Odrzuca Was uszkodzone mieso ?

06.03.12, 17:02
Od wielu lat kupuje mieso i wedliny wprost od producentow na rynku.
Maja badania, wystawiaja faktury itepe, ale ostatnio rzucilo nas do marketu i poniewaz nie chcialam miesa z tacy poszlam kupic cos na wage. Zatkalo mnie.
Na rynku mieso jest starannie ulozone w metalowych pojemnikach, lady czyste, czesto przecierane, pojemniki z podrobami az sie blyszcza, kurczaki zapakowane w worki, ceny czytelne i poza jedna budka, ktora ma w nosie klienta i nie ma adresu hodowcy wszyscy tak maja. A w Auchan cwiartki kurakow polamane, mieso wyszarpniete spod skory, posiniaczone, kostki zgniecione, filety z wybroczynami, wprost nie mozna bylo wybrac 4 cwiartek bez zadnego uszkodzenia. Zrobilo mi sie ohydnie.

Wam jest wszystko jedno, na zasadzie, ze zawsze cos da sie wykroic albo ze to w koncu tylko mieso ?
    • roseanne Re: Odrzuca Was uszkodzone mieso ? 06.03.12, 19:26
      zdecydowanie tak

      zawsze, jak widze polamane kosci w drobiu zastanawiam sie, czy gdzies pomiedzy wloknami nie znajde drzazgi kostnej - raz mi taka ugrzezla w palcu i konczylo sie nacieciem chirurgicznym

      zdecydowanie wole drobnych sprawdzonych producentow, marketowe tylko w przypadku naglym i to najczesciej kurczak bio lub kaczka
    • bene_gesserit Re: Odrzuca Was uszkodzone mieso ? 06.03.12, 20:15
      Odrzuca. Zaczynam sie zastanawiac, czy nogi tych zwierzat byly zlamane przed czy po smierci i zazwyczaj odchodzi mi ochota na jakiekolwiek mieso.
      • zwiatrem Re: Odrzuca Was uszkodzone mieso ? 06.03.12, 20:27
        Mysle ze zdecydowana czesc przed, byly siniaki sine i czerwone a la wybroczyny.
        Ogolnie mam w sobie strasznie dziwne uczucia.
        Z jednej strony mieso podaje rodzinie ale mam opory przed kupowaniem trupow zmasakrowanych za zycia.
        Od razu przypomnial mi sie film na ktorym kuraki w amerykanskiej fabryce po prostu nic nie znacza, tak jak dla mnie ziarenka ryzu, kiedy je wrzucam do garnka, chociaz ryz dla mnie chyba ma jednak wiecej znaczenia a drob z tej frabyrki nie wychodzil polamany.
        Odlamki kosci to prawda, sama kiedys sobie wbilam w dlon.



        • daxter Re: Odrzuca Was uszkodzone mieso ? 06.03.12, 20:55
          To prawda mięso jest zmasakrowane z silnikami ale ja zauważyłam ,ze nie tylko w marketach takowe bywa ,niedawno w sklepiku osiedlowym zakupilam flety z kurczaka i musiałam z nich wykrawac kostki mostek chrzastki no i tłuszczu tez było sporo i ja się pytam dlaczego to się nazywa flet skoro tyle z niego odchodzi.
          To już chyba lepiej kupić kurczaka i samemu odfiletowac .
          Jedynie w lidlu bywają na tackach flety dość porządnie przygotowane.
          • ajer2 Re: Odrzuca Was uszkodzone mieso ? 06.03.12, 21:47
            Zastanawia i jak uda mi się dojrzeć to przed zakupem ,to nie kupuję.
          • krysia2000 Re: Odrzuca Was uszkodzone mieso ? 11.03.12, 11:20
            Tam przesadzacie! Markety po prostu kierują się etyką wilków - lekarzy lasów - i na rynek rzucają tylko te najsłabsze, najbardziej schorowane sztuki, tym samym uzdrawiając resztę populacji. To u drobnych handlarzy pokutuje kult taaaaaaaaaaaakiego poroża. ;o)))

            A tak na poważnie, to mięso przeważnie nabywam w sklepikach rzeźnickich. Mimo rynkowej dominacji hipermarketów, wciąż jest tu od zatrzęsienia rodzinnych buczerskich zakładów (tym bardziej, że mieszkam obok jednej z największych ubojni na mojej wsi), gdzie oprócz nabycia gotowych, paczkowanych produktów, pokazać można paluchem dokładnie, jaką część się chce i pan elegancko odpiłuje, porąbie, odetnie, a ćwiartowane zwierzątko w tym czasie poda sugestie odnośnie dalszej obróbki: "Proszę mi ładnie naciąć skórkę i obficie polewać sosem. Podawać z ziemniaczkami gratynkami i sancerem 2009"
            • zwiatrem Re: Odrzuca Was uszkodzone mieso ? 11.03.12, 13:48
              Za przeproszeniem, dlatego na rynku kupuje w jednej budce, od lat bodaj 6, chociaz 90% tych budek ma mieso naprawde sie stara sprzedac jak najmniej ponuro.
              Nie zmieniam sprzedawcy, wlasciwie jak stane przy ladzie to w slepo siegaja po to co zwykle, wytrybuja, okroja i zrobia tak zebym ja nie musiala w miesie gmerac. Bardzo zle sie czuje z gmeraniem w trupie, gdyby nie dzieci dawno miesa bysmy nie kupowali. Te siniak na dobre mnie zniesmaczyly.
              Btw ktos wie dlaczego tak cierpie krojac mieso ? Normalnie jakbym czlonka rodziny kroila i tak jest od zawsze, nie zebym nagle dostala swira.
              Dlugo zbieralam sie z dolka, kiedy na wlasne oczy widzialam jak w Orlowie patroszyli wegorze na zywca przed wedzeniem.
              Ze dwa lata minelo zanim sie przeprosilam i znowu moglam u nich kupowac ryby.
    • sarahdonnel Re: Odrzuca Was uszkodzone mieso ? 10.03.12, 15:55
      Na moim rynku jest trzech drobiarzy. U jednego cena i jakosc nie ida w parze, drugi i trzeci maja ceny podobne. Jednemu z tej dwojki nie daje zarabiac, odkad kupilam udka kury z polamanymi koscmi. Zastanawialam sie, kiedy te nogi byly polamane. Nie jem miesa (kiedys ideologicznie, teraz tak mi zostalo), kupuje dla miesozernej rodziny.

      U tego samego drobiarza nie patrza na mnie dziwnie, jak z jajek z palety (pomieszane 1 i 2) wybieram tylko 1. U tego z polamanymi kurzymi nozkami pani mnie olala, jak poprosilam, zeby wybrala wolnowybiegowe. Wiec szacunek dla kurzych kostek przeklada sie na szacunek dla klienta.
    • agulaq Re: Odrzuca Was uszkodzone mieso ? 27.03.12, 11:32
      Drób u lokalnego rzeźnika, nie zauważyłam wybroczyn i połamanych kości.

      A wieprzowinę kupuję raz na kilka miesięcy w ubojni. Jadę w dniu uboju, wybieram jedną z wiszących połówek świń (nie za tłusta), czekam pół godziny i mam pięknie podzielone mięso. W domu tylko dzielę na porcje obiadowe, opisuję i mrożę.

      Owszem zdarzyło mi się kupić mięso w markecie, ale albo jestem uprzedzona, albo faktycznie ma zupełnie inny smak niż moje świnki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja