jacek1f
22.03.12, 13:43
Zrobiłem favę, dużo favy

Zajadamy się zwykle własną pastą z bakłażana, czyli melitzanosalatą (przypominam; duży lub dwa małe bakłażany nasmarowane oliwą i nakłute widelcem i do pieca na 40-50 minut w 180-200 st. Schłodzić, wydrążyć środek upieczony łyżką i w blenderze, malakserze ukręcić z oliwą, 2-3 ząbkami czosnku, pietruszką lub miętą świeżą i z sokiem z cytryny, sól, pieprz)
Ale kupiłem w Makro żółte połówki grochu i fava wyparła meltzanę na długi czas
Fava - pasta z grochu
400 gr połówek grochu namaczamy na 30-40 minut, dobrze 1-2 zmienić wodę. Taki wypłukany groch zalewamy zimną wodą i gotujemy z dwiema cebulami w ósemki pokrojonymi oraz z 2-4 liśćmi laurowymi. Ok 30-40 minut. Lepiej żeby groch nie rozpadł się, ale żeby był już miękki.
Odlewamy, schładzamy, wyjmujemy liście, dodajemy 2-3 ząbki czosnku zmiażdżone, sól i pieprz, i miksujemy lub ucieramy dodając powoli i stopmniowo, jak do majonezu domowego, około szklanki oliwy. Także sok z cytryny.
Próbujemy na smak i konsytencję. Do lodówki pod folią.
Następnego dnia można już jeść, albo jako smarowidło na pieczywo, albo jako dip, albo jako osobną potrawę z chlebem lub frytkami na ciepło - polewamy oliwą na talerzu porcję, skrapiamy cytryną i dodajemy poszatkowaną dymkę.
Kreta w domu na talerzu, mmmm.
Przepraszam za ewentualne błędy ale po atropinie jestem i słabo widzę literki

))
Te 400 gr grochu, to duuuużo favy, połowa do zamrożenia, znosi bardzo dobrze.