22.05.12, 13:10
W piatek został mi ofiarowany smile

I teraz - proszę o wszelkie sugestie!

Jakie mięsa podchodza do "parowania", jakie absolutnie nie??

Wklejam sobie zarchiwizowane watki i bede studiować, ale i tak upraszam o wszelkie sugestie!
I z gory dziekuję!

forum.gazeta.pl/forum/w,48129,92360232,92360232,Parowar_.html
forum.gazeta.pl/forum/w,48129,98661374,98661374,z_parowara.html
forum.gazeta.pl/forum/w,48129,102802628,102802628,Parowoz_mam_.html

forum.gazeta.pl/forum/w,48129,105628298,105628298,Lubicie_zeberka_.html
Obserwuj wątek
    • krysia2000 Re: Parowar 23.05.12, 12:09
      Do mięs mięs, moim zdaniem, średnio się taki parowar nadaje. O wiele lepszym rozwiązaniem jest couscousier, albo zestaw naczyń działających na podobnej zasadzie, gdzie na dolnym piętrze odbywa się tradycyjne duszenie, a zaraz nad nim umieszczone jest naczynie do parowania, które wykorzystuje opar powstający przy duszeniu mięsa. Tak, moje drogie, wygląda autentyczny kuskus. Nie jakaś sałatka na zimno z kaszką błyskawiczną, ale pełne danie duszono-parowane.

      Natomiast sprawdzą się w parowarze wszelkie mięsa delikatne, których smakowi inne, bardziej flavoursome, techniki mogłyby zaszkodzić. Mam tu na myśli ryby na ten przykład, choć odpowiednio usmażone i upieczone są, znowu moim zdaniem, zdecydowanie lepsze w smaku od parowanych. Zresztą problem z parowaniem polega na tym, że to technika z samej swojej natury wykluczająca udział reakcji Maillarda, a to dzięki niej proteiny dostają rumieńców. Parowane dania są blade i żadna prowitaminowa propaganda nie przekona mnie, że jest inaczej.

      Tym niemniej polecić mogę tradycyjne chińskie pierogi na parze: baozi. Popularnym nadzieniem do nich jest siekana wieprzowina, z czego zdobyciem i przygotowaniem nie powinno być kłopotu.

      Tutaj jest przykładowy sensowny przepis:

      www.thefreshloaf.com/node/7994/baozi-steamed-buns

      Także filety lub dzwonka łososia, tuńczyka lub dorsza będą ok, lecz warto przygotować do nich obok jakąś smaczną okrasę: majonez, sos holenderski, albo chociaż zorzechowione masło z cytryną.

      Tak prywatnie, to pozwolę sobie zauważyć, że w domu siostry parowar to jest jeden z najrzadziej używanych kuchennych klamotów. Rzadziej chyba nawet niż obrotowa gofrownica z diodkami gotowości. ;o)
    • shachar Re: Parowar 23.05.12, 13:19
      Widzi mi się, że jest to następne urządzenie z cyklu zdrowo/tanio/skutecznie, króry ludzie rzucają w kąt przy pierwszej okazji (Swięta, frustrujący tydzien, haha smile frustrujący Poniedziałek ). Bo na dobrą sprawę wszystko to co robi parowar da się upitolić w dwóch garnkach z pokrywą, za to nie ma funu z kreacji.
      Zapytaj Mysiulka, ona chyba rok temu bardzo parowarem żyła.Ciekawe jak to teraz jest.
      • mysiulek08 Re: Parowar 28.05.12, 22:47
        > Zapytaj Mysiulka, ona chyba rok temu bardzo parowarem żyła.Ciekawe jak to teraz
        > jest.

        Ciagle w uzyciu smile

        jak kupowalam byl dostepny tylko dwukomorowy:

        www.falabella.com/falabella-cl/product/1330457/Vaporera-Para-Alimento?passedNavAction=
        teraz jest trzykomorowy philips ale drugiego nie kupie, choc dwie komory gdy paruja sie warzywa i ryz to za malo np na lososia.

        Co paruje? Po doswiadczeniach najlepiej wychodzi losos i piers z kuraka, warzywa lacznie z pyrami i marchewka a ryz jasminowy nie ma sobie rownych! No i oczywiscie pyzy na gaciach czy odgrzewanie np kopytek czy innych klusek

        Jedno co mnie wkurza to czas parowania, w zyciu nie ugotowaly sie brokuly/kalafiory/fasolka w czasie podanym przez producenta. Ryz i mieso rowniez.

        Ogolnie jestem zadowolona smile
    • pani.serwusowa Re: Parowar 23.05.12, 13:29
      U mojej Mamy stal i uzywany byl kilka razy w tygodniu. No ale trzy kobiety w domu, stale walczace o utrzymanie szczuplej sylwetki i jedna z bardzo wrazliwym zoladkiem, ktora unika smazonych rzeczy. Parowalysmy ryby (caly pstrag z odrobina masla, cytryny i ziol w brzuchu to byla bajka), kurczaka, indyka, cielecine, w zasadzie wszystkie warzywa, wlaczajac ziemniaki, a takze ryz. No i parowalysmy caly obiad w jednym czasie, na dwoch poziomach. IMHO to nie jest niepotrzebny klamot, jesli wlasnie w domu sa osoby, ktore nie powiedza Ci, ze parowane jest bez smaku. wink Ale przyznaje, ze troche mocniej trzeba to jedzenie przyprawic (w sensie ziola, przyprawy, nie w sensie sol, bo akurat parowane imho potrzebuja mniej soli niz gotowane). A i swietny do klusek na parze - nie trzeba nakladac szmatki na garnek. wink Odkad mieszkam na swoim wystarczy mi azjatyckie bambusowe sito do parowania, ale jesli mialabym luzna gotowke i przestrzen w kuchni, to moze bym kupila parownik.
      • czekolada72 Re: Parowar 23.05.12, 13:49
        Dzieki Serwusowa smile

        Moze ja sie zle wyrazilam - ale ja nie pytalam czy nabyc, czy to sensowne itd.
        Ja dostalam, mam, chcialabym sensownie wykorzystac i dlatego bede wdzieczna za rady, sugestie, pomysly....
        • pani.serwusowa Re: Parowar 23.05.12, 14:07
          Wiem, Czkeolado smile Ale pojawily sie glosy, ze niepotrzebny gadzet, wiec chcialam dla rownowagi napisac, ze calkiem przydatky w pewnych okolicznosciach. wink Z parowaniem po prostu eksperymentowalysmy, ale wiekszosc ryb, warzyw czy biale mieso wychodzilo po odpowiednim doprawieniu smaczne. smile
          • czekolada72 Re: Parowar 23.05.12, 14:53
            Slyszalam nt roznosci i mam wielka ochote poeksperymentowac, ale .... chyba dopiero od weekendu, lub nastepnego tygodnia smile
    • roseanne Re: Parowar 23.05.12, 18:13
      "paruje" kurczaka, indyka i ryby w filetach
      • roseanne aha, ale w zwyklym garnku na parze 23.05.12, 18:15
        zadnego dodatkowego specjalnego sprzetu
      • czekolada72 Re: Parowar 15.04.13, 09:38
        Ja przerobilam "kurczaka smazonego i zapiekanego - na parowanego wink
        Filety drobiowe z brzoskwinią
        Piersi z kurczaka – natrzec sola, pieprzem i czym kto lubi. Zamiast usmażyć na oleju lub upiec w folii - wlozylam do parowara. Na koniec dolozylam brzoskwinie z puszki i na każdym kawałku - plaster żółtego sera. Zamiast zapiec - jeszcze chwile poparowało. Wyszło pyszne!
    • czekolada72 A mrożonki? 28.05.12, 19:55
      Jak z warzywnymi mrozonkami?
      Chyba nie musze wczesniej rozmrazac np w mikrofali?
    • buka007 Re: Parowar 11.06.12, 12:52
      tutaj jest ciekawy tekst o parowarze ( co prawda o bambusowym, ale chodzi przeciez o sama metode gotowania) smile
      balcer.wordpress.com/2007/04/05/chinski-parownik-bambusowy/
      dla mnie ciekawe, nie wiedzialam, ze warto przeparowac mieso przed dalszä obrobka smile
      • krysia2000 Re: Parowar 12.06.12, 16:40
        Wszystko pięknie, ale ten tekst, co tu dużo mówić... zamęt sieje. Dużo większa temperatura pary od gotującej się wody? Bzdura. Pieczenie wytwarza dużo wyższe temperatury. Smażenie wytwarza dużo wyższe temperatury. Frytowanie wytwarza dużo wyższe temperatury. Jeszcze nie widziałam niczego zrumienionego na parze.

        To wideo z kaczką po pekińsku, to nic innego jak duszenie, tylko przeprowadzone odwrotnie jak w europejskiej tradycji, gdzie najpierw się mięso rumieni, a potem dusi. Tutaj najpierw zostało uduszone, a potem zrumienione we frytownicy. Nazwać to danie zrobionym na parze, to poważne nieporozumienie.

        To mięso nie było przeparowane przed dalszą obróbką. Ono zostało po prostu uduszone. Czy warto? Dusić jak najbardziej warto. Jednocześnie warto odróżnić technikę duszenia od czystego parowania. Dla laika mogą być łudząco podobne, lecz identyczne nie są.
        • buka007 Re: Parowar 12.06.12, 23:12
          dzieki Krysiu smile tez mi sie wydawaöo, ze gosciu cos kreci wink
          • czekolada72 Re: Parowar 06.05.13, 11:25
            up

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka