Zażeracie? Bo ja zażeram.

31.03.12, 19:37
Samotność znaczy zażeram. Żona mnie opuściła i teraz zażeram sad. Tylko na cztery dni, ale dla mnie to i tak męczarnia. Gdyby nie zdrowy rozsądek pewnie bym zapijał i smolił wódę od rana, a tak tylko non stop łeb w lodówce trzymam. Masakra, zjadam chyba trzy razy więcej niż normalnie!
Pocieszenia szukam, czy jak?
Ma ktoś tak?
    • edyta95 Re: Zażeracie? Bo ja zażeram. 31.03.12, 19:41
      Kiedyś wypalałam, obecnie zarabiam, albo wybiegam, kłopoty, tęsknoty i tym podobne. Jak mi źle przestaje jeść wogóle. Muszę się zmęczyć.
      • 363636r Re: Zażeracie? Bo ja zażeram. 31.03.12, 19:46
        Dobrze masz, bo ja przez cały dzień kręcę się bez sensu od ściany do ściany i nić konkretnego zrobić nie mogę. Bezwład absolutny.
        Coś mi się zdaje, że przestaję istnieć jako samoistna jednostka. Symbioza smile
    • roseanne Re: Zażeracie? Bo ja zażeram. 31.03.12, 19:53
      mam odwrotnie, zdecydowanie wiecej jadam w towarzystwie,
      dla samej sie nawet gotowac nie chce, zab wbic w cokolwiek

      teraz mimo, ze tylko ja jedna w rodzinie 4 osobowej jestem na diecie i de facto gotuje dla siebie to jednak co innego
      chocby jarzynke zjadamy wspolnie


      zzeram natomiast nerwy w sytuacjach ekstremalnych
      • czarna9610 Re: Zażeracie? Bo ja zażeram. 31.03.12, 22:16
        Nie zażeram. Przechodzę od ściany do ściany , wypiję morze herba i kawy. Zapalę kilka papierosów, no dobra wypiję jakieś piwo. Z tym, że u mnie ta samotność była, kiedy wybywała Młoda z domu. Inne nieobecności mnie zupełnie nie ruszają.
    • krysia2000 Re: Zażeracie? Bo ja zażeram. 01.04.12, 11:13
      Może kiedyś zażerałam, teraz pichcę, biegam i, co tu dużó mówić, w necie przetracam życie.
    • procesor Re: Zażeracie? Bo ja zażeram. 01.04.12, 11:40
      samotnością jak mi sie zdarzy to sie delektuję teraz

      ale stresy zażeram
      z wyjątkiem ekstremalnych
      w tym najgorszym w ogóle nie jadłam nic przez 3 dni tylko piłam herbate za herbatą
      • jacek1f nie, ja zabiegam:-) Tez musze sie zmeczyc... 01.04.12, 12:58
        .
    • pani.serwusowa Re: Zażeracie? Bo ja zażeram. 01.04.12, 13:39
      Zdarzało mi się zażerać stany depresyjne, ale to z poważniejszych powodów, niż bycie samą w domu. smile W poniedziałek wraca luby, po prawie 2 tygodniach i ja inaczej niż Ty: przez ten okres żyłam na sałatkach, surówkach, tofu i omletach. smile Nawet chleba nie piekłam, właśnie wyrabiam ciasto (no dobra, robot wyrabia), w piekarniku mam brownies. Zdecydowanie lepiej je mi się w towarzystwie i gotuje dla kogoś.

      Trzymaj się tam! smile
      • daxter Re: Zażeracie? Bo ja zażeram. 01.04.12, 13:52
        Lekkie stresy zazeram ,szczegolnie zoltym serem i dobrym winkiem do tego .
        Natomiast powazne zmartwienia wprowadzaja mnie w stan zycia powietrzem ,
        Z trudem cos polykam przechodzi kawa i piwo . Piwo ma wlasciosci rozweselajace morfino podobne wiec od 20 lat jak wykryto u mnie kamienie nerkowe ,ktore sa znikaja i nowe powstaja ,ma wlasciwosci leczniczo rozweselajace .
        • achulaw Re: Zażeracie? Bo ja zażeram. 01.04.12, 14:31
          Ja również lekkie zachrupujęsmile to znaczy wymiatam : orzeszki, paluszki, pestki . Tu skubnę, tam skubnę a konkretów nie ruszam.
          Cięższe stresy "zasprzątowuję" wink i " zagotowuję".
          Lecę równo po kafelkach, oknach, podłogach. Jak to nie pomoże goduję, siekam iiii.... gigantycznie trzaskam wszyskim co popadnie. No i popłakać sobie można ( zawsze znajdzie się jakaś cebula pod rękąsmile
    • fettinia Re: Zażeracie? Bo ja zażeram. 01.04.12, 19:34
      tja..w takich depresyjnych wypadkach to mnie jednak zdrowy rozsadek omija hmm..przez gardlo przechodza li i tylko plyny-procentowe rowniezsmile
      wiesz-musicie byc rzeczywiscie polowkami jednego jablka/lub pomaranczy /skoro potraficie oddychac tylko tym powietrzem co druga osobasmilei nie pisze tego negatywniesmile
      jeszcze tylko dwa dnismile
      • 363636r Re: Zażeracie? Bo ja zażeram. 01.04.12, 22:51
        Fetti, musi tak być smile Na mój rozum, po piętnastu latach razem rozstanie jest jak amputacja. No nie da sięsmile Ale to chyba trochę patologia, taki symbiotyczny związek. Ja naprawdę już nie istnieję osobno. Myślę, że dłuższego rozstania bym nie przeżył. Najgorsze, że nie jest to przenośnia smile.
        Nic to. Jutro pod wieczór wraca big_grin
        • edyta95 Re: Zażeracie? Bo ja zażeram. 02.04.12, 09:06
          znaczy to już dziś? no to szykuj się chłopiesmile
          ps. bardzo sympatyczny wątek i miło mi się robi ilekroć na niego rzucę okiem
        • kreola Re: Zażeracie? Bo ja zażeram. 02.04.12, 18:30
          363636r napisał:

          > Fetti, musi tak być smile Na mój rozum, po piętnastu latach razem rozstanie jest j
          > ak amputacja. No nie da sięsmile Ale to chyba trochę patologia, taki symbiotyczny
          > związek

          Jesli to patologia, to straszne, bo my z chlopem mamy dokladnie tak samosmile
          Kazde, nawet najkrotsze rozstanie to tragedia!
          Kilka nocy bez siebie to czarna rozpacz, nie potrafie zasnac, nie moge znalezc sobie miejsca w lozku. No i zazeram niestety, choc to wylacznie dlatego, ze wtedy moge jesc to co lubie, bo na codzien staram sie chlopu dogadzac bardziej niz sobiesmile taka mala pociechabig_grin
    • shachar Re: Zażeracie? Bo ja zażeram. 01.04.12, 19:48
      W czasie Poważnego Sztresa nie jem nic, ale to zdarza się raz na diesięciolatkę.
      Na ogół gnębi mnie sztres średni, czyli żarcie na potęgę żeby go przewalczyć.
      Teraz tak myślę: w miejscu w którym rezyduje nie ma ideału, można do niego dążyć ale ideał jest nieosiagalny
      Niby staram się to sobie uzmysłowić, ale wieczorami, jak wracam zmachana przed 9pm to nic tak nie smakuje jak porządna lufa, a potem pełen talerz.
    • a74-7 Re: Zażeracie? Bo ja zażeram. 02.04.12, 19:29
      hehe, z jednej strony bardzo fajna taka bliskosc , moj malzonek tez tak ma
      smile Praktycznie wszystko robimy razem , nawet po winko do sklepu chce w parze chodzic smile),pic jesc , bawic sie i plakac razem .
      Noce spedzone osobno tylko te ktore musial spedzic w szpitalu sad
      Kiedys chcial nawet stawiac wspolna laweczke przed chalupka wink
      Ja wybralam 2 krzesla obok siebie . Polapal sie jednak.:" No fakt wygladali bysmy jak dwie papuzki "stwierdzil big_grin
      Ale przyznam ze 21 lat przelecialo jak chwila , Jemu tez nie dluzylo sie smile)I to chyba najwazniejsze .
      Pamietam Paul Maccartney kiedys przyznal ze w czasie malzenstwa z Linda tylko jedna noc spedzili osobno ....Fajne takie bycie we dwoje .
      • achulaw Re: Zażeracie? Bo ja zażeram. 02.04.12, 22:31
        Pięknie się czyta te wasze posty o niemożności rozłąkismile
        My dopiero dwa lata po ślubie więc to zrozumiałe.
        Też wszystko razem. W Kościele się na nas gapią jak siedzimy trzymając się za ręce.
        Nocki mojej połowki są nie do zniesienia! Popołudniówki jeszcze gorzej bo wtedy nawet się nie widzimysad Obiadek w samotności! masakra, wtedy nawet zupki chińskiej nie ruszamcrying
        WINKO TEŻ BEZ SMAKU.wink
        Pozdrawiam wszystkie papużkibig_grin
    • nikanik Re: Zażeracie? Bo ja zażeram. 03.04.12, 09:55
      zarezam
      dzis zazeram stresa
      Mloda pisze egzmin a ja nie powiem ile juz zezarlam od 7 rano...
      • 363636r Re: Zażeracie? Bo ja zażeram. 03.04.12, 10:01
        Szóstoklasistka? Mój młodszy też dzisiaj pisze. Spoko luzik smile
        • nikanik Re: Zażeracie? Bo ja zażeram. 03.04.12, 10:03
          mówisz luzik?

          ja nawet kawy dziś nie potrzebuję takie emocjesmile
          • zwiatrem Nikaniku 05.04.12, 18:28
            Zaraz chwileczka, piszesz o tej samej corce, ktora dopiero po ogrodzie mala biegala ?
            Moj najstarszy skonczyl kilka dni temu szestnastke, normalnie zlecialo.
            Jak jej poszlo, zadowolona ?


            wyprzedaż
            • nikanik Re: Nikaniku 05.04.12, 22:24
              tak Wiatrowo Kochano o tejże samejsmile
              Chyba dobrze jej poszło. Wróciła zadowolona, ale bidulka pisała pierwszy egzamin po nocy z wymiotami i na lekach przeciwgorazkowych.
              W piaek Młody przytargał grypę żołądkową albo coś pochodnego
              W sobote Młoda zdobyła złoto na zawodach i JA NIE MOGŁAM TEGO WIDZIEĆ NA ŻYWCA!!!!
              W nocy w poniedziałek wirus dopadł Modą...
              całkiem nieźle jak na pierwszy egazamin w takim stanie dała se radesmile
              • zwiatrem Re: Nikaniku 06.04.12, 10:33
                Dzielna jest, pogratuluj tej Duzej Dziewczynie.
                A Ty se wrzuc na luz, bo wiesz teraz sie bedzie dzialo.
                I za 3 latka znowu, jak z bicza strzelil, bedzie poprawka.
Pełna wersja