolowinka w najwyzej polozonym pubie w Wielkiej Brytanii o niebo lepszy. smile A teraz udaje sie na dalsze balety. wink
        • a74-7 Re: Ach, proszę mnie nie zawstydzać... 19.12.11, 20:09
          Niesmiala,powiadasz big_grin
          juz ja widze te krysine : buzia w ciup i lapki w maldrzyk,hehehe
          Wiadomo przeciez ze dziouchy z plaska klata musza byc bardziej wygadane ,inteligentniejsze i blyskotliwsze niz blondynki z duzym dekoltem
          Fajnie ze mialyscie dobry czas - ze prztlumacze dokladnie ;-D
          No i festive season wczesniej zaczelyscie ! To lubie ! wink
Pełna wersja