Bryzol i rumsztyk

10.07.12, 15:22
czy ktos jeszcze wie, pamięta, je?
Ostatni raz chyba w dziecinstwie jadlam, jak przez mgle przypominam sobie, rumsztyk z cebulką.
zrobie jak tylko upały zelżeją smile z tłuczonymi ziemniakami, polanymi tłuszczem :-o
smile)))
    • kanuk Re: Bryzol i rumsztyk 10.07.12, 15:42
      restauracja retro "U Buki' wink
      na deser babka z prodiza i makagigi.
      ptys i woda sodowa z sokiem.
    • momas Re: Bryzol i rumsztyk 10.07.12, 22:56
      rumsztyk z cebulką jest dobry smile

      a bryzol - to zawsze kojarzy mi sie z 60 minut na godzine... tak rozbijali, ze spod kredensu wyciagali... a moze to nie byl bryzol? Ale bryzol akurat z tym mi sie kojarzy big_grin
      • smutas13 Re: Bryzol i rumsztyk 12.07.12, 07:09
        surprised ...e...a...a o czy mówicie?
        (jam Ślązaczka przeszczepiana i nie wiem co to bryzol i rumsztyk sad )
        • smutas13 Re: Bryzol i rumsztyk 12.07.12, 20:06
          smutas13 napisała:

          > surprised ...e...a...a o czy mówicie?
          > (jam Ślązaczka przeszczepiana i nie wiem co to bryzol i rumsztyk sad )

          Już wiemsmile Wygooglałam sobie.
          • buka007 Re: Bryzol i rumsztyk 13.07.12, 08:34
            o, to ciekawe, ze nie znalas smile
            to jak sie na to u was mowlilo, smutasie?
            • smutas13 Re: Bryzol i rumsztyk 13.07.12, 19:51
              buka007 napisała:

              > o, to ciekawe, ze nie znalas smile
              > to jak sie na to u was mowlilo, smutasie?

              Po prostu, było to mięso smażone smile
              • kanuk Re: Bryzol i rumsztyk 13.07.12, 23:20
                w domu
                -co dzis na obiad ?
                -mieso smazone.

                w restauracji
                -co podac ?
                -poprosze mieso smazone.

                ------------------------------------------
                wink
                • fettinia Re: Bryzol i rumsztyk 14.07.12, 10:00
                  jak jeszcze jadalam mieso to lubilam rumsztyksmilebryzol z pieczarkami to byl w knajpkach taki ę ą big_grin a do tego jeszcze woda firmowa-pamietacie?takie bulgoczace pomaranczowe "cus" w wielkich baniakachbig_grin
                  • salsadura Re: Bryzol i rumsztyk 26.07.12, 18:26
                    Ha,ha,bryzol z pieczarkami to moje pierwsze knajpiane wspomnienie smile.
                    Gdy go zamawiałam wydawałam się sobie strasznie światowa,a koleżanki "nie bywające" pytały co to i w popłochu rzucały do kelnera:"Dla mnie to samo" wink.
    • shachar Re: Bryzol i rumsztyk 14.07.12, 10:15
      mi się rumsztyk kojarzy z mielonym wołowym i z barem/garmażerią. Alle zjadłabym z buraczkami!
      • kanuk Re: Bryzol i rumsztyk 14.07.12, 11:11
        a mie sie rumsztyk z Rumcajsem kojarzy.
        a breeze ol z rozbryzgnietym piwem.
      • buka007 Re: Bryzol i rumsztyk 16.07.12, 14:04
        rumsztyk to taki grubiej mielony mielony smile z wolowiny mi sie kojarzy.
        I jeszcze byly bitki wolowe, bitki wieprzowe, zrazy wolowe i zrazy zawijane. ale to juz domowe.
        A z kotletow to najbardziej lubie, tak jak Shacharowa, mielone z buraczkami,mmmmsmile
        i rumszttyk to bardziej z rynsztunkiem, albo capstrzykiem misie kojarzy, z czyms wojskowym bardziej.
        • kanuk Re: Bryzol i rumsztyk 16.07.12, 14:24
          a o bryzolu opowiesz ?
          • smutas13 Re: Bryzol i rumsztyk 20.07.12, 17:23
            kanuk napisał:

            > a o bryzolu opowiesz ?

            Jeśli już bawimy się w skojarzenia to mnie, brizol kojarzy się z podeszwą buta tongue_out
            - z nazwy - zola - podeszwa wink
            • kanuk Re: Bryzol i rumsztyk 20.07.12, 19:42
              smutas13 napisała:

              > kanuk napisał:
              >
              > > a o bryzolu opowiesz ?
              >
              > Jeśli już bawimy się w skojarzenia to mnie, brizol kojarzy się z podeszwą buta
              > tongue_out
              > - z nazwy - zola - podeszwa wink

              zola -sole -podeszwa albo ryba . z Emilem tez sie kojarzy ta zola .

    • buka007 Re: Bryzol i rumsztyk 18.07.12, 22:25
      No wlasnie!!! I eskalopki jeszcze byöy!!! smile Ale chyba nie z kuraczaka..
      magazyn-kuchnia.pl/magazyn-kuchnia/56,122005,12126540,Eskalopki_z_kurczaka_w_pomidorach,,2.html
      • kanuk Re: Bryzol i rumsztyk 21.07.12, 16:19
        i prega wolowa byla i kotlet pozarski z niewiemczego.
        • qubraq Re: Bryzol i rumsztyk 21.07.12, 16:39
          kanuk napisał:

          > ... i kotlet pozarski z niewiemczego.

          z tego samego co kotlety mielone albo pieczeń "rzemska"... smile
          często bylo w stołówkach ale mi smakowały; przypomniałem sobie: w Sojuzie w knajpach często podawali cos takiego co sie nazywało [rumsztejks] i tez bylo całkiem smaczne smile
          • kanuk Re: Bryzol i rumsztyk 22.07.12, 05:00
            ale np. plackiem ziemniaczanym to sie tak mozna zafasolic ,ze nie wiem.
            takim na pol talerza po zlozeniu ,z wkladkom i smietano. sredniozmineralizowna muszynianka na ratunek jest wtedy poczebna. albo guinness. i obietnica przed samym sobo : sauatka nicejska. i pernod.
            • kanuk Re: Bryzol i rumsztyk 26.07.12, 09:41
              Comber ,cykuta i cynaderki.
              • smutas13 Re: Bryzol i rumsztyk 27.07.12, 19:43
                pomidorowa, schabowy z kapustą, bigos, fasolka po bretońsku i....zasmażka big_grin
              • smutas13 Re: Bryzol i rumsztyk 27.07.12, 19:54
                kanuk napisał:

                > Comber ,cykuta i cynaderki.

                ...no muszę, inaczej się uduszę wink Wszystkie wyrazy napisałeś na "c". Przypomniał mi się dowcip: Jaka powinna być dobra kochanka? Powinna mieć wszystkie cechy na "c"
                Powinna być: cysto, cudzo i cycato wink
                • kanuk Re: Bryzol i rumsztyk 27.07.12, 21:56
                  widze,ze nie taki ze smutasa smutas wink
                  • smutas13 Re: Bryzol i rumsztyk 28.07.12, 06:20
                    kanuk napisał:

                    > widze,ze nie taki ze smutasa smutas wink

                    smile mały kamuflaż smile
                    choziaż...czas. w którym (chyba podświadomie) wybierałam nowy nick, był dla mnie
                    rzeczywiście smutny.
Pełna wersja