Pożalic sie chcialam....

01.02.12, 13:13
Mam dzien katastrof:
-w moim laptopie poszlo cos w gniazdku zasilania (Maluch zaplatal sie w kabel) a bateria starcza na10-15 min. Laptop starozytny, ale lubie go.
- laptop meza wlasnie wyladowal
na podlodze modemem do dolu. Modem poszedl w drobny mak. (ciagne na resztkach, przyslugujacych mi w tym miesiacu w moim modemie). Oczywiscie Maly maczal w tym swoje paluszki.
- Kawa sciagnieta z parapetu oblala wszystko dokumentnie. Pranie w toku. A ktosciagnąl kawe???? No wiadomo.
- Moj ukochany kubek do herbaty rozbit w drobny mak. Dlugomi sluzyl... Maly chcial mi pomoc....
Musze wyciagnc z glosnika basowego samochodzik. No ja to go tam nie wcisnelam.
AAAAAAAA!!!! dopiero 13-sta.....

_
    • zla_wiedzma Re: Pożalic sie chcialam.... 01.02.12, 13:19
      Przytulam, wiem jak to jest... jak się weźmie i wszystko p... dokumentnie. Na pocieszenie Ci powiem nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Mam sporo kubków (każdy z innej parafii) mogę Ci wysłać wink serio serio.... A z tym samochodzikiem to nie kłam że nie Ty wink
      • momas Re: Pożalic sie chcialam.... 01.02.12, 13:25

        ROYSZFROWALAS MNIE....
        jestem namietnym ladowaczem samochodzikow do glosnikow !!!!!! big_grin
        ide sie dzieje bo zlowroga cisza zapadla....
        • fettinia Re: Pożalic sie chcialam.... 01.02.12, 13:57
          oj glasku glaskusmile
          skads znam takie przypadki i to solo lub w tandemie a nawet czworkamismile
          cierpliwosci-to teraz najtrudniejszy wiek-ciekawy zycia maly czlowiek przewraca swiat do gory nogami
          cmokkiss
    • alinka_li Re: Pożalic sie chcialam.... 01.02.12, 14:16
      Głowa do góry! Niniejszym oznajmiam, że na dzień dzisiejszy wyczerpałaś limit katastrof!
    • roseanne Re: Pożalic sie chcialam.... 01.02.12, 15:28
      no coz, od wiekow wiadomo
      dziecie + cisza= koniec swiata

      Momasku glaskam wirtualie, przytulac nie bede, co by nie zarazic

      pomysl, jaka bedziesz miala satysfakcje opowiadajac te przygody przyszlej synowej tongue_out
      • qubraq Re: Pożalic sie chcialam.... 01.02.12, 15:49
        Moni, przytulam Cie serdecznie, czasem tak sie uklada że wszsytko jest przeciwko nam... kiss
      • czarna9610 Re: Pożalic sie chcialam.... 01.02.12, 15:54
        Głaski. Może to Cię nie pocieszy, ale to mija ...dziecko dorasta i trochę się tęskni za klockami lego rozrzuconymi na podłodze. Jeden taki klocek zafundował mi " blyskawiczną podróż przez pół pokoju, kończącą się na kaloryferze " Ale to było dawno. A teraz wchodze do cichego mieszkania i dobrze , że pies czasem nabroi bo byłoby nudno
    • 363636r Re: Pożalic sie chcialam.... 01.02.12, 15:58
      Momas, może być już tylko lepiej! Głowa do góry smile.
    • pani.serwusowa Re: Pożalic sie chcialam.... 01.02.12, 16:18
      Momas, pocieszaj mnie jeszcze! smile Szczegolnie w natloku pytan rodziny i znajomych "kiedy wreszcie?!" (bedziemy miec dziecko). tongue_out

      A serio, wspolczuje i nie powiem Ci nic odkrywczego - to minie. big_grin
      • momas Re: Pożalic sie chcialam.... 01.02.12, 16:55
        Dzięki.
        Ja wiem,ze to w koncu minie i pewnie bede tesknic za tym smile
        Bo pozniej nie bedzie sie wdrapywal mi "na barana" gdy siedze przy kompie na fotelu i obcalowywal mnie z obu stron w policzki big_grin Tak sam zsiebie. Alboprzytulal sie z nienacka.
        na razie wiecej szkod (tfu, tfu, tfu) nie ma. Alebyl obiad i spanie .Obyś Alinko miala racje!
        Ech Serwusowa - prawde mowiac posiadanie dzieciecia jest klopotliwe , zwlaszcza jak sie ma model "bardzo zywe srebro", ale czasami tez sa i dobre strony - np pomoc w rozladowywaniu zmywarki big_grin big_grin big_grin Imozna w sklepie kupic cos - niby dla dziecka - o czym sie kiedys,kiedys, we wlasnym dziecinstwie marzylo, a co jest dosyc mocno obciachowe wg powszechnej opinii, np lampka swiatlowodowa big_grin big_grin big_grin
        • fettinia Re: Pożalic sie chcialam.... 01.02.12, 17:45
          taka?smile
          bezsennosc.info.pl/img/lampa-swiatlowodowa.jpg
          etam obciachsmile
          to dla mnie piekne wspomnienie cielecego zakochania-ON wlasnie taka mial-dostal z wtedy jeszcze RFN hehesmileno i oczywiscie u nas w domu jest rowniez takabig_grin no po prostu byc musialasmile
          • momas Re: Pożalic sie chcialam.... 01.02.12, 17:51
            Nooooo! Taka!!!! Tez ja znam z lat .....dawnych, z RFN-u wlasnie.Wtedy to byl tam hit (chyba).
            • smutas13 Re: Pożalic sie chcialam.... 01.02.12, 18:18
              Momas, mądre masz dzieckosmile On już wie, że zabawki Mamy są ciekawsze smile
            • qubraq Re: Pożalic sie chcialam.... 02.02.12, 10:22
              momas napisała:

              > Nooooo! Taka!!!! Tez ja znam z lat .....dawnych, z RFN-u wlasnie.Wtedy to byl tam hit
              > (chyba).

              Ja tez taką miałem ale z Francji; 40 lat temu odbierałem tokarke do gwintów z firmy Cridan w Montpellier to własnie poodobną dostałem w prezencie od firmy na dobry poczatek "odbioru yechnicznego" zreszta tokarka była świetna i wiele lat nam sluzyła w "mojej fabryce" na Żeraniu; kilka lat temu popsuły mi sie diody poswietlajace pęk światłowodowy od spodu;
        • pani.serwusowa Re: Pożalic sie chcialam.... 01.02.12, 18:17
          No, to zaloze sie, ze nasz dom bedzie po prostu zawalony kolejkami. Luby ma hopla, ja niespelnione marzenie dziecinstwa. wink A taka kiczowata lampke to i ja chcialam! big_grin

          Ciesze sie, ze juz lepiej!
          • momas Re: Pożalic sie chcialam.... 01.02.12, 19:14
            Na razie Alinka dobrze odzegnala katastrofy smile Dzieki!
            A kolejki - juz sa. Kolejki i samoloty to wielka miłść Malusia. Podobala mi sie wizyta w Muzeum Kolejnictwa - srednia wieku głównych zwiedzjacych - 2 lata big_grin big_grin big_grin
            Na razie kolejka Brio - taka dziecioodporna. Tatus juz ma przygotowane Piko - jeszcze ze swojego dziecinstwa big_grin big_grin i juz mysli o powiekszeniu zestawu!
            • alinka_li Re: Pożalic sie chcialam.... 02.02.12, 02:09
              Mówiłam!
              A teraz: czary-mary,czary-mary, bęc!!! Jutro będziesz miała cudowny dzień, będziesz radosna i szczęśliwa, zero stresu! Ba bach!
              Korekta czarów: to będzie dziśwink
              • zla_wiedzma Re: Pożalic sie chcialam.... 02.02.12, 13:15
                No dobrze że już lepiej wink. Na pocieszenie Ci powiem,że będziesz się za parę lat z tego śmiać wink.
                Wyobraź sobie nową śliczną drewnianą ławę (wyczekaną z braku kasy), która do ozdoby nie potrzebuje obrusów serwetek itp. Ma zaledwie dwa dni i w cholerę dziur od uderzania klockami wink i już nie jest taka ładna. te 8 lat temu rozpacz złość ... dziś przykryta obrusem jest atrakcją i wizytówką mojego 10 letniego syna. Takich wizytówek ma kilka niestety wink.
                ps. wiedziałam że masz jakieś hobby ale sama nie wpadłabym żeby autka do głośników no no..wink
    • kichawa1 Re: Pożalic sie chcialam.... 02.02.12, 15:06
      momas napisała:

      > Musze wyciagnc z glosnika basowego samochodzik. No ja to go tam nie wcisnelam.
      sprawdzaj jeszcze dvd o ile masz - moja córa w wieku Twojego syncia - wciskała tam WSZYSTKO z czym zdołała się doczołgać

      > AAAAAAAA!!!! dopiero 13-sta.....

      Lol
      sorry - pamiętam to jak dziś smile
      • iwu Re: Pożalic sie chcialam.... 04.02.12, 11:56
        Momas, to i tak masz lajtowo. Takich drobiazgów to ja nawet nie liczę odkąd Zosia rozbiła nam głową 42-calową plazmę. Przejechała się na takim drewnianym wózeczku od klocków z Ikei, nie wyhamowała no i telewizor poszedł się gonić. Głowa cała, nawet guza nie było.
        • momas Re: Pożalic sie chcialam.... 04.02.12, 12:28
          o matulu.... sad
          wszystko przede mna? (nie,no strasznym szkodnikiemnie jest, tylko mial taka serie wjedno przedpoludnie...)
    • salsadura Re: Pożalic sie chcialam.... 04.02.12, 13:50
      Ha,ha,przeczytałam i odetchnęłam z ulgą,że już mnie to nie dotyczybig_grin.
      Moja dziewczynka już dorosła,ale w dziecięctwie była tak spokojna i kochana,że ominęły mnie kataklizmy,zniszczenia i inne tego typu atrakcjewink.
      Na polu(dla reszty Polski:na dworzewink)ganiała jak opętana,szczególnie lubiła się wspinać na drzewa,maszty i inne takie,a w domu najulubieńszą zabawą było rysowanie i malowaniesmile.
      Momasie,już niedługo!Zanim się obejrzysz Twój mały synek zacznie się umawiać na ranki(i dopiero wtedy się zaczniewink).
      • momas Re: Pożalic sie chcialam.... 04.02.12, 14:52
        Jak mama Pawła z Wojny domowejbig_grin

        Albo, jak Pawlak (Kargul??) bede oliwic drzwi....(choc to bardziej corek dotyczy) big_grin, big_grin
Pełna wersja