nie nazywam rzeczy po imieniu

06.02.12, 15:30
pytam: do obiadu wolisz ryż czy TO? (pokazuje garnek z TYM)
- a co to jest TO?
- TO jest takie cos jak bulgur, czy cos w tym stylu...
- /myśli/
- jak wolisz ryż to mogę ugotować ryż, ale będziesz musiał czekać co najmniej pół godziny, a z TYM możesz jeść od razu
- aha, to wolę TO.
( TO było kaszą jaglaną, a w tej zabawie chodziło o to, zeby nie padło słowo KASZA)
wink
    • wadera3 Re: nie nazywam rzeczy po imieniu 06.02.12, 15:36
      No dobra, ale co dalej było?
      • pulpet17 Re: nie nazywam rzeczy po imieniu 06.02.12, 16:09
        pewnie zjadł, oblizał się i podziękował smile)))
        • czarna9610 Re: nie nazywam rzeczy po imieniu 06.02.12, 16:16
          W dzieciństwie jadłam zupę jagiełkową, gdyby mi powiedzieli że to rosół z kaszą , to bym go nie jadła big_grin
          • czekolada72 Re: nie nazywam rzeczy po imieniu 06.02.12, 18:43
            Jaglana - z dynia, mniam!!
            Moje dzieckos ie zazera!!
            • daxter Re: nie nazywam rzeczy po imieniu 06.02.12, 20:52
              Ostatnio kupilam kasze jaglana i nie bardzo wiem co z nia zrobic ?
              Traktowac jak zwykla kasze czy macie jakies extra danie .
              • misiontko999 Re: nie nazywam rzeczy po imieniu 06.02.12, 22:16
                Jeśli skuteczny, to każdy sposób dobrysmile
                • fettinia Re: nie nazywam rzeczy po imieniu 07.02.12, 09:05
                  faktsmileszczegolnie mojego najmlodszego niejadka czasem trzeba w ten sposob "obejsc"big_grin
                  • qubraq Re: nie nazywam rzeczy po imieniu 07.02.12, 09:57
                    Od dziecka nie lubię kasz w zupie albo broń Boże ryżu... z wyjątkiem kaszki krakowskiej na gęsto na slono z przyprawami smile Kiedys latami sie takim cudeńkiem rano zażerałem przed wczesno-rannym wybiegnięciem z domu do autobusu do pracy ... smile
              • fettinia Daxter:) 07.02.12, 09:04
                tu caly watek z GPsmile
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,78814465,78814465.html
                • sarahdonnel Re: Daxter:) 07.02.12, 22:51
                  Fetti, w tym archiwalnym.watku znalazlam,ze w Russkim Magazinie jaglanka jest. Jak to sie po ichniemu nazywa? W przyporzadkowywaniu nazw do kasz jestem nieteges, ale reke mam niezla, a kuskus na przemian z ryzem juz mnie nudzi.
                  Mam garnek samogotujacy ziarna wszelkiego rodzaju, Turka i Russki magazin w zasiegu, moge szalec... A i jeszcze karmie ojca-pozawalowca pierwszy raz zagranica i pod pozorem egzotycznej kuchni przemycam rozne prozdrowotne jedzenia. smile
                  Groetjes!
                  • fettinia Re: Daxter:) 08.02.12, 07:42
                    Ekhem no ja tez nie pamietambig_grin Slownik powiada taksmile
                    Жемчужина jaglana
                    ale ale-przynajmniej u nas w ruskich sklepach sa nazwy i po rosyjsku i po niemiecku-kasza jaglana to Hirsesmile
                    a tu po angielsku
                    millet groats
                    dict.pl/dict?word=kasza+jaglana&words=&lang=PL
                    • sarahdonnel Re: Daxter:) 09.02.12, 20:25
                      Dziekuje uprzejmie. Ja z frakcji latajacych (Holendrow), russkij magazin owszem zniemczony, ale z moim niemieckim gorzej, wiec najlatwiej mi u zrodla (po wygladzie tez sobie nie radze). Jak jeszcze mialam ten russkij magazin za winklem, to kasz byla masa w domu, a moj ryzowy ex pozeral palona gryczana. Teraz kuskus albo ryz... A ten kuskus tez zawsze robie na szybko. Chodzi za mna taki jak robia Marokanki, z 7 warzywami, ale parzyc, lamac, parowac w specjalnym garnku srednio mi sie chce...
                      Za to przedwczoraj zmajstrowalam prawie polski sernik z serkow do smarowania. Zamiast zwyklej maki sypnelam graham (jedyna w domu) i wyszedl lepszy niz z biala, bo mniej kluchowaty.
                    • matya Re: Daxter:) 09.02.12, 23:29
                      moj slownik oraz wiki mowia ze:
                      Пшённая каша (pszionnaja kasza)
                      ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D1%88%D1%91%D0%BD%D0%BD%D0%B0%D1%8F_%D0%BA%D0%B0%D1%88%D0%B0
                      w niedzele sie spotykam z rosyjskimi znajomymi to moge zapytac jak chcesz (i jak nie zapomne)
                • daxter Dzieki bardzo Fetti 08.02.12, 15:15
                  wątek cudo pędze robic z jabłkami smile
    • 363636r Re: nie nazywam rzeczy po imieniu 07.02.12, 10:20
      Rzecz działa się za głębokiej komuny w moim domu rodzinnym. Niebogato było, o mięso było trudno, a moja mama przyniosła od znajomej kilka tuszek z nutrii. Ze mną ni było kłopotu, od dzieciństwa byłem stuprocentowym wszystkożercą, gorzej z bratem, ten grymaśny był. Mama użyła więc podstępu - podała pięknie upieczoną z ziółkami nutrię, a bratu oznajmiła, że to cielęcina. Obgryzał ze smakiem aż doszedł do żeberek, obejrzał dokładnie i zdziwiony zapytał co to za cielę było, że miało takie malutki żeberka?
      Sprawa się rypła, ale nutria posmakowała smile.
      • iwan_bezdomny Re: nie nazywam rzeczy po imieniu 08.02.12, 15:59
        Rafał, Ty szubrawcze... smile
        • wilowka :) 08.02.12, 19:28

          W przedszkolu dzieci permanentnie... osz...czędzam. Tzn - Kanapka z twarożkiem jest zawsze kanapką z Danio - i jakoś wchodzi. Nie może być kanapka z serkiem, Danio (niestety ) musi być. Zaś kasza manna na rosole (a raczej rosół z kaszą manną) jest zawsze rosołek z maluśkimi kluseczkami smile
        • 363636r Re: nie nazywam rzeczy po imieniu 08.02.12, 23:37
          A co? Nieprawda? smile
          • bodzia50 Re: nie nazywam rzeczy po imieniu 10.02.12, 13:01
            O, ja wiele razy robiłam królika ( własnego) w warzywach , że niby to kurczak,
            ani oko mi nie mrugnęło ,kiedy pytali co podaję ,
            • bodzia50 Re: nie nazywam rzeczy po imieniu 10.02.12, 13:07
              a co do nutrii...to ...no głupio pisać ,ale moja mama z tatą, robiła kiełbasę
              karmiłam czasem te okropne stworzenia ,jednocześnie są bardzo czyściutkie i nie jedzą byle czego, mam kupowała podgardle i kiełbasa była świetna ,może troszkę za sucha.
              • 363636r Re: nie nazywam rzeczy po imieniu 11.02.12, 09:10
                Pamiętam z dzieciństwa kiełbasę z nutrii, tata kolegi hodował i robił. Pyszna, sucha kiełbasa, zjadłoby się teraz smile.
    • sarahdonnel Re: nie nazywam rzeczy po imieniu 16.02.12, 00:30
      W srodku zimy zachcialo mi sie greckiego obiadu dla turystow: salatka, zaziki i moussaka (wersja z sojowym wypelniaczem, ale zawsze).
      Przynioslam zakupy (dwa baklazany kupione za ciezkie pieniadze w supermarkecie, papryki, cukinie, ersatz mielonego etc.). W sieni napadl mnie moj dziec, wiec dalam mu z torby baklazana do obmacania. Dziec zaniosl lup dziadkowi, dziadek sie popatrzyl... 'a co to, ja nie bede tego jadl, cale zycie wynalazkow nie jadlem, a teraz niby...' (na zaziki 'domowe', z atestem znajomych Grekow i Turkow tez fukal)
      Ja na powierzchni: a to nie moj problem, w szafce stoja parowki w puszce, w lodowce jest serdelek, jak chcesz to sobie odgrzej!
      J

      Ja w rzeczywistosci... Hmmm, wczorajszy gulasz warzywny skladal sie w 1/3 z baklazana, i zniknal z predkoscia swiatla... Moze dlatego, ze wyrzucilam 'jury' z kuchni?

      Tydzien wczesniej do glownego menu cichaczem weszly 'kule'. Kule to zarowno pulpety z Ikei jak i falafel. Jadamy z kuskusem i salatka 'kolorowa' jak grecka, oraz... Z zaziki. Dodam, ze falafel nie byl na liscie 'podejrzanej' dokad moj ojciec nie zorientowal sie, ze ja go jem. A ja jestem typowym ludziem skroliczalym.

      Wniosek? Listy skladnikow oraz proces przugotowania dan opatrujemy pieczecia 'tajne/poufne'. Albo przygotowujemy sie na robienie podwojnego obiadu.
    • kichawa1 Re: nie nazywam rzeczy po imieniu 18.02.12, 20:47
      piękne buka!
      mojego chłopa też tak trzeba robić

      np flaków nie tknie kijem - za nazwę
      a jak mu raz podsunęłam gulasz na rosole (he he) to się zdziiwł, bo nigdy o takim nie słyszał, po czym te flaki pociachane równo wpierrrrrr... do wylizania talerza

      niestety potem 2 dni ni ejadł wcale bo musię cofało - no przecież flaki zjadł
      (gupia pipa mu się przyznałam co zeżarł)

      ja flaki kocham dodam!
      dziwaka/mimozę toże
Pełna wersja